1
00:00:00,042 --> 00:00:04,171
www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów.
Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

2
00:00:31,573 --> 00:00:42,543
Napisy: Koniu734 (koniu734@nast.ws)

3
00:00:48,090 --> 00:00:49,132
Mówiłam ci.

4
00:00:49,258 --> 00:00:50,259
Co mi mówiłaś?

5
00:00:50,634 --> 00:00:53,720
Że będziesz żałował,
bo zachęcałeś mnie do płaczu.

6
00:00:53,971 --> 00:00:55,222
Ja wcale nie żałuję.

7
00:00:57,391 --> 00:00:59,226
Założę się, że nie wiedziałeś, że tak będzie.

8
00:00:59,893 --> 00:01:00,811
Jak?

9
00:01:03,730 --> 00:01:04,731
Wiesz co?

10
00:01:05,566 --> 00:01:06,817
To rozczarowanie.

11
00:01:08,360 --> 00:01:09,987
Myślałam, że będę się czuła lepiej,

12
00:01:10,112 --> 00:01:11,113
że odczuję ulgę

13
00:01:12,531 --> 00:01:14,116
Myślałam, że będzie zabawniej.

14
00:01:14,199 --> 00:01:15,284
A nie jest?

15
00:01:15,534 --> 00:01:17,244
Nie, jest okropnie.

16
00:01:17,870 --> 00:01:19,955
Nie wiem, czy zdołam dziś mówić,
Paul.

17
00:01:22,457 --> 00:01:24,751
Nie powinnam była przychodzić.
Powinnam to.

18
00:01:25,502 --> 00:01:27,546
Powinnam to odwołać.
Przepraszam.

19
00:01:32,259 --> 00:01:33,343
Wszystko dobrze?

20
00:01:34,178 --> 00:01:35,304
- Tak.
- Siadaj.

21
00:01:35,762 --> 00:01:36,597
Usiądź.

22
00:01:43,562 --> 00:01:46,398
Wiesz, siedziałam w parku ze 
cztery godziny.

23
00:01:47,858 --> 00:01:49,359
- Tutaj?
- Tak.

24
00:01:50,986 --> 00:01:53,822
Chciałam to odwołać,
sesję, ale...

25
00:01:54,615 --> 00:01:57,075
Nie byłam pewna, czy wytrzymam sama w domu.

26
00:01:58,827 --> 00:02:00,162
Przyjechałam tu taksówką.

27
00:02:00,245 --> 00:02:01,371
Mój samochód jest w domu.

28
00:02:03,165 --> 00:02:04,666
Boże, wiedziałam, że tak będzie.

29
00:02:09,213 --> 00:02:11,048
Tak, tak, zostawiłam go.

30
00:02:14,384 --> 00:02:16,011
Boże, zamarzam.

31
00:02:17,596 --> 00:02:20,432
Przyszłam i zapukałam do twoich
drzwi, pytając o sweter.

32
00:02:20,432 --> 00:02:21,517
Kiedy?

33
00:02:21,767 --> 00:02:24,436
Nie wiem. Może o 5:00 albo 6:00,
nie pamiętam.

34
00:02:24,436 --> 00:02:25,771
Jeszcze było ciemno..

35
00:02:26,271 --> 00:02:27,856
Czekałam na wschód słońca.

36
00:02:29,107 --> 00:02:30,275
Nigdy nie czekałam

37
00:02:30,526 --> 00:02:32,402
tak długo na wschód,

38
00:02:32,486 --> 00:02:35,197
no pomijając kemping w piątej klasie.

39
00:02:39,159 --> 00:02:39,993
Dziękuję.

40
00:02:57,803 --> 00:02:58,971
Wiesz, co zrobiłam?

41
00:02:59,388 --> 00:03:00,222
Co?

44
00:03:06,061 --> 00:03:09,147
Minuta ciągnęła się przez wieczność.

45
00:03:09,940 --> 00:03:11,108
Myślałam sobie,

46
00:03:11,233 --> 00:03:12,943
"jakie to głupie,

47
00:03:13,735 --> 00:03:17,573
umrzeć w wypadku samochodowym,
przy biurze terapeutycznym?"

48
00:03:30,794 --> 00:03:32,379
Przepraszam, Paul.

49
00:03:33,297 --> 00:03:35,465
Powinnam to odwołać.
Nie powinnam przychodzić.

50
00:03:35,674 --> 00:03:37,009
Powinnaś przyjść.

51
00:03:42,014 --> 00:03:43,307
Co się stało zeszłej nocy?

52
00:03:46,476 --> 00:03:47,311
Cóż,

53
00:03:47,436 --> 00:03:48,520
co się nie stało?

54
00:03:51,857 --> 00:03:53,942
Długa historia, czy tylko moment kulminacyjny?

55
00:03:55,277 --> 00:03:57,112
Bo kulminacja jest bardzo prosta.

56
00:03:59,948 --> 00:04:01,074
Moje życie się skończyło.

57
00:04:01,909 --> 00:04:02,743
Cóż,

58
00:04:03,118 --> 00:04:04,912
lepiej opowiedz długą historię.

59
00:04:15,005 --> 00:04:16,131
Zostawiłam Andrzeja.

60
00:04:16,924 --> 00:04:17,799
Mieliśmy

61
00:04:17,925 --> 00:04:18,967
wielką kłótnię.

62
00:04:19,510 --> 00:04:21,553
Krzyk, płacz. Wytwórnia.

63
00:04:22,804 --> 00:04:24,389
W tym samym czasie,

64
00:04:24,431 --> 00:04:26,058
zadzwoniłam do Alony,

65
00:04:26,058 --> 00:04:27,809
wyszliśmy na drinka.

66
00:04:29,144 --> 00:04:30,896
Wypiliśmy parę.

67
00:04:32,898 --> 00:04:34,399
Słuchaj, nie ma mnie tu.

68
00:04:34,525 --> 00:04:36,693
Wcale mnie tu nie ma.

69
00:04:36,902 --> 00:04:38,737
Jesteś tu,

70
00:04:38,862 --> 00:04:39,696
Laura.

71
00:04:42,866 --> 00:04:44,493
Nie, nie ma mnie tu.

72
00:04:47,621 --> 00:04:50,624
Uwierz mi, nie znasz osoby,
która tu siedzi.

73
00:04:53,210 --> 00:04:55,087
Zeszłej nocy zrobiłam straszne rzeczy.

74
00:05:04,930 --> 00:05:06,181
Obrzydliwie się czuję.

75
00:05:08,350 --> 00:05:09,768
Ale nie chcę zwymiotować.

76
00:05:10,519 --> 00:05:12,229
To nie ma znaczenia, to nic wielkiego.

77
00:05:12,229 --> 00:05:13,438
Co masz na myśli?

78
00:05:13,605 --> 00:05:15,023
To wymiociny.

79
00:05:15,023 --> 00:05:16,650
Nie zarzygam ci całego dywanu.

80
00:05:16,733 --> 00:05:18,110
To tani dywan, Laura.

81
00:05:20,320 --> 00:05:21,947
Pogadajmy o tym,

82
00:05:22,114 --> 00:05:23,574
co się naprawdę stało.

83
00:05:46,138 --> 00:05:47,306
To Andrzej.

84
00:05:49,183 --> 00:05:51,560
Wie, że tu jestem.
Czemu do mnie dzwoni?

85
00:05:51,602 --> 00:05:52,769
Może się martwi.

86
00:05:52,811 --> 00:05:55,063
- Nie wróciłaś do domu na noc.
- Tak, racja.

87
00:05:55,105 --> 00:05:57,524
Jeśli by mu zależało,
nie zaczynałby tego gówna.

88
00:05:57,608 --> 00:05:58,650
Zaczynał, czego?

89
00:06:04,948 --> 00:06:06,742
Klub, ten gość.

90
00:06:10,162 --> 00:06:11,330
O, mój Boże.

91
00:06:17,211 --> 00:06:19,421
Mieliśmy na sobie sztruksy,

92
00:06:19,755 --> 00:06:20,881
sweter Preppy.

93
00:06:22,799 --> 00:06:24,343
Prawdopodobnie republikanin.

94
00:06:29,515 --> 00:06:32,601
Mogę na chwilkę wyjść i powiedzieć
mu gdzie jestem, no wiesz,

95
00:06:32,601 --> 00:06:34,686
nie mogę się skoncentrować.

96
00:06:35,521 --> 00:06:38,148
- Tylko chwilka.
- Laura, telefon może poczekać.

97
00:06:57,876 --> 00:06:59,670
Andrzej postawił mi ultimatum,

98
00:07:01,421 --> 00:07:03,423
albo się żenimy, albo to koniec.

99
00:07:04,716 --> 00:07:07,678
Powiedział, że chce odpowiedzi
jutro, czy pojutrze, inaczej odchodzi.

100
00:07:09,304 --> 00:07:10,889
Powiedział, że nie może tego dłużej znosić,

101
00:07:12,558 --> 00:07:14,810
że mnie kocha,
że nie wierzy, że ja go kocham.

102
00:07:14,935 --> 00:07:15,978
Nie na prawdę,

103
00:07:17,062 --> 00:07:19,773
że to już dwa lata i koniec.

104
00:07:19,815 --> 00:07:21,066
Bla, bla, bla.

105
00:07:22,192 --> 00:07:24,361
Nie wiem, czemu, ale nagle

106
00:07:24,778 --> 00:07:26,405
on zaczął wygłaszać tyrady, brednie.

107
00:07:27,781 --> 00:07:29,658
Już wcześniej o tym rozmawialiśmy.

108
00:07:30,617 --> 00:07:32,744
Ale to była teoria,
jeśli zostaniemy razem.

109
00:07:32,870 --> 00:07:33,704
Jeśli.

110
00:07:34,955 --> 00:07:36,665
I nagle, z niczego,

111
00:07:36,915 --> 00:07:38,876
nie pamiętam, co robiliśmy.

112
00:07:40,169 --> 00:07:41,336
Oglądaliśmy TV.

113
00:07:42,212 --> 00:07:43,422
I on nagle,

114
00:07:43,463 --> 00:07:46,216
wstał z kanapy, chwycił pilot i 
wyłączył TV,

115
00:07:46,300 --> 00:07:48,927
odwrócił się do mnie, miał łzy w oczach,
powiedział,

116
00:07:48,969 --> 00:07:50,846
"To koniec. Dłużej tego nie zniosę."

117
00:07:53,140 --> 00:07:54,349
To bez sensu.

118
00:07:54,808 --> 00:07:57,019
Obiecał, że na razie odstawi ten temat

119
00:07:57,311 --> 00:08:00,063
i nagle wyskakuje z tym gównianym płaczem.

120
00:08:00,230 --> 00:08:01,732
Właściwie, to on wybuchnął płaczem.

121
00:08:02,024 --> 00:08:03,650
Nigdy wcześniej nie widziałam go
w takim stanie.

122
00:08:04,693 --> 00:08:06,653
Szczerze mówiąc,
przeraził mnie.

123
00:08:07,571 --> 00:08:09,364
- Nie, rozzłościł.
- Czemu?

124
00:08:09,740 --> 00:08:13,035
Bo próbował manipulować mną tymi...
tandetnymi sztuczkami.

125
00:08:14,286 --> 00:08:16,872
Może myślał, że złamie mi serce,

126
00:08:18,290 --> 00:08:19,750
czy udobrucha.

127
00:08:20,459 --> 00:08:22,544
Kurwa, wiesz, zapomnij.

128
00:08:23,754 --> 00:08:24,963
Dostałam histerii,

129
00:08:25,506 --> 00:08:26,757
jak trzylatek.

130
00:08:27,090 --> 00:08:28,884
Krzyczałam, płakałam,

131
00:08:30,469 --> 00:08:32,346
powiedziałam, żeby spieprzał.

132
00:08:33,931 --> 00:08:35,015
Powiedziałam mu,

133
00:08:35,265 --> 00:08:36,808
że był kupą gówna, za to,

134
00:08:36,850 --> 00:08:40,020
co mi zrobił, wiedząc, że w tym tygodniu
pracuję na dwie zmiany w szpitalu.

135
00:08:41,230 --> 00:08:42,523
Trzasnęłam drzwiami,

136
00:08:43,607 --> 00:08:46,068
rzuciłam jego laptopa na podłogę
Rozwaliłam go.

137
00:08:46,652 --> 00:08:48,237
Wybiegłam i zadzwoniłam do Alony.

138
00:08:49,279 --> 00:08:50,781
Ubrała mnie w to.

139
00:08:54,618 --> 00:08:56,119
To... to nie moje.

140
00:08:58,330 --> 00:08:59,915
Wyszłyśmy na drinka,

141
00:09:00,415 --> 00:09:02,501
wyszliśmy do klubu przy ul. Chester.

142
00:09:02,793 --> 00:09:05,671
Próbowała mnie uspokoić,
dać rzeczom sens.

143
00:09:07,422 --> 00:09:08,465
I powiedziała.

144
00:09:11,093 --> 00:09:12,845
Powiedziała, że miałam szczęście,

145
00:09:15,889 --> 00:09:18,725
że chciałaby, żeby ktoś ją tak kochał,
żeby dał jej ultimatum.

146
00:09:23,939 --> 00:09:25,065
A potem się upiłyśmy.

147
00:09:25,357 --> 00:09:26,149
Cóż...

148
00:09:26,525 --> 00:09:27,734
Ja się upiłam.

149
00:09:29,069 --> 00:09:31,738
Przy barze był gość,

150
00:09:32,698 --> 00:09:34,992
i Alona powiedziała, że jest zmęczona,

151
00:09:35,033 --> 00:09:36,577
i że musi lecieć do domu.

152
00:09:37,160 --> 00:09:38,745
A potem ten gość...

153
00:09:40,664 --> 00:09:42,624
Usiadł obok mnie...

154
00:09:43,834 --> 00:09:45,335
I wiesz co powiedział?

155
00:09:45,794 --> 00:09:46,753
Powiedział,

156
00:09:47,379 --> 00:09:49,006
"Wyglądasz na przygnębioną."

157
00:09:50,632 --> 00:09:51,842
Odpowiedziałam, "serio?"

158
00:09:52,634 --> 00:09:54,261
A on na to, "tak, serio."

159
00:09:54,720 --> 00:09:56,221
"Do twarzy ci z tym."

160
00:09:59,516 --> 00:10:00,684
"Do twarzy ci z tym."

161
00:10:01,268 --> 00:10:03,395
Kurczę, nie mógł spytać,
"masz czas?"

162
00:10:03,437 --> 00:10:05,063
albo "nie spotkaliśmy się wcześniej?"

163
00:10:05,856 --> 00:10:07,566
Musiałam kompletnie nie kontaktować, Paul.

164
00:10:09,860 --> 00:10:12,738
Co myślisz?
Czy dobrze wyglądam, jak jestem smutna?

165
00:10:15,365 --> 00:10:16,450
Ja...

166
00:10:16,575 --> 00:10:18,869
Nie uważam, że ktokolwiek dobrze 
wygląda jak jest smutny.

167
00:10:26,793 --> 00:10:27,794
A potem,

168
00:10:29,671 --> 00:10:33,550
Nie wiem, ile wypiłam,
oczywiście on mi zamawiał.

169
00:10:33,717 --> 00:10:36,303
A potem zapłacił rachunek i spytał,

170
00:10:36,386 --> 00:10:38,597
"chciałabyś się gdzieś wybrać?",
a ja powiedziałam,

171
00:10:39,306 --> 00:10:40,933
"Tak, do łazienki."

172
00:10:40,974 --> 00:10:43,393
Więc wstałam i poszłam.

173
00:10:43,894 --> 00:10:45,020
A on za mną.

174
00:10:46,063 --> 00:10:49,149
Nie wierzyłam,
ale były toalety dla obu płci.

175
00:10:49,983 --> 00:10:51,527
Mam szczęście, czy co?

176
00:10:52,361 --> 00:10:53,904
Co masz na myśli, mówiąc mam szczęście?

177
00:10:54,696 --> 00:10:56,949
Cóż, uciekam od faceta i jestem z innym.

178
00:10:56,990 --> 00:10:59,159
Tak, próbowałaś uciec od faceta.

179
00:10:59,201 --> 00:11:00,202
Tak, to znaczy,

180
00:11:00,244 --> 00:11:03,413
musiałam się wysikać, wiesz, sama.
Robię to od trzeciego roku życia.

181
00:11:07,751 --> 00:11:09,795
Zdałam sobie sprawę, że muszę podjąć decyzję.

182
00:11:11,004 --> 00:11:14,383
Ten gość idąc ze mną do łazienki,
stawiał mi ultimatum.

183
00:11:16,009 --> 00:11:18,637
Pomyślałam, "cholera,
uciekłam od faceta w ogień."

184
00:11:18,720 --> 00:11:20,305
Uciekłam przed jednym ultimatum,

185
00:11:20,430 --> 00:11:23,350
i spotkałam gościa,
który mi stawia następne.

186
00:11:27,479 --> 00:11:29,022
Nagle poczułam jak bym to robiła.

187
00:11:33,235 --> 00:11:35,195
Nigdy wcześniej nie uprawiałam seksu w toalecie.

188
00:11:38,282 --> 00:11:39,283
To znaczy, co?

189
00:11:39,741 --> 00:11:41,952
Miałam poślubić Andrzeja,

190
00:11:41,994 --> 00:11:43,745
bez wcześniejszego spróbowania 
seksu w toalecie?

191
00:11:45,330 --> 00:11:47,499
To część dziewczęcej edukacji, co?

192
00:11:48,083 --> 00:11:49,793
Więc chciałaś to zrobić,

193
00:11:50,377 --> 00:11:52,504
ale nie chciałaś wracać do Andrzeja?

194
00:11:53,088 --> 00:11:54,381
Tylko dla siebie?

195
00:11:54,548 --> 00:11:55,424
Tak jest.

196
00:11:58,594 --> 00:12:00,429
Dziewczyna zmuszana do małżeństwa.

197
00:12:02,055 --> 00:12:04,016
Co miałam zrobić?

198
00:12:06,852 --> 00:12:09,479
Ten gość wszedł ze mną do kabiny...

199
00:12:11,023 --> 00:12:12,065
i nagle...

200
00:12:13,984 --> 00:12:14,985
Byłam napalona.

201
00:12:18,530 --> 00:12:20,282
Czy to cię obrzydza?

202
00:12:20,490 --> 00:12:21,283
Nie,

203
00:12:21,533 --> 00:12:22,701
to nie jest obrzydliwe.

204
00:12:23,952 --> 00:12:24,953
Kontynuuj.

205
00:12:28,582 --> 00:12:29,708
Rozpiął spodnie,

206
00:12:31,084 --> 00:12:32,753
ściągnął je,

207
00:12:33,086 --> 00:12:37,216
i stał tak z jego wielkim.

208
00:12:41,428 --> 00:12:43,305
Boże, czułam się jak 16-sto latka...

209
00:12:47,726 --> 00:12:49,478
Dotykająca go po raz pierwszy.

210
00:12:50,771 --> 00:12:51,980
Byłam naprawdę,

211
00:12:52,314 --> 00:12:53,524
zaskoczona.

212
00:12:54,566 --> 00:12:56,068
Czułam ciepło.

213
00:12:57,361 --> 00:12:58,987
To znaczy, czy jeszcze tego nie wiedziałam?

214
00:13:00,989 --> 00:13:02,032
A potem on...

215
00:13:02,574 --> 00:13:04,701
odwrócił mnie głową do drzwi...

216
00:13:07,329 --> 00:13:08,997
i ściągnął moje pończochy.

217
00:13:11,500 --> 00:13:12,793
Podciągnął moją sukienkę,

218
00:13:14,461 --> 00:13:17,256
sięgnął do swojej tylnej kieszeni
i wyjął gumkę.

219
00:13:19,383 --> 00:13:21,885
Zdałam sobie sprawę,
że gość jest w tym dobry. Bardzo dobry.

220
00:13:22,761 --> 00:13:23,846
Profesjonalista.

221
00:13:25,305 --> 00:13:26,306
A potem to...

222
00:13:27,516 --> 00:13:30,811
wszedł do kabiny obok i zaczął sikać...

223
00:13:32,187 --> 00:13:34,648
Jak gejzer, z dźwiękami wyścigowca.

224
00:13:40,279 --> 00:13:41,655
Myślałam o Andrzeju,

225
00:13:45,450 --> 00:13:46,827
jak sika rano,

226
00:13:47,286 --> 00:13:48,704
wydając ten sam dźwięk.

227
00:13:50,998 --> 00:13:52,291
Bolało mnie serce, ja po prostu...

228
00:13:56,587 --> 00:13:58,463
To było takie głupie, wiesz?

229
00:13:58,755 --> 00:14:00,424
Poczułam się taka smutna.

230
00:14:01,383 --> 00:14:03,427
I on za mną,
pocierając mnie,

231
00:14:03,427 --> 00:14:04,720
podniecając...

232
00:14:07,055 --> 00:14:10,058
Myślałam sobie, "To się zaraz stanie."
I ja...

233
00:14:12,644 --> 00:14:13,979
Nie mogłam tego zrobić.

234
00:14:14,688 --> 00:14:16,648
Ścisnęłam nogi.

235
00:14:16,982 --> 00:14:18,859
Nie mogłam tego zrobić.
Nie mogłam tego zrobić Andrzejowi.

236
00:14:18,901 --> 00:14:20,235
Nie mogłam.

237
00:14:26,950 --> 00:14:28,285
Wygląda na niezłą noc.

238
00:14:28,911 --> 00:14:30,454
Tak, ale to nie koniec,

239
00:14:30,454 --> 00:14:32,998
bo ten idiota...
Powiedziałam mu,

240
00:14:34,082 --> 00:14:37,294
"Przykro mi, ale mam chłopaka.
Nie mogę tego zrobić."

241
00:14:37,377 --> 00:14:39,171
Zaśmiał mi się w twarz i zrobił "boohoo."

242
00:14:39,171 --> 00:14:41,590
Złapał mnie za ręce i powiedział,
"słuchaj, panienko,

243
00:14:41,965 --> 00:14:44,176
myślisz, że możesz mnie zostawić
stojącego i suchego?"

244
00:14:44,218 --> 00:14:45,719
Pokazując swojego fiuta.

245
00:14:45,844 --> 00:14:48,138
"Możesz załagodzić spór."

246
00:14:48,805 --> 00:14:50,766
Zapytałam, "Czego chcesz?"

247
00:14:51,058 --> 00:14:52,392
Pieniędzy?"

248
00:14:52,893 --> 00:14:54,686
On odpowiedział, "zwal mi,

249
00:14:55,479 --> 00:14:57,356
i będzie dobrze."

250
00:14:58,148 --> 00:15:01,318
Zapytałam, "Co z tobą? Zgłupiałeś?"

251
00:15:01,527 --> 00:15:04,446
Robiło się strasznie dziwnie.
Była napięta atmosfera.

252
00:15:04,530 --> 00:15:06,156
Zmienił ton.

253
00:15:11,745 --> 00:15:13,080
A potem pomyślałam o tobie...

254
00:15:16,041 --> 00:15:17,376
co byś o tym powiedział.

255
00:15:19,419 --> 00:15:22,005
Pomyślałam o tym, jak o terapii.

256
00:15:23,298 --> 00:15:26,468
I co sobie wyobraziłaś?

257
00:15:29,555 --> 00:15:32,266
Że byś tego nie zrozumiał...

258
00:15:35,602 --> 00:15:36,979
byłbyś obrzydzony.

259
00:15:39,898 --> 00:15:41,483
Dlatego stamtąd uciekłaś?

260
00:15:42,150 --> 00:15:43,193
By dowiedzieć się...

261
00:15:44,194 --> 00:15:45,571
czy będę obrzydzony?

262
00:15:46,822 --> 00:15:47,823
Nie uciekłam.

263
00:15:50,993 --> 00:15:52,327
Zwaliłam mu.

264
00:16:05,215 --> 00:16:06,216
Przepraszam.

265
00:16:29,948 --> 00:16:32,492
<i>- Dobrze się czujesz?
- Tak, tak. Wszystko dobrze.</i>

266
00:17:44,648 --> 00:17:45,566
Dzięki.

267
00:17:52,531 --> 00:17:55,450
Rozmawialiśmy o tym, co się stało
zeszłej nocy w klubie,

268
00:17:56,243 --> 00:17:58,704
ale nigdy nie wróciliśmy do rozmowy o...

269
00:17:59,705 --> 00:18:02,124
Andrzeju i wczorajszym wydarzeniu.

270
00:18:03,375 --> 00:18:05,085
Nie chcę być stawianą w takiej sytuacji.

271
00:18:05,210 --> 00:18:07,421
Nie chcę mieć siły do decydowania
o naszej przyszłości

272
00:18:07,462 --> 00:18:08,922
za nas oboje. Po prostu nie chcę.

273
00:18:09,214 --> 00:18:12,342
Masz jakiś pomysł,
czemu Andrzej wybrał sobie akurat ten moment?

274
00:18:12,634 --> 00:18:14,386
- O co ci chodzi?
- Myślisz,

275
00:18:14,636 --> 00:18:17,848
że Andrzej...
od tak,

276
00:18:18,348 --> 00:18:19,600
jak sama powiedziałaś,

277
00:18:20,142 --> 00:18:21,810
wypalił z tym pomysłem o ultimatum?

278
00:18:21,810 --> 00:18:24,605
Zauważyłaś coś, w ciągu ostatnich dni,
tygodni,

279
00:18:24,688 --> 00:18:26,857
co mogło mieć z tym związek?

280
00:18:28,567 --> 00:18:31,361
Nie, nie wiem.

281
00:18:31,987 --> 00:18:34,448
To znaczy, cholera,
wiesz, że faceci to nowe kobiety?

282
00:18:34,573 --> 00:18:36,200
Mające obsesje na punkcie dzieci i ślubów.

283
00:18:36,450 --> 00:18:38,452
A potem tracą związek z rzeczywistością.

284
00:18:39,161 --> 00:18:41,997
Wydaje mi się, że kogoś odwiedził.
Od tego się zaczęło.

285
00:18:42,039 --> 00:18:44,082
- To niewiarygodne.
- Ale, myślałem, że powiedziałaś,

286
00:18:44,124 --> 00:18:45,375
że to wyszło z nikąd.

287
00:18:45,876 --> 00:18:47,544
Oglądałaś TV i nagle...

288
00:18:47,544 --> 00:18:49,463
Cóż, oboje oglądaliśmy TV.
Ale wcześniej,

289
00:18:49,505 --> 00:18:52,174
jedliśmy obiad i on miał to spojrzenie.

290
00:18:52,257 --> 00:18:55,010
Te smutne spojrzenie,
wiedziałam, że coś się szykuje.

291
00:18:55,177 --> 00:18:56,720
Mogłaś po prostu powiedzieć, co?

292
00:18:56,720 --> 00:18:58,972
Zapytałam, "co jest?",
a on powiedział,

293
00:18:58,972 --> 00:19:02,100
"Nie wiem, czego chcę.
Nie wiem, czego chcę

294
00:19:02,601 --> 00:19:04,353
z tym byciem i kończeniem."
Więc odpowiedziałam,

295
00:19:04,394 --> 00:19:07,481
"Pewnie, więc zdecydujmy:
żenimy się, czy zrywamy."

296
00:19:07,648 --> 00:19:09,274
Więc, to ty to wymyśliłaś.

297
00:19:09,399 --> 00:19:10,984
- Co?
- Ultimatum.

298
00:19:11,193 --> 00:19:13,904
Nie, to on. To on miał z tym problem.

299
00:19:13,987 --> 00:19:16,657
- Nie ja.
- Bycie i zrywanie ma parę znaczeń.

300
00:19:17,032 --> 00:19:19,243
To ty je sprecyzowałaś...

301
00:19:19,785 --> 00:19:22,496
"Małżeństwo, albo koniec."
To było twoje ultimatum.

302
00:19:22,621 --> 00:19:25,082
On to zaczął...

303
00:19:25,415 --> 00:19:26,416
Ultim...

304
00:19:32,047 --> 00:19:33,048
Tak, dobra,

305
00:19:34,716 --> 00:19:36,718
to ja to zaczęłam, masz rację.

306
00:19:36,718 --> 00:19:39,638
Ale on z tym wyskoczył.
Powiedziałam, że nie wiem czego chcę.

307
00:19:39,680 --> 00:19:43,100
A on, "masz dzień, max dwa na podjęcie decyzji."

308
00:19:43,433 --> 00:19:45,811
Powiedziałam, "dobra."
A potem zaczęłam płakać,

309
00:19:46,144 --> 00:19:47,229
i bla, bla, bla.

310
00:19:48,063 --> 00:19:50,357
To wszystko go przeraziło.

311
00:19:50,399 --> 00:19:51,400
A ciebie?

312
00:19:52,109 --> 00:19:53,235
Nie przeraziło cię to?

313
00:19:53,610 --> 00:19:54,611
Co?

314
00:19:54,987 --> 00:19:56,238
Zerwanie.

315
00:19:56,738 --> 00:19:59,366
Nie sugerowałam, żebyśmy zerwali.
Nie o to chodziło.

316
00:19:59,366 --> 00:20:02,035
Więc, co według ciebie,

317
00:20:02,119 --> 00:20:03,579
ten argument miał oznaczać?

318
00:20:03,745 --> 00:20:05,164
Nic.

319
00:20:05,414 --> 00:20:07,457
Może nie o to ci chodziło,
ale tak wyszło.

320
00:20:08,458 --> 00:20:11,712
Brzmiało jakbyś chciała ten 
związek wpędzić w...

321
00:20:11,837 --> 00:20:12,838
kryzys.

322
00:20:14,590 --> 00:20:17,509
Powiedziałaś,
że Andrzej nienawidzi niepewności,

323
00:20:18,594 --> 00:20:21,346
ale może to ty jesteś tą,
która nie może z nią żyć.

324
00:20:23,807 --> 00:20:26,310
Chodzi mi o to,
czemu wybrałaś akurat ten moment,

325
00:20:27,936 --> 00:20:29,521
żeby to powiedzieć?

326
00:20:29,646 --> 00:20:30,939
To nic wielkiego.

327
00:20:35,235 --> 00:20:36,236
Czemu teraz?

328
00:20:42,284 --> 00:20:43,368
Bo on ma rację.

329
00:20:45,746 --> 00:20:46,747
Andrzej ma rację.

330
00:20:48,832 --> 00:20:50,501
Jestem niewierna w stosunku do niego.

331
00:20:51,960 --> 00:20:53,712
Chodzi ci o to,

332
00:20:54,254 --> 00:20:55,339
co się stało zeszłej nocy w klubie?

333
00:20:56,965 --> 00:20:58,217
Nie tylko zeszłej nocy.

334
00:21:02,179 --> 00:21:04,181
Byłam niewierna od dawna.

335
00:21:07,518 --> 00:21:09,520
Czemu wcześniej o tym nie rozmawialiśmy?

336
00:21:12,314 --> 00:21:13,315
Chyba rozmawialiśmy.

337
00:21:17,903 --> 00:21:19,238
To już trwa od dawna.

338
00:21:22,115 --> 00:21:24,201
Mówisz, że wcześniej tego nie zauważyłeś?

339
00:21:27,955 --> 00:21:29,039
Jesteś zaskoczony.

340
00:21:32,000 --> 00:21:33,794
Nie, nie jestem.
Po prostu...

341
00:21:34,336 --> 00:21:35,921
nie rozumiem, o co ci chodzi.

342
00:21:45,097 --> 00:21:46,098
To nie...

343
00:21:47,432 --> 00:21:49,518
reakcja, której się spodziewałam.

344
00:21:51,854 --> 00:21:52,855
Nie do końca.

345
00:21:54,439 --> 00:21:56,733
A jakiej reakcji się spodziewałaś?

346
00:22:00,279 --> 00:22:01,280
Miałam...

347
00:22:01,905 --> 00:22:03,365
dwie sceny w głowie.

348
00:22:04,116 --> 00:22:06,702
Pierwsza, to że wstajesz i mnie
przytulasz...

349
00:22:08,704 --> 00:22:10,038
i mówisz, "kocham cię.

350
00:22:11,206 --> 00:22:12,374
Też cię kocham, Laura.

351
00:22:14,585 --> 00:22:16,503
Czuję to od dawna.

352
00:22:16,545 --> 00:22:18,672
Chciałem tylko, żebyś to pierwsza wyznała."

353
00:22:21,258 --> 00:22:22,426
A potem się kochamy.

354
00:22:26,263 --> 00:22:27,264
A dr...

355
00:22:29,183 --> 00:22:30,517
Druga wersja?

356
00:22:31,643 --> 00:22:33,187
Taka jak pierwsza...

357
00:22:34,980 --> 00:22:36,148
ale bez seksu.

358
00:22:37,191 --> 00:22:38,525
Po prostu siedzimy razem.

359
00:22:44,573 --> 00:22:47,326
Wiesz, jestem zażenowana,
że o tym rozmawiamy.

360
00:22:48,327 --> 00:22:50,621
Siedzisz tu, jak pieprzony Budda,

361
00:22:50,829 --> 00:22:53,040
udając, że nie masz pojęcia o czym mówię.

362
00:22:53,165 --> 00:22:54,500
To poniżające.

363
00:22:57,336 --> 00:22:58,921
Jak długo to czujesz?

364
00:23:00,130 --> 00:23:01,131
Rok...

365
00:23:03,634 --> 00:23:05,969
Od pierwszej sesji.
Myślałam, że przestanę.

366
00:23:06,011 --> 00:23:08,347
Myślałam, że to tylko namiętność.

367
00:23:10,974 --> 00:23:12,184
Ale jest coraz gorzej.

368
00:23:14,436 --> 00:23:16,313
Stajesz się celem mojego życia.

369
00:23:21,401 --> 00:23:22,402
Laura,

370
00:23:23,445 --> 00:23:24,530
jestem twoim terapeutom.

371
00:23:29,034 --> 00:23:31,245
Parametry i przepisy...

372
00:23:33,956 --> 00:23:36,625
zabraniają tego.

373
00:23:40,712 --> 00:23:41,839
Nie jestem opcją.

374
00:23:45,884 --> 00:23:46,885
Możesz być,

375
00:23:47,886 --> 00:23:49,054
używać mnie jak...

376
00:23:51,265 --> 00:23:52,349
Jak wymówkę,

377
00:23:53,100 --> 00:23:54,810
gwarancję twojego związku z...

378
00:23:55,644 --> 00:23:56,562
Andrzejem.

379
00:24:04,945 --> 00:24:06,738
Wiesz, czemu nie ruchałam się z tamtym gościem?

380
00:24:08,699 --> 00:24:10,284
Nie przez Andrzeja.

381
00:24:10,742 --> 00:24:13,579
Nie, dlatego że nie chciałam go zdradzić.
Chciałam...

382
00:24:14,496 --> 00:24:15,497
Ale z tobą.

383
00:24:20,627 --> 00:24:22,671
Kiedy tak sama siedziałam przy barze,

384
00:24:23,922 --> 00:24:26,258
myślałam, co by się stało,
gdybyś ty wszedł?

385
00:24:26,884 --> 00:24:29,469
Gdybyś wszedł.
Usiadł obok mnie,

386
00:24:29,511 --> 00:24:31,138
zamówił drinka.
Ja...

387
00:24:31,263 --> 00:24:33,765
Nawet próbowałam wyobrazić sobie,
co byś zamówił...

388
00:24:34,057 --> 00:24:35,684
burbon,
albo coś...

389
00:24:36,185 --> 00:24:37,728
drogiego, modnego.

390
00:24:38,228 --> 00:24:39,479
Potem zaczęlibyśmy rozmawiać...

391
00:24:40,314 --> 00:24:42,608
Co to za zbieg okoliczności,
że się spotkaliśmy,

392
00:24:42,858 --> 00:24:45,194
jak niezręcznie jest spotykać
się poza biurem.

393
00:24:47,821 --> 00:24:49,114
A potem, bez słów,

394
00:24:50,574 --> 00:24:52,784
bo my...
rozmawiamy wystarczająco tutaj,

395
00:24:55,245 --> 00:24:57,789
ty pokazałeś, żebym poszła z tobą
do toalety.

396
00:24:59,583 --> 00:25:00,584
I tak zrobiłam.

397
00:25:05,506 --> 00:25:07,758
Kiedy weszłam do kabiny z tym gościem...

398
00:25:10,719 --> 00:25:12,429
Wyobrażałam sobie, że to ty.

399
00:25:13,305 --> 00:25:14,973
To mnie tak podniecało.

400
00:25:16,725 --> 00:25:18,268
Potem ten gość zaczął sikać,

401
00:25:19,603 --> 00:25:22,439
i ocknęłam się,
wiedząc, że to nie możliwe.

402
00:25:23,482 --> 00:25:25,317
Wiem, to i rozumiem.

403
00:25:25,859 --> 00:25:28,487
Cały czas sobie to powtarzam.
Wiem to,

404
00:25:28,529 --> 00:25:31,156
rozumiem to, ale nie wiem,
czy moje ciało to rozumie.

405
00:25:34,576 --> 00:25:36,453
Wiem, że to nie powinno się stać.
Wiem to.

406
00:25:38,497 --> 00:25:40,666
Więc, nie martw się.
Przestanę tu przychodzić.

407
00:25:40,707 --> 00:25:42,501
Nie będę cię prześladowała,

408
00:25:43,836 --> 00:25:45,629
jak Glenn Close w tym filmie.

409
00:25:47,673 --> 00:25:48,674
Nie będę...

410
00:25:49,216 --> 00:25:50,509
Gotowała twoich dzieci.

411
00:25:50,843 --> 00:25:52,052
Nie jestem niebezpieczna...

412
00:25:55,597 --> 00:25:56,890
Przynajmniej nie dla ciebie.

413
00:25:58,392 --> 00:26:00,185
Boże, jak mogę wrócić do mojego
poprzedniego życia,

414
00:26:00,894 --> 00:26:02,396
do szpitala, do Andrzeja?

415
00:26:02,855 --> 00:26:06,066
Nie do Andrzeja, kiedy jedyną ważną
dla mnie rzeczą jesteś ty.

416
00:26:20,873 --> 00:26:21,957
Nasz czas się skończył.

417
00:26:26,003 --> 00:26:27,004
Tak, to prawda.

418
00:26:34,511 --> 00:26:36,138
Czuję jakbym przychodząc tu weszła w ciemność,

419
00:26:36,180 --> 00:26:38,223
a wychodzę do jeszcze głębszej ciemności.

420
00:26:43,103 --> 00:26:44,354
Co teraz zrobię?

421
00:26:47,649 --> 00:26:49,276
Porozmawiamy o tym za tydzień.

422
00:26:50,944 --> 00:26:51,945
Ok?

423
00:26:59,036 --> 00:27:00,287
Zamówię ci taksówkę.

424
00:27:01,997 --> 00:27:02,998
Nie trzeba.

425
00:27:05,083 --> 00:27:06,168
Na pewno?

426
00:27:11,548 --> 00:27:12,966
Jak wrócisz do domu?

