1
00:00:02,000 --> 00:00:07,250
Synchro i korekta: Golboth®
¤¤¤ www.atv.xup.pl ¤¤¤

2
00:00:08,035 --> 00:00:10,034
- Ładny budynek.
- Yhym.

3
00:00:10,035 --> 00:00:10,695
Gdzie?

4
00:00:13,035 --> 00:00:14,034
Gdzie ten zombie?

5
00:00:14,035 --> 00:00:15,034
Wbiegł do windy,

6
00:00:15,035 --> 00:00:17,034
więc zatrzymałem ją między piętrami.

7
00:00:17,035 --> 00:00:20,034
- I słusznie. Dawno?
- Coś koło pół godziny temu.

8
00:00:20,035 --> 00:00:21,034
Przepraszam, był duży ruch
na 101 ulicy.

9
00:00:21,035 --> 00:00:22,034
W godzinach szczytu korek jest
chyba w odwrotnym kierunku?

10
00:00:22,035 --> 00:00:24,034
Próbujesz się mądrzyć?

11
00:00:24,035 --> 00:00:24,935
Oh, nie.

12
00:00:25,035 --> 00:00:27,034
Czy w windzie był ktoś jeszcze?

13
00:00:27,035 --> 00:00:28,034
- Możliwe.
- W porządku.

14
00:00:28,035 --> 00:00:29,034
Bądźcie przygotowani, że

15
00:00:29,035 --> 00:00:31,034
ktokolwiek jeszcze był w
windzie, może już być zombiakiem.

16
00:00:31,035 --> 00:00:34,034
Dobrze. Spróbujcie do nikogo
nie strzelać,

17
00:00:34,035 --> 00:00:36,034
żeby nie pobrudzić podłogi
flakami i krwią, dobrze?

18
00:00:36,035 --> 00:00:38,034
Tak, postaramy się.
Suń się.

19
00:00:38,035 --> 00:00:40,034
Dobrze, po prostu to
naprawdę ładny budynek,

20
00:00:40,035 --> 00:00:41,034
z miłą klientelą, prawda?

21
00:00:41,035 --> 00:00:43,034
Nie chcę, by ludzie się skarżyli.

22
00:00:43,035 --> 00:00:44,034
Okleiłem lobby i  w ogóle.

23
00:00:44,035 --> 00:00:46,034
Widzę. Dobrze wygląda.
A teraz z drogi.

24
00:00:46,035 --> 00:00:48,034
Słuchajcie, ja naprawdę
potrzebuję tej pracy.

25
00:00:48,035 --> 00:00:49,034
Taa, kumam.

26
00:00:49,035 --> 00:00:51,735
- O Boże. Dobra.
- Ruchy.

27
00:01:17,035 --> 00:01:18,235
Przepraszam!

28
00:01:36,035 --> 00:01:38,034
Tak się załatwia zombiaki.

29
00:01:38,035 --> 00:01:39,955
Boże, wyleją mnie.

30
00:01:43,035 --> 00:01:44,034
Przepraszamy państwa, tylko...

31
00:01:44,035 --> 00:01:46,034
- Przepraszamy.
- Proszę tędy.

32
00:01:46,035 --> 00:01:49,034
Pamiętajcie o Hawajskim luau
dziś na dachu.

33
00:01:49,035 --> 00:01:50,034
<i>Rok temu...</i>

34
00:01:50,035 --> 00:01:52,034
<i>Wampiry, wilkołaki i zombie...</i>

35
00:01:52,035 --> 00:01:55,034
<i>Pojawiły się w Dolinie San Fernando w Kalifornii...</i>

36
00:01:55,035 --> 00:01:59,085
<i>Władze nie wiedzą skąd się wzięły.</i>

37
00:02:05,035 --> 00:02:07,435
OTO HISTORIE POLICJANTÓW

38
00:02:09,035 --> 00:02:11,034
KTÓRZY ŁAPIĄ POTWORY

39
00:02:11,035 --> 00:02:13,034
A KAMERA PODĄŻA ICH ŚLADEM

40
00:02:13,035 --> 00:02:15,034
Tłumaczenie: toxi
http://chomikuj.pl/I_hate_ducks

41
00:02:15,035 --> 00:02:18,034
Death Valley [01X09]
Tick... Tick... BOOM!

44
00:02:22,035 --> 00:02:24,034
ale problem z potworami narasta.

45
00:02:24,035 --> 00:02:28,034
Zombiaki mnożą się szybciej
niż rodzina Kardashian.

46
00:02:28,035 --> 00:02:30,034
Dziękuję, funkcjonariuszko Landry,

47
00:02:30,035 --> 00:02:32,034
i witam po urlopie.

48
00:02:32,035 --> 00:02:34,034
- Obozie szkoleniowym, kapitanie.
- Wiem, co to było, Landry.

49
00:02:34,035 --> 00:02:36,034
Stubeck, Pierce, co się wam stało...

50
00:02:36,035 --> 00:02:38,034
Ktoś znowu wam schował cywilki
jak braliście prysznic?

51
00:02:38,035 --> 00:02:40,034
Dziś jest "weź córkę do szkoły"

52
00:02:40,035 --> 00:02:41,034
w przedszkolu mojej córki.

53
00:02:41,035 --> 00:02:43,034
A twoja wymówka, Pierce?

54
00:02:43,035 --> 00:02:45,034
Spróbuję zaliczyć nauczycielkę
jego dzieciaka.

55
00:02:45,035 --> 00:02:46,034
No co? Mówiłeś, że jest niezła.

56
00:02:46,035 --> 00:02:49,034
Wcale nie.
To obrzydliwa naditerpretacja...

57
00:02:49,035 --> 00:02:50,034
Z akcentem na "obrzydliwa."

58
00:02:50,035 --> 00:02:52,034
- Obawiam się, że tak mówiłeś, stary.
- Nie-e.

59
00:02:52,035 --> 00:02:54,034
- Nie mówiłem.
- Mówiłeś, że jest niezła.

60
00:02:54,035 --> 00:02:55,034
- Powiedziałem: "według
niektórych ojców jest atrakcyjna."

61
00:02:55,035 --> 00:02:57,034
To jest niezła czy nie?

62
00:02:57,035 --> 00:02:59,034
Powiedziałem: "według
niektórych ojców

63
00:02:59,035 --> 00:03:00,034
jest atrakcyjna."

64
00:03:00,035 --> 00:03:02,034
Dobra, dziękujemy, że się
tym z nami podzieliliście.

65
00:03:02,035 --> 00:03:04,034
Reszta niech spróbuje
się zdrzemnąć.

66
00:03:04,035 --> 00:03:06,034
Wiem, że to niełatwe o 8:00 rano.

67
00:03:06,035 --> 00:03:07,295
Rozejść się.

68
00:03:14,035 --> 00:03:17,034
Pomyślałem, że zacznę
od przedstawienia się.

69
00:03:17,035 --> 00:03:21,034
"Witam, jestem funkcjonariusz
Joe Stubeck, tata Lucille."

70
00:03:21,035 --> 00:03:23,034
- I jak to brzmi?
- Naturalnie.

71
00:03:23,035 --> 00:03:24,034
Potem mam ciebie przedstawić,

72
00:03:24,035 --> 00:03:26,034
czy wolisz przedstawić się sam?

73
00:03:26,035 --> 00:03:28,034
Pozwól, że o coś spytam.

74
00:03:28,035 --> 00:03:31,034
Kiedy skończą ci sie bokserki,
wychodzisz bez nich,

75
00:03:31,035 --> 00:03:33,034
czy bierzesz z kosza stare?

76
00:03:33,035 --> 00:03:35,034
Wiesz, szczerze, to myślę, że

77
00:03:35,035 --> 00:03:38,034
już chyba ze 400 razy
mnie o to pytałeś.

78
00:03:38,035 --> 00:03:41,034
W najgorszym razie, masz
przód, tył, wnętrze i zewnętrze.

79
00:03:41,035 --> 00:03:44,035
To chciałem wiedzieć.
Dzięki.

80
00:03:44,035 --> 00:03:45,034
Proszę bardzo.

81
00:03:45,035 --> 00:03:47,034
Kiedy tam wejdziemy,
przedstawię się im.

82
00:03:47,035 --> 00:03:50,125
Przedstawię ciebie,
a potem...

83
00:03:52,035 --> 00:03:53,034
Stu, denerwujesz się?

84
00:03:53,035 --> 00:03:55,034
- Nie.
- Boże, denerwujesz się.

85
00:03:55,035 --> 00:03:55,755
Nie-e.

86
00:03:56,035 --> 00:03:57,034
Czym tu się denerwować, stary?

87
00:03:57,035 --> 00:04:00,034
Zrabiasz na życie zabijaniem
krwiożerczych potworów,

88
00:04:00,035 --> 00:04:01,034
a denerwujesz się

89
00:04:01,035 --> 00:04:02,034
grupą dziesięciolatków?

90
00:04:02,035 --> 00:04:05,034
Pięciolatków. Czy ty wiesz
cokolwiek o przedszkolach...

91
00:04:05,035 --> 00:04:08,034
- Albo moich dzieciach?
- A co tu wiedzieć, chłopie?

92
00:04:08,035 --> 00:04:10,034
Wejdziesz, tak?
Walniesz gadkę.

93
00:04:10,035 --> 00:04:12,034
Dzieciaki podniosą nosy.

94
00:04:12,035 --> 00:04:14,034
Wyjdziemy stamtąd,
i bedzie fantastycznie.

95
00:04:14,035 --> 00:04:15,034
Wiesz, wcale nie musisz iść.

96
00:04:15,035 --> 00:04:16,034
No to może nie pójdę?

97
00:04:16,035 --> 00:04:18,034
Ciesz się, że w ogóle
jestem w tym samochodzie.

98
00:04:18,035 --> 00:04:19,034
Jestem zmęczony, a
ty mi mówisz

99
00:04:19,035 --> 00:04:21,034
że nauczycielka nawet nie jest sexy.

100
00:04:21,035 --> 00:04:22,034
O czym ty mówisz? Jest sexy.

101
00:04:22,035 --> 00:04:24,034
- Trafiony zatopiony.
- Nie to miałem na myśli.

102
00:04:24,035 --> 00:04:25,034
Nie pociągają mnie żadne
kobiety poza moją żoną.

103
00:04:25,035 --> 00:04:26,034
- Jest sexy.
- Niektórzy ojcowie

104
00:04:26,035 --> 00:04:27,034
uważają ją za atrakcyjną.

105
00:04:27,035 --> 00:04:29,034
Zaimponowałaś mi dziś, partnerko.

106
00:04:29,035 --> 00:04:31,034
Naprawdę dobrze się tam spisałaś.

107
00:04:31,035 --> 00:04:33,945
- Dzięki, John-John.
- Taaa.

108
00:04:34,035 --> 00:04:34,785
Więc...

109
00:04:36,035 --> 00:04:39,034
Chesz pojechać po jakieś...
Naleśniki,

110
00:04:39,035 --> 00:04:40,034
albo paluszki rybne?

111
00:04:40,035 --> 00:04:42,034
Naleśniki albo paluszki rybne?

112
00:04:42,035 --> 00:04:44,034
Jak twój mózg może
w ogóle łączyć te rzeczy?

113
00:04:44,035 --> 00:04:48,034
Chcesz pojechać na coś
do jedzenia czy nie?

114
00:04:48,035 --> 00:04:49,034
- Jasne.
- Luz.

115
00:04:49,035 --> 00:04:51,034
Mogę zdzwonić i zaprosić
moją dziewczynę?

116
00:04:51,035 --> 00:04:53,034
Planowała zjeść ze mną śniadanie.

117
00:04:53,035 --> 00:04:55,034
Jasne.
Nie widzę przeciwwskazań.

118
00:04:55,035 --> 00:04:57,034
- Fajnie.
- Poczekaj.

119
00:04:57,035 --> 00:04:59,015
Mówiąc "dziewczynę,"

120
00:04:59,035 --> 00:05:01,034
masz na myśli przyjaciółkę,

121
00:05:01,035 --> 00:05:03,034
czy tak jakby... chłopaka?

122
00:05:03,035 --> 00:05:05,034
Jeśli zamienisz chłopak na...

123
00:05:05,035 --> 00:05:08,905
- Jestem lesbijką, John-John.
- Jasne.

124
00:05:10,035 --> 00:05:10,695
Cóż...

125
00:05:11,035 --> 00:05:14,095
To, kurwa wiele wyjaśnia, nie?

126
00:05:33,035 --> 00:05:35,375
Witam, funkcjonariuszko.

127
00:05:36,035 --> 00:05:36,605
Rico.

128
00:05:37,035 --> 00:05:39,034
Czy nadal mam ci mówić Amber?

129
00:05:39,035 --> 00:05:42,034
Naprawdę myślałaś, że
się nie dowiem?

130
00:05:42,035 --> 00:05:44,034
To nie tak, jak myślisz.

131
00:05:44,035 --> 00:05:46,034
Raczej dokładnie tak, jak myślę.

132
00:05:46,035 --> 00:05:48,034
Rozumiem. Wykonujesz swoją pracę.

133
00:05:48,035 --> 00:05:49,034
To nawet nie to.

134
00:05:49,035 --> 00:05:51,034
Niańczyłam siostrzenicę szefa.

135
00:05:51,035 --> 00:05:54,034
Tylko dlatego w ogóle się spotkaliśmy.

136
00:05:54,035 --> 00:05:55,325
Siostrzenicę?

137
00:05:56,035 --> 00:05:59,034
Wiesz, naprawdę szkoda, że
jesteś gliną, wiesz?

138
00:05:59,035 --> 00:06:01,034
Naprawdę coś mogło być między nami.

139
00:06:01,035 --> 00:06:04,155
Żegnam, funkcjonariuszko Landry.

140
00:06:20,035 --> 00:06:25,015
Dobrze, że jesteś czysta,
błyszcząca i odkurzona.

141
00:06:26,035 --> 00:06:28,795
- Kapitanie, ja
- Landry...

142
00:06:29,035 --> 00:06:30,034
Jesteś w mojej zbrojowni.

143
00:06:30,035 --> 00:06:33,034
Te pistolety...
Są dla mnie jak dzieci.

144
00:06:33,035 --> 00:06:34,034
- Kapitanie...
- Każdy kocham inaczej...

145
00:06:34,035 --> 00:06:36,034
Jedne mniej niż inne,
ale im tego nie mówię.

146
00:06:36,035 --> 00:06:39,034
Kapitanie, nie powiedziałam panu
wszystkiego o pana siostrzenicy.

147
00:06:39,035 --> 00:06:41,034
- Jest w ciąży?
- Nie, nie, nie.

148
00:06:41,035 --> 00:06:43,034
Boże, nie, przynajmniej
nic o tym nie wiem.

149
00:06:43,035 --> 00:06:44,034
Nie jest chyba prześladowana?

150
00:06:44,035 --> 00:06:47,034
Czytałem o cyber przestępcach.
Nie podobają mi się.

151
00:06:47,035 --> 00:06:49,034
Kapitanie, pamięta pan te imprezy

152
00:06:49,035 --> 00:06:51,034
o których mówiła Natalie...
DK/DK i w ogóle?

153
00:06:51,035 --> 00:06:52,034
- Tak?
- Cóż, to imprezy wampirze.

154
00:06:52,035 --> 00:06:53,034
Organizuje je ten Rico,

155
00:06:53,035 --> 00:06:55,034
a DK/DK to gdy dajesz krew,

156
00:06:55,035 --> 00:06:57,034
i dostajesz kopa
od tego czarnego płynu

157
00:06:57,035 --> 00:06:59,034
który wydziela jego
ślinianka gdy go całujesz.

158
00:06:59,035 --> 00:06:59,425
Co?

159
00:07:01,035 --> 00:07:02,715
Natalie to robi?

160
00:07:03,035 --> 00:07:04,034
Czy Natalie to robiła?
Odpowiedz.

161
00:07:04,035 --> 00:07:07,034
Tak, myślę...
Myślę, że mogła,

162
00:07:07,035 --> 00:07:09,034
ale proszę się na nią nie gniewać,

163
00:07:09,035 --> 00:07:11,034
bo mogło być o wiele gorzej.

164
00:07:11,035 --> 00:07:12,034
O czym ty mówisz?

165
00:07:12,035 --> 00:07:14,034
Kilka tygodni temu,
poszłyśmy na przyjęcie przemiany,

166
00:07:14,035 --> 00:07:17,034
była tam ta dziewczyna,
wampiry wypiły jej krew,

167
00:07:17,035 --> 00:07:18,034
i przemieniła się w wampira.

168
00:07:18,035 --> 00:07:21,034
Dlaczego słyszę o tym
pierwszy, pieprzony raz?

169
00:07:21,035 --> 00:07:23,034
Bo właśnie wciągnięto mnie do Vana,

170
00:07:23,035 --> 00:07:25,034
a Rico był w środku.

171
00:07:25,035 --> 00:07:25,515
Kto?

172
00:07:26,035 --> 00:07:28,034
Wampir, o którym mówiłam.

173
00:07:28,035 --> 00:07:31,034
Wie, że jestem policjantką,
i jest wkurzony.

174
00:07:31,035 --> 00:07:32,034
Jest wkurzony?

175
00:07:32,035 --> 00:07:34,034
Powinnaś się wstydzić, Landry.

176
00:07:34,035 --> 00:07:36,034
- Kapitanie...
- Gdzie on teraz jest?

177
00:07:36,035 --> 00:07:38,034
Chciałam pomóc. Ja...

178
00:07:38,035 --> 00:07:40,034
Gdy zaprzyjaźniłam się z Natalie,

179
00:07:40,035 --> 00:07:42,034
Wiedziałam, że mam szansę

180
00:07:42,035 --> 00:07:44,034
dostać się do świata wampirów

181
00:07:44,035 --> 00:07:46,034
i dowiedzieć się, o co
naprawdę chodzi.

182
00:07:46,035 --> 00:07:48,034
Tu kap... Kapitanie,
proszę wyjąć ramię.

183
00:07:48,035 --> 00:07:49,034
Nie jest w otworze.

184
00:07:49,035 --> 00:07:51,034
Kapitanie...
Jest do góry nogami.

185
00:07:51,035 --> 00:07:52,955
Mam, mam. Już mam!

186
00:07:53,035 --> 00:07:55,034
Miałam właśnie powiedzieć, że....

187
00:07:55,035 --> 00:07:56,034
Wiedziałam, że jeśli panu powiem,

188
00:07:56,035 --> 00:07:59,034
da pan tą sprawę komu innemu...

189
00:07:59,035 --> 00:08:00,034
Sam pan tak mówił.

190
00:08:00,035 --> 00:08:02,034
Zidentyfikowałaś tego Vana?

191
00:08:02,035 --> 00:08:04,034
Rico jeździ czarnym Escalade,

192
00:08:04,035 --> 00:08:05,034
jego numery rejestracyjne to...

193
00:08:05,035 --> 00:08:08,034
Zgłoś to na odprawie
i giń mi z oczu.

194
00:08:08,035 --> 00:08:09,034
Mam iść z panem?

195
00:08:09,035 --> 00:08:11,034
Twoja broń i odznaka mają się
znaleźć na moim biurku.

196
00:08:11,035 --> 00:08:13,825
Jesteś zwolniona ze służby.

197
00:08:19,035 --> 00:08:21,034
Rany, całkiem inaczej
sobie ciebie wyobrażałem.

198
00:08:21,035 --> 00:08:21,515
Jak?

199
00:08:22,035 --> 00:08:23,034
Stary, jeszcze 15 minut temu

200
00:08:23,035 --> 00:08:25,034
nie wiedziałeś nawet, że
mam dziewczynę.

201
00:08:25,035 --> 00:08:28,034
Nie masz pojęcia, co facet
może sobie wyobrazić w 15 minut.

202
00:08:28,035 --> 00:08:29,805
Więc, co sądzisz?

203
00:08:30,035 --> 00:08:33,034
Sądzę, że Carla ma dobry gust.

204
00:08:33,035 --> 00:08:35,034
- Więc, Julka...
- Julia.

205
00:08:35,035 --> 00:08:35,875
Julio...

206
00:08:37,035 --> 00:08:39,034
Ten bar, w którym pracujesz...
Kiedy tam byłem,

207
00:08:39,035 --> 00:08:41,034
flirtowałem z Carlą, i
zachowywałem się jak idiota,

208
00:08:41,035 --> 00:08:43,034
cały czas tam byłaś, prawda?

209
00:08:43,035 --> 00:08:47,034
Tak, widziałam cię, faktycznie
wyglądałeś jak idiota.

210
00:08:47,035 --> 00:08:52,034
Ale byłabym zadrosna tylko,
gdybyś był dziewczyna, wiesz?

211
00:08:52,035 --> 00:08:55,034
Więc, Carla, ty nie
jesteś zazdrosna

212
00:08:55,035 --> 00:08:57,034
jak facet przy barze
flirtuje z Julią?

213
00:08:57,035 --> 00:08:59,034
Prawdę mówiąc, to co innego,

214
00:08:59,035 --> 00:09:01,034
- bo Julia jest biseksualna.
- Co?

215
00:09:01,035 --> 00:09:04,034
- Bardzo biseksualna.
- Podoba mi się to.

216
00:09:04,035 --> 00:09:04,965
Wypadamy.

217
00:09:10,035 --> 00:09:12,034
I tak umieściłem "przygodę"

218
00:09:12,035 --> 00:09:14,034
w venture capital*.
*(kapitał podwyższonego ryzyka)

219
00:09:14,035 --> 00:09:14,785
Parówa.

220
00:09:16,035 --> 00:09:19,034
Dobrze, dzieci, teraz
tata Lucille,

221
00:09:19,035 --> 00:09:21,034
funkcjonariusz Joe Stubeck.

222
00:09:21,035 --> 00:09:22,985
Dajcie aplauz, nie?

223
00:09:24,035 --> 00:09:27,034
- Co, kolego?
- Hurra! Hurra!!

224
00:09:27,035 --> 00:09:27,695
Cóż...

225
00:09:28,035 --> 00:09:30,034
Jak powiedziała panna Andrea,

226
00:09:30,035 --> 00:09:34,034
nazywam się funkcjonariusz
Stubeck, tata Lucille.

227
00:09:34,035 --> 00:09:37,034
A ten tam przystojniak
to mój partner, Billy.

228
00:09:37,035 --> 00:09:38,835
Partner policyjny.

229
00:09:39,035 --> 00:09:41,034
Poważnie? Myślałeś, że
oni pomyśleli co innego?

230
00:09:41,035 --> 00:09:42,034
Tylko sprawdzam.

231
00:09:42,035 --> 00:09:44,034
Dobrze, a tamci ludzie

232
00:09:44,035 --> 00:09:46,034
nagrywają nas dla
programu telewizyjnego.

233
00:09:46,035 --> 00:09:50,034
Kto wie czym zajmuje się
funkcjonariusz UTF?

234
00:09:50,035 --> 00:09:50,515
Tam.

235
00:09:51,035 --> 00:09:52,655
Zabija zombiaki?

236
00:09:53,035 --> 00:09:54,034
Dokładnie tym się zajmuję.

237
00:09:54,035 --> 00:09:56,034
Zabijam zombie, czasem wampiry.

238
00:09:56,035 --> 00:09:57,034
Złapałem nawet kilka wilkołaków.

239
00:09:57,035 --> 00:09:59,034
Nie mogłabym wykonywać pana zawodu.

240
00:09:59,035 --> 00:10:01,034
- A ja pani.
- To nie prawda.

241
00:10:01,035 --> 00:10:03,034
Pewnie ma pani rację.
To dość proste.

242
00:10:03,035 --> 00:10:06,034
Dobrze, kto chce się nauczyć
zabijania zombie?

243
00:10:06,035 --> 00:10:07,235
Przepraszam.

244
00:10:08,035 --> 00:10:09,034
Dzieci nie muszą się uczyć

245
00:10:09,035 --> 00:10:11,034
o tego typu sprawach,
prawda?

246
00:10:11,035 --> 00:10:13,034
Tak, powinny się
o tym uczyć... To ważne.

247
00:10:13,035 --> 00:10:16,034
Tak jak interesy
z venture capital.

248
00:10:16,035 --> 00:10:18,034
W przeciwnym razie,
nie jeździłbym

249
00:10:18,035 --> 00:10:21,034
w BMW cabrio, które nazwałem Shakira.

250
00:10:21,035 --> 00:10:21,425
Co?

251
00:10:22,035 --> 00:10:25,034
Kto jeszcze chciałby
pojeździć BMW cabrio

252
00:10:25,035 --> 00:10:26,805
o nazwie Shakira?

253
00:10:27,035 --> 00:10:29,375
Janice i mój syn, tak.

254
00:10:30,035 --> 00:10:34,034
Dobrze, a kto chce się kiedyś
przejechać radiowozem UTF?

255
00:10:34,035 --> 00:10:36,034
Pratycznie wszyscy.
Dzięki.

256
00:10:36,035 --> 00:10:36,875
Wszyscy.

257
00:10:39,035 --> 00:10:42,034
Dobrze, super.
Poproszę mojego zombie...

258
00:10:42,035 --> 00:10:42,935
Ach tak.

259
00:10:50,035 --> 00:10:51,625
O nie, zombiak.

260
00:10:53,035 --> 00:10:55,034
Policja.
Stój, bo strzelam.

261
00:10:55,035 --> 00:10:55,785
Dobrze.

262
00:10:57,035 --> 00:10:57,785
Zombie!

263
00:10:59,035 --> 00:11:02,034
Dzieci, wspaniale było
dziś z wami rozmawiać.

264
00:11:02,035 --> 00:11:04,034
Słuchajcie, bądźcie mili
dla pani Andrei.

265
00:11:04,035 --> 00:11:05,865
Ja na pewno będę.

266
00:11:26,035 --> 00:11:28,034
Witam. Jak się pan ma,
panie wampirze?

267
00:11:28,035 --> 00:11:31,034
Przepraszam za kłopot, ale
gdyby wysiadł pan z samochodu,

268
00:11:31,035 --> 00:11:33,034
nie będę musiał rozwalić panu łba.

269
00:11:33,035 --> 00:11:34,895
Masz trzy sekundy.

270
00:11:35,035 --> 00:11:38,034
Mogę panu jakoś pomóc,
funkcjonariuszu?

271
00:11:38,035 --> 00:11:39,205
Raz, dwa...

272
00:11:40,035 --> 00:11:43,034
Chwila, chwila.
Wujek Frank? Co ty wyprawiasz?

273
00:11:43,035 --> 00:11:47,034
Natalie.
Spotykasz się z moją siostrzenicą?

274
00:11:47,035 --> 00:11:48,985
To żenujące.
Ja...

275
00:11:49,035 --> 00:11:50,034
Przepraszam.

276
00:11:50,035 --> 00:11:52,034
Nie wiedziałem, że jesteś
chłopakiem mojej siostrzenicy.

277
00:11:52,035 --> 00:11:55,034
No to, mów mi wujek Frank, co?

278
00:11:55,035 --> 00:11:56,034
Wiesz co? Co tam uścisk dłoni?

279
00:11:56,035 --> 00:11:58,034
Może się przytulimy?

280
00:11:58,035 --> 00:11:59,034
Co ty wyrabiasz?

281
00:11:59,035 --> 00:12:00,565
Co wyprawiasz?!

282
00:12:02,035 --> 00:12:04,034
- O Boże.
- Co ty wyrabiasz?

283
00:12:04,035 --> 00:12:05,034
Dobrze, pokażę ci,
co zamierzam zrobić.

284
00:12:05,035 --> 00:12:07,034
Wiesz co? Wyglądasz, jakbyś
potrzebował trochę słonka.

285
00:12:07,035 --> 00:12:08,034
Proszę bardzo.
Jak się czujesz?

286
00:12:08,035 --> 00:12:11,034
Hej, wiesz co?
Nie zapomnij o twarzy.

287
00:12:11,035 --> 00:12:14,034
- Proszę bardzo.
- Wujku, przestań!

288
00:12:14,035 --> 00:12:16,034
Ty, przyjacielu, jesteś
aresztowany za... Hym...

289
00:12:16,035 --> 00:12:19,034
Pomyślmy... Narażenie dobra nieletniej
na niebezpieczeństwo,

290
00:12:19,035 --> 00:12:21,034
podawanie nieletnim
narkotyków i alkoholu,

291
00:12:21,035 --> 00:12:24,725
gwałt, i nakłanianie
do prostutucji.

292
00:12:25,035 --> 00:12:27,034
Może dorzucimy małą napaść?

293
00:12:27,035 --> 00:12:29,034
Wujku, kretynie jeden, przestań!

294
00:12:29,035 --> 00:12:33,034
Wiesz co? Jeszcze trochę dla
starego, dobrego wujka Franka.

295
00:12:33,035 --> 00:12:35,034
Że nie wspomnę o
wielokrotnych morderstwach

296
00:12:35,035 --> 00:12:38,034
- pierwszego stopnia.
- Morderstwach?

297
00:12:38,035 --> 00:12:40,034
Przepraszam. To chyba nie fair.

298
00:12:40,035 --> 00:12:42,034
Pewnie skoro je przemieniałeś...
Nie żyją? Czy są nieumarłe?

299
00:12:42,035 --> 00:12:45,034
Wiesz co? Niech zdecyduje sędzia.

300
00:12:45,035 --> 00:12:47,015
Troszeczkę zapiecze.

301
00:12:47,035 --> 00:12:48,085
No i już.

302
00:12:51,035 --> 00:12:53,034
A ty zadzwonisz do matki.

303
00:12:53,035 --> 00:12:55,034
Spotkamy się na posterunku.
To rozkaz.

304
00:12:55,035 --> 00:12:56,985
Dokąd go zabierasz?

305
00:12:57,035 --> 00:12:58,034
Uwaga na głowę.

306
00:12:58,035 --> 00:13:02,034
Nie chcę zostać pozwany
za zrobienie ci kuku.

307
00:13:02,035 --> 00:13:04,165
Uwielbiam moją pracę.

308
00:13:05,035 --> 00:13:07,165
Uwielbiam moją pracę.

309
00:13:08,035 --> 00:13:09,034
Więc, Julio...

310
00:13:09,035 --> 00:13:13,655
Bardziej pociągają cię
mężczyźni czy kobiety?

311
00:13:14,035 --> 00:13:17,034
Wiesz, nie bardzo
umiem odpowiedzieć.

312
00:13:17,035 --> 00:13:18,775
Zależy od osoby.

313
00:13:19,035 --> 00:13:22,755
Cóż, no to powiedzmy...
Ja i Carla.

314
00:13:24,035 --> 00:13:27,034
Oboje jeteście naprawdę atrakcyjni.

315
00:13:27,035 --> 00:13:28,034
Mówiłem ci.

316
00:13:28,035 --> 00:13:29,895
Znaczy, w Carli...

317
00:13:30,035 --> 00:13:32,034
Uwielbiam jej oczy,
usta i włosy,

318
00:13:32,035 --> 00:13:34,034
a jej ciało jest...

319
00:13:34,035 --> 00:13:36,034
Dobra, dzięki, Julcia.

320
00:13:36,035 --> 00:13:38,034
Ale ty też masz wspaniałe ciało.

321
00:13:38,035 --> 00:13:41,155
Tak, mój kapitan mówi to samo.

322
00:13:42,035 --> 00:13:44,034
Więc, Carla,
pracujemy razem od...

323
00:13:44,035 --> 00:13:46,225
Ja wiem - chyba roku?

324
00:13:47,035 --> 00:13:49,034
Przetrwaliśmy naprawdę
ciężkie bitwy.

325
00:13:49,035 --> 00:13:50,295
To znaczy...

326
00:13:51,035 --> 00:13:54,034
Musisz przynajmniej trochę
na mnie lecieć, nie?

327
00:13:54,035 --> 00:13:56,034
Cóż, uważam cię za
atrakcyjnego mężczyznę,

328
00:13:56,035 --> 00:13:59,034
ale po prostu nie widzę
facetów w ten sposób...

329
00:13:59,035 --> 00:14:02,034
Przynajmniej nie od dłuższego czasu.

330
00:14:02,035 --> 00:14:04,034
Więc wyjaśnijmy to sobie.

331
00:14:04,035 --> 00:14:07,034
Znaczy, że gdybyś miała
mnie pocałować,

332
00:14:07,035 --> 00:14:09,034
nie różniłoby się to
dla ciebie od całowania mamy?

333
00:14:09,035 --> 00:14:10,034
To dość dziwny opis.

334
00:14:10,035 --> 00:14:12,195
Powinniście spróbować.

335
00:14:13,035 --> 00:14:15,135
O tym właśnie mówię.

336
00:14:26,035 --> 00:14:27,034
Całujesz jak facet.

337
00:14:27,035 --> 00:14:29,034
Święta racja, jak pięciu
facetów razem wziętych.

338
00:14:29,035 --> 00:14:31,034
Wolę całować dziewczyny.

339
00:14:31,035 --> 00:14:34,034
Ja z kolei lubię całować facetów.

340
00:14:34,035 --> 00:14:35,295
Druga runda.

341
00:14:44,035 --> 00:14:47,034
Zdecydowanie lepiej niż moja mama.

342
00:14:47,035 --> 00:14:48,034
Wiecie co, to jest super.

343
00:14:48,035 --> 00:14:53,795
Naprawdę się cieszę, że
wyskoczyliśmy razem na śniadanie.

344
00:14:56,035 --> 00:14:59,034
Dobra, więc kto go zdejmie, co?

345
00:14:59,035 --> 00:15:01,034
Chcesz zaimponować dziecku,

346
00:15:01,035 --> 00:15:03,034
czy ja mam zrobić pokaz dla tej
seksownej, słodkiej dupeczki?

347
00:15:03,035 --> 00:15:06,034
Przepraszam. To
nauczycielka mojej córki.

348
00:15:06,035 --> 00:15:08,034
Gdyby to mnie uczyła, codzień
bym robił kupkę w majty.

349
00:15:08,035 --> 00:15:09,034
Chcesz spytać dlaczego?

350
00:15:09,035 --> 00:15:11,034
- Nie.
- Spytaj, dlaczego robiłbym w majty.

351
00:15:11,035 --> 00:15:12,034
Nie, Billy, nie chcę wiedzieć.

352
00:15:12,035 --> 00:15:14,034
Billy, nikt tu się
nie będzie popisywał.

353
00:15:14,035 --> 00:15:15,034
Nie rozwalimy tego
na oczach dzieci.

354
00:15:15,035 --> 00:15:18,034
Stu, pytałeś, czy chcą się nauczyć
zabijania zombiaków, prawda?

355
00:15:18,035 --> 00:15:21,034
- Czas zabłysnąć.
- Dobra, w porządku.

356
00:15:21,035 --> 00:15:24,034
Ty rozproszysz uwagę dzieci.
Ja zdejmę zombiaka.

357
00:15:24,035 --> 00:15:24,695
Dobra.

358
00:15:25,035 --> 00:15:28,034
Dobrze, wszyscy patrzcie tutaj.

359
00:15:28,035 --> 00:15:31,034
Jestem na ruchomych schodach.
Jadę w dół.

360
00:15:31,035 --> 00:15:33,034
Jadę w dół schodami.
Dobra.

361
00:15:33,035 --> 00:15:35,034
Patrzcie, jestem Stubeck.
"Oh, zastrzelę zombiaka."

362
00:15:35,035 --> 00:15:36,034
Billy, odłóż ten pistolet!

363
00:15:36,035 --> 00:15:38,034
Nie machaj nim przed dziećmi!

364
00:15:38,035 --> 00:15:39,034
Dobra, dobra, dobra.

365
00:15:39,035 --> 00:15:41,034
Chcecie zobaczyć żonglowanie?

366
00:15:41,035 --> 00:15:42,034
Dobra, zaczynamy.

367
00:15:42,035 --> 00:15:44,034
Widzieliście kiedyś wnętrze
więziennej celi?

368
00:15:44,035 --> 00:15:47,995
Zobaczycie. Dobra,
chyba wystarczy, co?

369
00:15:48,035 --> 00:15:50,034
- Dorwałeś go?
- Dorwałem.

370
00:15:50,035 --> 00:15:51,034
- Dobrze. Dziękuję.
- Chodź tu.

371
00:15:51,035 --> 00:15:53,034
Cofnij się. Cofnij się.

372
00:15:53,035 --> 00:15:56,034
- Co mam w końcu robić?
- Słuchaj...

373
00:15:56,035 --> 00:15:57,265
Co to jest?

374
00:16:00,035 --> 00:16:02,555
W tym zombie jest bomba.

375
00:16:04,035 --> 00:16:08,034
To wampiry, Billy...
Wsadziły bombę w zombiaka.

376
00:16:08,035 --> 00:16:10,795
Bombowy zombie...
"Bombie."

377
00:16:11,035 --> 00:16:13,034
- "Bombie"?
- Przestań.

378
00:16:13,035 --> 00:16:15,034
Billy, umiesz rozbroić bombę?

379
00:16:15,035 --> 00:16:16,175
Nie. A ty?

380
00:16:17,035 --> 00:16:18,034
Po co bym cię pytał,
gdybym sam umiał?

381
00:16:18,035 --> 00:16:19,034
Nie wiem co się kłębi w tym
twoim melonowym czerepie.

382
00:16:19,035 --> 00:16:20,034
Nie pozwolę tym dzieciom
oglądać zombie

383
00:16:20,035 --> 00:16:23,034
eksplodującego na milion kawałków...
Musimy się go pozbyć.

384
00:16:23,035 --> 00:16:26,155
Gdzie? Co chcesz z nim zrobić?

385
00:16:29,035 --> 00:16:31,034
- Złap za nogi.
- Dlaczego ja zawsze mam nogi?

386
00:16:31,035 --> 00:16:33,034
- Łap za nogi!
- Dobra!

387
00:16:33,035 --> 00:16:35,034
Te buty są chyba z 1970.

388
00:16:35,035 --> 00:16:36,034
Kogo to obchodzi?

389
00:16:36,035 --> 00:16:37,034
Rany boskie.

390
00:16:37,035 --> 00:16:39,034
- Wielkolud.
- Ano wielkolud.

391
00:16:39,035 --> 00:16:40,625
Aj, moje plecy.

392
00:16:43,035 --> 00:16:43,695
Kurwa!

393
00:16:45,035 --> 00:16:45,965
Ohydztwo.

394
00:16:46,035 --> 00:16:48,034
Nie używaj takich słów, słonko.

395
00:16:48,035 --> 00:16:49,034
- W porządku.
- Odłóż to.

396
00:16:49,035 --> 00:16:51,034
- Dobra, idziemy.
- Chwytaj.

397
00:16:51,035 --> 00:16:52,085
Użyj nóg.

398
00:16:53,035 --> 00:16:54,034
Jasna cholera!

399
00:16:54,035 --> 00:16:57,155
Wrzućmy go do auta tego fiuta.

400
00:16:59,035 --> 00:17:01,615
Śmietnik, Billy, śmietnik.

401
00:17:02,035 --> 00:17:03,034
- Na trzy.
- Dobra.

402
00:17:03,035 --> 00:17:04,625
Raz, dwa, trzy.

403
00:17:06,035 --> 00:17:08,765
Ruchy, ruchy, ruchy, ruchy!

404
00:17:17,035 --> 00:17:18,535
Tak jest, nie?

405
00:17:23,035 --> 00:17:25,034
Proszę bardzo, dzieci.

406
00:17:25,035 --> 00:17:26,034
Ja... Troszkę się skupkałem.

407
00:17:26,035 --> 00:17:28,045
Ona cię nie wytrze.

408
00:17:35,035 --> 00:17:37,855
Dobra, pójdę do łazieneczki.

409
00:17:39,035 --> 00:17:40,385
Zaraz wracam.

410
00:17:44,035 --> 00:17:44,515
Hej!

411
00:17:45,035 --> 00:17:47,034
Co ty tworzysz, flirtujesz
z moją dziewczyną?

412
00:17:47,035 --> 00:17:49,034
Co? Jestem po prostu miły.

413
00:17:49,035 --> 00:17:50,034
Nie, flirtujesz bardziej,
niż ze mną.

414
00:17:50,035 --> 00:17:52,034
A Julia lubi facetów.
Nie słyszałeś?

415
00:17:52,035 --> 00:17:54,034
Tak, zdecydowanie ma więcej opcji.

416
00:17:54,035 --> 00:17:54,845
Ta, ma.

417
00:17:55,035 --> 00:17:57,034
Słuchaj, w normalnych związkach

418
00:17:57,035 --> 00:17:58,034
dość jest dramatyzmu i zazdrości.

419
00:17:58,035 --> 00:18:00,034
Wyobrażasz sobie jak to jest,
gdy razem są dwie kobiety?

420
00:18:00,035 --> 00:18:02,034
Chciałbym sobie wyobrazić jak
to jest gdy dwie kobiety są razem.

421
00:18:02,035 --> 00:18:04,034
John-John, posłuchaj mnie
przez 5 sekund, dobra?

422
00:18:04,035 --> 00:18:06,034
I bez tego mam dość
dramatyzmu w życiu.

423
00:18:06,035 --> 00:18:09,034
- Więcej mi nie trzeba.
- Dobra. W porządku.

424
00:18:09,035 --> 00:18:10,145
Usłyszałem.

425
00:18:12,035 --> 00:18:14,034
- Cześć wam.
- Kirsten?

426
00:18:14,035 --> 00:18:15,535
Co się dzieje?

427
00:18:16,035 --> 00:18:17,055
Nawaliłam.

428
00:18:18,035 --> 00:18:21,034
Pomagałam Dashellowi, ale moja
przykrywka została spalona,

429
00:18:21,035 --> 00:18:23,034
wtedy okrutnie się
na mnie wydarł, a potem...

430
00:18:23,035 --> 00:18:26,035
Chyba właśnie zostałam wylana.

431
00:18:29,035 --> 00:18:30,745
Jezu. Wszystko...

432
00:18:31,035 --> 00:18:33,034
- Wszystko będzie dobrze.
- Wcale nie.

433
00:18:33,035 --> 00:18:34,034
Nie, nie, nie, będzie w porządku.
Weź po prostu...

434
00:18:34,035 --> 00:18:35,205
Nie, stary.

435
00:18:36,035 --> 00:18:37,034
W porządku.

436
00:18:37,035 --> 00:18:38,625
Pogadamy o tym.

437
00:18:39,035 --> 00:18:40,985
Weź głęboki oddech.

438
00:18:41,035 --> 00:18:42,745
Oddychaj głęboko.

439
00:18:47,035 --> 00:18:47,695
Cześć.

440
00:18:49,035 --> 00:18:49,695
Cześć.

441
00:18:50,035 --> 00:18:52,675
To moja dziewczyna, Julia.

442
00:18:53,035 --> 00:18:56,034
Cześć, Julia.
Miło cię poznać.

443
00:18:56,035 --> 00:18:58,034
Dziewczyna, w sensie gejowskim.

444
00:18:58,035 --> 00:18:59,805
To... To... Miło.

445
00:19:03,035 --> 00:19:05,034
Oczywiście, gdybym wiedział
co się naprawdę dzieje,

446
00:19:05,035 --> 00:19:07,034
nigdy nie dałbym tej
sprawy żółtodziobowi,

447
00:19:07,035 --> 00:19:09,034
ale z perspektywy czasu
mam 20/20 trafień...

448
00:19:09,035 --> 00:19:10,625
Tak jak zwykle.

449
00:19:11,035 --> 00:19:13,034
I dorwałeś tego gnojka?

450
00:19:13,035 --> 00:19:14,034
Tak, trzymamy go w izolatce...

451
00:19:14,035 --> 00:19:16,034
Długo stamtąd nie wyjdzie.

452
00:19:16,035 --> 00:19:18,034
Jesteś wujkowi winna podziękowanie.

453
00:19:18,035 --> 00:19:20,034
Ta twoja mała przygoda mogła
się skończyć o wiele gorzej.

454
00:19:20,035 --> 00:19:22,034
Dobrze, to ja utnę sobie

455
00:19:22,035 --> 00:19:24,034
z Rico małą pogawędkę,
sprawdzę co jeszcze wie.

456
00:19:24,035 --> 00:19:26,034
W międzyczasie, możecie tu
zostać jak długo chcecie.

457
00:19:26,035 --> 00:19:28,034
Mamy tam chyba jakąś kawę...

458
00:19:28,035 --> 00:19:30,034
I coś na kształt ciastek
w aneksie kuchennym.

459
00:19:30,035 --> 00:19:31,034
Nie, dziękujemy.

460
00:19:31,035 --> 00:19:33,034
Chcę zabrać Natalie do domu,

461
00:19:33,035 --> 00:19:36,034
niech się wyśpi i
zje coś domowego.

462
00:19:36,035 --> 00:19:37,025
Tak zrób.

463
00:19:37,035 --> 00:19:39,034
Natalie, jak wypoczniesz,

464
00:19:39,035 --> 00:19:41,034
będziemy musieli porozmawiać, dobrze?

465
00:19:41,035 --> 00:19:43,034
Odkryć, co jeszcze wiesz,
w porządku?

466
00:19:43,035 --> 00:19:44,745
Dobrze, kochanie.

467
00:19:45,035 --> 00:19:47,105
Porozmawiamy później.

468
00:19:50,035 --> 00:19:50,785
Gotowa?

469
00:19:54,035 --> 00:19:57,034
Zrobię ci miłą, gorącą kąpiel.

470
00:19:57,035 --> 00:19:59,765
Boże, jesteś przemarznięta.

471
00:20:08,035 --> 00:20:10,034
<i>W NASTĘPNYM ODCINKU</i>

472
00:20:10,035 --> 00:20:15,034
Niech przynajmniej starczy panu jaj by im
to powiedzieć, jeśli zamierza pan mnie zwolnić.

473
00:20:15,035 --> 00:20:17,735
W tym zombiaku jest bomba!

474
00:20:20,035 --> 00:20:21,985
Przerywasz mi mowę.

475
00:20:30,035 --> 00:20:31,295
To niewypał.

476
00:20:32,035 --> 00:20:37,075
Tłumaczenie: toxi
http://chomikuj.pl/I_hate_ducks

