1
00:00:00,001 --> 00:00:02,039
Gdy byłam dzieckiem,
moją ulubioną opowieścią

2
00:00:02,074 --> 00:00:05,085
była ta o człowieku, 
który żył wiecznie,

3
00:00:05,120 --> 00:00:08,181
jednak ciążyło na nim wszystko,
czego doświadczył;

4
00:00:09,180 --> 00:00:12,020
człowieku, 
który przybył z gwiazd.

5
00:00:23,360 --> 00:00:24,380
Wiedziałem, 
że w końcu mnie znajdziesz.

6
00:00:26,860 --> 00:00:29,340
Zawrzyj pokój ze swymi bogami.

7
00:00:29,340 --> 00:00:31,620
Kiedyś byli też twoimi bogami.

8
00:00:31,620 --> 00:00:33,460
Już nie są.

9
00:00:56,620 --> 00:00:58,100
Jestem ostatni?

10
00:00:58,100 --> 00:01:00,060
Został jeszcze jeden.

11
00:01:01,100 --> 00:01:03,140
Doktor.

12
00:01:43,780 --> 00:01:46,620
"Mercy (Miłosierdzie), 
81 mieszkańców."

13
00:01:49,900 --> 00:01:53,420
Spójrzcie. To kamienie
i kawałki drewna.

14
00:01:59,500 --> 00:02:00,780
Co to jest?

15
00:02:03,260 --> 00:02:05,300
Kamienie i kawałki drewna.

16
00:02:09,620 --> 00:02:11,500
Tu jest znak 
"nie wchodzić".

17
00:02:11,500 --> 00:02:15,460
Uważam takie znaki raczej za sugestie
niż faktyczne zakazy.

18
00:02:15,460 --> 00:02:17,220
Jak "prać tylko chemicznie".

19
00:02:44,420 --> 00:02:45,580
Coś tu nie gra.

20
00:02:53,260 --> 00:02:54,580
To latarnia uliczna.

21
00:02:54,580 --> 00:02:57,420
To elektryczna latarnia uliczna.
Dziesięć lat za wcześnie.

22
00:02:57,420 --> 00:03:00,100
To tylko parę lat.
To samo mówiłeś, gdy zostawiłeś

23
00:03:00,100 --> 00:03:02,940
swoją ładowarkę 
w komnacie Henryka VIII.

24
00:03:02,940 --> 00:03:06,820
Anachroniczna elektryczność,
zakazy wstępu, wrogie spojrzenia...

25
00:03:06,820 --> 00:03:10,700
Czy ktoś podglądnął 
mój list do Mikołaja?

26
00:03:31,060 --> 00:03:32,100
Herbatę.

27
00:03:32,100 --> 00:03:34,180
Coś mocniejszego.

28
00:03:34,180 --> 00:03:36,260
Nie wyjmuj torebki.

29
00:03:40,020 --> 00:03:42,580
Co tu robisz, synu?

30
00:03:43,620 --> 00:03:46,340
Synu! Możesz zostać.

31
00:03:46,340 --> 00:03:49,940
Mogę zapytać, kim pan jest?
Oczywiście.

32
00:03:49,940 --> 00:03:51,700
Ja jestem Doktorem, to jest...

33
00:03:53,420 --> 00:03:57,060
Nie musicie wstawać.
Widzicie? Dobre maniery.

34
00:03:57,060 --> 00:03:59,340
Och, dziękuję.
Ale nie potrzebuję nowej marynarki.

35
00:03:59,340 --> 00:04:01,380
Jestem grabarzem.

36
00:04:04,180 --> 00:04:06,780
Mam pytanie.

37
00:04:06,780 --> 00:04:08,140
Jesteś obcym?

38
00:04:08,140 --> 00:04:10,260
Cóż, um... to dość osobiste pytanie.

39
00:04:10,260 --> 00:04:12,580
To względne, no nie?

40
00:04:12,580 --> 00:04:15,980
Dla mnie WY jesteście obcymi.
Ale w tym kontekście - tak.

41
00:04:15,980 --> 00:04:19,220
Tak, myślę, że jestem.

42
00:04:21,780 --> 00:04:24,580
Puśćcie go!
Nie myślcie, że was nie zabijemy.

43
00:04:24,580 --> 00:04:26,060
Zostawcie ją!

44
00:04:26,060 --> 00:04:29,980
Nie martwcie się!
Mam wszystko pod kontrolą!

45
00:04:29,980 --> 00:04:31,740
Zostawcie mnie!

46
00:04:31,740 --> 00:04:34,580
Panowie! Och, nie...

47
00:04:47,500 --> 00:04:49,580
On nadchodzi.

48
00:04:49,580 --> 00:04:52,860
Och, Boże. 
On nadchodzi.

49
00:04:54,100 --> 00:04:55,340
Kaznodziejo...

50
00:04:55,340 --> 00:04:57,100
Powiedz coś.

51
00:04:59,860 --> 00:05:04,300
Ojcze nasz, 
któryś jest w Niebie...

52
00:05:04,300 --> 00:05:06,820
Święć się imię twoje...

53
00:05:08,580 --> 00:05:10,940
Przyjdź królestwo twoje...

54
00:05:11,980 --> 00:05:15,740
Bądź wola twoja...

55
00:05:15,740 --> 00:05:16,820
Ej, ty.

56
00:05:18,420 --> 00:05:19,620
W muszce.

57
00:05:19,620 --> 00:05:21,380
Wracaj za linię.

58
00:05:24,060 --> 00:05:25,540
Już.

59
00:05:39,660 --> 00:05:40,700
Isaac,

60
00:05:40,700 --> 00:05:42,460
on twierdzi, że jest doktorem...

61
00:05:42,460 --> 00:05:44,420
obcym doktorem.

62
00:05:46,660 --> 00:05:48,420
Czy to powód, 
by wydawać go na śmierć?

63
00:05:48,420 --> 00:05:51,820
Ale to może być on!

64
00:05:51,820 --> 00:05:53,340
Wiesz, że nie.

65
00:05:56,900 --> 00:05:57,940
Proszę pani.

66
00:06:02,660 --> 00:06:05,940
Po prostu go tak wypuszczasz?
Jeszcze pogadamy, chłopcze.

67
00:06:10,820 --> 00:06:14,300
Co to było?
Rewolwerowiec.

68
00:06:14,300 --> 00:06:16,740
Zjawił się tu trzy tygodnie temu.

69
00:06:16,740 --> 00:06:18,540
Od tego czasu jesteśmy tu uwięzieni.

70
00:06:18,540 --> 00:06:21,420
Ta linia otaczająca miasto?

71
00:06:21,420 --> 00:06:23,620
Zjawiła się po prostu pewnego ranka.

72
00:06:23,620 --> 00:06:26,220
Nikt przez nią nie może przejść, 
na zewnątrz czy do środka.

73
00:06:26,220 --> 00:06:28,700
Żadnego zaopatrzenia, 
żadnego wsparcia.

74
00:06:28,700 --> 00:06:31,300
Wkrótce całe miasto wymrze z głodu.

75
00:06:31,300 --> 00:06:33,500
Ale... on NAS wpuścił.

76
00:06:33,500 --> 00:06:36,180
Nie przynieśliście żadnego jedzenia,
tylko trzy osoby więcej do wykarmienia.

77
00:06:36,180 --> 00:06:38,300
Umrzemy teraz nawet szybciej.

78
00:06:38,300 --> 00:06:40,660
Co się dzieje, 
gdy ktoś próbuje ją przekroczyć?

79
00:06:42,500 --> 00:06:44,420
Nie strzela zbyt celnie.

80
00:06:44,420 --> 00:06:45,900
Celował w kapelusz.

81
00:06:47,540 --> 00:06:50,500
Strzela do kapeluszy?!
Myślę, że to było ostrzeżenie.

82
00:06:50,500 --> 00:06:51,940
Ach. Nie.

83
00:06:51,940 --> 00:06:54,340
Tak. Rozumiem. Hmm.

84
00:06:54,340 --> 00:06:57,380
Czego on chce?
Wysunął jakieś żądania?

85
00:06:57,380 --> 00:07:00,820
Mówi, żebyśmy wydali mu
"Obcego Doktora".

86
00:07:00,820 --> 00:07:03,260
Ale to ty. 
Dlaczego chciałby cię zabić?

87
00:07:03,260 --> 00:07:05,820
Chyba że już cię spotkał.
I skąd by wiedział, że tu będziemy?

88
00:07:05,820 --> 00:07:07,940
Nawet MY nie wiedzieliśmy, 
że tu będziemy.

89
00:07:07,940 --> 00:07:11,340
Celowaliśmy w Meksyk.

90
00:07:11,340 --> 00:07:13,340
Doktor chciał zabrać nas 
na Święto Zmarłych.

91
00:07:13,340 --> 00:07:15,380
Meksyk jest 200 mil na południe stąd.

92
00:07:15,380 --> 00:07:18,020
Cóż, to się zdarza, 
gdy ludzie

93
00:07:18,020 --> 00:07:19,940
rozsypują okruchy z tostów na konsoli.

94
00:07:19,940 --> 00:07:22,460
W każdym razie, chyba czas,
żebym go spotkał, nie sądzisz?

95
00:07:23,500 --> 00:07:26,220
Kogo?
Chłopak na zewnątrz twierdził,
że mógłbym być Obcym Doktorem

96
00:07:26,220 --> 00:07:29,340
ale ty powiedziałeś, że nie.
Więc już wiesz, kto nim jest.

97
00:07:29,340 --> 00:07:30,580
Dwóch obcych Doktorów naraz!

98
00:07:30,580 --> 00:07:33,660
Jesteśmy jak autobusy.
Mieszkaniec numer 81, jak przypuszczam.

99
00:07:33,660 --> 00:07:36,900
Tak kochany przez mieszkańców, 
że dopisano go na tablicy.

100
00:07:36,900 --> 00:07:39,260
Pewnie dlatego, 
że zamontował wam elektryczność.

101
00:07:39,260 --> 00:07:40,700
I zgaduję, że jest tutaj,

102
00:07:40,700 --> 00:07:43,500
bo gdyby nagle pół miasta postanowiło
wyrzucić mnie na pewną śmierć,

103
00:07:43,500 --> 00:07:45,620
właśnie tu chciałbym się znaleźć.

104
00:07:45,620 --> 00:07:48,020
Nie wiem, co ty...
W porządku, Isaacu.

105
00:07:48,020 --> 00:07:51,100
Myślę, że czas wykrętów minął.

106
00:07:55,580 --> 00:07:58,340
Dzień dobry.

107
00:07:58,340 --> 00:08:00,260
Nazywam się Kahler-Jex.

108
00:08:01,540 --> 00:08:03,460
Jestem doktorem.

109
00:08:14,020 --> 00:08:16,500
Kahler! Uwielbiam Kahlerów.

110
00:08:16,500 --> 00:08:20,900
Jedna z najgenialniejszych ras
w galaktyce, serio.

111
00:08:20,900 --> 00:08:24,380
Potrafiliby zbudować statek 
z plastikowych pudełek i mchu.

112
00:08:24,380 --> 00:08:25,780
Okej. Skąd się tu wziąłeś?

113
00:08:25,780 --> 00:08:29,140
Mój statek rozbił się 
jakąś milę od miasta.

114
00:08:29,140 --> 00:08:32,740
Zginąłbym, gdyby Isaac i reszta
nie wyciągnęli mnie z wraku.

115
00:08:32,740 --> 00:08:34,860
I zostałeś? 
Jako ich doktor?

116
00:08:34,860 --> 00:08:37,100
W moim świecie byłem chirurgiem,

117
00:08:37,100 --> 00:08:40,580
więc to się wydawało logiczne
i dało mi możliwość

118
00:08:40,580 --> 00:08:45,020
spłacenia tego długu.
Słuchajcie go. Mówi, jakby to było nic.

119
00:08:45,020 --> 00:08:46,380
Opowiedz im o cholerze!

120
00:08:46,380 --> 00:08:48,740
Jestem pewien, 
że nasi goście nie są...

121
00:08:48,740 --> 00:08:51,860
Dwa lata po jego przybyciu
wybuchła epidemia cholery.

122
00:08:51,860 --> 00:08:54,340
Dzięki doktorowi 
nie zmarła ani jedna osoba.

123
00:08:54,340 --> 00:08:57,460
Drobna infekcja na którą lek
stworzyliśmy wieki temu...

124
00:08:57,460 --> 00:09:01,220
Nie, nie, nie.
Jak ty to nazywasz? Lektryczność?

125
00:09:01,220 --> 00:09:04,020
Użyłem mojego statku jako generatora

126
00:09:04,020 --> 00:09:06,620
i zdołałem zamontować 
ogrzewanie i oświetlenie dla miasta.

127
00:09:08,060 --> 00:09:10,260
Więc dlaczego 
Rewolwerowiec na ciebie czyha?

128
00:09:10,260 --> 00:09:13,820
Nieistotne.
Ale gdybyśmy wiedzieli...
Ameryka to kraj drugiej szansy.

129
00:09:13,820 --> 00:09:15,980
Nazwaliśmy to miasto Miłosierdzie
nie bez przyczyny.

130
00:09:17,020 --> 00:09:20,060
Inni... Niektórzy tak tego nie widzą.

131
00:09:20,060 --> 00:09:24,180
Isaacu, rozmawialiśmy już o tym.
Ludzie, których ocaliłeś, teraz nagle chcą

132
00:09:24,180 --> 00:09:28,020
żebyśmy cię wydali.
Boją się, to wszystko. Trudno ich winić.

133
00:09:28,020 --> 00:09:30,180
Ich lęk mnie również napawa lękiem.

134
00:09:33,100 --> 00:09:35,620
Wojna skończyła się zaledwie pięć lat temu.

135
00:09:35,620 --> 00:09:38,660
Przemoc ciągle jest tuż pod powierzchnią.

136
00:09:38,660 --> 00:09:39,860
Wydanie Doktora Jexa,

137
00:09:39,860 --> 00:09:43,340
to tak jakbyśmy z powrotem oddali klucze
do miasta temu chaosowi.

138
00:09:43,340 --> 00:09:46,180
Próbowałeś naprawić swój statek?

139
00:09:46,180 --> 00:09:48,060
Z pewnością ktoś tak zdolny jak ty...

140
00:09:48,060 --> 00:09:50,580
Jest naprawdę bardzo zniszczony.

141
00:09:52,740 --> 00:09:53,780
Ewakuujemy miasto.

142
00:09:53,780 --> 00:09:56,260
Nasz statek jest zaraz za wzgórzem,
wszyscy się zmieszczą.

143
00:09:56,260 --> 00:09:58,860
Wyskoczę po niego, zaraz wrócę,
wszystko będzie dobrze.

144
00:09:58,860 --> 00:10:01,820
Naprawdę? Tak po prostu?
Żadnych skomplikowanych planów? Żadnych negocjacji?

145
00:10:01,820 --> 00:10:03,900
Dorosłem. Mam 1200 lat.

146
00:10:03,900 --> 00:10:05,540
Poza tym chcę zdążyć na "The Archers".
[radiowa soap opera BBC4]

147
00:10:05,540 --> 00:10:07,300
Więc w ogóle nie jesteś ciekawy? 
Ani trochę?

148
00:10:07,300 --> 00:10:11,220
Dlaczego miałbym być ciekawy? 
To tajemniczy kosmiczny kowboj-morderca.

149
00:10:11,220 --> 00:10:13,500
Ciekawy? Jasne, że nie.
Synu...

150
00:10:15,100 --> 00:10:18,060
Ciągle musisz przejść koło Rewolwerowca.
Jak zamierzasz to zrobić?

151
00:10:20,900 --> 00:10:22,900
Z pomocą drobnej magicznej sztuczki...

152
00:10:29,380 --> 00:10:31,980
Wszystko ok? Tak, tak.
Ruszaj się.

153
00:10:31,980 --> 00:10:33,620
Następnym razem...

154
00:10:33,620 --> 00:10:35,340
Ty ubierasz ciuchy Jexa.

155
00:10:53,180 --> 00:10:57,220
Mogę pożyczyć twojego konia?
To oficjalna sprawa.

156
00:10:57,220 --> 00:11:00,740
Ma na imię Joshua. To z Biblii.
To znaczy "posłaniec".

157
00:11:00,740 --> 00:11:04,300
Wcale nie.
Co?

158
00:11:04,300 --> 00:11:05,740
Znam język koni. 
Nazywa się Susan

159
00:11:05,740 --> 00:11:08,460
i chce, żebyś szanował 
jego życiowe wybory.

160
00:11:29,740 --> 00:11:32,700
Chyba nas widział.
Tędy.

161
00:11:39,660 --> 00:11:43,420
Chcesz, żebyśmy zabrali cię do domu,
gdy to się skończy?

162
00:11:43,420 --> 00:11:48,260
Dziękuję, ale oddałem już mojej planecie
wszystko, co tylko mogłem.

163
00:11:48,260 --> 00:11:50,700
Moje umiejętności, energię...

164
00:11:51,980 --> 00:11:53,340
wszystko, co we mnie dobre.

165
00:11:54,660 --> 00:11:58,780
A tu mogę zacząć od nowa.

166
00:11:59,820 --> 00:12:02,820
Mogę pamiętać, co zrobiłem tam,
i pomagać ludziom.

167
00:12:03,940 --> 00:12:07,140
To wszystko, co zawsze chciałem robić.

168
00:12:07,140 --> 00:12:08,660
Kończyć ludzkie cierpienie.

169
00:12:12,860 --> 00:12:13,980
Proszę.

170
00:12:17,500 --> 00:12:20,140
Jesteś matką, prawda?
Skąd wiesz?

171
00:12:20,140 --> 00:12:23,300
Jest w twoich oczach życzliwość.

172
00:12:23,300 --> 00:12:25,020
I smutek.

173
00:12:25,020 --> 00:12:27,020
Ale też zaciekłość.

174
00:12:27,020 --> 00:12:29,660
To nie było proste.

175
00:12:29,660 --> 00:12:30,860
Rzadko jest.

176
00:12:32,660 --> 00:12:34,900
A ty? Jesteś ojcem?

177
00:12:36,220 --> 00:12:37,700
Tak.

178
00:12:37,700 --> 00:12:39,700
W pewnym sensie, myślę, że jestem.

179
00:12:54,540 --> 00:12:58,940
Więc czekamy tu, aż Doktor przyleci
po nas waszym statkiem.

180
00:12:58,940 --> 00:13:02,980
Tak, wiem.
Byłem tam, gdy to uzgadnialiśmy.

181
00:13:02,980 --> 00:13:06,380
Tak, mówiłem to raczej dla siebie.

182
00:13:16,100 --> 00:13:19,500
Tak, wiem, że się spieszymy.
Chcę tylko coś sprawdzić.

183
00:13:21,500 --> 00:13:23,420
Dwie sekundy.

184
00:13:23,420 --> 00:13:24,940
Coś mi nie daje spokoju.

185
00:13:24,940 --> 00:13:28,100
Tak. Tak, to może być ważne.

186
00:13:28,100 --> 00:13:31,300
Ej, nie przeklinaj!

187
00:14:13,620 --> 00:14:16,180
Tak, noszę teraz kowbojskie kapelusze.

188
00:14:25,380 --> 00:14:28,060
Tak, masz rację, Susan.

189
00:14:30,340 --> 00:14:32,380
Gdzie on jest uszkodzony?

190
00:15:45,540 --> 00:15:48,140
To alarm w moim statku!

191
00:15:48,140 --> 00:15:51,860
Może Doktor chce go naprawić.

192
00:15:51,860 --> 00:15:54,140
Ale tego nie było w planie.

193
00:15:54,140 --> 00:15:56,420
On nie postępuje zgodnie z planem.

194
00:15:56,420 --> 00:15:58,500
Witaj w moim świecie.

195
00:16:07,740 --> 00:16:09,660
Naruszenie zabezpieczeń.

196
00:16:09,660 --> 00:16:12,980
Masz dziesięć sekund 
na wprowadzenie kodu

197
00:16:12,980 --> 00:16:14,940
lub pojazd ulegnie autodestrukcji.

198
00:16:14,940 --> 00:16:18,300
Dziękujemy za wybór
Abraxas Security Software.

199
00:16:18,300 --> 00:16:25,380
Unicestwiamy intruzów od trzech stuleci.
Dziewięć, osiem, siedem...

200
00:16:25,380 --> 00:16:28,300
Autodestrukcja przerwana.
To strasznie dużo zabezpieczeń

201
00:16:28,300 --> 00:16:31,340
jak na taki malutki stateczek...

202
00:16:31,340 --> 00:16:33,300
Czekam na polecenie.

203
00:16:33,300 --> 00:16:36,500
Powiedz mi wszystko, 
co wiesz o Rewolwerowcu.
Brak danych.

204
00:16:36,500 --> 00:16:40,940
Wybierz spośród - 
Dane Techniczne, Zapis Lotu,

205
00:16:40,940 --> 00:16:44,420
Pliki Prywatne, Mapy i Wykresy.

206
00:16:44,420 --> 00:16:46,780
Prywatne Pliki doktora Kahler-Jexa.

207
00:16:46,780 --> 00:16:51,140
Imiona zmarłych badanych znajdują się
w rozwijanym menu.

208
00:17:14,460 --> 00:17:18,180
Przepraszam, Amy. 
Powinien był działać zgodnie z planem.

209
00:17:25,420 --> 00:17:28,740
Nie strzelaj, nie strzelaj!

210
00:17:30,740 --> 00:17:34,020
Wiem, kim jesteś! I kim jest Jex!

211
00:17:37,980 --> 00:17:40,820
Nie rozumiem tylko, 
dlaczego po prostu

212
00:17:40,820 --> 00:17:45,380
nie wszedłeś do miasta i nie zabiłeś go?
Ludzie stanęliby na mojej drodze.

213
00:17:45,380 --> 00:17:48,460
Chcesz sprawiedliwości 
i zasługujesz na nią, ale nie w taki sposób.

214
00:17:48,460 --> 00:17:52,380
Możemy postawić go przed sądem, możemy...
Kiedy zacznie zabijać TWOICH ludzi,

215
00:17:52,380 --> 00:17:53,860
wtedy użyjesz TWOJEJ sprawiedliwości.

216
00:17:58,380 --> 00:18:01,020
Isaac mówi, 
że moja przeszłość nie jest ważna.

217
00:18:01,020 --> 00:18:03,660
Ale rzeczy, które mogły zostać odkryte,

218
00:18:03,660 --> 00:18:05,500
nawet dla niego 
mogą być zbyt trudne do wybaczenia.

219
00:18:05,500 --> 00:18:12,100
Więc lepiej szybko się wycofajmy.
My? Idę z tobą?

220
00:18:12,100 --> 00:18:15,180
Rewolwerowiec raczej nie będzie strzelać,
gdy będę z tobą.

221
00:18:15,180 --> 00:18:18,260
O ile wiem, jest zaprogramowany,
by odbierać życie niewinnym

222
00:18:18,260 --> 00:18:19,940
tylko w ostateczności.

223
00:18:19,940 --> 00:18:21,820
No to mnie uspokoiłeś!

224
00:18:26,220 --> 00:18:31,340
Doktorze, co robisz?

225
00:18:33,980 --> 00:18:36,060
Koniec z ostrzegawczymi strzałami.

226
00:18:36,060 --> 00:18:38,900
Zabiję następną osobę, 
która przekroczy linię.

227
00:18:40,260 --> 00:18:42,460
Upewnij się, że to będzie Jex.

228
00:18:53,580 --> 00:18:56,540
To było głupie, teraz to widzę.

229
00:18:56,540 --> 00:18:59,340
Pomyślałem, że naraziłem was już
na wystraczające niebezpieczeństwo,

230
00:18:59,340 --> 00:19:01,060
że może jeśli odejdę...
On kłamie.

231
00:19:03,020 --> 00:19:05,340
Każde jego słowo jest kłamstwem.

232
00:19:05,340 --> 00:19:07,820
Wszystko, co mówi...

233
00:19:07,820 --> 00:19:12,260
to wszystko... kłamstwa.

234
00:19:13,660 --> 00:19:17,540
Ten człowiek jest mordercą.
Jestem uczonym!
Siadaj.

235
00:19:19,260 --> 00:19:20,940
Siadaj!

236
00:19:22,060 --> 00:19:26,500
Powiedz im, czym jesteś.
Czym jestem?

237
00:19:26,500 --> 00:19:29,820
Bohaterem wojennym.

238
00:19:29,820 --> 00:19:35,500
Czy ktoś może mi powiedzieć,
co tu się dzieje?

239
00:19:35,500 --> 00:19:38,620
Rewolwerowiec jest cyborgiem.
Czym?

240
00:19:38,620 --> 00:19:42,100
Pół człowiekiem, pół maszyną. Bronią.

241
00:19:42,100 --> 00:19:43,780
Jex go zbudował.

242
00:19:43,780 --> 00:19:46,540
On i jego współpracownicy 
mówili ochotnikom, że zostali wybrani

243
00:19:46,540 --> 00:19:49,180
do specjalnego treningu.
Eksperymentowali na nich,

244
00:19:49,180 --> 00:19:52,820
stapiali ich ciała z bronią,
programowali do zabijania!

245
00:19:52,820 --> 00:19:55,900
OK, dlaczego?

246
00:19:55,900 --> 00:19:59,660
Dlaczego miałbyś zrobić coś takiego, doktorze?
Wojna trwała dziewięć lat.

247
00:19:59,660 --> 00:20:03,740
Wojna, która zdziesiątkowała 
połowę mieszkańców naszej planety.

248
00:20:04,860 --> 00:20:08,500
Naszym zadaniem było przywrócenie pokoju
i udało się nam. Stworzyliśmy armię,

249
00:20:08,500 --> 00:20:13,220
która rozgromiła oddziały wroga i
zakończyła wojnę w tydzień.

250
00:20:13,220 --> 00:20:15,500
Oczekujesz po mnie skruchy?

251
00:20:15,500 --> 00:20:18,220
Mam błagać o wybaczenie, 
bo ocaliłem miliony istnień?

252
00:20:18,220 --> 00:20:21,020
A ilu umarło krzycząc z bólu,
na operacyjnym stole,

253
00:20:21,020 --> 00:20:24,220
zanim odkryłeś, jak zdobyć przewagę?
Wojna rządzi się własnymi prawami.

254
00:20:24,220 --> 00:20:27,140
Nie możesz rozpatrywać tego, 
co zrobiłem,

255
00:20:27,140 --> 00:20:29,740
w kategoriach polityki pokoju.

256
00:20:29,740 --> 00:20:33,060
Co stało się później? 
Skąd się tu wziąłeś?

257
00:20:33,060 --> 00:20:36,380
Gdy wojna się skończyła,
Cyborgi zostały wycofane.

258
00:20:36,380 --> 00:20:40,100
Ale jeden z nich musiał zostać
uszkodzony w bitwie.

259
00:20:40,100 --> 00:20:43,780
Zaczął polować na tych,
którzy go stworzyli,

260
00:20:43,780 --> 00:20:46,260
aż zostało nas tylko dwóch.

261
00:20:46,260 --> 00:20:50,980
Uciekliśmy i nasze statki rozbiły się tutaj.

262
00:21:00,500 --> 00:21:04,060
Więc co z nim zrobimy?

263
00:21:04,060 --> 00:21:06,940
Co z nim zrobimy?!
Tak, jest wojennym zbrodniarzem.

264
00:21:06,940 --> 00:21:09,980
Nie, to człowiek, 
który ocalił miasto przed zarazą,

265
00:21:09,980 --> 00:21:12,660
człowiek, który dał nam ciepło i światło.
Jex może być zbrodniarzem i jasne,

266
00:21:12,660 --> 00:21:14,940
jest trochę dziwny...
I ciągle jestem w tym pokoju!

267
00:21:14,940 --> 00:21:18,780
Powinniśmy zostawić jego dokonania
i skupić się na szukaniu innego rozwiązania.
Innego rozwiązania? To on albo my!

268
00:21:18,780 --> 00:21:21,660
Od kiedy pozwalamy na egzekucje?
Coś przegapiłam?

269
00:21:21,660 --> 00:21:24,700
Doktorze, powiedz mu!

270
00:21:24,700 --> 00:21:26,700
Tak.

271
00:21:26,700 --> 00:21:29,100
Nie wiem. Cokolwiek ona powiedziała.

272
00:21:29,100 --> 00:21:34,460
Patrząc na ciebie, Doktorze, czuję się,
jakbym patrzył w lustro. Prawie.

273
00:21:34,460 --> 00:21:40,060
Jest w tobie gniew, jak we mnie.
Poczucie winy, jak we mnie. I samotność.

274
00:21:40,060 --> 00:21:43,780
Wszystko oprócz siły, by zrobić to,
co konieczne.

275
00:21:45,340 --> 00:21:48,980
Dzięki bogom, że moi ludzie nie czekali,
aż ty ich ocalisz...

276
00:21:50,180 --> 00:21:52,340
Nie. NIE! Ale ci ludzie czekają!

277
00:21:52,340 --> 00:21:54,020
Wynocha!

278
00:21:59,540 --> 00:22:02,460
Naprawdę pozwalasz mu to zrobić?
Ocalić nas wszystkich?

279
00:22:02,460 --> 00:22:03,780
Tak, naprawdę pozwalam.

280
00:22:05,820 --> 00:22:07,180
Ruszaj się!

281
00:22:07,180 --> 00:22:10,980
Nie.
Ruszaj się!

282
00:22:33,980 --> 00:22:35,660
Nie zrobiłbyś tego.

283
00:22:37,260 --> 00:22:39,140
Naprawdę nie wiem...

284
00:22:48,420 --> 00:22:51,820
Pozwól mu wrócić!

285
00:22:51,820 --> 00:22:55,500
Albo co?
Nie strzelisz do mnie, Amy!

286
00:22:55,500 --> 00:22:58,620
Skąd wiesz?! 
Może się zmieniłam.

287
00:22:58,620 --> 00:23:01,580
Ty najwyraźniej od ostatniego spotkania
brałeś lekcje głupoty!

288
00:23:01,580 --> 00:23:04,500
To nie było celowe!

289
00:23:04,500 --> 00:23:08,500
OK, wszyscy, 
którzy nie są Amerykanami - rzucić broń!

290
00:23:08,500 --> 00:23:11,300
Moglibyśmy to teraz skończyć,
moglibyśmy teraz wszystkich ocalić!

291
00:23:11,300 --> 00:23:13,180
To nie w naszym stylu, 
dobrze to wiesz.

292
00:23:13,180 --> 00:23:16,100
Co ci się stało? Od kiedy nawet
rozważasz zabicie kogoś?

293
00:23:16,100 --> 00:23:18,580
Jex MUSI odpowiedzieć za swoje zbrodnie.
A co potem?

294
00:23:18,580 --> 00:23:21,500
Masz zamiar ścigać każdego, 
kto skonstruował rewolwer, kulę czy bombę?

295
00:23:21,500 --> 00:23:24,540
To się nigdy nie kończy, nie widzisz?
Zawsze, gdy negocjuję,

296
00:23:24,540 --> 00:23:27,020
gdy próbuję zrozumieć. 
Ale nie dziś! Nie!

297
00:23:27,020 --> 00:23:29,420
Dziś ważniejsze są ofiary. 
Jego, Mastera, Daleków;

298
00:23:29,420 --> 00:23:31,620
wszyscy, którzy zginęli, 
bo okazałem litość.

299
00:23:33,860 --> 00:23:36,820
Widzisz, co się z tobą dzieje,
gdy zbyt długo podróżujesz samotnie.

300
00:23:36,820 --> 00:23:39,940
Nie możemy być tacy, jak on.

301
00:23:39,940 --> 00:23:41,700
Musimy być od niego lepsi.

302
00:23:52,700 --> 00:23:53,740
Amelia Pond...

303
00:23:58,180 --> 00:24:00,060
Dobrze.

304
00:24:00,060 --> 00:24:02,300
Dobrze... wymyślimy coś innego.

305
00:24:02,300 --> 00:24:04,420
Ale szczerze, to ja stawiam
na Rewolwerowca.

306
00:24:08,380 --> 00:24:10,980
Jex, przejdź za linię.

307
00:24:10,980 --> 00:24:12,460
Teraz.

308
00:24:27,660 --> 00:24:29,980
Zawrzyj pokój ze swoimi bogami.

309
00:24:29,980 --> 00:24:32,620
Kahler-Tek, czyż nie?

310
00:24:32,620 --> 00:24:35,340
Pamiętam imiona 
was wszystkich, nawet teraz.

311
00:24:35,340 --> 00:24:38,740
Proszę, 
już nigdy nikogo nie skrzywdzę.

312
00:24:40,100 --> 00:24:43,820
Pomagam tutaj ludziom.

313
00:24:43,820 --> 00:24:46,140
Zawrzyj pokój ze swoimi bogami.

314
00:24:47,580 --> 00:24:49,220
Nie!

315
00:24:53,300 --> 00:24:58,260
Wszystko jest dobrze, dobrze...

316
00:24:59,660 --> 00:25:03,700
Wszystko w porządku, 
weźmiemy cię do gabinetu Jexa, on cię uratuje.

317
00:25:03,700 --> 00:25:05,980
Posłuchaj mnie...

318
00:25:05,980 --> 00:25:10,740
musisz tu zostać,
musisz ich obronić.

319
00:25:10,740 --> 00:25:13,700
Nie będzie takiej potrzeby, Isaac.
Chroń Jexa.

320
00:25:15,100 --> 00:25:16,500
Broń mojego miasta.

321
00:25:22,460 --> 00:25:24,220
Obaj jesteście dobrymi ludźmi...

322
00:25:26,540 --> 00:25:28,420
Tylko czasami o tym zapominacie.

323
00:26:00,380 --> 00:26:01,940
Zabierzcie Jexa do jego celi.

324
00:26:01,940 --> 00:26:04,860
Jeśli coś mu się stanie,
będziecie odpowiadać przede mną.

325
00:26:13,340 --> 00:26:16,380
To już trwało zbyt długo.
Masz rację.

326
00:26:23,500 --> 00:26:26,780
Masz czas do jutra, do południa.

327
00:26:26,780 --> 00:26:31,020
Oddaj mi go lub zabiję was wszystkich.

328
00:26:43,060 --> 00:26:45,860
Mój boże, jesteś szeryfem.
Tak.

329
00:26:47,860 --> 00:26:49,460
A ty zastępcą.

330
00:27:00,620 --> 00:27:02,140
Proszę wejść!

331
00:27:05,140 --> 00:27:07,500
Szeryfie... Pani...

332
00:27:08,980 --> 00:27:10,300
I ty.

333
00:27:11,380 --> 00:27:12,900
Musisz wyjść na zewnątrz.

334
00:27:12,900 --> 00:27:16,820
Dlaczego, co się dzieje?
Po prostu chodź.

335
00:27:16,820 --> 00:27:18,620
I powinieneś to założyć.

336
00:27:41,180 --> 00:27:42,460
Co się dzieje?

337
00:27:50,020 --> 00:27:51,500
On tam jest?

338
00:27:54,180 --> 00:27:56,260
Zostaw klucze i chodź się przejść.

339
00:27:56,260 --> 00:27:57,980
Gdy wrócisz, będzie po wszystkim.

340
00:27:57,980 --> 00:28:02,380
Obiecałem Isaacowi, że będę go chronić.
Chronienie go zabiło Isaaca.

341
00:28:02,380 --> 00:28:04,540
Jutro zabije nas wszystkich.

342
00:28:04,540 --> 00:28:07,900
Myśleliśmy, że Isaac ma rację, 
wybierając walkę. Ale sytuacja się zmieniła.

343
00:28:09,420 --> 00:28:11,540
Musimy przyznać - przegraliśmy

344
00:28:11,540 --> 00:28:13,580
i dać mu, czego żąda.

345
00:28:13,580 --> 00:28:15,940
On chce zabić naszego przyjaciela.

346
00:28:15,940 --> 00:28:19,500
Zrozum, nie mamy nic przeciwko doktorowi,
po prostu myślimy o naszych rodzinach.

347
00:28:19,500 --> 00:28:24,580
Oddaj go i wszyscy będziemy bezpieczni.

348
00:28:24,580 --> 00:28:26,820
Wiesz, że nie mogę tego zrobić.

349
00:28:26,820 --> 00:28:28,220
Więc mamy problem.

350
00:28:35,140 --> 00:28:38,500
Proszę, nie rób tego. Dlaczego?
Myślisz, że jesteś szybszy ode mnie?

351
00:28:38,500 --> 00:28:40,700
Prawie na pewno nie. Ale to...

352
00:28:40,700 --> 00:28:43,700
Linczujący tłum, miasto zwracające się
przeciwko samemu sobie.

353
00:28:43,700 --> 00:28:45,900
To dokładnie to, czego Isaac nie chciał.

354
00:28:51,980 --> 00:28:53,340
Ile masz lat?

355
00:28:53,340 --> 00:28:56,140
Prawie 19.
Czyli 18.

356
00:28:56,140 --> 00:28:57,660
Za młody, by walczyć na wojnie,

357
00:28:57,660 --> 00:29:00,620
więc domyślam się, 
że nigdy nikogo nie zastrzeliłeś?

358
00:29:00,620 --> 00:29:03,820
Zawsze musi być pierwszy raz.
Ale to tak się zawsze zaczyna.

359
00:29:03,820 --> 00:29:06,300
Jex zmienił kogoś w broń.

360
00:29:06,300 --> 00:29:10,260
Tak samo teraz ty staniesz się zabójcą.
Nie rozumiesz?

361
00:29:10,260 --> 00:29:12,860
Przemoc nie kończy przemocy, 
tylko ją wzmaga.

362
00:29:17,380 --> 00:29:20,900
Nie sądzę, 
żebyś chciał to zrobić.

363
00:29:22,220 --> 00:29:24,860
Nie sądzę, 
żebyś chciał zostać kimś takim.

364
00:29:27,940 --> 00:29:32,620
Tutaj są dzieci....
Wiem, mogę je ocalić. Jeśli mi pozwolisz.

365
00:29:34,180 --> 00:29:36,620
Naprawdę jest wart tego ryzyka?
Nie wiem.

366
00:29:39,660 --> 00:29:42,020
Ale ty jesteś.

367
00:30:04,740 --> 00:30:08,420
Przerażeni ludzie...
Dajcie mi Daleka, choćby codziennie.

368
00:30:26,020 --> 00:30:27,820
Kawa, szeryfie.

369
00:30:30,860 --> 00:30:34,340
Jeśli to robi ci różnicę,
to ja wiem, że nas ocalisz.

370
00:30:34,340 --> 00:30:37,100
Isaac mianował cię szeryfem
nie bez powodu.

371
00:30:37,100 --> 00:30:40,180
I jeśli dla niego byłeś dobry,
to jesteś też dobry dla mnie.

372
00:30:40,180 --> 00:30:41,900
Pomyślałem, 
że powinieneś to wiedzieć.

373
00:30:45,540 --> 00:30:46,900
Dziękuję.

374
00:30:53,740 --> 00:30:55,940
Ej! Przestań.

375
00:31:00,420 --> 00:31:02,940
Niech zgadnę. 
Dobrzy ludzie z Mercy

376
00:31:02,940 --> 00:31:05,380
chcą, 
żebym się przespacerował po pustyni.

377
00:31:06,460 --> 00:31:13,100
Mógłbyś przymknąć na to oko. 
Nikt by cię nie winił. Zostałbyś bohaterem.

378
00:31:14,260 --> 00:31:16,580
Ale nie mogę, no nie?

379
00:31:16,580 --> 00:31:18,700
Bo wtedy śmierć Isaaca 
nie miałaby znaczenia.

380
00:31:18,700 --> 00:31:22,020
Po prostu kolejna ofiara 
w twojej niekończącej się wojnie.

381
00:31:22,020 --> 00:31:26,540
Chcesz, żebym cię wydał?
Tego właśnie chcesz?

382
00:31:26,540 --> 00:31:31,260
Wiesz, czego chcesz?
Myślisz, że to, co zrobiłem, nie wpłynęło na mnie?

383
00:31:31,260 --> 00:31:35,140
Że nie słyszę ich krzyku, 
ilekroć zamknę oczy?

384
00:31:35,140 --> 00:31:38,860
Byłoby łatwiej, 
gdybym był tylko jednym, nie?

385
00:31:38,860 --> 00:31:42,580
Szalonym naukowcem, 
który stworzył machinę wojenną

386
00:31:42,580 --> 00:31:46,820
albo lekarzem, 
który poświęca życie mieszkańcom tego miasta.

387
00:31:46,820 --> 00:31:49,580
Ale fakt, 
że jestem oboma równocześnie...zadziwia cię.

388
00:31:49,580 --> 00:31:51,340
Ja dobrze wiem, kim jesteś.

389
00:31:51,340 --> 00:31:55,260
I dobrze wiem, 
czym jest twoja przemiana.

390
00:31:55,260 --> 00:31:58,660
Dopuściłeś się okrucieństwa 
i teraz wybierasz to jako swoją karę.

391
00:31:58,660 --> 00:32:00,180
Nie zrozum mnie źle, dobry wybór.

392
00:32:00,180 --> 00:32:02,500
Dobre godziny pracy, 
sporo pochlebstw, przyjemna pogoda.

393
00:32:02,500 --> 00:32:05,220
Ale, ALE, sprawiedliwość tak nie działa.

394
00:32:05,220 --> 00:32:08,340
To nie ty decydujesz 
kiedy i jak spłacasz swój dług.

395
00:32:24,420 --> 00:32:27,340
W mojej kulturze wierzymy, że

396
00:32:27,340 --> 00:32:30,900
po śmierci twoja dusza musi
wspiąć się na górę

397
00:32:30,900 --> 00:32:34,340
dźwigając dusze wszystkich, 
którym wyrządziłeś krzywdę za życia.

398
00:32:37,380 --> 00:32:39,700
Wyobraź sobie ciężar, 
jaki mnie czeka.

399
00:32:39,700 --> 00:32:46,580
Potwory, które stworzyłem, 
ludzie, których zabiłem, Isaac...

400
00:32:48,100 --> 00:32:54,940
Był moim przyjacielem.
Teraz jego dusza też będzie mi ciążyć.

401
00:32:56,900 --> 00:32:59,140
Rozumiesz już, 
dlaczego boję się śmierci?

402
00:33:07,180 --> 00:33:08,580
Chcesz mnie wydać.

403
00:33:09,660 --> 00:33:14,100
Nie ma się czego wstydzić. 
Ale tego nie zrobisz.

404
00:33:16,140 --> 00:33:18,860
Wszyscy nosimy swoje więzienia ze sobą.

405
00:33:21,420 --> 00:33:27,980
Moim jest moja przeszłość, 
twoim - twoja moralność.

406
00:33:27,980 --> 00:33:30,980
"Wszyscy nosimy swoje więzienia ze sobą."

407
00:34:00,420 --> 00:34:04,180
Pomóż mi. Pomóż mi...

408
00:35:48,220 --> 00:35:49,380
Gotowy?

409
00:36:23,060 --> 00:36:25,100
Przerwać. To oszustwo.

410
00:36:31,620 --> 00:36:34,420
Ocal nas, panie.

411
00:37:07,220 --> 00:37:09,020
Idź! Po prostu idź!

412
00:37:09,020 --> 00:37:11,460
Nie mogę ich ocalić, póki tu jesteś.

413
00:37:56,900 --> 00:38:02,020
Dziewięć, osiem, siedem...
autodestrukcja wyłączona.

414
00:38:06,700 --> 00:38:10,620
Automatyczne namierzanie wyłączone.
Włączony tryb manualny.

415
00:38:33,940 --> 00:38:36,620
Gdzie on jest? Odszedł.

416
00:38:36,620 --> 00:38:38,660
Gdzie? Powiedz mi!

417
00:38:38,660 --> 00:38:40,020
Daleko stąd. Spójrz w górę.

418
00:38:40,020 --> 00:38:42,460
Zaraz zobaczysz na niebie
ślad jego statku.

419
00:38:42,460 --> 00:38:46,500
To ich dom, nie scena dla twojej zemsty.
Spójrz w górę.

420
00:38:46,500 --> 00:38:49,140
Idź za nim, 
weź swoją bitwę stąd...

421
00:38:49,140 --> 00:38:52,100
Kahler-Tek. Kahler-Tek.
Jex...?

422
00:38:53,980 --> 00:38:56,220
Tchórzu! Gdzie jesteś?!
W moim statku.

423
00:38:56,220 --> 00:38:59,380
Jex, co robisz? 
Po prostu leć!

424
00:38:59,380 --> 00:39:01,900
Skąd jesteś? 
Z którego miejsca na Kahler?

425
00:39:01,900 --> 00:39:04,900
Teraz go o to pytasz?!

426
00:39:04,900 --> 00:39:07,900
Gabrean.
Znam to miejsce.

427
00:39:07,900 --> 00:39:13,460
Jest tam pięknie.
Gdy będzie po wszystkim, wrócisz tam?
Jak mógłbym?

428
00:39:13,460 --> 00:39:17,660
Jestem teraz potworem.
Ja też.

429
00:39:17,660 --> 00:39:20,900
Leć! Skończ to!

430
00:39:20,900 --> 00:39:22,460
Znajdę cię.

431
00:39:22,460 --> 00:39:26,860
Choćbym miał rozerwać wszechświat,
znajdę cię.

432
00:39:26,860 --> 00:39:30,300
Nie mam wątpliwości.

433
00:39:30,300 --> 00:39:34,820
Będziesz mnie ścigać na następnej planecie...
i następna rasa

434
00:39:34,820 --> 00:39:36,100
znajdzie się w środku naszego pojedynku.

435
00:39:36,100 --> 00:39:38,260
Więc zmierz się ze mną!

436
00:39:38,260 --> 00:39:41,540
Odliczanie do autodestrukcji wznowione.

437
00:39:41,540 --> 00:39:45,540
Zmierz się ze mną!
Nie. Zabiłeś już zbyt wielu.

438
00:39:45,540 --> 00:39:47,820
Kończę wojnę także dla ciebie.

439
00:39:47,820 --> 00:39:50,300
Odliczanie do autodestrukcji wznowione.

440
00:39:50,300 --> 00:39:53,180
Co się dzieje? To odliczanie!
Co się dzieje?! JEX!

441
00:39:53,180 --> 00:39:58,140
Dziękuję, Doktorze. 
Ale czas spojrzeć w twarz duszom, które skrzywdziłem.

442
00:39:58,140 --> 00:40:01,340
Może okażą się łaskawe.

443
00:40:01,340 --> 00:40:03,940
Trzy, dwa, jeden.

444
00:40:03,940 --> 00:40:05,580
Zero.

445
00:40:49,660 --> 00:40:51,940
Zachował honor na końcu.

446
00:40:53,380 --> 00:40:55,060
Może bardziej niż ja.

447
00:40:58,460 --> 00:41:00,540
Moglibyśmy cię zabrać 
do twojego świata.

448
00:41:02,740 --> 00:41:04,820
Mógłbyś pomóc przy odbudowie.

449
00:41:04,820 --> 00:41:09,700
Pójdę na pustynię 
i dokonam samozniszczenia.

450
00:41:09,700 --> 00:41:12,180
Jestem stworzeniem wojennym.

451
00:41:12,180 --> 00:41:15,100
Nie mam żadnej roli 
do odegrania w czasie pokoju.

452
00:41:17,220 --> 00:41:20,260
Może mógłbyś go chronić?

453
00:41:26,620 --> 00:41:30,340
Następna wycieczka...
Pamiętacie te wszystkie małpy i psy

454
00:41:30,340 --> 00:41:32,740
wysłane w kosmos w latach '50 i '60?

455
00:41:32,740 --> 00:41:34,940
Nigdy byście nie zgadli, 
co im się przydarzyło!

456
00:41:34,940 --> 00:41:36,820
Em... możemy to przełożyć?

457
00:41:36,820 --> 00:41:39,220
Nasi przyjaciele zaczną zauważać,
że starzejemy się

458
00:41:39,220 --> 00:41:41,420
szybciej niż inni.
Innym razem! Bez obaw!

459
00:42:11,500 --> 00:42:13,780
'Gdy przybył Rewolwerowiec,

460
00:42:13,780 --> 00:42:18,020
'mieszkańcy Mercy byli już przyzwyczajeni
do tego, co dziwne i nieprawdopodobne.

461
00:42:22,860 --> 00:42:25,460
'Nieważne, skąd przybył.

462
00:42:25,460 --> 00:42:30,020
'Jak ktoś kiedyś powiedział, 
Ameryka to kraj drugich szans.'

463
00:42:33,980 --> 00:42:38,900
'Czy wierzę w tę opowieść?
Nie wiem.

464
00:42:38,900 --> 00:42:43,060
'Moja prababcia musiała być
małą dziewczynką, gdy on się zjawił.

465
00:42:43,060 --> 00:42:46,260
'Ale następnym razem, 
gdy będziesz w Mercy, zapytaj kogoś, dlaczego

466
00:42:46,260 --> 00:42:50,380
'nigdy nie mieli tam szeryfa ani policjanta.

467
00:42:50,380 --> 00:42:53,700
'"Inaczej to załatwiamy", odpowiedzą.

468
00:42:53,700 --> 00:42:56,780
'Potem uśmiechną się, 
jakby mieli tajemnicę.

469
00:42:56,780 --> 00:42:59,820
'Jakby mieli własnego anioła, 
który ich strzeże.

470
00:43:01,780 --> 00:43:06,260
'Własnego anioła, 
który przybył do nich z gwiazd.'

471
00:43:13,460 --> 00:43:16,300
Za każdym razem, 
gdy odlatujemy z Doktorem, stajemy się

472
00:43:16,300 --> 00:43:17,980
częścią jego życia.
Chodź ze mną!

473
00:43:17,980 --> 00:43:22,900
Ale on nigdy nie zatrzymał się na dość długo,
by stać się częścią naszego. Oprócz jednego razu.

474
00:43:22,900 --> 00:43:25,540
Nie widziałeś ich?
Roku powolnej inwazji.

475
00:43:25,540 --> 00:43:28,540
Zalecam, by traktować to jak wrogi atak.

476
00:43:28,540 --> 00:43:32,100
Mój dom jest pełen żołnierzy,
a ja jestem w majtkach!

477
00:43:32,100 --> 00:43:35,860
Mamy dwa życia.
Prawdziwe i z Doktorem.

478
00:43:37,900 --> 00:43:39,940
Musimy teraz pokładać nadzieję w nas samych.

479
00:43:41,260 --> 00:43:43,100
Co zrobimy?
Dokonamy wyboru?

480
00:43:59,140 --> 00:44:03,020
Subtitles by Red Bee Media Ltd
Polskie tłumaczenie: Lierre
feuille.de.lierre@gmail.com

