﻿1
00:00:13,810 --> 00:00:17,170
(w tle)
♪ LOUIS ARMSTRONG: On The Sunny Side

2
00:00:52,410 --> 00:00:54,610
(dzwoni telefon)

3
00:01:01,090 --> 00:01:03,410
Halo. Bournemouth 2353.

4
00:01:04,810 --> 00:01:07,290
Tak, Gerald Durrell to mój syn.

5
00:01:18,650 --> 00:01:20,650
Gerry?

6
00:01:25,890 --> 00:01:27,370
(trzaśnięcie drzwi)

7
00:01:27,410 --> 00:01:29,090
Pani Durrell...

8
00:01:29,130 --> 00:01:31,370
Mój syn został wychłostany!

9
00:01:31,410 --> 00:01:35,850
W sprawiedliwym społeczeństwie to pan zostałby przywiązany do drzewa i wybatożony

10
00:01:35,890 --> 00:01:37,930
za bicie niewinnego dziecka!

11
00:01:37,970 --> 00:01:41,810
On woli karmić szczury za pawilonem krykieta niż chodzić na lekcje.

12
00:01:41,850 --> 00:01:43,650
Tak, ponieważ jest zastraszany,

13
00:01:43,690 --> 00:01:46,210
od pierwszej chwili spędzonej w tej żałosnej szkole!

14
00:01:46,250 --> 00:01:48,770
Dlaczego tak uważasz, moja droga?

15
00:01:48,810 --> 00:01:52,970
Ponieważ...on jest troche inny.

16
00:01:53,010 --> 00:01:56,330
To z tego powodu dzieci się nad nim znęcają, idioto.

17
00:01:56,370 --> 00:02:00,290
Teraz widzę skąd się bierze jego nieucywilizowanie!

18
00:02:00,330 --> 00:02:02,330
Proszę nie używać wobec mnie takiego języka!

19
00:02:02,370 --> 00:02:06,210
Proszę mi nie mówić co mam robić. Nie jestem jednym z Pańskich bezmyślnych sługusów.

20
00:02:07,210 --> 00:02:09,490
Bez urazy - jestem pewna, że byłaby Pani cudowna,

21
00:02:09,530 --> 00:02:11,290
gdyby jej tylko na to pozwolono...

22
00:02:11,330 --> 00:02:14,130
Celem edukacji jest wydobycie tego co najlepsze z dzieci,

23
00:02:14,170 --> 00:02:16,330
ale nie poprzez ich bicie i zastraszanie.

24
00:02:16,370 --> 00:02:20,850
Ojciec na pewno lepiej uporałby się z naprostowaniem ich niedociągnięć.

25
00:02:20,890 --> 00:02:23,930
Oczekuję pisemnych przeprosin.

26
00:02:23,970 --> 00:02:25,930
O nie, on tu więcej nie wróci.

27
00:02:25,970 --> 00:02:27,850
Prędzej wolałabym żeby uczyły go małpy.

28
00:02:27,890 --> 00:02:30,690
Mamo, to by było wspaniałe. Możemy tak zrobić?

29
00:02:30,730 --> 00:02:32,730
Nie bądź durniem, Gerry.

30
00:02:45,690 --> 00:02:47,490
Ooo!

31
00:02:47,530 --> 00:02:49,970
Co miałaś na myśli mówiąc, że jestem trochę inny?

32
00:03:40,610 --> 00:03:42,610
(siorbanie)

33
00:03:42,650 --> 00:03:44,650
(trzaśnięcie drzwi)

34
00:03:46,130 --> 00:03:49,530
Jak mogłaś pozwolić mi zostać agentem nieruchomości i nic z tym nie zrobić?

35
00:03:49,570 --> 00:03:51,570
Jestem przecież pisarzem.

36
00:03:51,610 --> 00:03:54,210
Ależ przecież ty niczego nie piszesz,kochanie, czyż nie?

37
00:03:54,250 --> 00:03:56,650
- Tak jestem modelką.
- A ja pilotem myśliwca.

38
00:03:57,850 --> 00:04:00,290
A, przy okazji - rzuciłem szkołę.

39
00:04:00,330 --> 00:04:01,970
Nie, nie rzuciłeś.

40
00:04:02,010 --> 00:04:03,690
Jeśli Gerry może, mogę i ja!

41
00:04:03,730 --> 00:04:06,610
Tak czy siak, wziąłem mój mundurek do ogrodu i go przestrzeliłem.

42
00:04:06,650 --> 00:04:09,490
Ja w zasadzie też mogłabym to zrobić. Jestem głupia jak but z lewej nogi.

43
00:04:09,530 --> 00:04:11,610
Rzucę szkołę, jak tylko znajdę męża.

44
00:04:11,650 --> 00:04:13,650
Co się z wami wszystkimi dzieje?

45
00:04:13,690 --> 00:04:15,690
Roger?

46
00:04:15,730 --> 00:04:19,370
Oto i on - nienauczalny wiedzie nietrenowalnego.

47
00:04:22,770 --> 00:04:24,570
Powinniśmy wyjechać na Korfu.

48
00:04:24,610 --> 00:04:26,810
Ja tam byłam!

49
00:04:26,850 --> 00:04:30,290
Ruiny zamku Korfu. Nie zamierzam tam wracać dopóki nie wybudują dachu.

50
00:04:30,330 --> 00:04:32,090
Kochanie, to był zamek Corfe.

51
00:04:32,130 --> 00:04:35,050
Jezu, Margo!
Korfu to jest grecka wyspa!

52
00:04:35,090 --> 00:04:36,930
Przecież mówiłam, że jestem ciemna.

53
00:04:36,970 --> 00:04:38,290
(trzask talerza)

54
00:04:38,330 --> 00:04:41,010
Skarbie, nie jesteś ciemna.

55
00:04:41,050 --> 00:04:43,450
Macie po 16 lat, o co chodzi z tym mężem?

56
00:04:43,490 --> 00:04:45,170
Mój przyjaciel Donald mieszka na Korfu.

57
00:04:45,210 --> 00:04:47,290
Powiada, że życie tam jest tanie jak barszcz, więc mógłbym tam pisać,

58
00:04:47,330 --> 00:04:51,010
Gerry oglądać te swoje obrzydliwe zwierzęta, a ty mógłbyś do nich strzelać.

59
00:04:51,050 --> 00:04:52,810
-Hej, Margo...
-Spakuję nas.

60
00:04:52,850 --> 00:04:54,690
Nigdzie się nie wybieramy.

61
00:04:54,730 --> 00:04:57,490
Nie możemy uciekać przed naszymi problemami.

62
00:05:06,970 --> 00:05:08,810
Dzień dobry, Pani Durrell.

63
00:05:08,850 --> 00:05:10,530
Och, proszę mi mówić Louisa.

64
00:05:10,570 --> 00:05:13,610
W rzeczy samej. My wdowcy musimy się trzymać razem.

65
00:05:13,650 --> 00:05:15,930
Powinnaś wreszcie wpaść na tę sherry.

66
00:05:15,970 --> 00:05:17,690
Prawda, powinnam.

67
00:05:17,730 --> 00:05:20,090
Odkąd przeszedłem na emeryturę, sporo grywam w kręgle.

68
00:05:20,130 --> 00:05:21,890
Czy ty grasz?

69
00:05:21,930 --> 00:05:23,930
Gdybym tylko miała czas...

70
00:05:23,970 --> 00:05:25,690
i kręgle.

71
00:05:25,730 --> 00:05:27,450
Czy mogę powiedzieć ci coś otwarcie?

72
00:05:27,490 --> 00:05:31,770
Ty jesteś atrakcyjną kobietą, a ja atrakcyjnym mężczyzną.

73
00:05:32,810 --> 00:05:35,010
Dzieci potrzebują ojca...

74
00:05:36,170 --> 00:05:39,930
...jestem tez wielkim zwolennikiem  szkół z internatem.

75
00:05:44,610 --> 00:05:46,650
Chodź! (stłumiony śmiech)

76
00:06:15,730 --> 00:06:17,770
(westchnięcie)

77
00:06:24,530 --> 00:06:26,570
(otwierają się drzwi)

78
00:06:35,650 --> 00:06:37,650
Och!

79
00:06:37,690 --> 00:06:39,690
Witaj.

80
00:06:44,530 --> 00:06:46,770
Czemu jesteś taka nieszczęśliwa?

81
00:06:47,730 --> 00:06:50,370
Bo sądziłam, że jestem dobrą matką

82
00:06:50,410 --> 00:06:54,770
a tymczasem jedyne czego dokonałam, to wychowanie nienauczalnego syna,

83
00:06:54,810 --> 00:06:59,050
psychopaty, bezmyślnej córki i ciebie.

84
00:06:59,090 --> 00:07:00,850
Co jest ze mną nie tak?

85
00:07:00,890 --> 00:07:04,610
A co w tym wszystkim najgorsze to fakt - że żadne z was nie wydaje się być szczęśliwe.

86
00:07:04,650 --> 00:07:07,490
W tym domu nie słychać już śmiechu.

87
00:07:07,530 --> 00:07:10,090
Pisarz nie powinien być szczęśliwy. To zabija wenę twórczą.

88
00:07:10,130 --> 00:07:12,730
(wzdychając) Nie jesteś pisarzem, skarbie. Sprzedajesz domy.

89
00:07:12,770 --> 00:07:14,770
To wynika ze zdrowego rozsądku.

90
00:07:16,690 --> 00:07:18,970
A ty? 
Ty pijesz niczym ryba.

91
00:07:19,010 --> 00:07:21,010
Gdyby oczywiście ryby pijały gin.

92
00:07:27,250 --> 00:07:30,090
I wiem, że mamy problemy finansowe.

93
00:07:30,130 --> 00:07:32,410
W tej rodzinie nic się nie ukryje.

94
00:07:34,690 --> 00:07:37,050
A jednak są pewne tajemnice.

95
00:07:37,090 --> 00:07:38,970
O boże, chyba nie umierasz, prawda?

96
00:07:39,010 --> 00:07:41,450
Nie, nie umieram.

97
00:07:44,610 --> 00:07:46,770
Ta tajemnica to fakt,

98
00:07:48,370 --> 00:07:50,850
że nie jestem w stanie 
już dłużej tak żyć.

99
00:07:52,370 --> 00:07:56,330
Gdy wszyscy byliście mali,
nasz życie było jak nieustanna podróż,

100
00:07:56,370 --> 00:07:58,210
zawsze w ruchu, byle do przodu.

101
00:07:58,250 --> 00:08:01,570
A teraz utknęliśmy w miejscu

102
00:08:01,610 --> 00:08:03,610
i toniemy.

103
00:08:08,330 --> 00:08:11,650
Więc po raz pierwszy w życiu, Larry,
zdecydowałam...

104
00:08:12,930 --> 00:08:14,850
...pójść za twoją radą.

105
00:08:17,890 --> 00:08:19,890
Którą radą?

106
00:09:06,370 --> 00:09:08,370
(gwar)

107
00:09:09,290 --> 00:09:11,290
(słychać mówiących po grecku)

108
00:09:26,490 --> 00:09:30,970
Wiesz, że prawdopodobnie taksówka kosztowałaby tu tyle samo co banan w Bournemouth?

109
00:09:31,010 --> 00:09:33,090
Musimy zacząć myśleć tak, by sobie poradzić.

110
00:09:33,130 --> 00:09:35,130
Pozabijać się na wzajem?

111
00:09:35,170 --> 00:09:37,010
Ekonomicznie.

112
00:09:37,050 --> 00:09:39,130
Patrzcie, widzę wioskę

113
00:09:39,170 --> 00:09:41,170
przed nami. Patrzcie.

114
00:09:42,850 --> 00:09:44,890
Nie mówisz poważnie.

115
00:09:44,930 --> 00:09:47,810
Posłuchajcie, sprzedaż domu
ledwie pokryła nasze długi.

116
00:09:47,850 --> 00:09:49,850
Nie mamy pieniędzy.

117
00:09:49,890 --> 00:09:51,850
Mam tylko nędzną wdowią rentę.

118
00:09:51,890 --> 00:09:54,130
- Nie jesteś nędzną wdową.
- Bądź cicho!

119
00:09:54,170 --> 00:09:56,730
A wy wszyscy nie przynosicie żadnych dochodów.

120
00:09:56,770 --> 00:09:58,770
Nie jesteśmy na wakacjach.

121
00:09:58,810 --> 00:10:01,170
Przybyliśmy tu by żyć jak lokalni mieszkańcy,

122
00:10:01,210 --> 00:10:03,410
w radości i bliskości,

123
00:10:03,450 --> 00:10:06,690
bez trosk i pułapek tak zwanej
cywilizacji,

124
00:10:06,730 --> 00:10:08,490
która, jak mogę stwierdzić,

125
00:10:08,530 --> 00:10:11,450
oznacza wyłącznie okrucieństwo i alienację.

126
00:10:11,490 --> 00:10:14,290
Będzie cudownie.

127
00:10:14,330 --> 00:10:16,330
(słuchać klakson)

128
00:10:17,490 --> 00:10:20,650
Nie rozmawiajcie z nim. Wszyscy tu i tak mówią tylko po grecku.

129
00:10:20,690 --> 00:10:22,290
- Witam, potrzebujecie taksówki?
- Nie.

130
00:10:22,330 --> 00:10:23,850
- Tak.
- Zdecydowanie.

131
00:10:23,890 --> 00:10:26,410
- Dokąd się wybieracie?
- Lubimy chodzić na piechotę.

132
00:10:26,450 --> 00:10:30,330
Zignoruj ją. Wybieramy się do tego domu, tam daleko, daleko.

133
00:10:30,370 --> 00:10:32,090
- Co za przyjemny pojazd.
- Amerykański.

134
00:10:32,130 --> 00:10:33,810
Nie ma drugiego takiego na Korfu.

135
00:10:34,730 --> 00:10:36,290
- Spiros Halikiopoulos.
- Leslie.

136
00:10:36,330 --> 00:10:38,690
- Margo.
- Larry.

137
00:10:38,730 --> 00:10:41,290
A ja jestem...Pani Durrell.

138
00:10:41,330 --> 00:10:43,330
Matka.

139
00:10:43,370 --> 00:10:45,330
Najważniejsza z osób!

140
00:10:45,370 --> 00:10:47,370
Wezmę wasze bagaże.

141
00:10:47,410 --> 00:10:50,410
- Gdzie Gerry?
- Gerry?

142
00:10:50,450 --> 00:10:53,770
- Tu jest jaszczurka!
- To drzewo, na którym jest jaszczurka

143
00:10:53,810 --> 00:10:57,090
- Co w tym ciekawego?
- Gerry?

144
00:11:01,570 --> 00:11:03,450
Jesteście bardzo bladzi.

145
00:11:03,490 --> 00:11:05,930
- Tak, planujemy mnóstwo kąpieli słonecznych.
- Nieprawda.

146
00:11:05,970 --> 00:11:08,570
- To główny powód, dla którego tu jesteśmy.
- Nieprawda.

147
00:11:09,610 --> 00:11:11,690
- Jak długo planujecie tu zostać?
- Jeszcze nie wiemy.

148
00:11:11,730 --> 00:11:14,850
Lecz nie mamy już domu w Anglii, do którego moglibyśmy wrócić.

149
00:11:15,890 --> 00:11:19,170
Na boga, gdybym nie był Grekiem, 
chciałbym być Anglikiem.

150
00:11:19,210 --> 00:11:21,250
Och. Dziękuję.

151
00:11:28,650 --> 00:11:30,650
O, to musi być tu.

152
00:11:31,890 --> 00:11:34,650
Nie, nie zostaniecie tutaj. Jest zbyt drogo.

153
00:11:34,690 --> 00:11:37,850
Na wyspie jest mnóstwo pustych domów.
Znajdę jeden dla was.

154
00:11:37,890 --> 00:11:40,650
Tak? Dobrze.

155
00:11:45,410 --> 00:11:47,690
(mówi po grecku)

156
00:11:47,730 --> 00:11:49,730
(krzyczy ze złością)

157
00:11:59,490 --> 00:12:01,330
(obaj się śmieją)

158
00:12:04,370 --> 00:12:06,370
Pani Durrell! Chodźcie!

159
00:12:21,980 --> 00:12:24,740
Gerry!
W wychodku jest zoo!

160
00:12:32,900 --> 00:12:34,500
Wow!

161
00:12:34,540 --> 00:12:36,220
Będę spał w wychodku!

162
00:12:47,420 --> 00:12:50,660
Nie mogę uwierzyć że celnicy 
przepuścili cię z tym.

163
00:12:50,700 --> 00:12:54,500
Sądzę, że wiedzą, że samoobrona jest kluczowa w obecnym niepewnym świecie.

164
00:12:56,060 --> 00:13:00,300
- Myślę, że powinnaś wyjść za Spirosa.
- Nie chcę ponownie wychodzić za mąż.

165
00:13:00,340 --> 00:13:02,340
- Poza tym on miał na palcu obrączkę...
- Och...

166
00:13:02,380 --> 00:13:05,700
...oraz zdjęcie żony i dzieci na desce rozdzielczej.

167
00:13:05,740 --> 00:13:07,860
Wydawało mi się, że to grecka rodzina królewska.

168
00:13:07,900 --> 00:13:09,980
Dlaczego miałby mieć ich zdjęcie?

169
00:13:10,020 --> 00:13:13,740
- Gdzie...?
- Och, na Korfu nie ma elektryczności.

170
00:13:13,780 --> 00:13:15,780
(wzdycha z zadowoleniem)

171
00:13:23,860 --> 00:13:25,260
(okrzyk)

172
00:13:27,460 --> 00:13:29,460
(Spiros wrzeszczy po grecku)

173
00:13:30,300 --> 00:13:32,620
Załatwię kolejne zniżki, 
Pani Durrell.

174
00:13:52,140 --> 00:13:56,100
Och, naprawdę potrzebujemy kupić jakieś łóżka.

175
00:13:56,140 --> 00:13:57,580
(pies szczeka)

176
00:13:57,620 --> 00:14:00,540
Gerry? Gerry? Kalosze.

177
00:14:00,580 --> 00:14:02,700
- Po co?
- A węże?

178
00:14:02,740 --> 00:14:04,500
Proszę.

179
00:14:04,540 --> 00:14:06,820
I jeszcze to.

180
00:14:06,860 --> 00:14:08,380
- Co to?
- To po to byś się rzucał w oczy.

181
00:14:08,420 --> 00:14:10,540
- Mamo, jestem pewny, że wszystko będzie dobrze.
- Proszę.

182
00:14:12,780 --> 00:14:14,820
I...

183
00:14:14,860 --> 00:14:16,900
masz nie nabroić.

184
00:14:16,940 --> 00:14:18,980
Pa!

185
00:14:19,020 --> 00:14:21,340
Pa, Mamo! Do zobaczenia później.

186
00:14:21,380 --> 00:14:23,380
Och, Margo!

187
00:14:24,700 --> 00:14:27,100
- Pokaż!
- Co mam ci pokazać?

188
00:14:27,140 --> 00:14:29,140
Ty już wiesz co.

189
00:14:33,020 --> 00:14:35,180
Margo, to nie jest Bournemouth.

190
00:14:35,220 --> 00:14:37,220
Wiem o tym doskonale.
Zakładam, że właśnie dlatego tu jesteśmy.

191
00:14:37,260 --> 00:14:39,260
Grecy bywają bardzo konserwatywni.

192
00:14:39,300 --> 00:14:41,420
Za moich czasów,
młode panny unikały słońca.

193
00:14:41,460 --> 00:14:43,820
Cóż, w moich, które są TERAZ,
tego nie robimy.

194
00:14:43,860 --> 00:14:45,860
Książka?

195
00:14:47,700 --> 00:14:50,180
Dobra dziewczynka!
Tylko nie używaj jej jako poduszki!

196
00:14:57,700 --> 00:15:00,060
LARRY: Dobra. Zaczynam.

197
00:15:00,100 --> 00:15:02,220
(słychać maszynę do pisania)
Nareszcie!

198
00:15:05,540 --> 00:15:08,260
Leslie, kochanie, czy możesz mi
pomóc z ...

199
00:15:08,300 --> 00:15:10,660
Obawiam się, że nie. Jestem zbyt zajęty

200
00:15:40,020 --> 00:15:42,740
Hm...kalimera (dzień dobry po grecku).

201
00:15:45,100 --> 00:15:47,140
Kalimera.

202
00:15:47,180 --> 00:15:49,980
To było doskonałe. Czy umiesz coś jeszcze po grecku?

203
00:15:50,020 --> 00:15:52,380
Nie, jesteśmy tu dopiero jeden dzień.

204
00:15:52,420 --> 00:15:54,300
Och, w takim razie witam.

205
00:15:54,340 --> 00:15:56,780
Czy widziałeś już coś podobnego?

206
00:15:57,940 --> 00:16:00,420
- Nie.
- Gniazdo sępa egipskiego.

207
00:16:00,460 --> 00:16:03,340
Tłucze jaja które
chce zjeść

208
00:16:03,380 --> 00:16:05,260
rzucając w nie kamykami.

209
00:16:05,300 --> 00:16:07,660
To bardzo rzadkie u ptaków
by używać narzędzi.

210
00:16:08,980 --> 00:16:10,700
Oj, wybacz, ty już to pewnie wiedziełeś.

211
00:16:10,740 --> 00:16:12,740
Nie.

212
00:16:31,420 --> 00:16:33,420
- (krzyczy po grecku)
- (dyszy)

213
00:16:35,580 --> 00:16:37,580
(krzyczy po grecku)

214
00:16:39,620 --> 00:16:41,620
(dalej krzyczy po grecku)

215
00:16:48,540 --> 00:16:50,100
A kysz! A kysz!

216
00:16:53,340 --> 00:16:55,820
Czy w Hampshire macie kumkwaty?

217
00:16:55,860 --> 00:16:58,620
Nie wydaje mi się. 
Są tam głównie jabłka...

218
00:16:59,740 --> 00:17:01,660
...i kapusta.

219
00:17:01,700 --> 00:17:03,940
Na Korfu nie ma dobrych jabłek.

220
00:17:03,980 --> 00:17:08,100
Jesteśmy niemal pewni, że w Biblii,
Ewa była skuszona kumkwatem.

221
00:17:09,620 --> 00:17:11,700
- Taki mały żarcik!
- Acha.

222
00:17:13,300 --> 00:17:15,300
Jak tam twoje stworzonka?

223
00:17:16,780 --> 00:17:18,980
Nie mogę się doczekać by pokazać je mojej rodzinie.

224
00:17:19,020 --> 00:17:20,980
Twój optymizm jest imponujący.

225
00:17:21,020 --> 00:17:23,380
To jednak że przyroda jest moją pasją

226
00:17:23,420 --> 00:17:26,140
jest postrzegane przez moich 
przyjaciół jako forma szaleństwa.

227
00:17:26,180 --> 00:17:27,580
(chichocze)

228
00:17:27,620 --> 00:17:29,780
(szczeka)
Ha! HA! HA!

229
00:17:29,820 --> 00:17:31,500
Pies skacze jak kangur!

230
00:17:31,540 --> 00:17:33,420
Zabawne!

231
00:17:33,460 --> 00:17:35,460
(strzał)

232
00:17:36,860 --> 00:17:39,060
Dobry strzał, Leslie.

233
00:17:39,100 --> 00:17:41,100
Nie postrzel tylko swojej matki.

234
00:17:42,260 --> 00:17:44,260
(stęka)

235
00:17:48,020 --> 00:17:50,140
Larry, zejdź na dół i mi pomóż!

236
00:17:50,180 --> 00:17:52,180
Nie mogę. Pracuję.

237
00:17:52,860 --> 00:17:54,620
(uderza w klawisze maszyny)

238
00:17:54,660 --> 00:17:57,060
- Pani Durrell?
- Tak?

239
00:17:57,100 --> 00:17:58,820
- Przyprowadziłem Pani Lugaretzię.
- Tak?

240
00:17:58,860 --> 00:18:01,260
Witam. A czemu?

241
00:18:01,300 --> 00:18:05,460
Potrzeba Pani pomocy. Duża rodzina, dom duży, ale w niezbyt dobrym stanie!

242
00:18:05,500 --> 00:18:08,540
Tak, rzeczywiście. A więc zwrócił pan na to uwagę? Dziękuję, Spiros, ale nie możemy sobie pozwolić na pomoc.

243
00:18:08,580 --> 00:18:11,740
- Oczywiście, że możecie. Przecież jesteście Anglikami.
- Są różni Anglicy,

244
00:18:11,780 --> 00:18:14,140
a my jesteśmy tymi biednymi.

245
00:18:14,180 --> 00:18:16,620
Ona jest bardzo tania. Na pół etatu, wyjdzie prawie darmo.

246
00:18:16,660 --> 00:18:19,780
Dobry boże, 
wyglądam jak jakaś czarownica.

247
00:18:19,820 --> 00:18:22,900
Nie, wcale nie. A gdzie się podziewa Pan Durrell?

248
00:18:22,940 --> 00:18:24,940
On, no cóż, samolubnie zmarł.

249
00:18:24,980 --> 00:18:27,860
Więc jestem tylko ja sama, 
dźwigająca ten ciężar na własnych barkach.

250
00:18:27,900 --> 00:18:31,900
- Niczym ryczący, bezpłciowy muł.

251
00:18:31,940 --> 00:18:36,020
Ona nie mówi po angielsku, wiec będzie Pani mogła wykrzykiwać inwektywy pod jej adresem.

252
00:18:36,060 --> 00:18:38,220
Ależ ja nie chcę jej obrażać.

253
00:18:38,260 --> 00:18:40,500
Jak bardzo tania jest? 
Lugaretzia...

254
00:18:40,540 --> 00:18:42,540
(rozmawiają po grecku)

255
00:18:45,740 --> 00:18:47,740
(negocjują po grecku)

256
00:18:51,340 --> 00:18:53,100
- Ciiii!
- (wzdycha)

257
00:18:53,140 --> 00:18:55,140
15 drachm dziennie.

258
00:18:56,660 --> 00:18:58,660
Zatem witam!

259
00:18:59,660 --> 00:19:02,340
Hm...ona jest odrobinę 
hipochondryczką.

260
00:19:02,380 --> 00:19:04,460
Ach...
(jęczy)

261
00:19:04,500 --> 00:19:07,380
- do widzenia, Pani Durrell.
- (jeczy)

262
00:19:10,740 --> 00:19:12,420
Skarbie, co się stało?

263
00:19:12,460 --> 00:19:14,500
Jakiś mężczyzna na mnie nakrzyczał.

264
00:19:14,540 --> 00:19:17,060
Och, kochanie.

265
00:19:17,100 --> 00:19:19,100
Ojej.

266
00:19:19,140 --> 00:19:23,540
Już w porządku. Po prostu będzie jednak inaczej niż sądziłam.

267
00:19:23,580 --> 00:19:25,580
Tak.

268
00:19:25,620 --> 00:19:27,620
Też tak myślę.

269
00:19:37,260 --> 00:19:38,740
(strzał)

270
00:19:44,780 --> 00:19:46,780
(strzał)

271
00:19:49,260 --> 00:19:51,860
LARRY: Nie bądź takim mięczakiem.
Wróć i też na niego nawrzeszcz!

272
00:19:51,900 --> 00:19:55,060
Co? Żeby miał usprawiedliwienie
by wrzucić mnie do morza albo zabić?

273
00:19:55,100 --> 00:19:57,540
- Och, miej trochę odwagi cywilnej.
- Wy dwoje, przestańcie.

274
00:19:57,580 --> 00:20:01,180
A kiedy ty wykazałeś choć trochę odwagi cywilnej? Czymkolwiek ona jest.

275
00:20:01,220 --> 00:20:03,900
Okazuję odwagę cywilną w moim pisaniu
każdego dnia.

276
00:20:03,940 --> 00:20:06,180
W jakim znów pisaniu? Znajdź prawdziwą pracę!

277
00:20:06,220 --> 00:20:07,740
Jesteś intelektualnym karłem!

278
00:20:07,780 --> 00:20:10,300
- Larry, to było okrutne.
- Przynajmniej jestem intelektualistką.

279
00:20:10,340 --> 00:20:12,540
- Twój rozum ma rozmiar orzeszka!

280
00:20:12,580 --> 00:20:15,180
Na miłość boską.

281
00:20:15,220 --> 00:20:18,020
Tak, to bardzo ładne, prawda?
Należało do mojej matki.

282
00:20:18,060 --> 00:20:20,940
To wygląda jak dziura po pocisku.
Leslie prawie ją postrzelił.

283
00:20:20,980 --> 00:20:23,820
(krzyczy po grecku)

284
00:20:25,860 --> 00:20:28,100
A ona dalej 
o tym samym?

285
00:20:28,140 --> 00:20:30,140
(krzyczy po grecku)

286
00:20:31,820 --> 00:20:33,620
Nie!

287
00:20:33,660 --> 00:20:35,340
Lugaretzio?

288
00:20:35,380 --> 00:20:38,020
Lugaretzio? Wróć!
(trzaśnięcie drzwi)

289
00:20:38,060 --> 00:20:40,300
Leslie, mogłeś ją zabić.

290
00:20:40,340 --> 00:20:43,060
To tylko wiatrówka. W najgorszym razie
mogłem ją tylko drasnąć...

291
00:20:43,100 --> 00:20:45,580
lub pozbawić oka!
- Pozbawić oka?!

292
00:20:45,620 --> 00:20:49,460
Niewiarygodne! Haruję dla was niczym
niewolnica.

293
00:20:49,500 --> 00:20:52,780
- A teraz straciłam moją jedyną pomoc.
- W lesie jest mnóstwo gatunków.

294
00:20:52,820 --> 00:20:56,380
- Znalazłem...
- Gerry!

295
00:20:56,420 --> 00:20:58,660
- Łap je!
- Zabieraj je stąd? Zabieraj!

296
00:20:58,700 --> 00:21:00,620
Nie depcz po nich!

297
00:21:00,660 --> 00:21:02,660
- Mogę w jednego strzelić?
- Nie próbuj do nich strzelać!

298
00:21:02,700 --> 00:21:04,980
Przestańcie!
(wszyscy krzyczą równocześnie)

299
00:21:05,020 --> 00:21:07,020
Dość tego!

300
00:21:09,900 --> 00:21:12,220
Co zrobiłam źle?

301
00:21:13,860 --> 00:21:16,700
(łka)
Dlaczego staliście się wszyscy tak podli?

302
00:21:44,740 --> 00:21:46,740
LARRY: Wiesz w czym tkwi jej problem?

303
00:21:46,780 --> 00:21:48,540
To nie my nim jesteśmy?

304
00:21:48,580 --> 00:21:50,300
- Nie.
- Nie bądź śmieszny.

305
00:21:50,340 --> 00:21:51,580
Ona potrzebuje mężczyzny.

306
00:21:51,620 --> 00:21:55,900
Nie waż się mówić o Matce w ten sposób.
Ja się nią zajmę.

307
00:21:55,940 --> 00:21:58,740
Pozwól że pożyczę ci dzieło Freuda zatytułowane "Kompleks Edypa".

308
00:21:58,780 --> 00:22:01,580
To pewnie bardzo mądre, ale nikogo to nie interesuje.

309
00:22:01,620 --> 00:22:03,380
Ciało jest stworzone do seksu.

310
00:22:03,420 --> 00:22:05,420
Gerry to wie.
Widział jak zwierzęta łączą się w pary.

311
00:22:05,460 --> 00:22:07,460
Masz obsesję na punkcie seksu.

312
00:22:07,500 --> 00:22:09,260
W tym się przynajmniej zgadzamy.

313
00:22:09,300 --> 00:22:12,020
I odkąd nie mam żadnego,
możemy przynajmniej pomóc Matce.

314
00:22:12,060 --> 00:22:14,180
W porządku,
od czego zaczynamy?

315
00:22:14,220 --> 00:22:16,180
Nie możemy po prostu zwabiać 
mężczyzn z ulicy.

316
00:22:16,220 --> 00:22:18,540
- (pukanie do drzwi)
- Dzień dobry.

317
00:22:18,580 --> 00:22:21,140
- Theo!
- Nazywam się Theo Stephanides.

318
00:22:21,180 --> 00:22:23,300
- Witam.
- Dzień dobry.

319
00:22:23,340 --> 00:22:25,380
Gerry zaprosił mnie na herbatę.

320
00:22:25,420 --> 00:22:27,940
- Za twoje przyszłe odkrycia.
- Dziękuję bardzo!

321
00:22:29,060 --> 00:22:31,500
- Herbata? Tak...
- Czy mam przyjść innym razem?

322
00:22:31,540 --> 00:22:33,540
- oboje: Nie, nie, nie.
- Dziś jest doskonale.

323
00:22:33,580 --> 00:22:35,580
- Herbata...
- Theo?

324
00:22:35,620 --> 00:22:38,180
- Czy jesteś żonaty?

325
00:22:38,220 --> 00:22:40,220
- Nie, nie jestem.

326
00:22:50,180 --> 00:22:52,180
(skrzypienie)

327
00:23:06,020 --> 00:23:08,220
Powodzenia.

328
00:23:09,940 --> 00:23:12,460
Nie daliśmy rady zagotować wody.

329
00:23:12,500 --> 00:23:14,780
Nie przejmujcie się.
Mogę wypić herbatę innym razem.

330
00:23:14,820 --> 00:23:17,780
Figi z sardynkami - 
to przełamywanie nowych smaków.

331
00:23:19,300 --> 00:23:23,700
A zatem? Czy mogę wam pomóc rozwikłać
jakieś zagadki dotyczące Korfu?

332
00:23:23,740 --> 00:23:26,020
Czy możesz wyjaśnić dlaczego mnich
krzyczał na mnie

333
00:23:26,060 --> 00:23:28,180
jak opętany, gdy się opalałam?

334
00:23:28,220 --> 00:23:30,940
Może po prostu znalazłaś się na
jego terenie?

335
00:23:30,980 --> 00:23:33,300
Grecy zwykli spędzać połowę życia
nago.

336
00:23:33,340 --> 00:23:35,220
Więc nie ma usprawiedliwienia.

337
00:23:35,260 --> 00:23:37,500
Ale to byli starożytni Grecy i w dodatku mężczyźni.

338
00:23:37,540 --> 00:23:40,340
Ciała kobiece były jednak ukazywane przeważnie w okryciach.

339
00:23:40,380 --> 00:23:42,260
Cóż...w takim razie

340
00:23:42,300 --> 00:23:44,860
Zostań mężczyzną lub załóż płaszcz
na bikini.

341
00:23:44,900 --> 00:23:46,020
(chichoczą)

342
00:23:46,060 --> 00:23:51,780
Jedne zasady są dla mężczyzn, a zupełnie inne obowiązują kobiety, tak?

343
00:23:51,820 --> 00:23:54,420
Dopiero to zauważyłaś?

344
00:23:54,460 --> 00:23:56,460
Byłam zbyt zajęta dorastaniem.

345
00:23:56,500 --> 00:23:58,300
Od kiedy to tak trwa?

346
00:23:58,340 --> 00:24:01,900
Nawet Arystoteles, a nie był on łajzą,
stawiał kobiety poniżej mężczyznami...

347
00:24:01,940 --> 00:24:03,940
lecz ponad niewolnikami. Hurra!

348
00:24:05,180 --> 00:24:07,140
Czy są jeszcze jakieś ciastka, Margo?

349
00:24:07,180 --> 00:24:08,740
Sam sobie weź!

350
00:24:10,500 --> 00:24:12,780
A więc, Theo...

351
00:24:12,820 --> 00:24:14,820
jeszcze nie masz żony?

352
00:24:14,860 --> 00:24:17,220
Czego właściwie poszukujesz w kobietach

353
00:24:17,260 --> 00:24:19,260
Ojej! (chichocze)

354
00:24:19,300 --> 00:24:21,580
Szukam kogoś, z kim mógłbym dzielić się myślami,

355
00:24:21,620 --> 00:24:23,820
dyskutować o dorobku naukowym

356
00:24:23,860 --> 00:24:25,900
a czasem posiedzieć w milczeniu.

357
00:24:25,940 --> 00:24:27,940
Och!

358
00:24:29,220 --> 00:24:31,220
- Cóż, niestety to się nie uda.
- Nie.

359
00:24:56,180 --> 00:24:58,260
Theo wpadł na herbatę.

360
00:24:58,300 --> 00:25:00,860
Cóż, wprawdzie nie ma herbaty, ale dał mi to,

361
00:25:00,900 --> 00:25:02,900
i wsadziłem tam popielicę.

362
00:25:02,940 --> 00:25:04,940
Och, Gerry.

363
00:25:06,700 --> 00:25:09,380
Powiedzieliśmy Leslie'mu że nie wolno mu
już strzelać w pobliżu domu

364
00:25:09,420 --> 00:25:12,620
bo to przeszkadza Larry'emu pisać a nas może zabić.

365
00:25:12,660 --> 00:25:15,100
Więc wybiera się jutro 
na obchód wyspy.

366
00:25:15,140 --> 00:25:17,140
Chodź tu do mnie.

367
00:25:20,300 --> 00:25:22,900
Och, rośniesz jak na drożdżach, prawda?

368
00:25:22,940 --> 00:25:24,860
Tak, czy mam wstać?

369
00:25:24,900 --> 00:25:26,900
Nie.

370
00:25:44,860 --> 00:25:48,140
Ale teraz już możesz zejść. 
Nie czuję nóg.

371
00:25:48,180 --> 00:25:50,180
(stęka)

372
00:25:55,660 --> 00:25:57,660
(gwar)

373
00:26:35,260 --> 00:26:37,260
Jakieś rekomendacje?

374
00:26:38,460 --> 00:26:40,980
Hm....unikaj jedzenia.

375
00:26:41,020 --> 00:26:43,020
Trzymaj się drinków.

376
00:26:43,060 --> 00:26:45,260
(chichocze)

377
00:26:46,140 --> 00:26:48,220
Kolejny obcokrajowiec?

378
00:26:48,260 --> 00:26:50,180
Tak,

379
00:26:50,220 --> 00:26:53,220
choć lubię o sobie myśleć
jako o obywatelu świata.

380
00:26:53,260 --> 00:26:55,580
Wyglądasz jakbyś wiele bywał.

381
00:26:55,620 --> 00:26:57,620
Hm. (śmieje się)

382
00:26:57,660 --> 00:26:59,660
Przepłynąłem siedem mórz.

383
00:26:59,700 --> 00:27:01,380
Jakieś ulubione?

384
00:27:01,420 --> 00:27:03,740
Nienawidziłem ich wszystkich!

385
00:27:03,780 --> 00:27:05,780
Zdradliwe, zimne...

386
00:27:05,820 --> 00:27:07,820
i mokre.

387
00:27:07,860 --> 00:27:09,700
Całkowicie pozbawione kobiet.

388
00:27:09,740 --> 00:27:11,940
(głośny śmiech)

389
00:27:11,980 --> 00:27:13,700
(śmiech)

390
00:27:18,180 --> 00:27:20,180
(krzyczy ze złością po grecku)

391
00:27:22,300 --> 00:27:24,300
(nadal krzyczy)

392
00:27:27,980 --> 00:27:30,020
Jestem odpowiednio ubrana,

393
00:27:30,060 --> 00:27:32,980
nie to co starożytni Grecy, rodzaju męskiego.

394
00:27:33,020 --> 00:27:35,020
I mam prawo tu być.

395
00:27:52,500 --> 00:27:55,060
Sądzę, że powinnaś sobie zrobić przerwę od opalania...

396
00:27:55,100 --> 00:27:56,860
Nie zamierzam się zrażać...

397
00:27:56,900 --> 00:27:59,220
...ponieważ twoja twarz zaczyna wyglądać
jak pomidor.

398
00:28:02,180 --> 00:28:03,940
Och!

399
00:28:03,980 --> 00:28:05,660
Wspaniałe wieści!

400
00:28:05,700 --> 00:28:08,420
Czemu mówisz szeptem?
Nigdy nie szepczesz.

401
00:28:08,460 --> 00:28:10,460
Bo nie chcę żeby Matka usłyszała.

402
00:28:10,500 --> 00:28:12,220
Chryste, czemu wszyscy są takimi tępotami?

403
00:28:12,260 --> 00:28:14,820
Poszła do banku, sprawdzić czy przyszły już pieniądze.

404
00:28:14,860 --> 00:28:17,780
Szczęśliwym trafem nie umrzemy z głodu.
Upolowałem tę oto piękną sztukę.

405
00:28:17,820 --> 00:28:19,940
Nie będzie potrzebować własnych pieniędzy, jeśli plan wypali.

406
00:28:19,980 --> 00:28:21,820
Znalazłem dla niej mężczyznę.

407
00:28:21,860 --> 00:28:23,980
- No nie. Kogo?
- Nazywa się Kapitan Creech.

408
00:28:24,020 --> 00:28:26,900
Niesamowite poczucie humoru.
Mnóstwo opowieści.

409
00:28:26,940 --> 00:28:30,900
Nie owija w bawełnę i musi mieć parę groszy.

410
00:28:30,940 --> 00:28:32,900
To wszystko zmierza w bardzo złym kierunku, wiecie?

411
00:28:32,940 --> 00:28:35,700
- Jak ich poznamy ze sobą?
- Być może zajmie to kilka tygodni.

412
00:28:35,740 --> 00:28:38,140
Jej miesiączna przypadłość się zbliża i może być bardziej ulotna

413
00:28:38,180 --> 00:28:40,220
Przestań mówić takie rzeczy!
Jesteś takim...

414
00:28:40,260 --> 00:28:42,740
Przyszły pieniądze ze sprzedaży
naszych mebli.

415
00:28:42,780 --> 00:28:46,300
Nie ma tego dużo,
ale pozwoli nam się tu trochę zadomowić.

416
00:28:51,780 --> 00:28:53,780
(mówi po grecku)

417
00:29:01,580 --> 00:29:03,580
Na wielkanoc.

418
00:29:03,620 --> 00:29:05,900
- Parakalo. (proszę)
- Efharisto. (dziękuję)

419
00:29:26,580 --> 00:29:28,740
(mówi po grecku)

420
00:29:57,860 --> 00:29:59,900
Jak się czujesz, Matko?

421
00:29:59,940 --> 00:30:02,780
Cóż...szczęśliwsza.

422
00:30:02,820 --> 00:30:05,380
Wciąż wściekła, że przegnałeś stąd Lugaretzię.

423
00:30:05,420 --> 00:30:08,940
A...hormonalnie?

424
00:30:08,980 --> 00:30:11,020
Nie bądź niedorzeczny!

425
00:30:11,060 --> 00:30:13,420
Przyprowadzam dziś 
znajomego na kolację.

426
00:30:13,460 --> 00:30:15,820
- Jest w twoim wieku, jak się okazuje.
- Och.

427
00:30:15,860 --> 00:30:18,020
Cóż, nasz pierwszy gość.

428
00:30:18,060 --> 00:30:20,620
Co mam ugotować?
Będą to musiały być głównie figi.

429
00:30:20,660 --> 00:30:23,660
No dobrze, znikam na cały dzień.

430
00:30:29,180 --> 00:30:32,580
Czy ktoś zauważył jakąś zmianę 
w Leslie'm?

431
00:30:32,620 --> 00:30:34,740
Ja staram się na niego nie patrzeć.

432
00:30:34,780 --> 00:30:37,220
- Robi się bardzo przystojny.
- Nieprawda.

433
00:30:37,260 --> 00:30:39,260
Wyszedł bez broni.

434
00:30:40,500 --> 00:30:42,620
Nigdy nie widuję go bez broni.

435
00:30:52,700 --> 00:30:55,100
(mnich wrzeszczy po grecku)

436
00:31:26,060 --> 00:31:28,980
Niech bóg cię błogosławi.

437
00:31:32,980 --> 00:31:37,100
Nie wziąłem ze sobą dziś rano broni, 
bo mi przeszła.

438
00:31:37,140 --> 00:31:40,180
Och, och tak się cieszę, Leslie.

439
00:31:40,220 --> 00:31:41,980
Lubię teraz tylko zwiedzać wyspę,

440
00:31:42,020 --> 00:31:44,620
wiesz, ze słownikiem.
Rozmawiać z mieszkańcami.

441
00:31:44,660 --> 00:31:47,100
O co naprawdę chodzi?
Zastrzeliłeś kogoś?

442
00:31:47,140 --> 00:31:49,420
Nie bądź głupia, Margo.

443
00:31:49,460 --> 00:31:51,580
On po prostu dorasta.

444
00:31:51,620 --> 00:31:54,100
Poza tym, mamy lata 30.

445
00:31:54,140 --> 00:31:55,980
Ludzie nie potrzebują już broni.

446
00:31:56,020 --> 00:31:58,300
Matko, oto kapitan Creech.

447
00:31:58,340 --> 00:32:00,660
Nie mógł się doczekać by cię poznać.

448
00:32:00,700 --> 00:32:03,460
Cóż...(chichocze)...Pani Durrell.

449
00:32:04,860 --> 00:32:08,300
Z taką twarzą, powinna Pani być 
figurą na dziobie statku.

450
00:32:08,340 --> 00:32:10,140
Och, dziękuję Panu.

451
00:32:10,180 --> 00:32:12,420
Proszę, prezent dla domu -

452
00:32:12,460 --> 00:32:15,460
butelka najprzedniejszego rumu z Jamajki.

453
00:32:16,500 --> 00:32:19,660
Czy była Pani kiedykolwiek na Jamajce?

454
00:32:19,700 --> 00:32:21,860
Nie, niestety.

455
00:32:21,900 --> 00:32:24,180
Pierwsze miejsce, w którym kiedykolwiek
złapałem rzeżączkę.

456
00:32:24,220 --> 00:32:26,220
(szalony śmiech)

457
00:32:28,620 --> 00:32:31,220
I tak oto byliśmy,

458
00:32:31,260 --> 00:32:35,260
tuzin urugwajskich ladacznic
pod pokładem

459
00:32:35,300 --> 00:32:39,100
i dziki wiatr prosto z tyłka ziemi

460
00:32:39,140 --> 00:32:41,140
(śmiech)

461
00:32:42,540 --> 00:32:45,260
O rany, to dopiero żarcie.

462
00:32:46,420 --> 00:32:48,420
Podobają mi się dziewczyny, które

463
00:32:49,420 --> 00:32:51,300
radzą sobie w kuchni,

464
00:32:51,340 --> 00:32:53,380
podobnie jak i w łóżku.

465
00:32:53,420 --> 00:32:55,100
(chichocze)

466
00:32:55,140 --> 00:32:57,460
- Gdzie to ja skończyłem?
- Tyłek ziemi.

467
00:32:57,500 --> 00:33:00,020
- Ach.
- Tak, wystarczy już tych opowieści.

468
00:33:00,060 --> 00:33:02,340
Gerry, zaśpiewaj dla nas piosenkę.
Cokolwiek zechcesz.

469
00:33:02,380 --> 00:33:05,300
- Gdzie Twoja głowa?
- Aktualnie, pęka.

470
00:33:05,340 --> 00:33:07,300
Tak po żeglarsku, mówi się o...

471
00:33:07,340 --> 00:33:09,100
Kiblu.

472
00:33:09,140 --> 00:33:10,940
Pudełko na grzmoty.

473
00:33:10,980 --> 00:33:12,980
- On ma chyba na myśli wychodek?
- Tak.

474
00:33:13,020 --> 00:33:15,380
Tak, teraz już to wiem. Cóż.

475
00:33:15,420 --> 00:33:17,460
Jest za tobą.

476
00:33:17,500 --> 00:33:19,660
Przepraszam na chwilę (chichocze).

477
00:33:20,740 --> 00:33:22,900
(puszcza bąka)

478
00:33:24,940 --> 00:33:27,460
(Co ty sobie myślałeś,

479
00:33:27,500 --> 00:33:30,500
przyprowadzając tu tego obleśnego, starego satyra?)

480
00:33:30,540 --> 00:33:32,660
- Jest oddechem świeżego powietrza.
- Och!

481
00:33:32,700 --> 00:33:36,420
Tak się dzieje, gdy kobiety pozwalają
mężczyznom rządzić się na grzędzie.

482
00:33:47,620 --> 00:33:49,620
(chrapie)

483
00:33:49,660 --> 00:33:51,660
Wstawaj!

484
00:33:57,900 --> 00:33:59,740
- Na razie.
- Och,
- Leslie.

485
00:33:59,780 --> 00:34:02,140
Jakie masz plany na dziś?

486
00:34:02,180 --> 00:34:04,180
Tylko spacer, rozmowy z mieszkańcami.

487
00:34:04,220 --> 00:34:06,540
Popytam czy nie ma jakiejś pracy w okolicy, bym mógł pomóc z pieniędzmi.

488
00:34:06,580 --> 00:34:08,580
Och...

489
00:34:11,660 --> 00:34:13,740
- On kłamie.
- Wiem.

490
00:34:13,780 --> 00:34:15,860
Pomyślałam tylko, że postaram się traktować go jak dorosłego.

491
00:34:15,900 --> 00:34:19,180
A jak go traktowałaś, gdy pozwalałaś mu mieć pół tuzina broni?

492
00:34:19,220 --> 00:34:20,740
Jestem matką, a nie policjantem.

493
00:34:20,780 --> 00:34:23,060
Sądziłam, że może będzie to prowadzić do
jakiejś dyscypliny,

494
00:34:23,100 --> 00:34:25,380
że uczyni go mężczyzną,
gdy nie ma ojca.

495
00:34:25,420 --> 00:34:27,820
Sama zobaczysz, gdy będziesz mieć 
kiedykolwiek własne dzieci...

496
00:34:27,860 --> 00:34:30,540
Słucham Cię, 
tylko idę do ogrodu.

497
00:34:41,500 --> 00:34:44,140
Głupi chłopaku, gdzie jesteś?

498
00:34:52,900 --> 00:34:54,900
(mówi po grecku)

499
00:35:06,100 --> 00:35:07,980
Fu!

500
00:35:40,835 --> 00:35:43,315
(krzyczy) Cholerny, diabelski...

501
00:35:43,340 --> 00:35:45,220
Larry, proszę!

502
00:35:45,260 --> 00:35:47,980
Jestem pewna, że Virginia Woolf nie 
klnie jak szewc.

503
00:35:48,020 --> 00:35:51,180
Cóż, jej brat nie wyrwał litery X z jej maszyny do pisania.

504
00:35:51,220 --> 00:35:53,340
Czemuż Larry miałby to robić?

505
00:35:53,380 --> 00:35:56,580
Chyba najwyraźniej po to bym nie pisał słowa "sex" aż tyle razy.

506
00:35:56,620 --> 00:36:00,140
W porządku. Odzyskam go.

507
00:36:05,540 --> 00:36:10,660
Czy wspominałem już, że twój tyłek powinien być na szczycie statku?

508
00:36:10,700 --> 00:36:13,380
Nie zaczynaj znowu. Wczoraj dałeś nam wystarczająco do wiwatu.

509
00:36:13,420 --> 00:36:15,860
To wasza wina. Trzeba było nie pozwolić 
mi pić.

510
00:36:15,900 --> 00:36:18,860
Ale spójrz na to głębiej -

511
00:36:18,900 --> 00:36:22,020
to przeważnie kobiety stwarzają problemy.

512
00:36:22,060 --> 00:36:25,740
Słuchaj, jestem pod niesłychanym wrażeniem, że nikt cię jeszcze nie ukatrupił!

513
00:36:25,780 --> 00:36:27,780
A teraz, proszę, wynoś się.

514
00:36:28,180 --> 00:36:30,620
Jak tylko zrobisz mi coś do jedzenia!

515
00:36:31,940 --> 00:36:33,980
(stukanie maszyny do pisania)

516
00:36:34,020 --> 00:36:38,180
Ucisz się! Użyj cholernego ołówka!

517
00:36:46,740 --> 00:36:48,820
(trzaśnięcie sztućcami)

518
00:36:52,060 --> 00:36:54,940
(zduszony okrzyk) Lugaretzio!

519
00:36:54,980 --> 00:36:56,980
Witaj ponownie!

520
00:36:57,020 --> 00:36:59,500
Bez ciebie to było prawdziwe piekło.

521
00:37:06,100 --> 00:37:08,540
Skurwysyn.

522
00:37:08,580 --> 00:37:10,980
o, widzę, że Spiros cię uczył?

523
00:37:11,020 --> 00:37:13,540
W Anglii mówimy o takich - drań (bastard).

524
00:37:15,220 --> 00:37:17,420
Barsto?

525
00:37:17,460 --> 00:37:19,460
- Drań?
- Barsto.

526
00:37:22,260 --> 00:37:24,260
(Barsto.)

527
00:37:26,940 --> 00:37:29,100
Kocham go, Mamo.

528
00:37:29,140 --> 00:37:31,140
Oj, Gerry, zabierz go na zewnątrz.

529
00:37:34,340 --> 00:37:36,620
Gerry, zabierz go na zewnątrz, natychmiast!

530
00:37:36,660 --> 00:37:39,940
- Ale wtedy ucieknie?
- Przez jakiś czas nie ucieknie.

531
00:37:39,980 --> 00:37:42,540
Gerry?
Jest tyle rzeczy do zobaczenia.

532
00:38:02,220 --> 00:38:04,740
Zjedz, a potem znikaj.

533
00:38:06,540 --> 00:38:09,380
Tak mi przykro, że cię rozczarowałem.

534
00:38:09,420 --> 00:38:13,660
Spędziłem zbyt wiele czasu w towarzystwie nieokrzesanych mężczyzn.

535
00:38:14,940 --> 00:38:16,980
No cóż...

536
00:38:17,020 --> 00:38:19,060
dziękuję.

537
00:38:19,100 --> 00:38:21,100
Przykro mi, że....(krzyczy)

538
00:38:24,060 --> 00:38:26,060
Wynocha!

539
00:38:26,980 --> 00:38:29,820
W porządku. Tylko skończę mój lunch.

540
00:38:39,180 --> 00:38:40,900
Albo się natychmiast wyniesiesz...

541
00:38:40,940 --> 00:38:42,940
...albo cię zastrzelę!

542
00:38:43,820 --> 00:38:45,820
Nie, nie zastrzelisz.

543
00:38:45,860 --> 00:38:47,860
(strzał)

544
00:38:50,780 --> 00:38:54,060
Zasłużyłaś na klapsa!

545
00:38:59,700 --> 00:39:02,420
A więc jest w porządku gdy to ty strzelasz i nieomal kogoś zabijasz?

546
00:39:02,460 --> 00:39:04,380
Tak, w rzeczy samej.

547
00:39:04,420 --> 00:39:07,980
- Leslie, mówiliśmy ci - żadnego więcej strzelania!
- To nie ja!

548
00:39:08,020 --> 00:39:11,420
To ostatni raz gdy próbujecie znaleźć mi męża, czy to jasne?

549
00:39:11,460 --> 00:39:14,380
Czy jesteś absolutnie pewna? Poznałem fascynującego Turka w barze, w mieście.

550
00:39:14,420 --> 00:39:16,820
Czy ty naprawdę myślałeś, że mogłabym zakochać się...

551
00:39:16,860 --> 00:39:18,980
w Popeye'u, cholernym marynarzu?

552
00:39:19,020 --> 00:39:21,060
I on wcale nie jest w moim wieku!

553
00:39:21,100 --> 00:39:22,900
Uważamy, że seks cię uspokoi.

554
00:39:22,940 --> 00:39:24,700
Boże!

555
00:39:24,740 --> 00:39:26,820
Wasz ojciec był miłością mojego życia,

556
00:39:26,860 --> 00:39:29,540
i ani nie chcę, ani nie potrzebuję jego nędznej namiastki.

557
00:39:29,580 --> 00:39:31,940
Cóż, uważam to za raczej dość przygnębiające.

558
00:39:31,980 --> 00:39:34,300
Może Ty się już poddałaś...

559
00:39:34,340 --> 00:39:36,340
ale my nie.

560
00:39:50,820 --> 00:39:52,820
(skrzek)

561
00:40:20,580 --> 00:40:22,580
Ooch!

562
00:40:23,980 --> 00:40:26,100
Och, gdzieś ty się podziewała?

563
00:40:26,140 --> 00:40:28,100
Śledziłam Leslie'go i zabłądziłam.

564
00:40:28,140 --> 00:40:31,620
Usiłowałam znaleźć drogę do domu, ale nikt nie zadał sobie trudu by się nauczyć angielskiego.

565
00:40:31,660 --> 00:40:35,780
Tak czy siak, Leslie stracił zamiłowanie do broni

566
00:40:35,820 --> 00:40:37,540
ponieważ ma dziewczynę.

567
00:40:37,580 --> 00:40:39,220
Co ma?

568
00:40:39,260 --> 00:40:42,020
Zobaczyłam go jak się całował z tutejszą dziewczyną. A nawet gorzej.

569
00:40:42,060 --> 00:40:44,180
Och!

570
00:40:44,220 --> 00:40:48,100
Cóż, może to jednak była dobra decyzja by tu przybyć?

571
00:40:48,140 --> 00:40:50,380
Tylko mówię, że chciałabym chłopaka,

572
00:40:50,420 --> 00:40:52,620
a ty nazywasz mnie pustogłową i opętaną seksem.

573
00:40:52,660 --> 00:40:54,940
Ale gdy z kolei Leslie znajduje kogoś, staje się bohaterem?

574
00:40:54,980 --> 00:40:58,780
Po pierwsze, Margo, jestem wniebowzięta że wreszcie samodzielnie myślisz

575
00:40:58,820 --> 00:41:01,220
i zauważasz istnienie podwójnych standardów. 
Dziękuję.

576
00:41:01,260 --> 00:41:02,900
A po drugie...

577
00:41:02,940 --> 00:41:05,340
nie waż się być tak cholernie nieuprzejma wobec swojej matki.

578
00:41:05,380 --> 00:41:07,380
W porządku, w takim razie znajdę sobie mężczyznę.

579
00:41:11,780 --> 00:41:13,940
- (wzdycha)
- Hej, Luga, dobrze, że jesteś z powrotem.

580
00:41:13,980 --> 00:41:16,340
Ta opowiastka jest genialna.

581
00:41:16,380 --> 00:41:18,380
Tak? Kto ją napisał?
Ja.

582
00:41:28,100 --> 00:41:29,820
(słychać klakson)

583
00:41:29,860 --> 00:41:32,260
Zobacz, kogo znalazłem w drodze do domu.

584
00:41:32,300 --> 00:41:34,020
Mamo.

585
00:41:34,060 --> 00:41:37,700
Gerry, masz już pająka, dwie popielice,
żółwia i rodzinę.

586
00:41:37,740 --> 00:41:39,620
Nie potrzeba ci do tego jeszcze pelikana.

587
00:41:39,660 --> 00:41:41,900
Wypuść go.
Tak zrobię, ale najpierw go obejrzę.

588
00:41:41,940 --> 00:41:43,940
(chichocze)

589
00:41:45,380 --> 00:41:47,460
To nie jest zabawne, Spiros.

590
00:41:47,500 --> 00:41:49,500
Nie, oczywiście, że nie jest.

591
00:41:49,540 --> 00:41:51,740
Chodź, Gerry,
zbudujemy klatkę.

592
00:41:54,220 --> 00:41:56,220
(pukanie do drzwi)

593
00:41:57,340 --> 00:41:59,700
Larry, musimy pomówić o
twoim pisaniu.

594
00:41:59,740 --> 00:42:01,900
O twoim byciu podglądaczem pomówimy później.

595
00:42:01,940 --> 00:42:04,220
Przykro mi, że ci się nie spodobało, lecz odmawiam...

596
00:42:04,260 --> 00:42:06,260
Nie, jest fantastyczne.

597
00:42:07,300 --> 00:42:09,420
ale dlaczego matka jest aż tak okropna?

598
00:42:09,460 --> 00:42:11,300
Nie we wszystkim chodzi o ciebie.

599
00:42:11,340 --> 00:42:13,900
Oooo, w niczym nie chodzi o mnie.

600
00:42:13,940 --> 00:42:17,820
Moje życie jest pożerane przez moje dzieci.

601
00:42:17,860 --> 00:42:22,980
W ciągu ostatnich 21 lat nie pomyślałam o sobie przez 5 nieprzerwanych minut.

602
00:42:24,420 --> 00:42:26,700
Ale opowiadanie jest dobre, prawda?

603
00:42:26,740 --> 00:42:28,820
Podobało ci się zakończenie?

604
00:42:28,860 --> 00:42:31,220
Tak, Larry, było bardzo dobre.

605
00:42:31,260 --> 00:42:33,940
Będziemy z ciebie bardzo dumni.

606
00:42:33,980 --> 00:42:36,020
W tej rodzinie?

607
00:42:37,020 --> 00:42:41,420
Uczynisz nas łagodnie zadowolonymi, w skomplikowany sposób.

608
00:42:44,580 --> 00:42:46,580
Chodź i spójrz na to.

609
00:42:50,180 --> 00:42:52,340
Patrz na skały, tuż przy kaplicy.

610
00:42:52,380 --> 00:42:54,380
Ooo!

611
00:42:56,500 --> 00:42:58,500
Moja dziewczynka!

612
00:42:59,580 --> 00:43:01,660
Witam!

613
00:43:01,700 --> 00:43:03,380
Pani Durrell?

614
00:43:03,420 --> 00:43:06,780
Theodore Stephanides.
Wspaniale wreszcie Panią poznać.

615
00:43:15,620 --> 00:43:17,780
(mruczy)

616
00:43:17,820 --> 00:43:20,620
Wydaje mi się, że potrzebujecie tu wspornika.

617
00:43:20,660 --> 00:43:23,020
O tu.

618
00:43:23,060 --> 00:43:26,180
Wydaje mi się, to się nazywa płatew.

619
00:43:27,060 --> 00:43:30,500
Leslie,
jak ma na imię twoja dziewczyna?

620
00:43:30,540 --> 00:43:32,620
Skąd o niej wiesz?

621
00:43:32,660 --> 00:43:35,260
Wiem o tobie wszystko, kochanie.
Jestem twoją matką.

622
00:43:35,980 --> 00:43:38,100
Nazywa się Alexia.

623
00:43:38,140 --> 00:43:40,140
Prześliczne imię.

624
00:43:40,180 --> 00:43:44,460
I jeśli kiedykolwiek będziesz chciał napisać je na maszynie, musisz oddać Larry'emu jego literkę X.

625
00:43:47,060 --> 00:43:49,020
(po grecku) - moją dziewczyną,

626
00:43:49,060 --> 00:43:51,100
jest Alexia...

627
00:43:51,140 --> 00:43:53,140
(próbuje mówić po grecku)

628
00:43:53,180 --> 00:43:55,340
(śmieje się) Leslie!

629
00:43:57,300 --> 00:43:59,180
(mówi po grecku)

630
00:43:59,220 --> 00:44:01,420
Czemu jesteś dla nas taki dobry, Spiros?

631
00:44:01,460 --> 00:44:03,460
Nie mamy pieniędzy.
Kłócimy się przez cały czas.

632
00:44:03,500 --> 00:44:06,260
Mamy takie słowo - "philoxenia".

633
00:44:06,300 --> 00:44:08,540
Oznacza "miłość do obcych".

634
00:44:08,580 --> 00:44:10,580
To urocze.

635
00:44:10,620 --> 00:44:13,060
No i jest jasne, że potrzebujecie pomocy.

636
00:44:13,100 --> 00:44:15,100
(wrzeszczy) cholerny, diabelny....

637
00:44:19,420 --> 00:44:22,180
Lugaretzio, jak to jest po grecku?

638
00:44:22,220 --> 00:44:24,500
(Lugaretzia mówi po grecku)

639
00:44:24,540 --> 00:44:26,540
(Leslie powtarza za nią)

640
00:44:41,540 --> 00:44:43,940
To moja zemsta na tobie, Leslie.

641
00:44:43,980 --> 00:44:45,980
X za X.

642
00:44:49,100 --> 00:44:51,260
Uczyniłem je mniej brutalnymi!

643
00:44:51,300 --> 00:44:53,340
Czy ktoś tu mieszka?

644
00:44:53,380 --> 00:44:55,380
Och!

645
00:44:57,580 --> 00:44:59,580
Czy ktoś umarł?

646
00:45:03,900 --> 00:45:06,540
Moi przyjaciele - Donald i Max.

647
00:45:06,580 --> 00:45:08,780
Zaprosiłem ich by się u nas zatrzymali.

648
00:45:08,820 --> 00:45:09,900
Och.

649
00:45:09,940 --> 00:45:12,580
Rany, kto to jest?

650
00:45:18,260 --> 00:45:20,220
(wzdycha)

651
00:45:20,260 --> 00:45:23,460
Poszłam dziś znów do banku. 
Ani śladu po naszych pieniądzach.

652
00:45:23,500 --> 00:45:25,220
(krzyczy po grecku)

653
00:45:25,260 --> 00:45:27,220
Musimy sobie znaleźć prace, prawda?

654
00:45:27,260 --> 00:45:29,140
Dlaczego oni stawiają stoły w morzu?

655
00:45:29,180 --> 00:45:32,060
To był pomysł Leslie'go.
Nie ma ich zbyt wielu.

656
00:45:32,100 --> 00:45:33,660
Jak śmiesz?

657
00:45:33,700 --> 00:45:35,540
- Yia sas.
- Tobie również.

658
00:45:35,580 --> 00:45:37,420
Leslie!

659
00:45:37,460 --> 00:45:38,900
To mój najstarszy!

660
00:45:38,940 --> 00:45:41,260
Proszę pomóż nam.

