1
00:00:13,188 --> 00:00:15,188
Terror Zygonów (część 1)

2
00:00:15,553 --> 00:00:17,553
Tłumaczenie:
Magda "Lierre" Stonawska

3
00:00:17,970 --> 00:00:19,970
Gallifrey.pl

4
00:00:48,350 --> 00:00:49,353
Słuchaj, Willie.

5
00:00:49,353 --> 00:00:52,728
Czy z jutrzejszą dostawą
mógłbyś przysłać trochę haggis?

6
00:00:52,747 --> 00:00:55,100
Kucharz o tym nie słyszał.

7
00:00:56,377 --> 00:00:57,265
Willie?

8
00:00:58,340 --> 00:01:00,246
Halo, Willie, słyszysz mnie?
Odbiór.

9
00:01:04,558 --> 00:01:06,823
To platforma Charlie 
z Hibernian Control.

10
00:01:06,869 --> 00:01:10,180
Słyszysz? Powtarzam,
to Charlie z Hibernian Control.

11
00:01:10,180 --> 00:01:11,391
Słyszysz mnie? Odbiór.

12
00:01:21,810 --> 00:01:23,809
Alarm! Alarm!

13
00:01:29,065 --> 00:01:30,819
Alarm! Alarm!

14
00:01:48,029 --> 00:01:49,103
Stać!

15
00:01:50,138 --> 00:01:51,365
Naprzód!

16
00:02:14,879 --> 00:02:16,102
Jesteśmy na miejscu.

17
00:02:22,297 --> 00:02:23,614
Chodźcie za mną.

18
00:02:27,223 --> 00:02:28,647
Czekaj!

19
00:02:43,712 --> 00:02:44,918
Dzień dobry.

20
00:02:48,191 --> 00:02:49,322
Dzień dobry.

21
00:02:49,836 --> 00:02:51,386
Podwieźć was?

22
00:03:11,968 --> 00:03:15,089
Słuchaj tylko.
Stary Angus znowu gra.

23
00:03:15,331 --> 00:03:16,562
W porządku, zaparkuj.

24
00:03:19,815 --> 00:03:21,592
Straciliśmy trzy platformy 
w ciągu miesiąca.

25
00:03:21,675 --> 00:03:23,192
W tym dwie nasze, generale.

26
00:03:23,239 --> 00:03:24,755
Brygadierze.

27
00:03:25,109 --> 00:03:27,811
Brygadierze,
moja firma straciła już miliony.

28
00:03:27,811 --> 00:03:30,439
Rząd jest równie zaniepokojony,
zapewniam pana, panie Huckle,

29
00:03:30,439 --> 00:03:32,498
choć bardziej go obchodzą
straty w ludziach.

30
00:03:32,973 --> 00:03:35,556
W takim tempie
wkrótce zabraknie nam pracowników.

31
00:03:35,556 --> 00:03:37,630
Musimy to znosić?

32
00:03:38,004 --> 00:03:40,939
Obawiam się, 
że nikt nas tu nie zapraszał.

33
00:03:40,939 --> 00:03:43,334
Może sobie grać na kobzie, 
nic na to nie poradzę.

34
00:03:43,711 --> 00:03:45,420
Pan Benton.
Jakieś wieści o Doktorze?

35
00:03:45,434 --> 00:03:46,530
Nie, sir.

36
00:03:48,000 --> 00:03:50,301
Powinien już się pojawić.

37
00:03:55,335 --> 00:03:56,905
- Panie Benton.
- Sir?

38
00:03:59,006 --> 00:04:00,325
Czy to działa?

39
00:04:00,417 --> 00:04:01,919
O ile wiem, to tak, sir.

40
00:04:05,253 --> 00:04:07,355
Dobrze się dogadujesz 
z naszym gospodarzem, prawda?

41
00:04:07,405 --> 00:04:08,789
Tak, sir.

42
00:04:08,914 --> 00:04:12,126
Może zdoła go pan przekonać,
by grał, gdy nas nie ma?

43
00:04:12,151 --> 00:04:13,175
Oczywiście, sir.

44
00:04:14,137 --> 00:04:15,795
A oto i pański Doktor.

45
00:04:18,587 --> 00:04:19,683
Na Boga!

46
00:04:28,834 --> 00:04:29,968
Panie Huckle.

47
00:04:31,339 --> 00:04:33,029
Kim jest kierowca?

48
00:04:33,241 --> 00:04:37,480
To książę Forgill, wpływowa osoba.
Nie ułatwia nam pracy.

49
00:04:37,480 --> 00:04:40,104
Niemal wszystko tu 
należy do niego, oprócz naszej bazy.

50
00:04:40,104 --> 00:04:42,501
Nie lubi nas, ani trochę.

51
00:04:43,840 --> 00:04:44,708
Witaj, Doktorze.

52
00:04:44,714 --> 00:04:46,278
Mam jedno pytanie, brygadierze.

53
00:04:48,251 --> 00:04:49,388
Co to jest?

54
00:04:50,028 --> 00:04:52,066
To kilt.

55
00:04:52,436 --> 00:04:53,524
Dobrze w nim wyglądasz.

56
00:04:53,524 --> 00:04:54,683
- Tak sądzisz?
- Tak.

57
00:04:56,692 --> 00:04:58,807
To jego wysokość książę Forgill.

58
00:04:58,984 --> 00:05:00,580
Był tak uprzejmy, 
że nas tu przywiózł.

59
00:05:00,645 --> 00:05:03,359
Jechałem do rafinerii.

60
00:05:03,497 --> 00:05:04,355
Do mnie?

61
00:05:06,945 --> 00:05:09,385
- Do pana, panie Hickle.
- Huckle.

62
00:05:09,496 --> 00:05:13,561
By ponownie złożyć skargę na żołnierzy
dewastujących moje posiadłości.

63
00:05:13,643 --> 00:05:15,432
Moi ludzie zostali ostrzeżeni, sir.

64
00:05:15,597 --> 00:05:17,693
Gdy zostaną złapani,
zostaną natychmiast zwolnieni.

65
00:05:17,732 --> 00:05:19,391
Ostrzegam po raz ostatni.

66
00:05:19,561 --> 00:05:22,277
Gdy moi strzelcy znów ich zobaczą,
pociągną za spust.

67
00:05:22,446 --> 00:05:25,350
Nie żartuję, panie Heckle.

68
00:05:27,289 --> 00:05:29,285
Będę na pana czekać, brygadierze.

69
00:05:30,627 --> 00:05:32,046
Tak, panie Huckle.

70
00:05:32,560 --> 00:05:34,885
Chyba armia nie zamierza im pomagać?

71
00:05:34,920 --> 00:05:35,932
Dlatego was tu przysłano?

72
00:05:36,647 --> 00:05:40,017
Nie, sir. Prowadzimy śledztwo.

73
00:05:40,067 --> 00:05:41,344
W jakiej sprawie?

74
00:05:41,433 --> 00:05:44,013
To dość drażliwa kwestia, sir.

75
00:05:44,059 --> 00:05:45,992
Tajemnica służbowa i takie tam, co?

76
00:05:46,146 --> 00:05:50,317
Nie będę naciskać, choć moja rodzina
służy krajowi od siedmiu wieków.

77
00:05:50,320 --> 00:05:52,046
Ale to się już nie liczy, prawda?

78
00:05:52,074 --> 00:05:53,265
Miłego dnia.

79
00:05:58,184 --> 00:06:00,989
Dziwny człowiek.
Ma średniowieczne ideały.

80
00:06:01,261 --> 00:06:02,784
Ma konkretne przekonania.

81
00:06:02,824 --> 00:06:05,083
Oszczędził nam długiego spaceru.

82
00:06:05,113 --> 00:06:07,648
Dobrze znów pana widzieć, brygadierze.

83
00:06:07,699 --> 00:06:10,007
- I panią, panno Smith.
- Nie spodziewałam się kiltu.

84
00:06:10,543 --> 00:06:12,263
Droga panno Smith,
jak pani dobrze wie,

85
00:06:12,303 --> 00:06:15,603
nazywam się Lethbridge-Stewart.
Stewart to nazwa klanu.

86
00:06:15,822 --> 00:06:17,948
Przepraszam.
Myślałam, że nabiera pan Doktora.

87
00:06:18,356 --> 00:06:19,350
Absurdalny pomysł.

88
00:06:21,716 --> 00:06:24,998
Dlaczego mnie wezwałeś? 
Mam nadzieję, że to coś ważnego.

89
00:06:38,285 --> 00:06:40,482
Wszystkie platformy 
były na tym obszarze.

90
00:06:40,576 --> 00:06:42,416
- Wydaje się zatem...
- Brygadierze!

91
00:06:43,985 --> 00:06:48,429
Przebyłem 270 milionów mil,
by rozwiązać jakiś mały morski kryzys?

92
00:06:48,638 --> 00:06:51,822
- Trzy poważne katastrofy!
- Gdy zostawiłem panu wiązkę psioniczną,

93
00:06:51,847 --> 00:06:54,085
powiedziałem, by użył jej pan
tylko w nagłym wypadku.

94
00:06:54,104 --> 00:06:58,017
- To jest nagły wypadek. 
- Ropa? Ha!

95
00:06:58,270 --> 00:07:04,473
Powinniście wreszcie odkryć, że uzależnienie
od surowców mineralnych jest absurdalne.

96
00:07:04,521 --> 00:07:06,066
Zasilanie wodorowe natomiast...

97
00:07:06,453 --> 00:07:09,963
Zaginięcie tych platform 
jest bardzo tajemnicze.

98
00:07:10,188 --> 00:07:12,094
- Chcesz, by zginęło więcej ludzi?
- Nie.

99
00:07:14,190 --> 00:07:15,477
Niech będzie.

100
00:07:18,208 --> 00:07:19,309
Od czego zaczniemy?

101
00:07:21,174 --> 00:07:23,663
Od rafinerii.
Odwiedzimy ją jeszcze dziś.

102
00:07:29,037 --> 00:07:31,940
To wstępny raport z sekcji zwłok.

103
00:07:32,111 --> 00:07:34,718
Wszyscy zginęli tak samo.
Ekspozycja i utonięcie.

104
00:07:34,801 --> 00:07:36,447
Tak słyszałem, panie Huckle.

105
00:07:37,956 --> 00:07:40,999
- Widzę też fizyczne urazy.
- Platforma się przewróciła.

106
00:07:42,016 --> 00:07:43,127
Lepiej się temu przyjrzę.

107
00:07:43,465 --> 00:07:45,640
Tak, to dobry pomysł, 
Sullivan. Idź do szpitala.

108
00:07:45,640 --> 00:07:47,383
- Spotkamy się w biurze.
- Aye, sir.

109
00:07:47,483 --> 00:07:49,325
Pójdę z tobą do wioski.

110
00:07:49,325 --> 00:07:52,221
Porozmawiam z ludźmi,
może czegoś się dowiem.

111
00:07:52,719 --> 00:07:54,417
- Do zobaczenia.
- Do zobaczenia, Doktorze.

112
00:08:04,476 --> 00:08:09,949
To mi zawsze przypomina 
trójnogiego pająka w kaloszach.

113
00:08:09,969 --> 00:08:13,182
Albo raczej w butach z cementu.

114
00:08:13,186 --> 00:08:17,442
Tysiące ton.
Mają być niezatapialne.

115
00:08:17,526 --> 00:08:20,269
Bismarck też miał być,
a wiemy, co się stało.

116
00:08:20,293 --> 00:08:22,941
Wydaliśmy fortunę, by dowieść,
że pola Waverley będą odpowiednie.

117
00:08:22,982 --> 00:08:25,289
Stabilność jest ciągle sprawdzana.

118
00:08:25,401 --> 00:08:27,633
Wiatry, fale, 
ruchy tektoniczne dna...

119
00:08:27,633 --> 00:08:29,934
Zakłócenia radiowe 
zdarzały się wcześniej?

120
00:08:29,934 --> 00:08:31,559
Za każdym razem, 
gdy platforma znikała.

121
00:08:31,639 --> 00:08:34,383
Żadnych innych statków w pobliżu?
Niczego podejrzanego?

122
00:08:34,383 --> 00:08:36,449
Trudno powiedzieć.
To było w nocy.

123
00:08:36,455 --> 00:08:38,277
Z radia dobiegł dziwny dźwięk,

124
00:08:38,339 --> 00:08:40,621
ale o ile wiemy,
morze było spokojne i puste.

125
00:08:40,687 --> 00:08:43,255
Mogło być spokojne,
ale nigdy nie jest puste.

126
00:08:43,741 --> 00:08:46,983
Racja. Nazywam się
Angus Ferguson McRanald.

127
00:08:47,205 --> 00:08:49,636
Moja rodzina mieszka tu
od wielu pokoleń.

128
00:08:49,903 --> 00:08:53,088
Tak? W wiosce mi powiedziano,
panie McRanald,

129
00:08:53,088 --> 00:08:55,825
że jest pan nie tylko
najlepszym kobziarzem w okolicy,

130
00:08:55,825 --> 00:08:57,013
ale też jasnowidzem.

131
00:08:57,655 --> 00:09:00,252
Jestem siódmym synem siódmego syna.

132
00:09:01,565 --> 00:09:04,141
Ten twój kolega, Doktor,

133
00:09:04,166 --> 00:09:07,108
sam wygląda jak ktoś,
kto widzi więcej niż inni.

134
00:09:07,636 --> 00:09:08,969
Owszem.

135
00:09:12,450 --> 00:09:14,588
Piękne trofeum.

136
00:09:14,889 --> 00:09:19,387
Tak, zastrzelił go sam książę Forgil.

137
00:09:19,387 --> 00:09:21,338
Dał go nam w zeszłym tygodniu.

138
00:09:21,426 --> 00:09:23,406
Książę jest dość dziwny, prawda?

139
00:09:23,856 --> 00:09:25,109
Tak pani sądzi?

140
00:09:25,756 --> 00:09:27,737
Byłbym wdzięczny,
gdyby pani pamiętała,

141
00:09:27,737 --> 00:09:30,350
że to McRanald,
stoi na czele mojego klanu.

142
00:09:30,621 --> 00:09:33,695
Oczywiście.
Ale chodzi mi tylko o to,

143
00:09:33,695 --> 00:09:35,698
że po tym,
jak nas wpuścił do samochodu,

144
00:09:35,818 --> 00:09:37,877
nie odezwał się ani słowem
przez całą drogę.

145
00:09:38,253 --> 00:09:40,528
Prawda, pamiętam, jak był inny.

146
00:09:41,021 --> 00:09:42,820
Zmienił się,
gdy powstała rafineria.

147
00:09:43,143 --> 00:09:45,249
O wszystko ją obwiniasz.

148
00:09:45,484 --> 00:09:48,348
Wszyscy jego służący
wybrali pracę w fabryce.

149
00:09:48,526 --> 00:09:52,690
Zamek Forgill to teraz
zimne, puste miejsce.

150
00:09:52,845 --> 00:09:55,927
Nie postawiłbym tam stopy.

151
00:09:57,840 --> 00:10:01,230
<i>W wiosce mówią,
że miałeś wizję katastrofy.</i>

152
00:10:01,342 --> 00:10:02,465
<i>Doprawdy?</i>

153
00:10:02,571 --> 00:10:05,311
<i>Sporo się pani dowiedziała,
moja droga.</i>

154
00:10:05,331 --> 00:10:06,404
<i>To prawda?</i>

155
00:10:07,135 --> 00:10:13,411
<i>Nie potwierdzę, ale nic dobrego
nie znajdzie się na bagnach Tullock.</i>

156
00:10:13,423 --> 00:10:15,176
<i>Naprawdę? Dlaczego?</i>

157
00:10:15,176 --> 00:10:18,035
<i>Bagna Tullock to dziwne,
ponure miejsce.</i>

158
00:10:18,566 --> 00:10:21,974
<i>We mgle jest jak nad kotłem wiedźmy.</i>

159
00:10:22,559 --> 00:10:25,915
<i>Nikt z miejscowych
nie pójdzie tam po zmroku.</i>

160
00:10:26,283 --> 00:10:29,732
Panie McRanald,
to z pewnością tylko przesądy?

161
00:10:30,370 --> 00:10:32,000
Można i tak powiedzieć.

162
00:10:32,071 --> 00:10:34,295
Czy kiedykolwiek
coś się tam komuś stało?

163
00:10:34,649 --> 00:10:38,457
Aye. Był raz człowiek,
cudzoziemiec z Black Isle.

164
00:10:38,457 --> 00:10:41,446
Zatrzymał się w zajeździe.
Poszedł na bagna.

165
00:10:41,514 --> 00:10:45,332
- Nikt go już potem nie widział.
- I nie zapłacił rachunku, co?

166
00:10:47,963 --> 00:10:51,804
- Kiedy to było?
- W 1922.

167
00:10:52,026 --> 00:10:56,661
Byli też chłopcy Jamiesonów,
ale też dość dawno temu.

168
00:10:58,039 --> 00:10:59,047
Okej.

169
00:11:00,837 --> 00:11:02,105
Co się z nimi stało?

170
00:11:02,392 --> 00:11:05,370
To było w 1870.

171
00:11:05,395 --> 00:11:08,621
Poszli po torf, nadeszła mgła...

172
00:11:09,229 --> 00:11:11,383
Donald po prostu zniknął.

173
00:11:11,843 --> 00:11:17,635
Jego brata Roberta znaleźli
dwa dni później, błąkał się, oszalał.

174
00:11:17,796 --> 00:11:21,157
Miał takie straszne, straszne oczy.

175
00:11:21,827 --> 00:11:24,614
Do końca życia
nie wypowiedział ani słowa.

176
00:11:26,478 --> 00:11:30,775
Uwierz mi na słowo, moja droga.
Tu kryją się prastare tajemnice.

177
00:11:31,298 --> 00:11:33,632
Złe duchy władają bagnami Tullock.

178
00:11:34,878 --> 00:11:38,191
Może, ale jednego jestem pewna,
panie McRanald.

179
00:11:38,310 --> 00:11:40,893
Złe duchy nie niszczą 
platform wiertniczych.

180
00:13:16,832 --> 00:13:18,229
Platforma...
Byłem na platformie.

181
00:13:18,258 --> 00:13:21,009
W porządku, przyjacielu.
Zabiorę cię do szpitala.

182
00:13:21,043 --> 00:13:23,997
Za późno.
Nie mam juz szans.

183
00:13:24,618 --> 00:13:26,012
Co? Co się stało?

184
00:13:26,479 --> 00:13:30,751
Pojawiło się nagle.
Rozerwało ją na kawałki.

185
00:13:31,471 --> 00:13:32,420
Co?

186
00:14:02,588 --> 00:14:03,726
Cześć.

187
00:14:05,386 --> 00:14:06,510
Co to jest?

188
00:14:07,297 --> 00:14:08,725
Jeśli cię to interesuje,

189
00:14:08,745 --> 00:14:11,548
brygadier obserwuje 
wyciąganie wraku na brzeg.

190
00:14:12,795 --> 00:14:15,506
Myślałam, że to cię może zainteresować.
Przemykał się ukradkiem.

191
00:14:15,656 --> 00:14:17,792
Zdaje mi się, że marnuje czas.

192
00:14:18,349 --> 00:14:20,959
Możemy też być mniej ostrożni.

193
00:14:21,224 --> 00:14:23,432
Właściciel ziemi jest jasnowidzem.

194
00:14:26,303 --> 00:14:29,932
Wiesz, co on grał?
"Flowers of the Forest".

195
00:14:30,599 --> 00:14:31,704
Lament za zmarłymi.

196
00:14:35,004 --> 00:14:36,564
Czym się bawisz?

197
00:14:36,572 --> 00:14:38,043
To część systemu radiowych sond.

198
00:14:38,044 --> 00:14:39,544
Służy do lokalizowania zagłuszeń.

199
00:14:39,549 --> 00:14:40,753
A jeśli to też coś zagłuszy?

200
00:14:45,727 --> 00:14:47,826
Halo, Fox Inn.

201
00:14:52,156 --> 00:14:53,399
Harry został postrzelony!

202
00:14:55,316 --> 00:14:56,595
Moc?

203
00:14:57,150 --> 00:15:01,760
Odczyt rozkurczowy 7-0-3.

204
00:15:02,063 --> 00:15:06,360
Podwyższyć podstawowy ton 
do trzech remarów.

205
00:15:07,031 --> 00:15:11,655
Wykonano.

206
00:15:11,931 --> 00:15:14,323
Nawiązać kontakt.

207
00:15:14,845 --> 00:15:17,427
Sprawdzić kierunek.

208
00:15:18,470 --> 00:15:23,548
Z dokładnością do jednej ziemskiej mili.

209
00:15:24,968 --> 00:15:26,890
Zamknąć.

210
00:15:46,056 --> 00:15:48,353
Powtórz. Odbiór.

211
00:15:48,818 --> 00:15:52,924
<i>Hibernian Control.
Platforma Ben Nevis. Odbiór.</i>

212
00:15:53,182 --> 00:15:55,524
Słyszymy cię wyraźnie, Ben Nevis.

213
00:15:55,962 --> 00:15:59,061
<i>Co u was? Jak morale?
Odbiór.</i>

214
00:15:59,547 --> 00:16:04,150
Wszystko w porządku.
Postępy w śledztwie? Odbiór.

215
00:16:04,257 --> 00:16:06,330
<i>Nic nowego. Brygadier...</i>

216
00:16:08,147 --> 00:16:09,207
Halo?

217
00:16:15,464 --> 00:16:17,764
Hibernian Control,
platforma 3.

218
00:16:17,837 --> 00:16:21,784
Słyszycie mnie?
Powtarzam: słyszycie mnie? Odbiór.

219
00:16:22,949 --> 00:16:27,985
Tylko nie to. Ben Nevis, jesteście?
Słyszycie mnie? Odbiór!

220
00:16:28,282 --> 00:16:30,561
- Powiedział coś? 
- Nie.

221
00:16:31,045 --> 00:16:32,994
- Zupełnie nic?
- Nie.

222
00:16:32,994 --> 00:16:36,622
Jest w szoku.
Kula otarła się o czaszkę.

223
00:16:39,664 --> 00:16:42,641
Harry?
Harry, słyszysz mnie?

224
00:16:43,777 --> 00:16:45,868
Harry, to Doktor.
Słyszysz mnie?

225
00:16:47,826 --> 00:16:49,213
Wszystko z nim w porządku?

226
00:16:49,264 --> 00:16:51,117
Nie. Ma ranę głowy.

227
00:16:51,248 --> 00:16:53,018
Wyzdrowieje, ale potrzebuje czasu.

228
00:16:53,081 --> 00:16:54,996
Ale czasu właśnie nie mamy.

229
00:16:54,996 --> 00:16:57,211
- Kolejna platforma zniszczona.
- Co?

230
00:16:57,350 --> 00:16:59,950
Ben Nevis.
50 mil na zachód od Prince Charlie.

231
00:16:59,950 --> 00:17:01,815
40 ludzi na pokładzie,
po prostu zniknął.

232
00:17:01,878 --> 00:17:03,599
- Tak jak poprzednie?
- Dokładnie tak samo.

233
00:17:03,733 --> 00:17:07,250
Najpierw zakłócenia,
potem dziwny dźwięk.

234
00:17:07,286 --> 00:17:08,868
Pan Huckle szaleje.

235
00:17:09,391 --> 00:17:10,301
Pójdę z tobą.

236
00:17:10,343 --> 00:17:12,599
Zostanę z Harry'm, zadzwonię,
gdy coś się zmieni.

237
00:17:12,609 --> 00:17:13,857
Dobrze.

238
00:17:15,485 --> 00:17:18,771
Harry?
Harry, to ja, Sarah.

239
00:17:18,771 --> 00:17:22,643
Powinnaś pozwolić mu odpocząć.
Dostał środki nasenne.

240
00:17:22,899 --> 00:17:24,592
Tak, oczywiście.

241
00:17:48,844 --> 00:17:49,762
Co to jest?

242
00:17:49,862 --> 00:17:54,205
Kawałek wraku Prince Charlie.
Ma tu coś dziwnego, zobacz.

243
00:18:00,193 --> 00:18:01,235
Panie Benton?

244
00:18:01,523 --> 00:18:04,366
Skocz do szpitala, proszę,
i przynieś trochę gipsu.

245
00:18:04,392 --> 00:18:06,948
- Gipsu?
- Na pewno będą mieć trochę.

246
00:18:07,075 --> 00:18:08,249
Tak jest, Doktorze.

247
00:18:12,906 --> 00:18:14,302
Interesujące.

248
00:18:22,524 --> 00:18:25,845
Doktorze, może powiesz,
co właściwie robisz?

249
00:18:25,897 --> 00:18:28,252
Mały eksperyment ortodontyczny,
panie Huckle.

250
00:18:28,279 --> 00:18:29,500
Ortodontyczny?

251
00:18:29,574 --> 00:18:33,062
Zęby. Nauka o zębach.

252
00:18:34,870 --> 00:18:36,470
Nie wydaje ci się,
że to odcisk zębów?

253
00:18:36,516 --> 00:18:39,006
Zębów? Nie mówisz poważnie.

254
00:18:39,020 --> 00:18:41,323
Zęby to poważna sprawa, 
panie Huckle.

255
00:18:41,628 --> 00:18:42,795
Powiedzmy to wprost.

256
00:18:42,815 --> 00:18:45,575
Czy sugerujesz, 
że platformy zostały pogryzione?

257
00:18:45,575 --> 00:18:46,676
Tak.

258
00:18:47,031 --> 00:18:51,008
Potężne zęby, które zdołały 
przeciąć stal jak papier.

259
00:18:52,343 --> 00:18:55,085
Uważasz, że mamy do czynienia
z morskim potworem?

260
00:18:55,107 --> 00:18:59,267
<i>Tak.
Ogromnym i niezwykle silnym.</i>

261
00:19:03,046 --> 00:19:06,689
Ten, którego zwą Doktorem,
jest groźny.

262
00:19:06,905 --> 00:19:10,314
Wie już za wiele.

263
00:19:10,425 --> 00:19:13,820
Musimy go zniszczyć.

264
00:19:26,463 --> 00:19:28,305
- Sarah.
- Tak?

265
00:19:28,575 --> 00:19:30,902
- Sarah.
- Wszystko w porządku, Harry.

266
00:19:30,902 --> 00:19:32,602
- Tam jest człowiek...
- Co takiego?

267
00:19:32,841 --> 00:19:35,045
- Na plaży.
- Co chcesz powiedzieć?

268
00:19:36,001 --> 00:19:39,129
Siostra Lamont. Nie słyszałam pani.
Budzi się.

269
00:19:39,419 --> 00:19:42,008
Doktorze Sullivan, 
jak się pan czuje?

270
00:19:42,125 --> 00:19:46,417
Harry, czego się dowiedziałeś?
Munro coś ci powiedział?

271
00:19:46,427 --> 00:19:47,239
Munro?

272
00:19:47,682 --> 00:19:49,685
Człowiek na plaży,
który został postrzelony.

273
00:19:49,685 --> 00:19:53,872
Platforma.
Drżała. Przewróciła się.

274
00:19:54,359 --> 00:19:55,628
Co było dalej, Harry?

275
00:19:58,818 --> 00:20:01,291
Próbuj. Wezwę Doktora.

276
00:20:04,242 --> 00:20:07,856
W porządku, doktorze Sullivan.
Jest pan tu bezpieczny.

277
00:20:08,115 --> 00:20:12,976
Nie musi się pan niczym martwić.
Zajmiemy się panem.

278
00:20:13,395 --> 00:20:17,383
Mówi, że dochodzi do siebie.
Dobrze. Powiedział coś?

279
00:20:17,510 --> 00:20:20,656
Zaczął mówić.
Chyba się czegoś dowiedział.

280
00:20:20,690 --> 00:20:21,995
Platforma...

281
00:20:22,144 --> 00:20:26,506
Rozsypała się na kawałki.
Nic z niej nie zostało.

282
00:20:27,151 --> 00:20:31,584
Munro w wodzie, walczy.

283
00:20:31,937 --> 00:20:36,859
Zimny, odsłonięty, hipotermia…

284
00:20:37,874 --> 00:20:40,295
Nie! Nie! Nie!

285
00:20:40,395 --> 00:20:42,516
Nie, nie. Zaraz przyjdę.

286
00:20:42,911 --> 00:20:45,675
Sarah? Nie rozgłaszaj na razie,
że się obudził.

287
00:20:45,809 --> 00:20:48,997
Dlaczego?
Myślisz, że coś mu zagraża?

288
00:20:52,458 --> 00:20:55,458
Tłumaczenie:
Magda "Lierre" Stonawska

289
00:20:55,983 --> 00:20:58,983
Gallifrey.pl

