1
00:00:02,000 --> 00:00:04,999
<i>Chester's Mill to zwyczajne miasto.</i>

2
00:00:05,000 --> 00:00:11,400
<i>Było nim do czasu, gdy od reszty świata
odcięła nas tajemnicza kopuła.</i>

3
00:00:15,000 --> 00:00:18,999
<i>Niewidzialna, niezniszczalna,
niedająca szans na ucieczkę.</i>

4
00:00:19,000 --> 00:00:20,570
Jesteśmy uwięzieni.

5
00:00:21,000 --> 00:00:22,999
<i>Nie wiemy, skąd się wzięła
ani dlaczego,</i>

6
00:00:23,000 --> 00:00:27,999
<i>ale nasze sekrety nie są bezpieczne,
dopóki jesteśmy pod kopułą.</i>

7
00:00:28,000 --> 00:00:32,650
Znaleźliśmy z Norrie wczoraj jajko
otoczone małą kopułą.

8
00:00:35,000 --> 00:00:37,410
Monarcha zostanie ukoronowany.

9
00:00:43,000 --> 00:00:46,250
Nie chcesz mieć we mnie wroga, Barbie.

10
00:00:47,000 --> 00:00:49,620
Ten medal ma dwie strony, Jim.

11
00:00:50,000 --> 00:00:55,000
Co dla ciebie znaczy zdanie:
"Monarcha zostanie ukoronowany"?

12
00:00:55,000 --> 00:00:58,530
- O czym ty mówisz?
- Chciałabym wiedzieć.

13
00:01:05,000 --> 00:01:06,220
Już niedaleko.

14
00:01:07,000 --> 00:01:10,950
Mówisz, że to jajko otoczone
własną minikopułą?

15
00:01:11,000 --> 00:01:15,999
- Tak, pytałeś o to już 20 razy.
- Sama przyznaj, że dziwnie to brzmi.

16
00:01:16,000 --> 00:01:18,999
Gdybym tego nie zobaczyła,
nie uwierzyłabym.

17
00:01:19,000 --> 00:01:22,740
Joe uważa, że to coś
może zasilać kopułę?

18
00:01:23,000 --> 00:01:26,999
- Tak, ale nie wie jak.
- Byłaś kiedyś w planetarium?

19
00:01:27,000 --> 00:01:28,920
Raz, w liceum.
A co?

20
00:01:29,000 --> 00:01:34,999
Może jajko wyświetla kopułę,
tak jak wyświetlane w planetarium są gwiazdy.

21
00:01:35,000 --> 00:01:38,880
Sprawdzisz swoją tezę,
bo jesteśmy na miejscu.

22
00:01:45,000 --> 00:01:46,430
Nie widzę jajka.

23
00:01:59,000 --> 00:02:01,410
Nie zwariowałam.
Było tutaj.

24
00:02:03,000 --> 00:02:06,999
- To gdzie się podziało?
- Słyszysz mnie, Barbie?

25
00:02:07,000 --> 00:02:08,430
Tak, Lindo, mów.

26
00:02:09,000 --> 00:02:12,999
<i>Na ulicy Greenway padły strzały.
Jesteś potrzebny.</i>

27
00:02:13,000 --> 00:02:15,270
Już idę.
Muszę iść pomóc.

28
00:02:16,000 --> 00:02:21,210
- Muszę znaleźć to coś.
- Gdy już znajdziesz, przyjdź po mnie.

29
00:02:22,000 --> 00:02:24,999
Podczas łapania kurczaków
obowiązuje jedna zasada.

30
00:02:25,000 --> 00:02:27,200
- Mianowicie?
- To trudne.

31
00:02:28,000 --> 00:02:31,460
Ale musisz je zabić.
Są całkiem słodkie.

32
00:02:34,000 --> 00:02:37,999
Co sądzisz o słowach
odnośnie koronacji monarchy,

33
00:02:38,000 --> 00:02:42,999
- które twoja zjawa powiedziała Julii?
- Ktoś zostanie tutejszym królem.

34
00:02:43,000 --> 00:02:47,999
Albo wiąże się to z motylami,
które widzieliśmy przy kopule trzy dni temu.

35
00:02:48,000 --> 00:02:49,999
Powinniśmy wrócić do minikopuły.

36
00:02:50,000 --> 00:02:55,630
- Może twoja zjawa wyjaśniłaby nam coś.
- Najpierw złapiemy kolację.

37
00:02:57,000 --> 00:03:00,999
- Dzień dobry.
- Zaiste dobry, bacząc na uśmieszek.

38
00:03:01,000 --> 00:03:03,830
Sprawy w mieście
idą ku dobremu.

39
00:03:04,000 --> 00:03:07,880
Słyszałam, że dzięki Barbiemu
mamy znowu wodę.

40
00:03:08,000 --> 00:03:10,999
Wielu mieszkańców
miało w tym udział.

41
00:03:11,000 --> 00:03:14,810
Dogadałem się z farmerami
w sprawie żywności.

42
00:03:15,000 --> 00:03:18,880
Wymieniamy dobra i usługi
za warzywa i mięso.

43
00:03:19,000 --> 00:03:21,999
Świetnie. Bo chcę,
by lokal wciąż działał.

44
00:03:22,000 --> 00:03:23,710
- Naprawdę?
- Jasne.

45
00:03:24,000 --> 00:03:25,999
Wiem, że w prowadzeniu
nie dorastam Rose do pięt.

46
00:03:26,000 --> 00:03:29,999
Jeden, dwa artykuły dziennie,
to raczej wszystko, co będę mogła zaoferować.

47
00:03:30,000 --> 00:03:36,330
- Ale myślę, że to ważne.
- Od kelnerki do menedżera w tydzień z okładem.

48
00:03:38,000 --> 00:03:40,340
Od kelnerki do właścicielki.

49
00:03:41,000 --> 00:03:42,999
Chcę akt własności.
Bez żadnych zobowiązań.

50
00:03:43,000 --> 00:03:47,720
Pierwszy raz w życiu
chcę wziąć za coś odpowiedzialność.

51
00:03:48,000 --> 00:03:54,050
Albo to wyjdzie, albo nie,
ale żeby to miało sens, lokal musi być mój.

52
00:03:56,000 --> 00:03:59,180
- Pozwól, że to przemyślę.
- Przemyśl.

53
00:04:06,000 --> 00:04:08,760
Co się stało?
Nic mu nie jest?

54
00:04:09,000 --> 00:04:12,040
Dziki fart.
Kula ledwie go musnęła.

55
00:04:13,000 --> 00:04:15,999
- Kto strzelał?
- Jego sąsiad, Ted Utley.

56
00:04:16,000 --> 00:04:17,640
I strzelę ponownie.

57
00:04:18,000 --> 00:04:20,999
Przykro mi z powodu pana Feldmana.
Nie strzelałem do niego.

58
00:04:21,000 --> 00:04:23,999
Mam prawo bronić mojej własności.
A ten świr dobijał mi się do drzwi.

59
00:04:24,000 --> 00:04:26,999
- Jaki świr?
- W moim domu. Wciąż tam jest.

60
00:04:27,000 --> 00:04:29,999
Dziwaczny koleś przylazł, ględząc,
że musi się ukryć przed głosami z kopuły.

61
00:04:30,000 --> 00:04:31,999
Ostrzegłem, że mam broń,
ale nie chciał odejść,

62
00:04:32,000 --> 00:04:34,999
wię wystrzeliłem kilka razy,
by go nastraszyć.

63
00:04:35,000 --> 00:04:36,999
- Tyle że postrzeliłeś sąsiada.
- A ten świr nie zwiał.

64
00:04:37,000 --> 00:04:40,999
To coś zaczęło od zabijania ludzi,
a teraz sprawia, że reszcie odbija.

65
00:04:41,000 --> 00:04:43,999
- Zginiemy tutaj.
- Panie Utley, proszę się uspokoić.

66
00:04:44,000 --> 00:04:45,999
Pozbędziemy się faceta
z pańskiego domu.

67
00:04:46,000 --> 00:04:49,320
Najlepiej bez strzelania
do kogokolwiek.

68
00:04:53,000 --> 00:04:54,360
Zamilcz, Kopuło!

69
00:04:56,000 --> 00:04:57,999
Odejdź!
Potrzebuję ciszy!

70
00:04:58,000 --> 00:04:58,999
- Na ziemię!
- Ręce na widoku!

71
00:04:59,000 --> 00:05:00,999
- Ręce na widoku! Na ziemię!
- Nie krzywdźcie mnie!

72
00:05:01,000 --> 00:05:02,999
- Ręce za głowę.
- Muszę uciszyć te głosy!

73
00:05:03,000 --> 00:05:04,780
- Larry?
- Znasz go?

74
00:05:06,000 --> 00:05:08,999
Setki razy zamykałam go za narkotyki.

75
00:05:09,000 --> 00:05:12,999
Więc to narkotyki
do ciebie gadają, nie kopuła.

76
00:05:13,000 --> 00:05:15,830
Co tym razem, Larry?
Meta? Koka?

77
00:05:16,000 --> 00:05:16,800
Porwanie.

78
00:05:19,000 --> 00:05:22,320
- Pierwsze słyszę.
- To silna mieszanka.

79
00:05:23,000 --> 00:05:25,999
Coggins obiecywał,
że pozwoli zobaczyć Niebo.

80
00:05:26,000 --> 00:05:29,999
- Wielebny sprzedał ci narkotyki?
- Tak, w domu pogrzebowym.

81
00:05:30,000 --> 00:05:31,080
Chcę więcej!

82
00:05:37,000 --> 00:05:38,999
- Witaj, Angie.
- Spieprzaj stąd.

83
00:05:39,000 --> 00:05:43,650
- Nic ci nie zrobię, chciałem coś zjeść.
- Nie, Junior.

84
00:05:44,000 --> 00:05:47,999
To teraz mój lokal,
i mogę odmówić obsługi komu chcę,

85
00:05:48,000 --> 00:05:49,999
zwłaszcza psycholowi
skuwającemu byłe dziewczyny.

86
00:05:50,000 --> 00:05:52,999
Zrobiłem to,
bo chorowałaś przez kopułę.

87
00:05:53,000 --> 00:05:54,999
Nic mi nie jest, Junior.

88
00:05:55,000 --> 00:05:58,250
Kopuła nie ma
na mnie żadnego wpływu.

89
00:06:04,000 --> 00:06:07,999
Różowe gwiazdy spadają.
Różowe gwiazdy spadają rzędami.

90
00:06:08,000 --> 00:06:09,990
Różowe gwiazdy spadają.

91
00:06:29,000 --> 00:06:34,210
Masz sekundę, by wyjaśnić,
dlaczego mam nie odstrzelić ci łba.

92
00:06:36,000 --> 00:06:38,830
Bo nie chcesz popsuć ładnej buzi?

93
00:06:44,000 --> 00:06:45,150
Witaj, Jimmy.

94
00:06:48,000 --> 00:06:49,710
.:: GrupaHatak.pl ::.

95
00:06:50,000 --> 00:06:51,850
facebook.pl/GrupaHatak

96
00:06:54,000 --> 00:06:56,830
POD KOPUŁĄ 01x09
- Czwarta ręka -

97
00:06:58,000 --> 00:07:00,410
Tłumaczenie:
Witcher & dzidek

98
00:07:01,000 --> 00:07:02,500
Korekta:
Igloo666

99
00:07:04,000 --> 00:07:09,000
Synchro i poprawki: Golboth®
¤¤¤ serialeatv.blogspot.com ¤¤¤

100
00:07:09,000 --> 00:07:10,080
Wypuść mnie!

101
00:07:13,000 --> 00:07:13,999
- Pomocy!
- Angie, uspokój się.

102
00:07:14,000 --> 00:07:17,670
- Uspokój się. Nic ci nie grozi!
- Ratunku!

103
00:07:18,000 --> 00:07:22,999
- Nic ci nie grozi.
- Dopóki znów nie wrzucisz mnie do schronu?

104
00:07:23,000 --> 00:07:25,999
Miałaś atak. Powtarzałaś:
"Różowe gwiazdy spadają".

105
00:07:26,000 --> 00:07:27,999
Położyłem cię z tyłu,
by nic ci się nie stało.

106
00:07:28,000 --> 00:07:31,999
- Miałam atak?
- Zająłem się tobą. Tak jak teraz.

107
00:07:32,000 --> 00:07:34,830
Widzisz?
Przywiozłem cię do domu.

108
00:07:43,000 --> 00:07:45,200
Naprawdę pozwalasz mi iść?

109
00:07:47,000 --> 00:07:49,690
Sądzę, że jeszcze się zobaczymy.

110
00:07:51,000 --> 00:07:54,999
- Minikopuła zniknęła?
- Ani śladu kopuły, ani jajka.

111
00:07:55,000 --> 00:07:57,999
Została kupka liści i dziura w ziemi.
Nie ruszaliście jej, prawda?

112
00:07:58,000 --> 00:08:01,999
- Nie. Po co mielibyśmy to robić?
- Nie wiem, ale musimy ją znaleźć.

113
00:08:02,000 --> 00:08:05,950
Szkoda, że moja mama
nie może nam już pomóc.

114
00:08:06,000 --> 00:08:08,999
Nie wierzę, że jeszcze
dwa dni temu żyła.

115
00:08:09,000 --> 00:08:11,999
- Jak się trzyma Carolyn?
- Wciąż pogrążona w żalu.

116
00:08:12,000 --> 00:08:15,880
- Zostaniesz z nią?
- Rano długo rozmawiałyśmy.

117
00:08:17,000 --> 00:08:20,999
Powiedziała, że potrzebuje
trochę czasu w samotności.

118
00:08:21,000 --> 00:08:22,430
Muszę to zrobić.

119
00:08:30,000 --> 00:08:32,200
- Źle wyglądasz.
- Dzięki.

120
00:08:35,000 --> 00:08:37,999
Dopiero co miałam atak
w restauracji.

121
00:08:38,000 --> 00:08:38,940
Jaki atak?

122
00:08:39,000 --> 00:08:42,670
Stałam sobie, a potem
odpłynęłam i upadłam.

123
00:08:45,000 --> 00:08:48,110
Powtarzałaś
"Różowe gwiazdy spadają"?

124
00:08:49,000 --> 00:08:49,999
Skąd wiesz?

125
00:08:50,000 --> 00:08:54,999
- Mieliśmy z Norrie takie same ataki.
- Co? Dlaczego mi nie powiedziałeś?

126
00:08:55,000 --> 00:08:56,710
Nie było cię tutaj.

127
00:09:00,000 --> 00:09:02,620
Junior ma rację.
Jestem chora.

128
00:09:06,000 --> 00:09:10,510
- Skarbie, usiądź na momencik.
- Nie, muszę się napić.

129
00:09:18,000 --> 00:09:19,999
Wiedziałeś, że Angie
ma wytatuowanego motyla?

130
00:09:20,000 --> 00:09:24,790
- Tak, miała przechlapane u rodziców.
- A teraz ma ataki.

131
00:09:25,000 --> 00:09:27,999
Może to monarcha,
który zostanie koronowany?

132
00:09:28,000 --> 00:09:29,999
Moja siostra?
A w życiu.

133
00:09:30,000 --> 00:09:31,999
Monarchy są pomarańczowe.

134
00:09:32,000 --> 00:09:35,999
Motyl Angie jest niebieski i żółty,
więc nici z tej teorii.

135
00:09:36,000 --> 00:09:38,999
Zdobędziemy odpowiedzi,
jeśli znajdziemy minikopułę.

136
00:09:39,000 --> 00:09:42,999
A to ustrojstwo,
które zrobiła Dodee, ten yagi?

137
00:09:43,000 --> 00:09:44,999
Lokalizuje źródła energii, prawda?

138
00:09:45,000 --> 00:09:50,000
Jeśli jajko zasila kopułę,
yagi może pomóc nam je znaleźć.

139
00:09:50,000 --> 00:09:50,999
Chodźmy je pożyczyć.

140
00:09:51,000 --> 00:09:54,999
Dodee ostatnim razem lekko świrowała
w waszym towarzystwie.

141
00:09:55,000 --> 00:09:57,900
Lepiej, bym ja z nią porozmawiała.

142
00:10:00,000 --> 00:10:04,370
Dużego Jima zatkało.
Nie sądziłam, że tego dożyję.

143
00:10:05,000 --> 00:10:06,640
Co tu robisz, Max?

144
00:10:08,000 --> 00:10:11,250
Nie mogę odwiedzić
starego przyjaciela?

145
00:10:12,000 --> 00:10:14,130
Mówiłem o wnętrzu kopuły.

146
00:10:15,000 --> 00:10:19,999
- Przedostałaś się przez nią?
- Miałabym próbować dostać się do środka?

147
00:10:20,000 --> 00:10:24,090
Litości. I w dobre dni
nie cierpię tego miasta.

148
00:10:25,000 --> 00:10:25,999
Uwięziła cię.

149
00:10:26,000 --> 00:10:31,700
Wybieram się do ciebie z Westlake,
a tu to coś pojawia się znikąd.

150
00:10:32,000 --> 00:10:36,930
- Jechałaś do mnie?
- Słyszałam o problemach z naszą umową.

151
00:10:37,000 --> 00:10:40,999
- Tą, którą podobno miałeś opanowaną.
- Bo miałem.

152
00:10:41,000 --> 00:10:45,790
Duke Perkins nie zaczynał coraz
niechętniej przymykać oko?

153
00:10:46,000 --> 00:10:49,999
A kopnięty kaznodzieja nie zaczął
robić własnych interesów na naszym produkcie?

154
00:10:50,000 --> 00:10:52,550
Porwanie to twój produkt, Max.

155
00:10:53,000 --> 00:10:57,999
Który zaczął odnosić sukcesy
tylko dzięki twojemu tajemniczemu składnikowi.

156
00:10:58,000 --> 00:11:03,630
Duke i Coggins nie stanowią
już zagrożenia, więc możesz odetchnąć.

157
00:11:06,000 --> 00:11:08,690
Jeśli utknęłaś tu ze wszystkimi,

158
00:11:12,000 --> 00:11:13,999
to gdzie się podziewałaś
przez ostatnie osiem dni?

159
00:11:14,000 --> 00:11:19,420
Znalazłam dom. Właściciele
zostali poza kopułą, cholerni farciarze.

160
00:11:20,000 --> 00:11:21,290
Mieszkałam tam.

161
00:11:22,000 --> 00:11:25,999
Licząc, że ktoś uwolni nas z tego koszmaru,
a gdy to nie nastąpiło...

162
00:11:26,000 --> 00:11:30,160
Postanowiłaś jak najlepiej
wykorzystać okoliczności.

163
00:11:31,000 --> 00:11:34,320
Dobrze mnie znasz, Jimmy.
Jak to szło?

164
00:11:36,000 --> 00:11:37,999
"Żaden kryzys
nie powinien się zmarnować"?

165
00:11:38,000 --> 00:11:41,999
Chester's Mill jest
w czymś więcej niż kryzys,

166
00:11:42,000 --> 00:11:44,999
więc musimy
zakasać rękawy do roboty.

167
00:11:45,000 --> 00:11:46,710
Ty masz to sprawić.

168
00:11:56,000 --> 00:11:59,999
Chyba nie byłem w mieście,
w którym wielebny prowadziłby zakład pogrzebowy.

169
00:12:00,000 --> 00:12:03,999
Ojciec Coggins mawiał,
że prowadzi zakład dla duszy i ciała.

170
00:12:04,000 --> 00:12:06,620
Zobaczmy, co zostawił po sobie.

171
00:12:15,000 --> 00:12:18,670
- Nie wierzę.
- Coggins produkował narkotyki?

172
00:12:20,000 --> 00:12:23,880
- Znałam go od dzieciństwa.
- Pewnie też ćpał.

173
00:12:25,000 --> 00:12:28,180
Zawsze wyglądał
na zaćpanego po uszy.

174
00:12:29,000 --> 00:12:30,999
Przepis, którego używał.

175
00:12:31,000 --> 00:12:35,230
- Denaturat, stabilizator chemiczny.
- Płynny propan.

176
00:12:38,000 --> 00:12:40,999
Pierwsze słyszę, by ktoś
używał go do produkcji narkotyków.

177
00:12:41,000 --> 00:12:45,720
Jeśli potrzebujesz propanu,
w mieście jest go od czorta.

178
00:12:51,000 --> 00:12:54,999
Ten kawałek dedykuję
DJ-owi WYBS, Philowi Busheyowi,

179
00:12:55,000 --> 00:12:58,999
który był tak głupi, że próbował
wczoraj zatrzymać pocisk ramieniem.

180
00:12:59,000 --> 00:13:00,430
Zdrowiej, Philly.

181
00:13:02,000 --> 00:13:04,690
- Trzymasz wartę, co?
- Próbuję.

182
00:13:05,000 --> 00:13:08,999
Co trzy godziny rozsyłam sygnał SOS
po wszystkich łączach, ale...

183
00:13:09,000 --> 00:13:12,999
- Niech zgadnę, z zewnątrz cisza.
- Ani piknięcia.

184
00:13:13,000 --> 00:13:14,290
A ty jak tam?

185
00:13:16,000 --> 00:13:19,390
Mogłabym pożyczyć yagi
na kilka godzin?

186
00:13:21,000 --> 00:13:21,660
Po co?

187
00:13:22,000 --> 00:13:23,999
Kopuła musi mieć
jakieś źródło zasilania.

188
00:13:24,000 --> 00:13:28,370
Pomyślałam, że pokręcę
się trochę, może coś znajdę.

189
00:13:29,000 --> 00:13:32,999
Wiem, że błądzę po omacku,
ale lepsze to niż nic, co nie?

190
00:13:33,000 --> 00:13:34,999
Yagi ci się nie przyda.

191
00:13:35,000 --> 00:13:37,999
Nie działa od dnia,
gdy Joe i Norrie dotknęli kopuły.

192
00:13:38,000 --> 00:13:39,999
- Naprawdę?
- Kolejna dziwna rzecz,

193
00:13:40,000 --> 00:13:43,999
która miała miejsce przez nich.
To chyba nie był ich pomysł, co?

194
00:13:44,000 --> 00:13:47,999
- Nie, pomysł był mój.
- To dobrze, nadal im nie ufam.

195
00:13:48,000 --> 00:13:49,999
- Powiedziałaś o tym komuś?
- Nie.

196
00:13:50,000 --> 00:13:54,090
Tak jak obiecałam. Skończyłyśmy?
Mam sporo pracy.

197
00:13:55,000 --> 00:13:56,290
Jasne.
Dzięki.

198
00:14:04,000 --> 00:14:05,999
Słyszałem o strzelaninie.

199
00:14:06,000 --> 00:14:08,999
Ćpun włamał się do domu
Teda Utleya, a ten strzelał do niego.

200
00:14:09,000 --> 00:14:12,999
- Na szczęście nikt mocno nie ucierpiał.
- Oby następnym razem było podobnie.

201
00:14:13,000 --> 00:14:16,880
- Następnym razem?
- Gdy ktoś zacznie strzelać.

202
00:14:17,000 --> 00:14:21,440
Wiesz, że tak się stanie.
Wielu mieszkańców ma broń.

203
00:14:22,000 --> 00:14:28,470
Ollie odciął nas od studni tylko dlatego,
że jego banda miała broni po uszy.

204
00:14:29,000 --> 00:14:31,999
Proponujesz,
by odebrać broń ludziom?

205
00:14:32,000 --> 00:14:34,200
Moglibyśmy o tym pomyśleć.

206
00:14:37,000 --> 00:14:38,999
Jim, konstytucja daje prawo
do posiadania broni.

207
00:14:39,000 --> 00:14:40,999
- O ile nadal jesteśmy częścią Ameryki.
- Jasne, że jesteśmy.

208
00:14:41,000 --> 00:14:46,700
Czyżby? Kopuła odcinając nas,
zaczęła tworzyć z nas odrębne państwo.

209
00:14:47,000 --> 00:14:50,999
Zasoby zaczną się kurczyć,
a napięcie wręcz odwrotnie...

210
00:14:51,000 --> 00:14:54,999
- To tylko je podniesie.
- Wiem, że to kontrowersyjne,

211
00:14:55,000 --> 00:14:56,999
ale co nam szkodzi rzucić pomysł?

212
00:14:57,000 --> 00:14:59,999
Barbie, widziałeś jak sąsiad
stawał się sąsiadowi wilkiem w Iraku...

213
00:15:00,000 --> 00:15:01,999
- Jak to się potoczyło?
- Nie za dobrze.

214
00:15:02,000 --> 00:15:04,999
Nie dopuśćmy do czegoś takiego tutaj.

215
00:15:05,000 --> 00:15:10,770
Jadę do radia. Rzucę pomysł w eter.
To całkowicie dobrowolna kwestia.

216
00:15:11,000 --> 00:15:12,710
Pierwszy oddam broń.

217
00:15:18,000 --> 00:15:21,999
Dobrze. O ile to będzie dobrowolne
i tymczasowe rozwiązanie.

218
00:15:22,000 --> 00:15:26,790
- Ale gdy kopuła zniknie...
- Ludzie odzyskają swoją broń.

219
00:15:27,000 --> 00:15:32,140
Przyda ci się pomoc w realizacji,
więc to powinienem być ja.

220
00:15:33,000 --> 00:15:38,700
- O ile mogę na ciebie liczyć.
- Rzuciłeś pomysł, Jim, więc chodźmy.

221
00:15:47,000 --> 00:15:48,850
Naprawdę go popierasz?

222
00:15:49,000 --> 00:15:55,050
Jasne, że nie. Będę się trzymał
blisko niego, bym wiedział, co zamierza.

223
00:16:02,000 --> 00:16:04,999
Mieszkańcy Chester's Mill,
proszę o uwagę.

224
00:16:05,000 --> 00:16:08,999
Mówi radny Jim Rennie.
Mam do przekazania ważną informację.

225
00:16:09,000 --> 00:16:11,999
<i>Moi drodzy, potrzebuję waszej pomocy,
by ulice stały się bezpieczniejsze,</i>

226
00:16:12,000 --> 00:16:13,999
<i>a mieszkańcy lepiej chronieni.</i>

227
00:16:14,000 --> 00:16:19,910
<i>Rozpoczynam program składania broni.
Jest on całkowicie dobrowolny.</i>

228
00:16:20,000 --> 00:16:21,999
Nikt nie zapuka do waszych drzwi.

229
00:16:22,000 --> 00:16:27,140
To sposób, byśmy pokazali,
że nikt nie chce niczyjej krzywdy.

230
00:16:28,000 --> 00:16:29,640
<i>I oczywiście,</i>

231
00:16:30,000 --> 00:16:33,999
gdy tylko skończy się sytuacja wyjątkowa,
otrzymacie broń z powrotem.

232
00:16:34,000 --> 00:16:39,999
<i>Każdy, kto się zgłosi, otrzyma
w nagrodę dodatkową żywność i propan.</i>

233
00:16:40,000 --> 00:16:43,999
<i>Przyjdźcie do restauracji Sweetbriar,
przynieście strzelby, broń ręczną,</i>

234
00:16:44,000 --> 00:16:45,999
amunicję i co jeszcze posiadacie.

235
00:16:46,000 --> 00:16:50,580
<i>Pamiętajcie, że przejdziemy
przez to, jak zawsze,</i>

236
00:16:51,000 --> 00:16:54,320
<i>dopóki będziemy trzymać się razem.</i>

237
00:17:00,000 --> 00:17:01,999
To ja w pierwsze urodziny.

238
00:17:02,000 --> 00:17:04,999
- Słodziak.
- Wystrojony na wesele kuzynki.

239
00:17:05,000 --> 00:17:08,460
- Ślicznie.
- Tego nie chciałem pokazywać.

240
00:17:09,000 --> 00:17:10,999
Cofnij do tamtego.
Nie masz koszulki.

241
00:17:11,000 --> 00:17:14,740
- Pokaż no ten kaloryferek.
- Oglądamy dalej.

242
00:17:20,000 --> 00:17:23,740
- Gdzie yagi?
- Zepsuty, jeśli wierzyć Dodee.

243
00:17:25,000 --> 00:17:27,999
Tak czy siak potrzebujemy innego
sposobu na znalezienie minikopuły.

244
00:17:28,000 --> 00:17:30,999
Możemy chodzić po domach.
Może ktoś spacerował

245
00:17:31,000 --> 00:17:35,370
i przyniósł do domu
tajemniczą kulę wielkości piłki.

246
00:17:36,000 --> 00:17:38,900
Albo możemy
wykorzystać jego nos.

247
00:17:39,000 --> 00:17:43,580
Wyczuł minikopułę, nim ją zobaczyliśmy
i zaczął ujadać.

248
00:17:45,000 --> 00:17:46,990
Może wyczuje ją znowu.

249
00:17:48,000 --> 00:17:49,999
Jedziemy na przejażdżkę.

250
00:17:50,000 --> 00:17:51,999
- Dokąd?
- Do magazynu propanu.

251
00:17:52,000 --> 00:17:56,160
Pastor Coggins używał go
do produkcji narkotyków.

252
00:17:59,000 --> 00:18:00,920
Mogłabyś pojechać sama?

253
00:18:01,000 --> 00:18:05,650
- Nie możesz tak olewać roboty.
- Wiem, ale to ważne.

254
00:18:06,000 --> 00:18:06,730
Angie...

255
00:18:09,000 --> 00:18:10,990
potrzebuje mojej pomocy.

256
00:18:11,000 --> 00:18:14,250
- Miej włączone radio.
- Dzięki, Linda.

257
00:18:17,000 --> 00:18:19,200
Wiedziałem, że przyjdziesz.

258
00:18:20,000 --> 00:18:23,999
Dlaczego zawsze mówiłeś,
że przez kopułę jestem chora?

259
00:18:24,000 --> 00:18:24,999
Bo to prawda.

260
00:18:25,000 --> 00:18:28,530
- Więc mnie zamknąłeś?
- Żeby cię chronić.

261
00:18:29,000 --> 00:18:33,999
- Teraz ci się jeszcze pogorszyło.
- Ale to nie wszystko, prawda?

262
00:18:34,000 --> 00:18:36,620
Tak, ale nie wiedziałem o tym,

263
00:18:37,000 --> 00:18:39,999
dopóki przy ataku nie zaczęłaś
mówić o różowych gwiazdach.

264
00:18:40,000 --> 00:18:42,690
- Co z nimi?
- Pokażę ci coś.

265
00:18:51,000 --> 00:18:51,999
Dobra, idę.

266
00:18:52,000 --> 00:18:56,720
Doceniamy pomoc, panie Danbury.
Proszę przyjść po propan.

267
00:18:58,000 --> 00:19:02,860
Nie mogę uwierzyć,
ilu właścicieli broni już się zgłosiło.

268
00:19:04,000 --> 00:19:09,140
- Duży Jim każe, a lud słucha.
- O ile to właściwy pomysł.

269
00:19:10,000 --> 00:19:11,920
- Masz, Jim.
- Dzięki.

270
00:19:13,000 --> 00:19:16,999
Jeśli zobaczysz Teda Utleya,
przekaż mu, żeby się tu zjawił.

271
00:19:17,000 --> 00:19:18,920
Widziałem go wcześniej.

272
00:19:19,000 --> 00:19:23,020
Mówił, że musisz go zabić,
żeby oddał ci broń.

273
00:19:27,000 --> 00:19:27,870
Niech to.

274
00:19:34,000 --> 00:19:37,999
Przecież wiedziałeś,
że tacy jak Utley nie posłuchają.

275
00:19:38,000 --> 00:19:42,790
Ted od zawsze zbierał broń.
Nie zawsze był taki nerwowy.

276
00:19:43,000 --> 00:19:44,990
Aż pojawiła się kopuła.

277
00:19:45,000 --> 00:19:50,910
Jego żona wiozła dziecko na obóz.
Oboje zginęli po uderzeniu w kopułę.

278
00:19:51,000 --> 00:19:54,110
Od tego czasu się o niego martwiłem.

279
00:20:06,000 --> 00:20:07,500
Facet ma kłopoty.

280
00:20:08,000 --> 00:20:10,999
A co z "nie przyjdziemy
do waszych domów,

281
00:20:11,000 --> 00:20:13,200
to nieobowiązkowa zbiórka"?

282
00:20:14,000 --> 00:20:17,390
Tedowi odwaliło.
To może być konieczne.

283
00:20:26,000 --> 00:20:29,600
Jeśli mu odwaliło,
przyda ci się wsparcie.

284
00:20:35,000 --> 00:20:38,999
No, Truman, gdzie ona jest?
Gdzie jest minikopuła?

285
00:20:39,000 --> 00:20:41,999
Jest zajęty pokazywaniem nam
dobrych miejsc na sikanie.

286
00:20:42,000 --> 00:20:45,999
A jeśli się nie przeniosła,
tylko po prostu znikła?

287
00:20:46,000 --> 00:20:49,999
- Może sobie ją uroiliśmy.
- Nie, wszyscy ją widzieliśmy.

288
00:20:50,000 --> 00:20:51,999
Nic nie rozpływa się w powietrzu.

289
00:20:52,000 --> 00:20:56,999
Tak jak nic nie pojawia się z powietrza
i nie pochłania miasta?

290
00:20:57,000 --> 00:21:00,600
Jest ku temu jakieś
racjonalne wyjaśnienie.

291
00:21:01,000 --> 00:21:03,970
Na pewno.
Musimy je tylko znaleźć.

292
00:21:06,000 --> 00:21:08,060
Dobry piesek.
Tak jest.

293
00:21:18,000 --> 00:21:19,150
Super. Ptaki.

294
00:21:21,000 --> 00:21:22,220
Chodźmy dalej.

295
00:21:31,000 --> 00:21:34,999
Najwyższy czas, żeby gliny
sprawdziły, co tu jest grane.

296
00:21:35,000 --> 00:21:37,760
Zobaczyłam cię ze swojej werandy.

297
00:21:38,000 --> 00:21:40,999
Widziałam z niej
wiele podejrzanych rzeczy.

298
00:21:41,000 --> 00:21:43,999
- Na przykład?
- Wybuch ciężarówki Boomera.

299
00:21:44,000 --> 00:21:45,990
To był wypadek.
Palił.

300
00:21:46,000 --> 00:21:50,230
I wiele innych ciężarówek
przez ostatnie miesiące.

301
00:21:51,000 --> 00:21:55,440
I po co w ogóle nasze miasto
gromadziło ten propan?

302
00:21:56,000 --> 00:21:57,999
Strasznie to wygodne,
kiedy pojawia się kopuła.

303
00:21:58,000 --> 00:22:01,999
- Czemu mi nie powiedziałaś?
- Mówiłam byłemu szeryfowi.

304
00:22:02,000 --> 00:22:06,440
- Świeć Panie nad jego duszą.
- Duke o tym wiedział?

305
00:22:07,000 --> 00:22:10,999
- Może umknęło mu to z głowy.
- Albo nie chciał, żebyś wiedziała.

306
00:22:11,000 --> 00:22:13,999
Kiedy zadzwoniłam,
prawie się rozłączył.

307
00:22:14,000 --> 00:22:17,530
Nie słyszałam nigdy,
by był taki nerwowy.

308
00:22:21,000 --> 00:22:22,999
Porozmawiaj z Julią Shumway.

309
00:22:23,000 --> 00:22:27,230
Potwierdzi, że mówiłam,
że coś jest tu podejrzane.

310
00:22:57,000 --> 00:23:00,999
Nie musiałeś jechać.
Idę pogadać z Tedem Utleyem.

311
00:23:01,000 --> 00:23:04,999
Obejdź dom dookoła i poszukaj okna,
żeby wziąć go na celownik.

312
00:23:05,000 --> 00:23:08,880
Ale strzelaj,
tylko jeśli sprawa się spieprzy.

313
00:23:11,000 --> 00:23:13,760
Już jest wystarczająco spieprzona?

314
00:23:30,000 --> 00:23:33,999
Nie bój się, obiecałem, że nie będę
zatrzymywał cię wbrew twej woli.

315
00:23:34,000 --> 00:23:35,780
Dokąd mnie zabierasz?

316
00:23:37,000 --> 00:23:38,570
Tu, kawałek dalej.

317
00:23:40,000 --> 00:23:42,060
Do pracowni swojej mamy?

318
00:24:03,000 --> 00:24:06,320
Wydaje się, że jeszcze wczoraj tu była.

319
00:24:07,000 --> 00:24:09,130
A nie dziewięć lat temu.

320
00:24:13,000 --> 00:24:14,360
Kochała tworzyć.

321
00:24:16,000 --> 00:24:16,800
Pamiętam.

322
00:24:18,000 --> 00:24:22,020
W gimnazjum chodziłam
na jej lekcje garncarstwa.

323
00:24:23,000 --> 00:24:24,999
Ale co to ma wspólnego
z moim atakiem?

324
00:24:25,000 --> 00:24:28,999
Kilka miesięcy przed śmiercią
miała sen o mnie.

325
00:24:29,000 --> 00:24:33,020
Obudziła się, przyszła tu
i zaczęła malować to.

326
00:24:42,000 --> 00:24:44,970
W jej śnie byłem na tym wzgórzu...

327
00:24:49,000 --> 00:24:50,710
i patrzyłem na nie.

328
00:25:00,000 --> 00:25:01,360
Różowe gwiazdy.

329
00:25:05,000 --> 00:25:05,450
Ted?

330
00:25:08,000 --> 00:25:09,640
To ja, Jim Rennie.

331
00:25:11,000 --> 00:25:12,999
<i>Wchodzę do środka.</i>

332
00:25:13,000 --> 00:25:14,290
Odłóż tę broń.

333
00:25:16,000 --> 00:25:17,640
- Słyszałeś?
- Tak.

334
00:25:20,000 --> 00:25:24,720
<i>Sądzę, że ten strzał w mój wóz
to tylko wypadek.</i>

335
00:25:26,000 --> 00:25:29,600
Bo znam cię, Ted.
Żaden z ciebie zabójca.

336
00:25:36,000 --> 00:25:38,340
Oczekuję, że odłożysz broń.

337
00:25:44,000 --> 00:25:44,660
Dobrze.

338
00:25:47,000 --> 00:25:51,020
Teraz schowam swoją spluwę
i sobie porozmawiamy.

339
00:26:23,000 --> 00:26:24,710
Co się dzieje, Ted?

340
00:26:28,000 --> 00:26:31,670
- Nie mogę tego zrobić, Jim.
- Oddać broni?

341
00:26:36,000 --> 00:26:39,180
- Kopuła już dość mi zabrała.
- Wiem.

342
00:26:42,000 --> 00:26:45,600
- Janice i Scotta.
- Nie oddam nic więcej.

343
00:26:55,000 --> 00:26:56,710
Ted, posłuchaj mnie.

344
00:27:03,000 --> 00:27:04,500
Wiem, co czujesz.

345
00:27:05,000 --> 00:27:08,950
Też nagle straciłem Pauline,
dziewięć lat temu.

346
00:27:09,000 --> 00:27:12,180
Nie ma dnia,
bym o niej nie myślał.

347
00:27:13,000 --> 00:27:14,990
Będzie lepiej, obiecuję.

348
00:27:21,000 --> 00:27:24,180
Przykro mi, Jim.
Nie mam po co żyć.

349
00:27:27,000 --> 00:27:27,450
Nie!

350
00:27:38,000 --> 00:27:41,999
Zabiorę go do przychodni,
niech dadzą mu coś na uspokojenie.

351
00:27:42,000 --> 00:27:43,640
Ty spakuj tę broń.

352
00:27:46,000 --> 00:27:46,590
Dobra.

353
00:27:48,000 --> 00:27:51,950
Praktycznie czułem na sobie
tę czerwoną kropkę,

354
00:27:52,000 --> 00:27:56,440
więc cieszę się,
że mnie przypadkowo nie ukatrupiłeś.

355
00:28:47,000 --> 00:28:47,520
Duke?

356
00:28:56,000 --> 00:28:57,570
Coś ty kombinował?

357
00:28:59,000 --> 00:29:01,999
Nie rozumiem,
po co twoja mama to malowała.

358
00:29:02,000 --> 00:29:05,740
Ja też.
Może już wtedy wiedziała o kopule.

359
00:29:09,000 --> 00:29:13,510
Albo że pojawią się gwiazdy,
kiedy już będzie kopuła.

360
00:29:14,000 --> 00:29:16,620
Myślisz, że widziała przyszłość?

361
00:29:17,000 --> 00:29:21,999
Jeśli tak, to też ją widzisz,
bo przy ataku mówiłaś o gwiazdach.

362
00:29:22,000 --> 00:29:24,900
- Tylko bełkotałam.
- A może nie.

363
00:29:25,000 --> 00:29:27,999
Myślisz, że jej obraz
i twoje gadanie to przypadek?

364
00:29:28,000 --> 00:29:30,690
- Nie wiem, co myśleć.
- Wiesz.

365
00:29:31,000 --> 00:29:33,970
Wiesz, że od początku miałem rację.

366
00:29:36,000 --> 00:29:37,360
Nie zwariowałem.

367
00:29:39,000 --> 00:29:41,999
Moja mama też nie.
Wiedziała, że coś nadchodzi.

368
00:29:42,000 --> 00:29:46,720
A ja muszę być tego częścią,
bo jestem na tym obrazie.

369
00:29:48,000 --> 00:29:51,040
I teraz ty też jesteś tego częścią.

370
00:29:52,000 --> 00:29:56,720
- Widzisz, jakie to wspaniałe?
- A co w tym wspaniałego?

371
00:29:57,000 --> 00:29:59,340
To, że tkwimy w tym razem.

372
00:30:01,000 --> 00:30:03,270
Zawsze cię kochałem, Angie.

373
00:30:04,000 --> 00:30:07,460
A teraz łączy nas
coś jeszcze większego.

374
00:30:14,000 --> 00:30:15,080
I co teraz?

375
00:30:17,000 --> 00:30:21,930
Wracaj do swojej Lindy
i powiedz, że wszystko poszło cacy.

376
00:30:22,000 --> 00:30:26,090
Dobra robota z tą bronią.
To się nazywa sukces.

377
00:30:28,000 --> 00:30:30,340
Nie musiałaś tu przychodzić.

378
00:30:31,000 --> 00:30:35,300
Miałam stracić szansę,
by ci osobiście pogratulować?

379
00:30:37,000 --> 00:30:41,370
- Od kiedy stronisz od pochwał?
- To Dale Barbara...

380
00:30:48,000 --> 00:30:49,780
Znamy się z Barbiem.

381
00:30:56,000 --> 00:30:56,999
Zmarnowany dzień.

382
00:30:57,000 --> 00:31:00,810
Może jutro wymyślimy,
jak znaleźć minikopułę.

383
00:31:01,000 --> 00:31:04,950
Truman, gdzie twoja miska?
Trzeba cię nakarmić.

384
00:31:05,000 --> 00:31:07,480
- Pójdę do Carolyn.
- Dobrze.

385
00:31:11,000 --> 00:31:14,600
- Co tym razem? Wiewiórka?
- Pewnie szczur.

386
00:32:01,000 --> 00:32:02,999
Nic nie powiesz, Barbie?

387
00:32:03,000 --> 00:32:05,760
"Kopę lat"?
"Świetnie wyglądasz"?

388
00:32:09,000 --> 00:32:12,670
- Witaj, Max.
- Masz mi coś do powiedzenia?

389
00:32:13,000 --> 00:32:17,650
Po tym, jak twierdziłeś,
że jesteś tu tylko przejazdem?

390
00:32:19,000 --> 00:32:22,999
Tak jak ty twierdziłeś,
że zebranie broni to twój pomysł?

391
00:32:23,000 --> 00:32:24,999
Bo to ona cię do tego namówiła.

392
00:32:25,000 --> 00:32:29,999
- Zrobiłem to, co najlepsze dla miasta.
- Kłamiąc na każdym kroku.

393
00:32:30,000 --> 00:32:34,999
Dziewczynki, obie jesteście śliczne.
Dlatego wprowadzam cię w nasz plan.

394
00:32:35,000 --> 00:32:40,910
- Krok pierwszy: rozbroić opozycję.
- Ciężkie czasy, zdesperowani ludzie.

395
00:32:41,000 --> 00:32:45,230
Zwłaszcza w tym garnku.
A Duży Jim mówił prawdę.

396
00:32:46,000 --> 00:32:48,999
Chcemy, by ludzie byli
bezpieczni i szczęśliwi.

397
00:32:49,000 --> 00:32:53,930
Teraz zapewnisz im czarny rynek,
żeby zająć ich czas, tak?

398
00:32:55,000 --> 00:32:56,780
Wóda? Prochy? Hazard?

399
00:32:58,000 --> 00:33:01,999
Widzisz? Nie ma czym się martwić.
On to rozumie.

400
00:33:02,000 --> 00:33:05,999
- Kto mówi, że ci pomogę?
- A kto mówi, że masz wybór?

401
00:33:06,000 --> 00:33:08,340
Masz kilka tajemnic, Barbie.

402
00:33:09,000 --> 00:33:13,160
Szkoda byłoby je odkryć,
żeby wszyscy je poznali.

403
00:33:14,000 --> 00:33:16,830
Jak najbardziej możesz je odkryć.

404
00:33:17,000 --> 00:33:21,510
Uważaj, mogę przypadkiem
odkryć parę twoich interesów.

405
00:33:27,000 --> 00:33:28,999
Obaj dla mnie pracujecie,

406
00:33:29,000 --> 00:33:33,999
a to nie czas na wyrzuty sumienia,
chyba że chcecie trafić do celi.

407
00:33:34,000 --> 00:33:38,999
Albo zostać zlinczowani...
czy jak tam wymierzacie sprawiedliwość.

408
00:33:39,000 --> 00:33:43,860
- Nie jesteś kuloodporna, Max.
- Dlatego mam zabezpieczenie.

409
00:33:44,000 --> 00:33:48,510
Jeśli coś mi się stanie,
wasze sekrety wyjdą na jaw.

410
00:33:52,000 --> 00:33:54,690
Odwaliliście dziś świetną robotę.

411
00:33:55,000 --> 00:33:58,530
Jimmy, załaduj to
i zawieź do cementowni.

412
00:33:59,000 --> 00:34:00,780
Wóz czeka na tyłach.

413
00:34:03,000 --> 00:34:05,130
Ucałuj ją na pożegnanie.

414
00:34:09,000 --> 00:34:12,320
Spójrz tylko...
Wróciliśmy do interesów.

415
00:34:13,000 --> 00:34:18,770
I pomyśleć, że wszystko zaczęło się
od postawionego mi kiedyś drinka.

416
00:34:20,000 --> 00:34:25,070
- Nie, to ty stawiałaś.
- A dwa dni później się rozeszliśmy.

417
00:34:28,000 --> 00:34:31,999
Cokolwiek knujesz z Jimem,
popełniasz wielki błąd.

418
00:34:32,000 --> 00:34:36,020
- A ty siedzisz w tym z nami.
- No chyba nie.

419
00:34:38,000 --> 00:34:42,720
Więc Julia Shumway może
usłyszeć, że zabiłeś jej męża?

420
00:34:44,000 --> 00:34:45,990
- Że co?
- Proszę cię.

421
00:34:46,000 --> 00:34:50,999
Zadzwoniłeś do mnie po tym.
Wystraszyłeś się, bo się bronił.

422
00:34:51,000 --> 00:34:54,999
A potem doszyły mnie słuchy,
że dr Shumway zniknął.

423
00:34:55,000 --> 00:35:00,350
Twoje czułe rozmówki z Julią
się skończą, gdy się o tym dowie.

424
00:35:03,000 --> 00:35:03,660
No co?

425
00:35:06,000 --> 00:35:09,320
Zaskoczony, że wiem,
że posuwasz wdowę?

426
00:35:10,000 --> 00:35:15,840
Przez osiem dni obserwowałam ciebie,
Jima i wszystkich w tym grajdole.

427
00:35:16,000 --> 00:35:21,630
Miej to na uwadze, zanim pomyślisz
o kłapaniu swoim długim jęzorem.

428
00:35:25,000 --> 00:35:29,300
- Nie wierzę, że tu jest.
- I dalej robi to samo.

429
00:35:33,000 --> 00:35:35,340
To to znaleźliście w lesie?

430
00:35:37,000 --> 00:35:40,999
- O tym wcześniej mówiliście?
- Tak. Dwa dni temu.

431
00:35:41,000 --> 00:35:44,180
- I nie panikujesz?
- Wierz mi, chcę.

432
00:35:46,000 --> 00:35:49,999
Ale nie mogę zaprzeczyć,
że jestem tego częścią.

433
00:35:50,000 --> 00:35:51,220
A poza tym...

434
00:35:52,000 --> 00:35:54,830
- to jest fajne.
- Było w lesie.

435
00:35:55,000 --> 00:35:56,999
- Skąd się tu wzięło?
- Joe to przyniósł.

436
00:35:57,000 --> 00:35:58,990
- Co?
- Okłamałeś mnie?

437
00:35:59,000 --> 00:36:02,999
- Nie, nie przyniosłem tego.
- Nie pamiętasz zeszłej nocy?

438
00:36:03,000 --> 00:36:03,999
A co mam pamiętać?

439
00:36:04,000 --> 00:36:06,999
Byłam koło trzeciej
w kuchni po coś do picia,

440
00:36:07,000 --> 00:36:10,950
zszedłeś na dół
i wystraszyłeś mnie na śmierć.

441
00:36:11,000 --> 00:36:16,070
Powiedziałeś mi, że idziesz na spacer.
Wyglądałeś jak zombie.

442
00:36:17,000 --> 00:36:18,080
I wyszedłeś.

443
00:36:19,000 --> 00:36:22,999
I nie zatrzymałaś mnie?
Nie uznałaś, że to dziwne?

444
00:36:23,000 --> 00:36:26,390
Pewnie, że tak!
Ale co teraz nie jest?

445
00:36:27,000 --> 00:36:28,570
Trudno się kłócić.

446
00:36:32,000 --> 00:36:34,060
Więc chyba lunatykowałem.

447
00:36:39,000 --> 00:36:44,910
- Tylko po co to tu przyniosłem?
- Ale nie mogliśmy znaleźć minikopuły.

448
00:36:45,000 --> 00:36:49,999
Powiedziałam im, że musi być
logiczne wyjaśnienie, dlaczego znikła.

449
00:36:50,000 --> 00:36:55,980
Cały czas wierzyłam, że jest jakieś
wyjaśnienie, dlaczego to się dzieje.

450
00:36:59,000 --> 00:37:01,130
Teraz już sama nie wiem.

451
00:37:02,000 --> 00:37:06,300
Może nigdy się nie dowiemy.
Może lepiej to olać.

452
00:37:07,000 --> 00:37:11,160
Przestać szukać odpowiedzi,
których nie znajdziemy.

453
00:37:17,000 --> 00:37:19,830
I być wdzięcznym za to, co mamy.

454
00:37:23,000 --> 00:37:23,590
Racja.

455
00:37:28,000 --> 00:37:30,200
Opowiesz mi o swoim dniu?

456
00:37:35,000 --> 00:37:37,690
Nie, to może zaczekać do rana.

457
00:37:39,000 --> 00:37:39,730
Czyżby?

458
00:37:43,000 --> 00:37:45,690
Chcesz mnie zaciągnąć do łóżka?

459
00:37:56,000 --> 00:37:58,270
Nie idę jeszcze się kłaść.

460
00:38:04,000 --> 00:38:05,710
Wszystko w porządku?

461
00:38:06,000 --> 00:38:06,450
Tak.

462
00:38:09,000 --> 00:38:10,500
W jak najlepszym.

463
00:39:36,000 --> 00:39:39,999
Może przyniosłeś to, bo nikt inny
nie powinien tego widzieć.

464
00:39:40,000 --> 00:39:41,920
- Myślisz?
- Nie wiem.

465
00:39:42,000 --> 00:39:46,999
Kiedy wyłączyłeś aparat, myśleliśmy,
że kopuła zabrania nam mówić o atakach.

466
00:39:47,000 --> 00:39:50,999
Może tylko ci, co je mieli,
mogą dotykać kopuły.

467
00:39:51,000 --> 00:39:54,999
Więc nie możemy mówić Julii,
że ją znaleźliśmy.

468
00:39:55,000 --> 00:39:56,150
Dobra, ale...

469
00:39:57,000 --> 00:40:02,350
nawet jeśli tylko my powinniśmy
o tym wiedzieć, co mamy zrobić?

470
00:40:31,000 --> 00:40:32,780
Robiła tak wcześniej?

471
00:40:33,000 --> 00:40:33,450
Nie.

472
00:40:36,000 --> 00:40:38,480
Jakby to były jakieś zamki...

473
00:40:40,000 --> 00:40:42,340
a nasze ręce były kluczami.

474
00:40:49,000 --> 00:40:51,200
Potrzebujemy czwartej ręki.

475
00:40:53,000 --> 00:40:55,060
Chyba musimy ją znaleźć.

476
00:40:59,000 --> 00:41:00,710
.:: GrupaHatak.pl ::.

477
00:41:06,000 --> 00:41:11,000
Synchro i poprawki: Golboth®
¤¤¤ serialeatv.blogspot.com ¤¤¤

478
00:41:15,000 --> 00:41:19,090
.:: Napisy24 - Nowy Wymiar Napisów ::.
Napisy24.pl

