1
00:00:00,960 --> 00:00:03,880
Synchro i poprawki: GolbothŽ
¤¤¤ www.atv.xup.pl ¤¤¤

2
00:00:03,915 --> 00:00:06,760
Jak co, co tak okrutnie mierdzi,
może tak dobrze smakować?

3
00:00:06,795 --> 00:00:07,720
To jak mieć ze mnš dziecko.

4
00:00:07,755 --> 00:00:10,320
- Dziecko z broniš.
- Nom.

5
00:00:10,600 --> 00:00:12,120
korekta: Biesiad

6
00:00:15,360 --> 00:00:16,320
No bez przesady!

7
00:00:16,355 --> 00:00:17,880
W poniedziałek?!

8
00:00:25,920 --> 00:00:26,520
Boże.

9
00:00:27,840 --> 00:00:29,720
Dobra, uspokój się.

10
00:00:30,720 --> 00:00:31,360
Billy?

11
00:00:31,680 --> 00:00:32,160
Tak?

12
00:00:34,560 --> 00:00:36,480
Pewnie mnie nie pamiętasz, co?

13
00:00:36,515 --> 00:00:39,440
Sss...Stephan...
Jen...driane.

14
00:00:40,320 --> 00:00:43,040
- Lindsay.
- Lindsay! Racja!

15
00:00:43,200 --> 00:00:46,080
O mój Boże!
Jak się masz, dziewczyno?

16
00:00:46,115 --> 00:00:47,040
Ale z ciebie dupek.

17
00:00:47,075 --> 00:00:48,000
Nawet nie zadzwoniłe po naszej randce.

18
00:00:48,035 --> 00:00:48,960
Jestem całkiem pewien, że to zrobiłem.

19
00:00:48,995 --> 00:00:50,720
Nie, wysłałe sms.

20
00:00:50,880 --> 00:00:51,840
Wysłałem sms.
To przecież to samo.

21
00:00:51,875 --> 00:00:54,080
To nie to samo, ćwoku!

22
00:00:54,680 --> 00:00:55,640
To nie to samo.

23
00:00:55,675 --> 00:00:57,560
Pamiętasz w ogóle, co wtedy robilimy?

24
00:00:57,595 --> 00:01:00,440
No, cokolwiek to było,
nie chcesz chyba mówić o tym przy tym sztywniaku?

25
00:01:00,475 --> 00:01:02,360
Zabrałe mnie do Santa Anita
na wycigi konne.

26
00:01:02,395 --> 00:01:04,280
- To chyba nie najgorzej.
- Nie chciałam tam jechać!

27
00:01:04,315 --> 00:01:08,120
Udawałam tylko, że chcę,
bo ty chciałe.

28
00:01:08,155 --> 00:01:09,080
Chyba jeste na siebie zła.

29
00:01:09,115 --> 00:01:11,960
Potem usiedlimy w pierwszym rzędzie,
i mierdziało jak...

30
00:01:11,995 --> 00:01:14,840
Hej, nie kontroluję tych koni, Laney.

31
00:01:14,875 --> 00:01:15,640
Lindsay!

32
00:01:15,800 --> 00:01:16,440
Dobra.

33
00:01:16,760 --> 00:01:19,640
Słuchaj, przepraszam, że nie zadzwoniłem.

34
00:01:19,675 --> 00:01:21,560
Najwyraniej strasznie cię to wkurzyło.

35
00:01:21,595 --> 00:01:24,440
I przykro mi, że nie lubisz koni.

36
00:01:24,475 --> 00:01:27,320
Może pojedziesz z nami
na posterunek, umyjesz się,

37
00:01:27,355 --> 00:01:32,880
pewnie zechcesz umyć twarz,
i zajmiemy się tym wszystkim.

38
00:01:33,080 --> 00:01:34,960
Serio?
Wszyscy jestecie tacy sami.

39
00:01:34,995 --> 00:01:37,840
Nie ma mowy, żebym wsiadła
z tobš do samochodu.

40
00:01:37,875 --> 00:01:38,800
Chyba se jaja robisz.

41
00:01:38,835 --> 00:01:40,280
Dobra, chodmy.

44
00:01:45,555 --> 00:01:47,320
Dzień jak codzień.

45
00:01:47,440 --> 00:01:48,080
We...

46
00:01:55,120 --> 00:01:57,040
Jeste najgorszym glinš na wiecie!

47
00:01:57,075 --> 00:01:59,720
Nikt cię nigdy nie szkolił?

48
00:01:59,920 --> 00:02:00,880
Poważnie!

49
00:02:00,915 --> 00:02:02,800
Jak nie ty, ja jš zastrzelę.

50
00:02:02,835 --> 00:02:03,760
Nie, dam radę.

51
00:02:03,795 --> 00:02:05,520
... i cię zwolniš!

52
00:02:05,680 --> 00:02:06,640
<i>Rok temu...</i>

53
00:02:06,675 --> 00:02:08,560
<i>Wampiry, wilkołaki, i zombie...</i>

54
00:02:08,595 --> 00:02:11,440
<i>Pojawiły się w dolinie San Fernando w Californii.</i>

55
00:02:11,475 --> 00:02:14,840
<i>Władze nie wiedzš skšd się wzięły.</i>

56
00:02:21,960 --> 00:02:24,280
OTO HISTORIE POLICJANTÓW

57
00:02:24,840 --> 00:02:26,760
KTÓRZY ŁAPIĽ POTWORY

58
00:02:26,795 --> 00:02:29,200
A KAMERA ZA NIMI PODĽRZA

59
00:02:30,600 --> 00:02:32,560
Death Valley [01X02]

60
00:02:33,480 --> 00:02:34,440
Bry wieczór.

61
00:02:34,475 --> 00:02:36,360
Przywitajcie ciepło funkcjonariusza Pierce`a,

62
00:02:36,395 --> 00:02:38,280
który wrócił do nas po, na szczęcie krótkim

63
00:02:38,315 --> 00:02:40,200
 pobycie w szpitalu.

64
00:02:40,235 --> 00:02:43,080
Pożegnajmy też czule Rodney`a,
naszego byłego dwiękowca,

65
00:02:43,115 --> 00:02:45,000
który został pogryziony
w pištek w sklepie z pšczkami,

66
00:02:45,035 --> 00:02:46,480
bo nie uważał.

67
00:02:47,880 --> 00:02:49,800
Nie znałem dobrze Rodney`a.

68
00:02:49,835 --> 00:02:52,640
Z tego, co wiem, był najwyraniej
naturalnym blondynem i pachniał morelami.

69
00:02:52,680 --> 00:02:54,560
Nie zasługiwał na takš mierć.

70
00:02:54,595 --> 00:02:57,440
Przy okazji, powitajmy nowego dwiękowca Rogera.

71
00:02:57,475 --> 00:02:59,280
Mam na imię Jamie.

72
00:02:59,360 --> 00:03:00,320
Ale...
To jest włšczone?

73
00:03:00,355 --> 00:03:02,240
Taki żarcik dwiękowców.

74
00:03:02,275 --> 00:03:04,160
Naprawdę się cieszę, że tu z wami jestem.

75
00:03:04,195 --> 00:03:05,120
Lubię wieże powietrze.
Kocham snowboarding.

76
00:03:05,155 --> 00:03:07,040
Jak nie można mnie znaleć,
na pewno jestem na stoku.

77
00:03:07,075 --> 00:03:08,960
Ostatni punkt obrad.

78
00:03:08,995 --> 00:03:11,840
UTF rozpoczyna kampanię wiedzy o potworach.

79
00:03:11,875 --> 00:03:14,720
Obejrzyjcie te plakaty w całej dolinie.

80
00:03:14,755 --> 00:03:17,000
Pomóż nam, pomóż sobie.

81
00:03:17,600 --> 00:03:19,640
Nie bšd... frajerem.

82
00:03:20,480 --> 00:03:23,360
I w końcu, moim zdaniem
najważniejszy temat,

83
00:03:23,395 --> 00:03:26,080
partnerstwo zapewnia ochronę.

84
00:03:26,240 --> 00:03:28,240
To ma być gejowskie?

85
00:03:29,120 --> 00:03:29,920
Słucham?

86
00:03:30,080 --> 00:03:31,040
Ona ma rację, sir.
Wyglšda gejowsko.

87
00:03:31,075 --> 00:03:33,880
- Nie jest gejowskie.
- Jasne.

88
00:03:33,915 --> 00:03:35,800
No, wiecie, jestem żonaty,
więc przecież nie jestem gejem.

89
00:03:35,835 --> 00:03:39,640
Chłopaki, geje, hetero, filipińscy biseksi...

90
00:03:39,675 --> 00:03:40,600
To tylko etykietki, no nie?

91
00:03:40,635 --> 00:03:42,520
Wszyscymy dziećmi bożymi.

92
00:03:42,555 --> 00:03:44,440
Gdy gasnš wiatła...
Nie ma różnicy.

93
00:03:44,475 --> 00:03:48,680
Na koniec, chodmy na miasto i zabijmy co!

94
00:04:05,560 --> 00:04:07,480
O Boziu.
Bardzo przepraszam.

95
00:04:07,515 --> 00:04:09,400
- Wszystko w porzšdku?
- Funkcjonariusz Landry.

96
00:04:09,435 --> 00:04:10,840
Tak, kapitanie.

97
00:04:11,320 --> 00:04:14,160
Uskuteczniasz babskie ćwiczonka,
stepowanie, co w ten deseń?

98
00:04:14,195 --> 00:04:18,000
Nie. Prawdę mówišc, to doć brutalny trening.

99
00:04:18,035 --> 00:04:18,960
Mój tata był wojskowym i...

100
00:04:18,995 --> 00:04:21,840
I ten kraj ma u niego dług wdzięcznoci.

101
00:04:21,875 --> 00:04:22,800
Pozwól, że o co cię spytam.

102
00:04:22,835 --> 00:04:24,720
Jeste dzi gotowa na małš akcję?

103
00:04:24,755 --> 00:04:25,800
Oczywicie.

104
00:04:26,640 --> 00:04:28,560
- Więcej niż gotowa.
- Zdejmuj te ciuchy

105
00:04:28,595 --> 00:04:32,400
i przygotuj się na jazdę swojego życia.

106
00:04:32,435 --> 00:04:34,320
To taka dwuznaczna zmyłka.

107
00:04:34,355 --> 00:04:36,240
Załóż mundur, funkcjonariuszko Landry.

108
00:04:36,275 --> 00:04:38,160
Wysyłam cię na miasto.

109
00:04:38,195 --> 00:04:40,440
Dobrze.
Przygotuję się.

110
00:04:49,680 --> 00:04:51,600
Dobra, księżniczko, wychodzisz.

111
00:04:51,635 --> 00:04:52,520
To twój szczęliwy dzień.

112
00:04:52,560 --> 00:04:54,440
Dorwała kapitana w dobrym nastroju.

113
00:04:54,475 --> 00:04:56,360
Jeli musisz zadzwonić,
możesz skorzystac z mojego telefonu

114
00:04:56,395 --> 00:04:58,280
lub z aparatu na recepcji.

115
00:04:58,315 --> 00:05:01,040
Nie muszę do nikogo dzwonić.

116
00:05:02,120 --> 00:05:03,800
Nie mam do kogo.

117
00:05:04,040 --> 00:05:05,000
Nie chcesz, żeby kto po ciebie przyjechał?

118
00:05:05,035 --> 00:05:07,880
Przeze mnie zginšł Mateo.
Nikt po mnie nie przyjedzie.

119
00:05:07,915 --> 00:05:09,800
Więc my cię odwieziemy.

120
00:05:09,835 --> 00:05:11,720
- Co?
- Kto chce do kibelka?

121
00:05:11,755 --> 00:05:12,200
Nie.

122
00:05:12,680 --> 00:05:14,600
Hmm. Ale ja chcę. Więc...

123
00:05:14,635 --> 00:05:16,480
Poczekajcie chwilkę.

124
00:05:22,280 --> 00:05:24,200
Na mnie tak spójrz.

125
00:05:29,000 --> 00:05:31,880
- Co to za zgłoszenie?
- Jakie dzieciaki bijš powolniaka.

126
00:05:31,915 --> 00:05:33,520
- Zombie?
- Nie.

127
00:05:33,760 --> 00:05:35,680
Tylko jakiego wyjštkowo powolnego gocia.

128
00:05:35,715 --> 00:05:36,640
Zadał ci pytanie.

129
00:05:36,675 --> 00:05:37,600
Tak. Zombiaka.

130
00:05:37,635 --> 00:05:41,440
Gdy sš na zewnštrz zbyt długo, robiš taki...
Pijacki dryg.

131
00:05:41,475 --> 00:05:42,720
Hej, to tam.

132
00:05:54,880 --> 00:05:57,760
Nie macie nic lepszego do roboty,
niż bić jakiego biednego zombie?

133
00:05:57,795 --> 00:06:02,560
My tylko pomagalimy policji,
tak jak na tych plakatach.

134
00:06:02,595 --> 00:06:03,520
Słuchać, zjeby.

135
00:06:03,555 --> 00:06:04,480
Jak znowu zobaczycie zombie,

136
00:06:04,515 --> 00:06:06,400
macie do nas kurwa dzwonić, jasne?

137
00:06:06,435 --> 00:06:08,320
My nie latamy za nimi z kijem bejsbolowym.

138
00:06:08,355 --> 00:06:10,240
Zajmujemy się nimi...
We właciwy sposób.

139
00:06:10,275 --> 00:06:12,480
- Uh, John-John.
- Co?

140
00:06:14,040 --> 00:06:14,520
Wow!

141
00:06:15,000 --> 00:06:16,880
- John-John!
- Co?

142
00:06:21,720 --> 00:06:23,640
No, o tym włanie mówiłem.

143
00:06:23,675 --> 00:06:25,080
Do domu...Już.

144
00:06:26,520 --> 00:06:27,840
Widziałe to?

145
00:06:28,440 --> 00:06:32,400
Powinienem profesjonalnie grać w baseball.

146
00:06:34,200 --> 00:06:36,120
Widzisz, ja nie mam problemu z zombiakami.

147
00:06:36,155 --> 00:06:39,000
Sš takim skrzyżowaniem włóczęgi i... kupy.

148
00:06:39,035 --> 00:06:40,920
Wampiry...
Wampirów nienawidzę.

149
00:06:40,955 --> 00:06:42,840
Handlujš dragami.
Piorš pienišdze.

150
00:06:42,875 --> 00:06:45,720
Mocno siedzš w wymianach sex-za-krew.

151
00:06:45,755 --> 00:06:48,600
To oni napędzajš to potworne społeczeństwo,
że tak powiem.

152
00:06:48,635 --> 00:06:49,560
A co z wiklołakami?

153
00:06:49,595 --> 00:06:51,480
- To smutne, Kristen.
- Kirsten.

154
00:06:51,515 --> 00:06:53,360
- Kreskin.
- Kirsten.

155
00:06:53,395 --> 00:06:56,240
Smutne.
Mój dawny patner był wilkołakiem.

156
00:06:56,275 --> 00:06:57,200
Żartujesz.

157
00:06:57,235 --> 00:07:00,080
Jaki rok temu, wyprowadzał psa na spacer.

158
00:07:00,115 --> 00:07:01,040
Wilkołak zaatakował ich obu.

159
00:07:01,075 --> 00:07:02,000
Zabił psa.
Zmienił mojego partnera.

160
00:07:02,035 --> 00:07:04,880
- Zmienił w wilkołaka?
- Zgadza się.

161
00:07:04,915 --> 00:07:06,800
Teraz musi się zamykać przy każdej pełni,

162
00:07:06,835 --> 00:07:08,720
żeby nikogo nie skrzywdzić.

163
00:07:08,755 --> 00:07:10,640
- Jeezu!
- Rozmawiałem z jego żonš.

164
00:07:10,675 --> 00:07:14,480
Przy ostatniej pełni,
pierwszy raz miała orgazm.

165
00:07:14,515 --> 00:07:15,440
<i>Do wszystkich jednostek.</i>

166
00:07:15,475 --> 00:07:16,400
<i>Zgłoszenie od nieznanej istoty
uwięzionej na strychu.</i>

167
00:07:16,435 --> 00:07:18,320
<i>Coldwater Canyon w pobliżu Greenleaf.</i>

168
00:07:18,355 --> 00:07:20,240
- Czy to nie w pobliżu?
- Tak, Kristen.

169
00:07:20,275 --> 00:07:23,120
To tu.
No to rock and roll.

170
00:07:28,880 --> 00:07:29,840
Wiesz, Sofia,
Muszę ci powiedzieć...

171
00:07:29,875 --> 00:07:31,760
Nie podoba mi się to,
co się z tobš dzieje.

172
00:07:31,795 --> 00:07:32,680
Znaczy, mam dwie córki.

173
00:07:32,720 --> 00:07:33,400
Proszę.

174
00:07:35,560 --> 00:07:36,280
Zobacz.

175
00:07:38,440 --> 00:07:40,360
To Lucille.
Ma pięć lat.

176
00:07:40,395 --> 00:07:43,240
I Tessa, ta malutka, włanie skończyła trzy.

177
00:07:43,275 --> 00:07:46,120
Znaczy, czy twoi rodzice wiedzš
co się z tobš dzieje?

178
00:07:46,155 --> 00:07:47,440
Cicho, Billy.

179
00:07:48,040 --> 00:07:49,960
- Mój brat wie.
- Och, powiedziała mu?

180
00:07:49,995 --> 00:07:51,880
Jego przyjaciele to zrobili.

181
00:07:51,915 --> 00:07:54,760
Umawiałam się z jego
najlepszym przyjacielem Rico.

182
00:07:54,795 --> 00:07:55,720
To on cię w to wcišgnšł?

183
00:07:55,755 --> 00:07:57,640
Wiesz co, możesz mnie tu wysadzić.

184
00:07:57,675 --> 00:07:59,560
Nie, Sofia.
Zawieziemy cię do domu.

185
00:07:59,595 --> 00:08:00,760
Czyli gdzie?

186
00:08:02,440 --> 00:08:04,360
Gdzie mieszkasz, Sofia?

187
00:08:04,395 --> 00:08:05,320
Billy, wystarczy.

188
00:08:05,355 --> 00:08:06,880
Gdzie mieszkasz?

189
00:08:07,240 --> 00:08:08,200
Gdziekolwiek.

190
00:08:08,235 --> 00:08:10,400
Sofia, gdzie mieszkasz?

191
00:08:11,080 --> 00:08:11,880
Nigdzie.

192
00:08:14,880 --> 00:08:16,800
Słuchaj, chcę ci pomóc.

193
00:08:16,835 --> 00:08:17,760
Jeszcze raz dasz się złapać na krwi-za-sex,

194
00:08:17,795 --> 00:08:19,680
i masz murowany 30 dniowy wyrok.

195
00:08:19,715 --> 00:08:21,600
A dasz się złapać, malutka...

196
00:08:21,635 --> 00:08:23,520
Bo mamy teraz kamery w tym motelu.

197
00:08:23,555 --> 00:08:24,480
Co ty, Billy?

198
00:08:24,515 --> 00:08:26,200
Albo... Nie mamy.

199
00:08:26,400 --> 00:08:29,280
Słuchaj, Sofia, masz szansę
zmienić swoje życie.

200
00:08:29,315 --> 00:08:29,760
Jak?

201
00:08:30,240 --> 00:08:32,160
Jestem pieprzonym wampirem.

202
00:08:32,195 --> 00:08:34,080
Czego w tym nie rozumiesz?

203
00:08:34,115 --> 00:08:35,040
Słuchaj, droga którš zmierzasz,

204
00:08:35,075 --> 00:08:36,960
zaprowadzi cię do więzienia...
Albo gorzej.

205
00:08:36,995 --> 00:08:37,920
Gwarantuję.

206
00:08:37,955 --> 00:08:39,840
Równie dobrze możesz spróbować innej.

207
00:08:39,875 --> 00:08:40,880
Czemu nie?

208
00:08:42,720 --> 00:08:44,360
Dobrze. Spróbuję.

209
00:08:44,640 --> 00:08:47,080
Tak po prostu spróbujesz?

210
00:08:47,520 --> 00:08:48,400
Naprawdę?

211
00:08:52,320 --> 00:08:52,760
Tak.

212
00:08:55,160 --> 00:08:56,120
Tak, spróbuję.

213
00:08:56,155 --> 00:08:57,520
Dobra. Fajnie.

214
00:08:59,000 --> 00:09:02,040
- Ona chyba cię lubi.
- Billy.

215
00:09:06,680 --> 00:09:09,560
Jestem głodny.
Chodmy na pizzę.

216
00:09:09,595 --> 00:09:12,440
Dobra, za chwilę.
Chcę zobaczyć, dokšd idzie.

217
00:09:12,475 --> 00:09:14,360
Mamy w radiowozie wielkiego mięczka.

218
00:09:14,395 --> 00:09:15,880
Jaja se robisz?

219
00:09:20,120 --> 00:09:23,000
Trzymajcie się blisko, dobrze?

220
00:09:25,880 --> 00:09:26,520
Carla.

221
00:09:31,640 --> 00:09:33,520
Co do kurwy?
Przestań, stary!

222
00:09:33,555 --> 00:09:35,440
Wydaje ci się, że to zabawne,

223
00:09:35,475 --> 00:09:37,360
ale jeden z was "Fokersów"
może ucierpieć.

224
00:09:37,395 --> 00:09:38,440
"Fokersów"?

225
00:09:39,280 --> 00:09:41,200
- Gocie z tv mówiš, że za dużo przeklinam.
- Tak, nie jestem pewny

226
00:09:41,235 --> 00:09:45,040
ile możemy dać "tiiit",
żeby zachować jasnoć przekazu, więc...

227
00:09:45,075 --> 00:09:46,960
Co wy do cholery robicie?

228
00:09:46,995 --> 00:09:48,920
Pomagamy UTF, stary.

229
00:09:49,840 --> 00:09:51,760
Pomagamy wam, pomóc nam...
Pomagamy wam.

230
00:09:51,795 --> 00:09:53,680
Masz całkiem mocnš gadkę, jak bijesz powolniaków.

231
00:09:53,715 --> 00:09:58,480
Zobaczmy jaki jeste mocny, jak zaatakuje cię kto wieższy
i stłucze na miazgę.

232
00:09:58,515 --> 00:09:59,440
Kiedy kto zrobi co?

233
00:09:59,475 --> 00:10:00,400
wieży zombiak.

234
00:10:00,435 --> 00:10:02,320
Zaraz po ugryzieniu, sš jak psy bojowe.

235
00:10:02,355 --> 00:10:04,240
Zgadza się.
Jedyny powód, dla którego

236
00:10:04,275 --> 00:10:06,160
ten kole ma pracę to to, że dupek przed nim

237
00:10:06,195 --> 00:10:09,040
nie był ostrożny i dał się ugryć.

238
00:10:09,075 --> 00:10:10,960
Sorry, stary.
Taka prawda.

239
00:10:10,995 --> 00:10:13,800
Taaa, no.
Przybij za realizm.

240
00:10:13,835 --> 00:10:16,920
Czy kto ma jeszcze watpliwoci?

241
00:10:17,640 --> 00:10:20,400
Super.
To się kurwa suńcie.

242
00:10:26,280 --> 00:10:27,640
W sam rodek!

243
00:10:28,200 --> 00:10:31,080
- Proszę bardzo.
- Nie ma zmartwienia.

244
00:10:31,115 --> 00:10:33,000
I pozdrówcie tych gejów z plakatu,
jak ich spotkacie.

245
00:10:33,035 --> 00:10:36,520
Nie sš gejami!
Tylko tak wyglšdajš.

246
00:10:48,360 --> 00:10:50,560
- Miła okolica.
- Tak.

247
00:10:55,040 --> 00:10:56,000
Dobry wieczór.
Nazywam się Dashell.

248
00:10:56,035 --> 00:10:57,920
Witam. Dziękuję za tak szybkš reakcję.

249
00:10:57,955 --> 00:11:00,800
Nazywam się Aaron, przy okazji.
To moja żona Vanessa.

250
00:11:00,835 --> 00:11:01,440
Witam.

251
00:11:01,760 --> 00:11:03,680
Tak. Macie liczny dom.

252
00:11:03,715 --> 00:11:04,640
Dziękuję.
Włanie się wprowadzilimy.

253
00:11:04,675 --> 00:11:07,520
Przepraszam za te wszystkie pudła.

254
00:11:07,555 --> 00:11:09,440
Nie ma za co.
W czym problem?

255
00:11:09,475 --> 00:11:11,360
Cóż, włanie kładlimy się do łóżka,

256
00:11:11,395 --> 00:11:14,240
a nasz pies cały czas szczekał na strych,

257
00:11:14,275 --> 00:11:15,200
i mylimy, że co tam jest.

258
00:11:15,235 --> 00:11:18,080
Nie wiemy czy to osoba, czy zwierzę.

259
00:11:18,115 --> 00:11:19,040
Ale widziałam wasze plakaty na miecie,

260
00:11:19,075 --> 00:11:20,960
i pomylałam, że powinnimy zadzwonić.

261
00:11:20,995 --> 00:11:22,880
Dobrze pani zrobiła.
Gdzie ten pies?

262
00:11:22,915 --> 00:11:24,800
Na podwórku, więc nie będzie wam przeszkadzał.

263
00:11:24,835 --> 00:11:26,720
- Jaka rasa?
- Wheaten terrier.

264
00:11:26,755 --> 00:11:29,600
Wheateny.
Skutecznie powstrzymujš ludzi.

265
00:11:29,635 --> 00:11:31,040
Mocne. Brystre.

266
00:11:31,520 --> 00:11:33,320
Dobre szczeniaczki.

267
00:11:33,400 --> 00:11:35,120
- Możemy?
- Tak!

268
00:11:36,280 --> 00:11:37,240
- wietnie.
- Aaron.

269
00:11:37,275 --> 00:11:39,160
To moja partnerka, oficer Landry.

270
00:11:39,195 --> 00:11:41,040
Witam, miło poznać.

271
00:11:41,080 --> 00:11:43,960
Mówišc partnerka, mam oczywicie
na myli zależnoć zawodowš.

272
00:11:43,995 --> 00:11:46,840
Niewłaciwe byłoby, gdybym praktykował
romatyczne relacje z funkcjonariuszem płci żeńskiej,

273
00:11:46,875 --> 00:11:47,800
lub męskiej, dla cisłoci.

274
00:11:47,835 --> 00:11:49,720
Spędza się tyle czasu razem,

275
00:11:49,755 --> 00:11:51,640
gra w różne gry,
wzajemnie zdradza sekrety...

276
00:11:51,675 --> 00:11:53,560
Stajš się tak znajomi,

277
00:11:53,595 --> 00:11:56,440
że uzależniasz się nawet od ich zapachu.

278
00:11:56,475 --> 00:11:58,360
Jak już mówiłem...
Partnerzy.

279
00:11:58,395 --> 00:11:59,080
Dobrze.

280
00:12:01,240 --> 00:12:02,520
Otworzę właz.

281
00:12:07,000 --> 00:12:08,760
Kryj mnie, Landry.

282
00:12:08,920 --> 00:12:09,920
Kryj mnie.

283
00:12:20,400 --> 00:12:21,360
Och, tak.

284
00:12:22,320 --> 00:12:23,280
Widzę go.

285
00:12:23,315 --> 00:12:25,200
Macie szczura dachowego.

286
00:12:25,235 --> 00:12:25,600
Co?

287
00:12:26,160 --> 00:12:28,080
Taa. Szczura dachowego.

288
00:12:28,115 --> 00:12:30,960
Problem w tym, że to sprawa dla straży dla zwierzšt.

289
00:12:30,995 --> 00:12:33,840
UTF... My jestemy zajęci
łapaniem prawdziwych potworów.

290
00:12:33,875 --> 00:12:35,240
Nie, rozumiem.

291
00:12:35,760 --> 00:12:37,680
Tak, zadzwonimy w takim razie
do straży dla zwierzšt.

292
00:12:37,715 --> 00:12:40,560
Nie możemy się tym zajšć mimo wszytko?

293
00:12:40,595 --> 00:12:44,240
To znaczy...
To tylko szczur, prawda?

294
00:12:45,360 --> 00:12:47,440
Oki-doki.
Zróbmy to.

295
00:12:49,200 --> 00:12:51,120
No dobra, szczurku siurku.

296
00:12:51,155 --> 00:12:53,560
Chod, szczurku, szczurku!

297
00:12:58,760 --> 00:13:00,280
Chcesz się bić?

298
00:13:00,680 --> 00:13:03,640
No to dawaj.
Landry, idziemy!

299
00:13:04,520 --> 00:13:06,440
No, możesz mi napluć w sałatkę.

300
00:13:06,475 --> 00:13:08,360
Ten sam cholerny motel!

301
00:13:08,395 --> 00:13:09,320
Nie wierzę.

302
00:13:09,355 --> 00:13:11,240
A właciwie to wierzę.

303
00:13:11,275 --> 00:13:13,160
- Bo to dziwka.
- Nie mów tak.

304
00:13:13,195 --> 00:13:14,120
Hej! Bez romatyzmu, Stu.

305
00:13:14,155 --> 00:13:17,560
Jest dziwkš, wampirem i prostytutkš.

306
00:13:17,960 --> 00:13:18,920
I tym zostanie.

307
00:13:18,955 --> 00:13:20,840
Tak, ale, dawno, dawno temu... Nie była.

308
00:13:20,875 --> 00:13:21,800
Dawno, dawno temu.

309
00:13:21,835 --> 00:13:23,720
- Co, teraz jestemy w krainie bani?
- Tak.

310
00:13:23,755 --> 00:13:25,640
Mylisz, że każdy bezdomny taki się rodzi?

311
00:13:25,675 --> 00:13:28,520
- Tak.
- Wcale tak nie mylisz.

312
00:13:28,555 --> 00:13:29,480
Mylisz, że każdy na wózku...

313
00:13:29,515 --> 00:13:30,440
Rodzi się na wózku?

314
00:13:30,475 --> 00:13:33,280
- To dopiero byłoby mieszne.
- Nie, nie byłoby. Byłoby tragiczne.

315
00:13:33,315 --> 00:13:35,200
Jest wiele przyczyn.
Życie, szczęcie...

316
00:13:35,235 --> 00:13:37,120
- Rodzicielstwo.
- Moje szczęcie a twój pech.

317
00:13:37,155 --> 00:13:39,040
- Nie chcę twojego pecha.
- Nie możesz nie chcieć.

318
00:13:39,075 --> 00:13:41,920
Na tym to polega.
Sš zasady przekazywania pecha.

319
00:13:41,955 --> 00:13:42,880
One sš...
Jestemy w dolinie.

320
00:13:42,915 --> 00:13:45,760
Będziemy tu siedzieć i rozwišzywać
problemy całego wiata,

321
00:13:45,795 --> 00:13:46,720
czy pójdziemy przymknšć tę wampirzš dziwkę?

322
00:13:46,755 --> 00:13:49,600
Jeszcze nie. Musimy jš złapać na goršcym
uczynku, jeli chcemy jš zgarnšć.

323
00:13:49,635 --> 00:13:51,520
Ja mogę jš złapać na goršcym.

324
00:13:51,555 --> 00:13:52,480
Nie mów tak.

325
00:13:52,515 --> 00:13:53,120
Magia.

326
00:13:58,240 --> 00:13:59,720
Dobra, idziemy.

327
00:14:00,160 --> 00:14:00,680
Jezu.

328
00:14:03,040 --> 00:14:04,960
To chyba jakie jaja.

329
00:14:04,995 --> 00:14:05,920
Stary, czy my nie kazalimy
tym dzieciakom spadać?

330
00:14:05,955 --> 00:14:08,800
Tak. Tak mi się wydawało.
Znowu wy?

331
00:14:08,835 --> 00:14:14,680
Chyba mówiłem wam, żebycie
trzymali się z dala od kłopotów.

332
00:14:16,440 --> 00:14:19,320
Dobra, mam go!
Jest pod kanapš!

333
00:14:19,355 --> 00:14:22,200
Zabezpiecz ten obwód.
Zamknšć wszystkie wyjcia.

334
00:14:22,235 --> 00:14:23,160
Zrozumiano?

335
00:14:23,195 --> 00:14:25,080
- Zrób co!
- To profesjonalici.

336
00:14:25,115 --> 00:14:27,000
Kapitanie, jeli pan to zamknie,
przewód kominowy się...

337
00:14:27,035 --> 00:14:27,960
Zajmę się tym. Jest ok.

338
00:14:27,995 --> 00:14:28,920
Posłuchaj.

339
00:14:28,955 --> 00:14:30,840
Wszystko sprowadza się do tego,
kto bardziej tego chce.

340
00:14:30,875 --> 00:14:32,960
Wiesz, co to oznacza?

341
00:14:34,680 --> 00:14:36,480
Ruszaj, dorwij go!

342
00:14:37,560 --> 00:14:40,440
Dobra! Chod do tatusia, skurwysynu!

343
00:14:40,475 --> 00:14:42,360
Szczur będzie usiłował zbiec.

344
00:14:42,395 --> 00:14:44,280
Przygotuj się na zabijanie!

345
00:14:44,315 --> 00:14:46,760
Wyła, wielebna wiewiórko!

346
00:15:21,680 --> 00:15:24,720
- John-John!
- Klatki pałkarzy.

347
00:15:34,120 --> 00:15:35,000
Za tobš.

348
00:15:48,520 --> 00:15:51,400
Powiniene był posłuchać, młody.

349
00:15:51,435 --> 00:15:53,320
- Ugryzł cię?
- Nie.

350
00:15:53,355 --> 00:15:53,880
Miło.

351
00:15:56,200 --> 00:15:58,120
Może jak podniesiemy kanapę....

352
00:15:58,155 --> 00:16:00,920
Nie słyszę!
Musisz mówić....

353
00:16:01,960 --> 00:16:02,920
Nie!
Osz!

354
00:16:02,955 --> 00:16:04,160
O mój Boże!

355
00:16:04,840 --> 00:16:05,800
- Mój nos!
- Hej, posłuchaj.

356
00:16:05,835 --> 00:16:06,760
Oddychaj przez to.

357
00:16:06,795 --> 00:16:09,640
Dobra, patrz na mnie!
Oddychaj przez to!

358
00:16:09,675 --> 00:16:11,240
Jest przy oknie!

359
00:16:21,120 --> 00:16:23,040
Dorwałem go!
Dorwałem!

360
00:16:23,075 --> 00:16:24,440
Płoń, gadzino!

361
00:16:24,960 --> 00:16:25,520
Płoń!

362
00:16:25,920 --> 00:16:27,520
Hej!
Odsuń się!

363
00:16:29,760 --> 00:16:31,680
- Dorwałem go!
- O Boże.

364
00:16:31,715 --> 00:16:37,160
No... mylę, że ten maluch już
nikogo nie będzie nękał.

365
00:16:37,440 --> 00:16:37,880
Nie!

366
00:16:39,360 --> 00:16:41,280
O kurde. Ale kafar.

367
00:16:42,240 --> 00:16:44,160
- Czy to jej alfons?
- No, na pewno.

368
00:16:44,195 --> 00:16:46,080
Gdyby to nie był jej John,
to uprawiałby z niš sex, nie?

369
00:16:46,115 --> 00:16:48,000
Niekoniecznie.
Znaczy, może wpadł tylko na

370
00:16:48,035 --> 00:16:49,920
liskiego Pete`a albo Lindsay Lo...

371
00:16:49,955 --> 00:16:50,880
Bez szczegółów technicznych.

372
00:16:50,915 --> 00:16:53,000
Zależy co kogo kręci.

373
00:16:53,720 --> 00:16:55,640
Co jego kręci.
Ach, co tam.

374
00:16:55,675 --> 00:16:56,600
- Może to jest jej John.
- Albo jej alfons.

375
00:16:56,635 --> 00:16:58,520
I mimo wszystko będzie jš bzykać?

376
00:16:58,555 --> 00:17:01,400
Gdybym ja był alfonsem, na pewno
bzykałbym moje dziwki.

377
00:17:01,435 --> 00:17:02,360
Jezu Chryste, Billy.

378
00:17:02,395 --> 00:17:04,280
I cmokasz mamę tymi ustami?

379
00:17:04,315 --> 00:17:05,240
Z języczkiem.

380
00:17:05,275 --> 00:17:07,160
- Jeste obrzydliwy.
- Żartowałem.

381
00:17:07,195 --> 00:17:08,120
- Nie jest zbyt sexy.
- Co?

382
00:17:08,155 --> 00:17:10,040
Żartuję.
Jest całkiem niezła.

383
00:17:10,075 --> 00:17:11,000
- Chcę nowego partnera.
- Skupmy się

384
00:17:11,035 --> 00:17:13,880
- na protokole policyjnym.
- Nie mogę na to patrzeć.

385
00:17:13,915 --> 00:17:16,760
W porzšdku.
Opiszę ci najlepsze kawałki.

386
00:17:16,795 --> 00:17:17,720
- Nie rób tego.
- Dobra, jest na niej.

387
00:17:17,755 --> 00:17:20,600
Och! Pasek już poszedł.
Poczekaj chwilkę.

388
00:17:20,635 --> 00:17:21,560
Chyba będzie jš podduszał...

389
00:17:21,595 --> 00:17:22,720
Podduszanie.

390
00:17:23,480 --> 00:17:25,400
Co? Serio? Co on jej robi?

391
00:17:25,435 --> 00:17:27,320
Dusi jš.
Ona wymachuje nogami!

392
00:17:27,355 --> 00:17:29,240
Zaufaj mi.
Ona nie jest z tych, co to lubiš.

393
00:17:29,275 --> 00:17:30,040
Idziemy!

394
00:17:40,720 --> 00:17:43,360
Gdzie się wszyscy podziali?

395
00:17:43,600 --> 00:17:45,960
Mylisz, że to podpucha?

396
00:17:49,360 --> 00:17:51,280
- Znalazłe jš tam?
- Nie.

397
00:17:51,315 --> 00:17:52,760
Domyliłem się.

398
00:18:00,880 --> 00:18:02,520
Billy.
Łazienka.

399
00:18:02,800 --> 00:18:04,680
Dopiero korzystałem.

400
00:18:05,680 --> 00:18:06,720
Kryj mnie!

401
00:18:13,320 --> 00:18:14,120
O Jezu.

402
00:18:18,120 --> 00:18:18,920
Cholera!

403
00:18:21,960 --> 00:18:24,080
Stój!
Widzę go, Stu!

404
00:18:47,880 --> 00:18:49,800
Bez powodzenia, stary.

405
00:18:49,835 --> 00:18:51,440
Stu, posłuchaj...

406
00:18:52,640 --> 00:18:54,560
Przepraszam za... No wiesz.

407
00:18:54,595 --> 00:18:58,000
Ta, całego wiata nie ocalimy, nie?

408
00:18:58,400 --> 00:18:59,720
Niestety nie.

409
00:19:00,320 --> 00:19:02,240
Słuchaj, czy nie musisz...

410
00:19:02,275 --> 00:19:06,080
Czy twoje dziaciaki nie muszš
wstać za jakie 3 godziny?

411
00:19:06,115 --> 00:19:08,960
Tak, zwykle robię kanapki dla Lucile.

412
00:19:08,995 --> 00:19:10,880
To w tobie kocham, stary.

413
00:19:10,915 --> 00:19:12,160
Przepij się.

414
00:19:12,800 --> 00:19:16,560
Zrobisz im kanapki z masłem orzechowym.

415
00:19:16,640 --> 00:19:17,600
- Migdałowym.
- Co?

416
00:19:17,635 --> 00:19:20,480
Jeden dzieciak w szkole ma alergię na orzechy.
Nikt nie może jeć orzechowego.

417
00:19:20,515 --> 00:19:22,400
- Pieprzenie.
- Ano.

418
00:19:22,435 --> 00:19:23,360
- Jeden dzieciak, co?
- Jeden.

419
00:19:23,395 --> 00:19:25,040
Gdzie on mieszka?

420
00:19:25,280 --> 00:19:27,560
- Van Nuys.
- Jedziemy.

421
00:19:32,920 --> 00:19:34,840
Cztery karetki z krwiš zostały porwane

422
00:19:34,875 --> 00:19:37,720
w promieniu 10 mil od tego posterunku.

423
00:19:37,755 --> 00:19:39,640
Pamiętasz, o czym mówilimy?

424
00:19:39,675 --> 00:19:41,560
Funkcjonariusz Landrey,
mam dla pani zadanie specjalne.

425
00:19:41,595 --> 00:19:43,480
Dobrze czuje się z tym...

426
00:19:43,515 --> 00:19:45,320
- Amber.
- Enrico.

427
00:19:46,360 --> 00:19:47,320
Gdzie amunicja?

428
00:19:47,355 --> 00:19:51,160
Na miasto i znajdcie moje wozy z krwiš!

429
00:19:51,195 --> 00:19:52,720
korekta: Biesiad

