1
00:00:02,880 --> 00:00:04,760
Poprzednio…

2
00:00:07,080 --> 00:00:08,800
Bea! Bea!

3
00:00:09,040 --> 00:00:14,360
Onkolog rozpoczął próby kliniczne
z lekiem na raka hormonozależnego.

4
00:00:14,400 --> 00:00:16,360
Musisz zacząć jeszcze dziś.

5
00:00:16,440 --> 00:00:18,600
Rządzisz,
gdy Bea jest w dziurze.

6
00:00:18,640 --> 00:00:20,680
Nie mogę być kozaczką.

7
00:00:20,760 --> 00:00:22,880
- To nie moje!
- Naczelniczko.

8
00:00:22,960 --> 00:00:24,880
- Zamknąć Novak.
- To nie mój towar!

9
00:00:24,920 --> 00:00:28,120
<i>To, co powiedziałam Westfall,
to były bzdury.</i>

10
00:00:28,160 --> 00:00:31,120
<i>Psychologowi wciska się kit,
żeby się odwalił.</i>

11
00:00:31,160 --> 00:00:32,360
Pewnie.

12
00:00:34,440 --> 00:00:36,800
To Tasha Goodwin,
będzie na bloku H-1.

13
00:00:36,840 --> 00:00:40,520
Mam nadzieję, że skuszę cię
świeżym mięskiem…

14
00:00:44,320 --> 00:00:45,920
Kurwa!

15
00:00:45,960 --> 00:00:49,600
- Podejdź z nią bliżej, Boomer.
- Nie, Doreen, proszę!

16
00:00:51,880 --> 00:00:53,080
Zabierz rękę.

17
00:00:53,120 --> 00:00:57,080
- Spieprzyłam sprawę.
- Okazanie litości to nic złego.

18
00:00:58,920 --> 00:01:01,720
W końcu dostałam zgodę
na widzenie dla pary.

19
00:01:02,560 --> 00:01:05,240
::PROJECT HAVEN::
::PREZENTUJE::

20
00:01:43,240 --> 00:01:47,640
<b>WENTWORTH 4
odcinek 6: Dziel i rządź</b>

21
00:01:47,680 --> 00:01:50,600
tłumaczenie: titi®
korekta: loodka

22
00:03:27,880 --> 00:03:31,200
- Panie Jackson…
- Cicho. Wiem, czemu to zrobiłaś.

23
00:03:31,240 --> 00:03:33,840
Co się z tobą stało,
do cholery?!

24
00:03:38,080 --> 00:03:40,360
Witaj z powrotem, Bea!

25
00:03:40,760 --> 00:03:43,680
Jak się dogadujesz z Jacksonem?

26
00:03:43,720 --> 00:03:46,880
Kapitalnie, dziękuję.
Jak ci się zdaje?

27
00:03:46,920 --> 00:03:50,400
Pewnie był wkurwiony,
bo mu wpierdoliłaś.

28
00:03:50,880 --> 00:03:53,640
To jest Tasha.
Właśnie do nas doszła.

29
00:03:53,680 --> 00:03:58,880
Bea to nasza prawdziwa kozaczka,
co oznacza, że będzie cię chronić.

30
00:04:03,040 --> 00:04:06,800
- Co?
- Maxine wszystkim się zajęła?

31
00:04:06,840 --> 00:04:08,320
Wszystko jest w porząsiu.

32
00:04:08,520 --> 00:04:12,560
- Gdzie jest?
- W zabiegowym. Badania hormonalne.

33
00:04:24,360 --> 00:04:28,280
- Jest w obu?
- I w węzłach chłonnych.

34
00:04:28,880 --> 00:04:32,840
Dr Chappell mówiła pani,
że czas gra ogromną rolę.

35
00:04:33,200 --> 00:04:39,040
Niestety przez pani spóźnienie
jest za późno na program lekowy.

36
00:04:39,840 --> 00:04:44,160
Z uwagi na wielkość nowotworu
pani jedyną szansą na przeżycie

37
00:04:44,200 --> 00:04:50,080
jest obustronna mastektomia,
a następnie agresywna chemioterapia.

38
00:05:01,280 --> 00:05:03,960
- No, pytaj.
- Znowu ćpasz?

39
00:05:04,160 --> 00:05:06,080
Widzisz, jakie mam szpile?

40
00:05:06,320 --> 00:05:08,880
- Ja pierdolę, Kaz!
- Musiałam spytać.

41
00:05:14,640 --> 00:05:16,920
Chyba Ferguson mi podłożyła.

42
00:05:17,480 --> 00:05:18,920
Niby po co?

43
00:05:18,960 --> 00:05:21,880
Ktoś to zrobił,
a ona mnie nie lubi.

44
00:05:22,560 --> 00:05:24,360
To nie ona. Jest jedną z nas.

45
00:05:24,400 --> 00:05:27,960
Widzę wreszcie,
jak Smith i Jackson ją wrobili.

46
00:05:33,800 --> 00:05:37,320
- Coś nie tak?
- Nie rozumiem, czemu jej tak ufasz.

47
00:05:37,360 --> 00:05:39,600
Bo ma i dobrą stronę.

48
00:05:40,320 --> 00:05:44,360
Wciąż jesteś najważniejsza.
Tak się cieszę, że wróciłaś.

49
00:05:45,040 --> 00:05:46,400
Witaj w domu.

50
00:06:15,520 --> 00:06:18,600
Myśli, że ją wrobiłam.
Ale nie, przysięgam.

51
00:06:18,640 --> 00:06:19,720
Wiem.

52
00:06:20,200 --> 00:06:23,920
Kobiety odwróciły się od Bei,
gdy ta była w izolatce.

53
00:06:24,280 --> 00:06:27,320
- To prawda.
- Wykorzystaj to.

54
00:06:28,160 --> 00:06:31,280
- Jak?
- Dziel i rządź.

55
00:06:38,720 --> 00:06:41,120
Dam wam placka kartoflanego.

56
00:06:41,440 --> 00:06:44,680
Co jest, kurna? Czego?

57
00:06:44,880 --> 00:06:48,520
- Zamienić słowo.
- Pierdol się! Proszę cię bardzo.

58
00:06:48,560 --> 00:06:53,400
- To było pięć słów.
- Nieważne. Jesteś pokręcona.

59
00:06:53,440 --> 00:06:56,280
Szkoda, miałam ci
powiedzieć komplement.

60
00:06:58,400 --> 00:06:59,600
Serio?

61
00:07:00,840 --> 00:07:02,000
Co?

62
00:07:02,040 --> 00:07:05,120
Jak dla mnie
tworzycie z Maxie świetny zespół.

63
00:07:05,320 --> 00:07:07,240
Ja i Maxine?

64
00:07:07,480 --> 00:07:09,240
W jakim sensie?

65
00:07:10,360 --> 00:07:13,720
Liderka, która nikomu
nie parzy rąk prasowalnicą.

66
00:07:13,760 --> 00:07:16,160
Okazująca litość i zrozumienie.

67
00:07:17,560 --> 00:07:19,800
Maxine ma duże poparcie.

68
00:07:20,680 --> 00:07:22,760
Byłabyś świetną prawą ręką.

69
00:07:23,000 --> 00:07:26,440
Może.
Ale Bea wciąż jest szefową.

70
00:07:34,760 --> 00:07:39,600
Siedziałam przez donos tej brudaski,
a Maxine zjebała sprawę.

71
00:07:42,160 --> 00:07:44,000
Chryste!

72
00:07:44,160 --> 00:07:47,600
Chcę swojej zemsty.
Mam do niej prawo.

73
00:07:47,640 --> 00:07:50,920
Już po ptokach. Rządziła Maxine
i podjęła taką decyzję.

74
00:07:50,960 --> 00:07:53,640
Zmiękła ci rura w tej dziurze.

75
00:07:53,800 --> 00:07:57,600
To przez ćwierkanie
z tą twoją polską dziunią?

76
00:07:57,640 --> 00:08:00,040
- Co?
- Jeśli nie ukarzesz brudaski,

77
00:08:00,080 --> 00:08:02,680
zrobię to ze swoimi chłopakami.

78
00:08:02,920 --> 00:08:04,680
Jebana mać!

79
00:08:05,080 --> 00:08:08,120
Dobra, ale ja wybieram karę.

80
00:08:08,160 --> 00:08:10,680
Ty jej nie tkniesz, jasne?

81
00:08:14,520 --> 00:08:16,720
Okłamałaś mnie co do Maxine.

82
00:08:16,760 --> 00:08:20,160
- Nie. Zrobiła to po swojemu.
- Podkopujecie moją pozycję?

83
00:08:20,200 --> 00:08:23,000
- W jakiej sytuacji mnie stawiasz?
- Przepraszam.

84
00:08:23,720 --> 00:08:25,480
Muszę dowiadywać się od Juice?!

85
00:08:25,520 --> 00:08:26,760
Birdsworth to ty?

86
00:08:27,320 --> 00:08:29,480
- Tak.
- Idź do naczelniczki.

87
00:08:30,640 --> 00:08:33,720
- Natychmiast.
- Dobra, już idę.

88
00:08:40,960 --> 00:08:45,640
- Liz Birdsworth, naczelniczko.
- Dzięki. Siądźmy sobie tam.

89
00:08:46,320 --> 00:08:49,160
- Nie mam kłopotów?
- Nie. Proszę.

90
00:08:51,320 --> 00:08:55,200
Policja prosi nas
o pomoc w sprawie.

91
00:08:55,280 --> 00:08:58,960
Jest podejrzenie zabójstwa,
ale nie ma ciała ofiary.

92
00:08:59,000 --> 00:09:01,320
Potrzebują ogara, nie mnie.

93
00:09:01,360 --> 00:09:02,880
Podejrzanej postawiono zarzuty.

94
00:09:03,160 --> 00:09:08,400
Będzie tu w areszcie i chcemy,
żebyś się z nią zaprzyjaźniła.

95
00:09:08,880 --> 00:09:10,960
Tak, pewnie.

96
00:09:11,080 --> 00:09:14,000
Mam udawać przyjaźń
i wydusić z niej przyznanie.

97
00:09:14,040 --> 00:09:15,720
Policja chce znaleźć ciało.

98
00:09:15,760 --> 00:09:19,400
- Każda wskazówka będzie…
- A ja jestem kapusiem.

99
00:09:19,440 --> 00:09:23,520
„Poprośmy Liz Birdsworth,
ta zawsze strzela z ucha".

100
00:09:23,560 --> 00:09:27,760
Nie! Wybraliśmy cię,
bo byłaś kiedyś opiekunką.

101
00:09:27,880 --> 00:09:30,200
Jesteś lubiana,
kobiety ci ufają.

102
00:09:30,240 --> 00:09:33,480
Długo to nie potrwa,
jeśli to zrobię. Za nic!

103
00:09:34,720 --> 00:09:37,520
Obie wiemy,
co tu robią z kapustami.

104
00:09:39,680 --> 00:09:41,200
Mogę już iść?

105
00:09:42,840 --> 00:09:48,160
Spotkaj się z detektywem Kaplanem,
tylko go wysłuchaj.

106
00:09:49,760 --> 00:09:52,000
Może cię to zainteresuje.

107
00:09:54,240 --> 00:09:56,920
- Dawać ją tu!
- To boli!

108
00:09:56,960 --> 00:10:00,720
Zatkaj dziób
albo dowiesz się, co to ból.

109
00:10:00,960 --> 00:10:03,920
Znów wciśniesz
ten zasrany guzik?

110
00:10:03,960 --> 00:10:06,200
Spróbujemy cię tego oduczyć!

111
00:10:08,720 --> 00:10:11,200
Nie!

112
00:10:16,960 --> 00:10:18,440
Nie!

113
00:10:22,080 --> 00:10:24,160
Pomóż mi!

114
00:10:37,080 --> 00:10:39,240
Fajnie to robić na leżąco.

115
00:10:39,280 --> 00:10:41,200
Na stojaka też nie jest źle.

116
00:10:44,440 --> 00:10:47,560
Nie mogę się doczekać
naszego mieszkanka.

117
00:10:47,600 --> 00:10:49,400
Będzie cudownie.

118
00:10:52,320 --> 00:10:55,760
- Najpierw muszę zdobyć pracę.
- Nic nie wyszło?

119
00:10:56,560 --> 00:11:00,800
Próbuję, ale nikt nie pali się
do zatrudniania więźnia.

120
00:11:00,920 --> 00:11:03,920
Znajoma proponuje mi pokój,
ale…

121
00:11:03,960 --> 00:11:06,720
Co? To świetnie!

122
00:11:06,760 --> 00:11:09,960
Tak sądzisz?
Nie przeszkadzałoby ci to?

123
00:11:10,640 --> 00:11:12,000
<i>Zostało wam pięć minut!</i>

124
00:11:15,280 --> 00:11:17,600
Tylko dopóki nie stanę
na własnych nogach.

125
00:11:17,640 --> 00:11:22,280
Póki to rozwiązanie czasowe,
zgadzam się.

126
00:11:24,960 --> 00:11:28,880
- Joshowi będzie dobrze.
Wielki ogród… - Do zdemolowania.

127
00:11:28,920 --> 00:11:30,440
Ale to świetnie.

128
00:11:30,480 --> 00:11:34,800
Prawda? Zresztą Nash mówi,
że ona uwielbia dzieci.

129
00:11:34,920 --> 00:11:38,360
Chwila, moment,
on się wprowadza do laski?

130
00:11:38,440 --> 00:11:40,240
No i? Ja mu ufam.

131
00:11:40,280 --> 00:11:43,000
- Masz coś z garem czy jak?
- Co?

132
00:11:43,040 --> 00:11:46,440
Nikomu nie możesz ufać!
Nawet własnej siostrze!

133
00:11:46,480 --> 00:11:49,880
Przestań.
Jest masa wiarygodnych ludzi.

134
00:11:49,920 --> 00:11:54,480
Wymień, kurna, jedną osobę,
której można wierzyć!

135
00:11:55,040 --> 00:11:58,240
Na przykład Maxine.
Ufasz jej chyba?

136
00:11:58,560 --> 00:12:02,160
Tak, ale Nash
nie wprowadza się do Maxie.

137
00:12:02,440 --> 00:12:03,800
Nie.

138
00:12:03,840 --> 00:12:08,160
- Boże, jaka jestem durna!
- I co narobiłaś? Wystraszyłaś ją.

139
00:12:08,200 --> 00:12:10,760
- Dzwonię do Nasha.
- Siadaj na dupie!

140
00:12:11,000 --> 00:12:14,560
Miotasz się jak kura bez głowy.
Ogarnij się!

141
00:12:15,160 --> 00:12:17,760
Nie schizuj się
jej doświadczeniami.

142
00:12:20,040 --> 00:12:21,520
Kapusta!

143
00:12:25,640 --> 00:12:27,960
Wsadź se, kapusiu!

144
00:12:29,360 --> 00:12:33,680
Kapuś! Kapuś!

145
00:12:40,040 --> 00:12:41,440
Dość tego!

146
00:12:45,080 --> 00:12:47,200
Już dobrze.

147
00:12:47,240 --> 00:12:50,000
Przestały. Jesteś bezpieczna.

148
00:12:57,880 --> 00:12:59,480
Która to zrobiła?

149
00:13:01,640 --> 00:13:03,160
Ja.

150
00:13:05,840 --> 00:13:10,480
<i>Uwaga, koniec czasu wolnego.</i>

151
00:13:10,560 --> 00:13:13,640
<i>Osadzone, wracać do cel.</i>

152
00:13:14,560 --> 00:13:18,360
Koniec wyjścia!
Wracajcie do cel.

153
00:13:19,560 --> 00:13:21,840
Szybko albo was pozamykam!

154
00:13:32,720 --> 00:13:34,480
I co z nią?

155
00:13:34,520 --> 00:13:37,680
Płakała, aż usnęła.
Biedactwo.

156
00:13:42,120 --> 00:13:43,720
Jak mogłaś?

157
00:13:44,560 --> 00:13:46,240
Za łamanie zasad się płaci.

158
00:13:46,280 --> 00:13:49,560
Broniła się przed gwałtem,
na litość świętą!

159
00:13:49,600 --> 00:13:51,320
Włosy odrastają.

160
00:13:52,440 --> 00:13:57,160
- Te kary dla donosicieli są głupie.
- Naprawdę?

161
00:13:57,200 --> 00:14:01,640
Tak. Powiedzmy w końcu prawdę,
no nie, Liz?

162
00:14:02,520 --> 00:14:06,280
Mogła skończyć gorzej,
z poparzonymi dłońmi.

163
00:14:06,320 --> 00:14:09,680
Zapobiegłam okaleczeniu jej
na całe życie.

164
00:14:14,080 --> 00:14:15,760
Widzę, że się o nią martwisz,

165
00:14:15,800 --> 00:14:20,360
więc miej na nią oko,
dopóki wszystkiego nie zakuma.

166
00:14:20,960 --> 00:14:22,240
Jasne.

167
00:14:23,200 --> 00:14:26,840
- Co ta Maxine się tak grzebie?
- Nie wiem.

168
00:14:33,040 --> 00:14:38,600
Dor, chyba masz rację.
Max nie poparzyłaby mi rąk, co nie?

169
00:14:48,840 --> 00:14:52,200
Liz mówiła, że jesteś
w zabiegowym. Gdzie byłaś?

170
00:14:52,240 --> 00:14:55,400
W szpitalu na badaniach.
Nie będę o tym mówić.

171
00:14:55,800 --> 00:14:58,560
- I jak poszło?
- Dobrze.

172
00:14:59,320 --> 00:15:02,880
- Co będzie dalej?
- Rozważają różne możliwości.

173
00:15:03,000 --> 00:15:06,400
- Jakie na przykład?
- Serio, nie chcę o tym gadać.

174
00:15:07,160 --> 00:15:10,960
- Zgoda. Na pewno wszystko dobrze?
- Tak, nic mi nie jest.

175
00:15:11,000 --> 00:15:13,800
- Jak było w dziurze?
- Miło.

176
00:15:13,840 --> 00:15:16,520
Co z tą nową?
Miałaś się tym zająć.

177
00:15:16,560 --> 00:15:19,560
- Ale co?
- Litości, dziewczyno!

178
00:15:19,600 --> 00:15:23,440
Miałaś utrzymywać porządek,
nie bawić się w dobrą mamę.

179
00:15:23,480 --> 00:15:26,640
Nikt chyba nie ucierpiał,
gdy dałam jej upomnienie?

180
00:15:26,680 --> 00:15:31,080
Tylko Lucy dyszała zemstą
i musiałam zrobić to, co ty powinnaś.

181
00:15:35,560 --> 00:15:38,920
Conway wróciła. Kopie jej badań
są w dziale medycznym.

182
00:15:39,640 --> 00:15:43,080
- Można na słówko?
- Proszę. Ty zostań.

183
00:15:49,120 --> 00:15:54,440
Dzisiejsze zajście na spacerniaku
było karą za włączenie alarmu.

184
00:15:55,520 --> 00:15:57,520
To dla nich donosicielstwo.

185
00:15:57,600 --> 00:16:00,320
- To chyba nie fair?
- Taki mają system.

186
00:16:01,760 --> 00:16:05,400
Osadzeni w męskim więzieniu
sami rozwiązują swoje problemy.

187
00:16:05,440 --> 00:16:08,560
Tu są jak stado,
szczekają, jak każe kozaczka.

188
00:16:08,600 --> 00:16:10,520
Powinniśmy to ukrócić.

189
00:16:10,560 --> 00:16:14,280
Liderka trzymająca je w ryzach
to dobra rzecz.

190
00:16:14,320 --> 00:16:17,880
Na przykład Smith bardzo ostro
rozprawia się z narkotykami.

191
00:16:17,920 --> 00:16:20,360
Dobrze mieć
współpracującą pośredniczkę.

192
00:16:23,280 --> 00:16:26,480
Wszystko już dobrze, z Dor też.
Czujemy się świetnie.

193
00:16:26,600 --> 00:16:28,640
Odbierz, błagam!

194
00:16:29,600 --> 00:16:32,520
<i>Dodzwoniłeś się do Nasha,
zostaw wiadomość.</i>

195
00:16:32,560 --> 00:16:35,280
To ja.
Muszę z tobą porozmawiać.

196
00:16:35,320 --> 00:16:39,000
Dziś już nie mogę,
ale zadzwonię jutro po śniadaniu.

197
00:16:39,160 --> 00:16:43,920
Kocham cię i tęsknię
za tobą i Joshem. Pa.

198
00:16:57,720 --> 00:17:02,520
<i>Uwaga osadzone,
proszę przejść do sali widzeń.</i>

199
00:17:08,040 --> 00:17:09,640
Proszę wejść.

200
00:17:18,200 --> 00:17:20,160
Dzięki, że przyszedłeś.

201
00:17:22,320 --> 00:17:26,080
Nikt tu nic nie wie,
Gary, więc… proszę cię.

202
00:17:29,360 --> 00:17:31,960
Pewnie potrzebujesz
pieniędzy na lekarza?

203
00:17:32,000 --> 00:17:34,440
- Kochanie, nie.
- Nie.

204
00:17:34,760 --> 00:17:37,360
Cokolwiek potrzebujesz,
zapłacę za to.

205
00:17:39,840 --> 00:17:43,760
Bardzo hojna decyzja,
ale to nie jest koniecznie.

206
00:17:43,960 --> 00:17:46,680
Więc po co mnie tu zaprosiłaś?

207
00:17:51,720 --> 00:17:55,120
Jest coś,
o co chcę cię poprosić.

208
00:17:58,000 --> 00:18:02,320
- To dość poważna choroba i mogę…
- O nie.

209
00:18:02,360 --> 00:18:04,280
Nie rób mi tu scen.

210
00:18:05,560 --> 00:18:09,560
Porozmawiaj, proszę,
z siostrą i…

211
00:18:10,120 --> 00:18:13,120
poproś o zrealizowanie
naszej umowy.

212
00:18:13,760 --> 00:18:15,120
Żartujesz sobie?

213
00:18:17,000 --> 00:18:20,320
Chciała przecież dziecka
i jeśli nadal chce…

214
00:18:20,360 --> 00:18:21,960
Bóg cię opuścił?

215
00:18:22,560 --> 00:18:26,800
Zapomniałaś, że prawie
zadźgałaś mnie nożyczkami?

216
00:18:27,360 --> 00:18:30,320
Rachel uważa cię za świra.

217
00:18:33,960 --> 00:18:37,760
Myślałam,
że jeśli ty mi wybaczysz…

218
00:18:37,960 --> 00:18:39,360
to ona też.

219
00:18:39,520 --> 00:18:42,680
Chyba mózg ci się
zlasował od hormonów,

220
00:18:42,720 --> 00:18:45,440
bo zachowujesz się
jak głupia blondynka.

221
00:18:45,480 --> 00:18:48,320
- Gary, nie…
- Słuchaj.

222
00:18:48,680 --> 00:18:53,520
Zapłacę za leczenie.
Wyślij mi dane, ale na tym koniec.

223
00:18:53,560 --> 00:18:57,240
Nigdy więcej do mnie nie dzwoń.

224
00:18:57,280 --> 00:18:58,840
Gary, proszę…

225
00:19:08,280 --> 00:19:11,480
Ten dupek to zapewne
twój były partner?

226
00:19:12,040 --> 00:19:14,840
Wszystko dobrze?
Słyszałam, jak z tobą mówił.

227
00:19:14,880 --> 00:19:17,640
Ty i twój gang mówicie gorzej.

228
00:19:17,800 --> 00:19:20,000
To prawda.

229
00:19:20,200 --> 00:19:22,160
To się już nie powtórzy.

230
00:19:25,160 --> 00:19:29,320
Chyba dopiero dziś
udało mi się…

231
00:19:30,160 --> 00:19:32,680
zobaczyć w tobie kobietę.

232
00:19:33,400 --> 00:19:35,440
Czyli Gary mi się przysłużył?

233
00:19:35,480 --> 00:19:37,640
Chcę się z tobą pogodzić.

234
00:19:37,720 --> 00:19:40,800
Możesz w razie potrzeby
liczyć na moje wsparcie.

235
00:19:40,840 --> 00:19:42,880
Niby że mu spuścisz wpierdol?

236
00:19:42,920 --> 00:19:46,520
Mam jeszcze swoje kontakty
na wolności.

237
00:19:46,760 --> 00:19:48,280
Dziękuję…

238
00:19:48,440 --> 00:19:50,040
ale nie.

239
00:19:52,480 --> 00:19:56,000
Kaz, a propos tego,
co powiedziałaś Maxine…

240
00:19:56,360 --> 00:19:58,240
…i chciała mojej pomocy!

241
00:19:58,440 --> 00:20:00,840
Uwierzycie?
Wszędzie faceci zdradzają!

242
00:20:00,880 --> 00:20:02,080
Syzyfowa praca.

243
00:20:02,120 --> 00:20:05,000
Tylko po co pomagać
dziewczynie od Smith?

244
00:20:05,040 --> 00:20:07,960
Zauważyłaś wczoraj na spacerniaku
jej reakcję?

245
00:20:08,440 --> 00:20:10,600
Tak. Chroniła tę małą.

246
00:20:10,720 --> 00:20:13,080
Słabnie jej wiara w Beę.

247
00:20:13,120 --> 00:20:15,480
Teraz na pewno
potrzebuje przyjaciół.

248
00:20:25,440 --> 00:20:27,120
Witam, pani Birdsworth.

249
00:20:30,640 --> 00:20:33,720
Don Kaplan, wydział zabójstw.
Nie miej mi za złe.

250
00:20:33,760 --> 00:20:37,680
Wiem, kim pan jest, i mówiłam już,
że nie jestem zainteresowana.

251
00:20:37,880 --> 00:20:41,560
- Dobrze, Elizabeth…
- Liz. Nie znoszę swojego imienia.

252
00:20:42,320 --> 00:20:44,120
W porządku, Liz.

253
00:20:44,280 --> 00:20:49,280
Proszę tylko o chwilę uwagi.
Dobrze? Usiądź.

254
00:20:50,720 --> 00:20:54,560
Czemu pan chciał mnie widzieć?
Zdania nie zmienię.

255
00:20:54,600 --> 00:20:55,800
Dobrze.

256
00:20:58,360 --> 00:21:00,080
Masz dzieci?

257
00:21:00,120 --> 00:21:03,520
Tak. 19-letnią córkę
i 14-letniego syna.

258
00:21:04,200 --> 00:21:07,160
Na pewno tęsknisz
i chcesz już stąd wyjść.

259
00:21:07,200 --> 00:21:08,920
Masz pan ciut racji.

260
00:21:11,600 --> 00:21:13,120
Znasz ją?

261
00:21:13,440 --> 00:21:15,800
Gdzieś ją widziałam, ale gdzie?

262
00:21:15,960 --> 00:21:19,800
Sonia Stevens, odziedziczyła po mężu
imperium kosmetyczne.

263
00:21:20,160 --> 00:21:23,200
Podejrzewamy,
że nie o kosmetyki tam chodziło.

264
00:21:23,240 --> 00:21:25,760
Za kilka dni dowiesz się sama.

265
00:21:25,920 --> 00:21:28,480
Oskarżamy ją
o zabójstwo przyjaciółki.

266
00:21:28,880 --> 00:21:32,520
I mam z niej wydobyć,
gdzie ukryła zwłoki?

267
00:21:33,880 --> 00:21:38,160
Ta sprawa może mieć
ważny dla ciebie aspekt.

268
00:21:38,200 --> 00:21:41,040
Ofiara osierociła dzieci.

269
00:21:41,400 --> 00:21:44,480
Gdy nie ma ciała,
nie mogą jej opłakiwać.

270
00:21:44,680 --> 00:21:46,240
To okropne.

271
00:21:47,640 --> 00:21:49,720
Odzyskasz swoje dzieci.

272
00:21:49,760 --> 00:21:54,840
Jeśli nam pomożesz,
może to być szybciej, niż sądzisz.

273
00:21:54,880 --> 00:21:58,760
- Jak to?
- Zawarliśmy umowę z prokuratorem.

274
00:21:58,800 --> 00:22:01,200
Mogłabyś być natychmiast
zwolniona warunkowo.

275
00:22:04,120 --> 00:22:06,560
Ale musiałabym
zeznawać w sądzie.

276
00:22:06,600 --> 00:22:11,120
Nie śpiesz się z decyzją.
Przyjdzie na to czas.

277
00:22:11,160 --> 00:22:15,480
Na razie tylko się zastanów.
Nic więcej.

278
00:22:15,520 --> 00:22:20,000
Zrozumiem, jeśli odmówisz.
Więcej mnie nie zobaczysz.

279
00:22:24,560 --> 00:22:26,920
Miło mi było cię poznać.

280
00:22:44,400 --> 00:22:47,760
Cześć, Tasha.
Widzę, że nie jadłaś śniadania.

281
00:22:48,360 --> 00:22:50,000
Pewnie jesteś głodna.

282
00:22:51,240 --> 00:22:52,440
Nie bardzo.

283
00:22:54,120 --> 00:22:58,440
Boisz się wychodzić,
bo osadzone dałyby ci popalić?

284
00:22:59,760 --> 00:23:01,840
To nie fair, co cię spotkało.

285
00:23:02,800 --> 00:23:04,960
Winną powinno się ukarać.

286
00:23:08,760 --> 00:23:11,960
Powiedz, kto to zrobił,
a pomogę ci.

287
00:23:14,120 --> 00:23:15,600
Niby jak?

288
00:23:17,000 --> 00:23:21,400
Przenieślibyśmy cię na chroniony.
Tam cię nie dorwą.

289
00:23:27,840 --> 00:23:30,560
Sama to sobie zrobiłam.

290
00:23:31,040 --> 00:23:32,760
Wiem, że nie.

291
00:23:34,080 --> 00:23:37,160
Bea Smith to zrobiła, prawda?

292
00:23:39,400 --> 00:23:41,080
Po co pan przyszedł?

293
00:23:42,280 --> 00:23:43,960
Sprawdzałem, co z nią.

294
00:23:44,880 --> 00:23:48,160
Już jestem,
więc jest bezpieczna.

295
00:23:48,440 --> 00:23:51,600
Dobrze.
To na razie.

296
00:23:53,800 --> 00:23:56,400
- Czego chciał?
- Nie wiem.

297
00:23:56,720 --> 00:23:59,440
Nie gadaj z klawiszami,
słyszysz?

298
00:23:59,960 --> 00:24:02,080
- Idziemy na dwór.
- Nie!

299
00:24:02,400 --> 00:24:05,440
Odrosną ci włosy,
a one dadzą ci spokój.

300
00:24:05,480 --> 00:24:07,880
Ale do tego czasu się
nie chowaj.

301
00:24:08,600 --> 00:24:09,960
Będzie dobrze.

302
00:24:12,240 --> 00:24:14,360
- Kupić czipsy?
- No.

303
00:24:16,240 --> 00:24:19,520
Kup sobie jakieś herbatniki,
musisz być głodna.

304
00:24:19,560 --> 00:24:21,120
Na mój rachunek.

305
00:24:24,440 --> 00:24:27,200
- Mam dla ciebie te informacje.
- Szybka jesteś.

306
00:24:27,240 --> 00:24:30,160
- Ktoś sprawdził skrzynkę na listy.
- I co?

307
00:24:30,520 --> 00:24:34,200
Twój facet i dziecko mieszkają
z laską, też z dzieckiem.

308
00:24:34,320 --> 00:24:35,520
Już?

309
00:24:35,640 --> 00:24:38,720
Według moich ludzi
to szczęśliwa rodzinka.

310
00:24:38,920 --> 00:24:42,600
- Jak się nazywa?
- Listy przychodzą na Mirandę Watson.

311
00:24:44,520 --> 00:24:46,960
- Jesteś pewna?
- Znasz ją?

312
00:24:48,240 --> 00:24:52,640
To była dziewczyna Nasha.
Mają razem dzieciaka.

313
00:25:00,640 --> 00:25:03,760
<i>- Kotku!
- Nie kotkuj mi, kutafonie.</i>

314
00:25:03,800 --> 00:25:06,080
<i>- Ale co…?
- Okłamałeś mnie!</i>

315
00:25:06,120 --> 00:25:09,320
Mówiłeś, że mieszkasz u koleżanki,
a to twoja była, Miranda.

316
00:25:09,360 --> 00:25:13,320
<i>- Dor, nie mogę…
- Wytłumacz się, i to sensownie!</i>

317
00:25:13,360 --> 00:25:17,200
<i>- To nie na telefon, przyjadę.
- Nie, powiedz mi teraz!</i>

318
00:25:17,880 --> 00:25:19,880
Anderson!

319
00:25:20,200 --> 00:25:22,960
Koniec telefonów na dziś.
Uspokój się.

320
00:25:23,000 --> 00:25:25,000
Jutro sobie zadzwonisz.

321
00:25:26,840 --> 00:25:30,920
Co do Tashy,
próbuję ją tylko chronić.

322
00:25:30,960 --> 00:25:32,600
Nie może pan.

323
00:26:07,560 --> 00:26:08,800
Mam coś dla ciebie.

324
00:26:09,000 --> 00:26:12,240
- Nie będzie ci zimno w głowę.
- Dziękuję.

325
00:26:16,120 --> 00:26:17,440
Zawiążę ci.

326
00:26:20,680 --> 00:26:21,920
Co ci się stało w szyję?

327
00:26:24,120 --> 00:26:26,960
Zamknęli mnie
i próbowałam się powiesić.

328
00:26:27,120 --> 00:26:28,680
Nie udało się.

329
00:26:32,760 --> 00:26:34,280
Fajnie wygląda.

330
00:26:39,280 --> 00:26:42,760
Pewnie cię
to wszystko przytłacza.

331
00:26:44,480 --> 00:26:48,720
Boję się, że zrobię coś nie tak.
Znów popełnię błąd.

332
00:26:48,880 --> 00:26:53,080
Wyobrażam sobie.
Więzienie jest jak pole minowe.

333
00:26:53,600 --> 00:26:56,400
Boję się i strażników,
i więźniarek.

334
00:26:56,480 --> 00:26:58,600
Między młotem a kowadłem.

335
00:26:59,280 --> 00:27:02,120
Oba chcą cię zgnieść.

336
00:27:04,280 --> 00:27:09,640
Gdy masz już łatkę kapusia,
nikt się tu z tobą nie zaprzyjaźni.

337
00:27:09,680 --> 00:27:11,440
Doreen się mną opiekuje.

338
00:27:11,480 --> 00:27:13,760
Tak? Jakoś jej nie widzę.

339
00:27:14,120 --> 00:27:15,800
Gdzieś pobiegła.

340
00:27:16,640 --> 00:27:20,680
Rozumiem ją.
Nie chce być widziana z tobą.

341
00:27:21,040 --> 00:27:22,600
Pan Stewart jest miły.

342
00:27:22,640 --> 00:27:26,240
On?
Strażnicy są gorsi od glin.

343
00:27:27,080 --> 00:27:30,200
Gdy szukasz u nich ochrony,
wykorzystają to, co wiesz,

344
00:27:30,240 --> 00:27:32,040
i rzucą na pożarcie.

345
00:27:32,080 --> 00:27:35,040
- Nienawidzę psów.
- Nie można im wierzyć.

346
00:27:36,720 --> 00:27:38,360
Nie wiem, co mam robić.

347
00:27:45,440 --> 00:27:47,640
Może masz choć krótki wyrok?

348
00:27:47,960 --> 00:27:51,440
- Siódemkę.
- Chryste!

349
00:27:54,120 --> 00:27:58,200
<i>Wiem, pewnie ci się wydaje,
że to całe życie.</i>

350
00:27:58,720 --> 00:28:01,480
Musisz czuć się bardzo samotna.

351
00:28:01,520 --> 00:28:06,760
Daleko od domu, bez przyjaciół,
rodziny i wsparcia.

352
00:28:06,800 --> 00:28:09,640
<i>Ty skurwiała kapusto!</i>

353
00:28:09,880 --> 00:28:15,160
<i>Ale za jakiś czas
Lucy zainteresuje się kimś innym.</i>

354
00:28:18,040 --> 00:28:19,960
Do tego czasu musisz…

355
00:28:21,000 --> 00:28:22,360
czekać.

356
00:28:22,800 --> 00:28:25,520
Już nie jest taką świeżynką!

357
00:28:28,960 --> 00:28:32,120
Kotuś, czemu chodzisz sama?

358
00:28:32,160 --> 00:28:35,160
Wiesz, że to niebezpieczne.
Chodź na telewizję.

359
00:28:35,200 --> 00:28:37,320
- Czipsy, cudnie!
- Boomer! - Czego?

360
00:28:37,360 --> 00:28:40,600
- Dobrze się czujesz?
- Spoko. - Ona, nie ty.

361
00:28:40,640 --> 00:28:44,520
<i>„Przeciw zbrodni",
zadzwoń do nas.</i>

362
00:28:47,840 --> 00:28:50,080
- Najlepsze herbatniki…
- Cicho.

363
00:28:50,120 --> 00:28:53,320
<i>- Chcę tego posłuchać.
- …dzieci żarliwie proszą.</i>

364
00:28:53,360 --> 00:28:57,600
<i>Wraz z bratem proszę osobę,
która to zrobiła:</i>

365
00:28:57,640 --> 00:29:00,920
<i>proszę, powiedz,
gdzie jest nasza mama.</i>

366
00:29:00,960 --> 00:29:02,320
Biedactwo.

367
00:29:02,360 --> 00:29:07,360
<i>Okropna jest myśl,
że nasza mama leży gdzieś, sama.</i>

368
00:29:09,080 --> 00:29:14,240
<i>Błagam każdego, kto coś wie,
pomóżcie nam.</i>

369
00:29:14,480 --> 00:29:17,680
<i>Jeśli masz jakieś informacje,
zadzwoń do „Przeciw zbrodni".</i>

370
00:29:23,920 --> 00:29:26,440
To od twojej odwiedzającej.

371
00:29:29,560 --> 00:29:30,760
Super.

372
00:29:30,800 --> 00:29:34,280
- Masz to?
- Sama o to prosiłaś, dobra?

373
00:29:35,320 --> 00:29:36,880
Dzień dobry, Bea.

374
00:29:40,600 --> 00:29:43,280
- Co ci dała Kaz?
- Sama zobacz.

375
00:29:45,840 --> 00:29:48,280
Co ty?
Zwróciłaś się o to do Kaz?!

376
00:29:48,320 --> 00:29:52,280
Cholera, nie mogłam poprosić Franky
i ty też nic byś nie zrobiła.

377
00:29:52,320 --> 00:29:54,440
- Co?
- Zignorowałaś mnie.

378
00:29:54,480 --> 00:29:56,880
Mówiłaś, że to paranoja,
i patrz!

379
00:29:56,960 --> 00:29:59,440
Nie chodź więcej do Kaz, jasne?

380
00:30:02,960 --> 00:30:04,640
Jebana mać!

381
00:30:04,760 --> 00:30:05,960
Proszę!

382
00:30:07,800 --> 00:30:09,920
Miło cię znów widzieć.

383
00:30:11,600 --> 00:30:15,600
Przemyślałaś moją ofertę
czy tylko lubisz moje towarzystwo?

384
00:30:15,800 --> 00:30:19,080
Przymilać to ty się potrafisz.

385
00:30:19,240 --> 00:30:21,000
Staram się, jak mogę.

386
00:30:22,320 --> 00:30:26,040
Dzieciaki wczoraj w wiadomościach
to te, o których mówiłeś?

387
00:30:26,080 --> 00:30:27,200
Owszem.

388
00:30:27,240 --> 00:30:31,440
Nie wspomniano o Soni Stevens,
ale czuję, że to ta sama sprawa.

389
00:30:31,480 --> 00:30:33,600
Przeczucia cię nie mylą.

390
00:30:33,920 --> 00:30:36,920
Będziesz umiała to zrobić.
Wiem na pewno.

391
00:30:36,960 --> 00:30:38,720
W ogóle się na tym nie znam.

392
00:30:38,800 --> 00:30:43,200
Chcę im pomóc
i szybciej stąd wyjść, ale…

393
00:30:43,400 --> 00:30:45,080
Co cię powstrzymuje?

394
00:30:45,120 --> 00:30:48,880
Szczerze, to mam po uszy
taplania się w cudzym gównie.

395
00:30:49,480 --> 00:30:53,120
Co będzie, jeśli coś się nie uda
i babka się na mnie zemści?

396
00:30:53,160 --> 00:30:55,800
Ja nadstawiam karku, nie ty.

397
00:30:55,840 --> 00:30:59,600
Nie będziesz sama.
Będę przy tobie cały czas.

398
00:31:01,520 --> 00:31:05,600
O każdej porze
służę ci pomocą. Obiecuję.

399
00:31:16,720 --> 00:31:18,080
Gdzie Josh?

400
00:31:18,800 --> 00:31:21,320
- Z Mirandą.
- Wykurwiście!

401
00:31:21,360 --> 00:31:24,720
Lepiej mnie szybko przekonaj,
żebym stąd nie wyszła.

402
00:31:26,000 --> 00:31:27,880
Mia jest autystyczna.

403
00:31:29,280 --> 00:31:31,400
- Kto?
- Moja córka.

404
00:31:31,640 --> 00:31:33,960
Przynajmniej tak ją diagnozują.

405
00:31:34,400 --> 00:31:36,480
- Nash…
- Wiem.

406
00:31:36,520 --> 00:31:40,760
Musieliśmy się nią zająć z Mirandą,
potrzebowała mojej pomocy.

407
00:31:40,840 --> 00:31:45,000
Wyszło przy okazji, że ma wolny pokój
i pomożemy sobie wzajemnie.

408
00:31:47,320 --> 00:31:49,480
Czemu nie powiedziałeś mi
od razu?

409
00:31:49,520 --> 00:31:53,120
Sam dopiero się dowiedziałem.
I nie chciałem psuć wspólnych chwil.

410
00:31:53,160 --> 00:31:55,560
Nie podobają mi się kłamstwa.

411
00:31:55,600 --> 00:31:59,280
A jeśli tak masz teraz żyć,
to wiele zmienia.

412
00:31:59,320 --> 00:32:02,400
Josh pomyśli, że należy
do tamtej rodziny - a gdzie ja?

413
00:32:02,440 --> 00:32:06,000
- Spokojnie, nic się nie dzieje.
- Tęsknię za nim!

414
00:32:06,280 --> 00:32:07,880
Brak mi Josha.

415
00:32:08,240 --> 00:32:12,600
Nie wiem, czy jest szczęśliwy,
głodny, czy ma sucho…

416
00:32:12,640 --> 00:32:14,400
Nic nie wiem!

417
00:32:14,680 --> 00:32:16,600
I to strasznie boli.

418
00:32:16,640 --> 00:32:18,000
Wszystko jest dobrze.

419
00:32:19,080 --> 00:32:22,440
Joshowi nic nie jest.
Dobrze się o niego staram.

420
00:32:23,360 --> 00:32:26,520
Uwierz,
że to najlepsze wyjście.

421
00:32:27,280 --> 00:32:29,560
Muszę to jeszcze przemyśleć.

422
00:33:06,560 --> 00:33:07,760
Liz?!

423
00:33:07,960 --> 00:33:09,280
Booms?

424
00:33:09,680 --> 00:33:11,440
Gdzie są wszyscy?

425
00:33:26,520 --> 00:33:28,640
Kurwa!

426
00:34:15,480 --> 00:34:18,080
Widziałaś Tashę?
Nie wiesz, gdzie jest?

427
00:34:18,120 --> 00:34:21,160
Widziałaś ją?
Ktoś musiał ją widzieć!

428
00:34:58,720 --> 00:35:02,920
Boże, to straszne. Biedactwo!
Gdzie teraz jest?

429
00:35:02,960 --> 00:35:05,560
Na psychiatrycznym,
z lekarzami.

430
00:35:05,600 --> 00:35:08,480
- Wyjdzie z tego?
- Siostra Radcliffe mówi, że tak.

431
00:35:08,640 --> 00:35:11,760
Szlag, żeby ci Świruska
robiła sztuczne oddychanie…

432
00:35:11,800 --> 00:35:14,240
Pewnie myślała,
że jest już w piekle.

433
00:35:14,280 --> 00:35:17,400
Ona ją uratowała!
Ja bym nie wiedziała, co robić.

434
00:35:17,440 --> 00:35:18,920
Nie sądziłam, że tak z nią źle.

435
00:35:18,960 --> 00:35:23,520
- Jestem okropna.
- To nie twoja wina. - A czyja?

436
00:35:23,560 --> 00:35:27,560
Są różne opinie, również taka,
że Bea nie powinna jej karać.

437
00:35:27,600 --> 00:35:30,880
Gdyby jej odpuściła jak ty,
nic by się nie stało.

438
00:35:30,920 --> 00:35:33,760
- Za późno, by coś zrobić.
- Fakt.

439
00:35:33,800 --> 00:35:36,760
- Booms, powiedz coś.
- Co?

440
00:35:38,800 --> 00:35:42,560
- Myślałyśmy z Boomer,
żebyś przejęła stery. - Właśnie.

441
00:35:42,600 --> 00:35:45,360
Oby to nie doszło do Bei.

442
00:35:45,400 --> 00:35:48,280
Za nic.
Nie chcę się tym obciążać.

443
00:35:48,320 --> 00:35:51,200
Byłabyś świetna.
Razem ze mną.

444
00:35:51,240 --> 00:35:53,120
Ty i ja, kumasz?

445
00:35:53,160 --> 00:35:56,560
- Spróbuj. - Pewnie.
- Wszystkie myślą, że byłabyś lepsza.

446
00:35:56,600 --> 00:35:58,640
Pomyśl o tym. Czemu nie?

447
00:35:58,680 --> 00:36:00,480
Bo mam raka.

448
00:36:04,040 --> 00:36:06,760
- Mówiłaś, że nic tam nie ma.
- Wybacz.

449
00:36:07,240 --> 00:36:10,720
- Co się stało?
- Znalazłam guz w piersi.

450
00:36:12,680 --> 00:36:15,000
- Gdzie Bea?
- Nie wiem.

451
00:36:15,040 --> 00:36:16,480
Dobre pytanie.

452
00:36:16,720 --> 00:36:19,240
- Wie o Tashy?
- Tak.

453
00:36:26,000 --> 00:36:27,520
Kurza twarz.

454
00:37:36,200 --> 00:37:38,200
Za bardzo na nią naciskałem.

455
00:37:38,800 --> 00:37:42,280
Nie wiedziałeś,
że ma tak słabą psychikę.

456
00:37:42,320 --> 00:37:44,640
Postawiłem ją
w sytuacji bez wyjścia.

457
00:37:44,800 --> 00:37:48,480
- Anderson mnie ostrzegała.
- Robiłeś, co do ciebie należało.

458
00:37:50,040 --> 00:37:51,520
To było zbyt pochopne.

459
00:37:52,400 --> 00:37:55,760
Próbowałeś ją tylko chronić.

460
00:37:59,120 --> 00:38:03,080
Miałam panią uprzedzić.
Przyjechała ta skandalistka.

461
00:38:28,320 --> 00:38:32,320
Dziewczyny, chciałabym
wznieść toast za Joan.

462
00:38:35,000 --> 00:38:36,840
Świetna robota.

463
00:38:37,040 --> 00:38:40,360
Wiwat Joan!
Ocaliła młodą kobietę!

464
00:38:42,520 --> 00:38:45,040
My, kobiety,
wzajemnie o siebie dbamy.

465
00:38:45,080 --> 00:38:46,560
Oczywiście nie stałoby się to,

466
00:38:46,600 --> 00:38:50,120
gdyby Smith
nie narzuciła durnych reguł.

467
00:38:50,160 --> 00:38:53,600
- Pewnie, że nie!
- Chyba nie tylko my tak myślimy.

468
00:38:53,800 --> 00:38:57,440
Chodzą plotki o możliwym
przejęciu władzy.

469
00:38:58,200 --> 00:39:00,520
- Przez…?
- Conway.

470
00:39:00,640 --> 00:39:02,200
Moje panie!

471
00:39:09,280 --> 00:39:11,400
Idę do kibla.

472
00:39:14,120 --> 00:39:15,880
Proszę wejść.

473
00:39:17,760 --> 00:39:19,320
Birdsworth!

474
00:39:25,560 --> 00:39:27,280
To jest Sonia Stevens.

475
00:39:28,360 --> 00:39:31,880
Będzie na twoim bloku.
Pomóż się jej zadomowić.

476
00:39:31,920 --> 00:39:34,680
- Liz się tobą zajmie.
- Dziękuję, Elizabeth.

477
00:39:36,720 --> 00:39:40,360
Pamiętaj o formularzu widzeń,
żebyś mogła spotkać się z rodziną.

478
00:39:40,400 --> 00:39:43,640
- Mój mąż zmarł.
- Nie masz dzieci?

479
00:39:43,680 --> 00:39:46,360
Na szczęście
udało mi się tego uniknąć.

480
00:39:46,400 --> 00:39:48,400
Chodźmy więc.

481
00:39:51,520 --> 00:39:53,240
Zamawiam buty.

482
00:39:58,400 --> 00:40:00,560
Przekaże mu pani, że to zrobię?

483
00:40:09,200 --> 00:40:10,400
Mogę wejść?

484
00:40:12,160 --> 00:40:13,800
Przecież już weszłaś.

485
00:40:15,840 --> 00:40:18,040
Doszły do mnie plotki.

486
00:40:19,200 --> 00:40:22,120
- Jakie?
- Że chcesz przejąć pałeczkę.

487
00:40:23,640 --> 00:40:24,960
Prawda to?

488
00:40:26,280 --> 00:40:29,160
Nie wierzę,
że mnie o to pytasz.

489
00:40:29,840 --> 00:40:32,000
Wolę zapytać u źródła.

490
00:40:32,880 --> 00:40:35,560
Byłam kiedyś
wobec ciebie nielojalna?

491
00:40:36,600 --> 00:40:40,600
Choć nie pasują mi twoje decyzje,
nie wystąpiłabym przeciw tobie.

492
00:40:40,640 --> 00:40:43,240
I to jeszcze za twymi plecami?!

493
00:40:43,320 --> 00:40:47,000
- Sprawdzałam tylko.
- Wparowałaś tu i mnie oskarżasz!

494
00:40:47,040 --> 00:40:51,520
- Uspokój się. - Odłożyłam leczenie,
żeby cię zastąpić.

495
00:40:51,560 --> 00:40:53,760
- Wszystko z lojalności!
- I dobrze.

496
00:40:53,800 --> 00:40:57,520
Niedobrze, jest za późno!
Teraz amputują mi piersi!

497
00:41:00,800 --> 00:41:04,080
Przepraszam, Maxine, ja nie…

498
00:41:05,040 --> 00:41:06,960
nie miałam pojęcia.

499
00:41:08,120 --> 00:41:09,320
Nie.

500
00:41:10,720 --> 00:41:12,840
Ale mleko się rozlało.

501
00:41:29,160 --> 00:41:31,600
Dzięki,
że była pani dziś tak miła.

502
00:41:32,360 --> 00:41:36,160
Dobrze mieć szefa,
który się troszczy.

503
00:41:45,880 --> 00:41:47,080
Dobranoc, Vero.

504
00:42:00,880 --> 00:42:02,600
Co my jemy?

505
00:42:14,920 --> 00:42:16,120
Tylko to.

506
00:42:16,760 --> 00:42:18,800
Pizzy nie chcę.

507
00:42:20,800 --> 00:42:23,880
Zostawisz nam
dodatkowy deser dla Maxie?

508
00:42:34,360 --> 00:42:35,840
Boomer je za dwoje?

509
00:42:38,600 --> 00:42:41,080
- Coś mi umknęło?
- Nie.

510
00:42:48,720 --> 00:42:52,000
- Nie poświęcasz się nam.
- Co?

511
00:42:52,040 --> 00:42:56,120
Już z Tashą zawaliłaś, ale to,
co zrobiłaś Maxine, to szczyt.

512
00:42:56,160 --> 00:42:57,360
Słucham?

513
00:42:57,400 --> 00:43:00,760
Wiedziałaś, że ma raka,
i kazałaś jej przełożyć leczenie.

514
00:43:00,880 --> 00:43:05,560
Utrzymanie władzy było ważniejsze
od życia przyjaciółki.

515
00:43:05,600 --> 00:43:09,240
To prawda, wiedziałam.
Ale nie, że jest tak źle.

516
00:43:10,600 --> 00:43:13,120
Jak to,
że nic dla was nie robię?!

517
00:43:13,160 --> 00:43:16,360
Wszystko robię wyłącznie
dla was, głupia krowo!

518
00:43:27,080 --> 00:43:30,160
- Proszę.
- Ależ, Booms…

519
00:43:32,000 --> 00:43:33,400
O co chodzi?

520
00:43:33,920 --> 00:43:35,120
O to.

521
00:44:04,280 --> 00:44:07,360
tłumaczenie: titi®
korekta: loodka

522
00:44:07,400 --> 00:44:10,680
Project Haven
facebook.com/ProHaven

