1
00:00:05,506 --> 00:00:08,759
DEFIANCE 01x01

2
00:00:10,844 --> 00:00:15,015
Synchro i poprawki: Golboth®
¤¤¤ serialeatv.blogspot.com ¤¤¤

3
00:00:23,982 --> 00:00:26,610
<i>Sny powróciły
wczoraj w nocy.</i>

4
00:00:27,986 --> 00:00:28,987
<i>Jeszcze dziwniejsze</i>

5
00:00:28,987 --> 00:00:32,157
<i>i bardziej wyraziste
niż kiedykolwiek.</i>

6
00:00:33,992 --> 00:00:37,871
<i>Śniłam o jego świecie.
Takim, jaki był dawniej.</i>

7
00:00:39,998 --> 00:00:42,084
<i>Przed przybyciem Votan.</i>

8
00:01:15,993 --> 00:01:16,493
Chodź!

9
00:01:21,999 --> 00:01:24,668
33 LATA PÓŹNIEJ
TERRAFORMOWANA ZIEMIA

10
00:01:35,012 --> 00:01:38,765
<i>Urodziłam się w świecie,
który nastał później.</i>

11
00:01:39,016 --> 00:01:43,604
<i>Po tym, jak zniszczono statki,
którymi przyleciał mój lud.</i>

12
00:01:44,980 --> 00:01:48,275
<i>Po tym,
jak rozpoczął się Deszcz Arek.</i>

13
00:02:00,996 --> 00:02:06,001
<i>Po tym, jak maszyny terraformujące
na zawsze zmieniły jego planetę.</i>

14
00:02:06,001 --> 00:02:08,504
<i>Ziemia, jaką znał, przepadła.</i>

15
00:02:09,004 --> 00:02:13,342
<i>Jest martwa jak układ gwiezdny,
który mój lud opuścił.</i>

16
00:02:14,009 --> 00:02:16,678
<i>W dzieciństwie
Nolan mówił mi,</i>

17
00:02:17,012 --> 00:02:22,017
<i>że na tym świecie nie ma tubylców,
zatem należy do wszystkich.</i>

18
00:02:23,018 --> 00:02:25,854
<i>Mówi, że Antarktyda
będzie rajem.</i>

19
00:02:25,979 --> 00:02:30,359
<i>Chcę mu wierzyć,
ale zbyt wiele razy przeżyłam zawód.</i>

20
00:02:30,984 --> 00:02:32,361
<i>Kocham ojca.</i>

21
00:02:33,987 --> 00:02:38,408
<i>Ale jego obietnice
zwykle okazują się być shtako warte.</i>

22
00:02:43,997 --> 00:02:48,418
Masz focha czy po prostu
jesteś bardziej milcząca niż zwykle?

23
00:02:49,002 --> 00:02:50,587
Może jakaś wskazówka?

24
00:02:52,005 --> 00:02:54,800
Skinienie głową,
tik albo westchnięcie.

25
00:02:58,011 --> 00:03:00,889
Tak, wiem,
wektor zbliżania się zgadza.

26
00:03:05,018 --> 00:03:06,979
Skąd niby miałem wiedzieć,
że jest mężatką?

27
00:03:07,020 --> 00:03:08,397
Nie noszą obrączek.

28
00:03:08,981 --> 00:03:11,650
Kosmitki i te ich
dziwne feromony...

29
00:03:11,984 --> 00:03:13,819
Mój nos ich nie wyczuwa.

30
00:03:20,993 --> 00:03:21,994
Nigdy więcej.

31
00:03:22,995 --> 00:03:28,000
Obiecuję, że już nigdy nie wciągnę cię
w taką kompromitującą sytuację.

32
00:03:32,004 --> 00:03:34,715
Przewidywane uderzenie -
20 kilometrów.

33
00:03:44,016 --> 00:03:46,268
Gwarantowana wypłata.
Nareszcie.

34
00:03:57,988 --> 00:04:00,866
<i>Pobraliśmy się
w gorączce emocji,</i>

35
00:04:00,991 --> 00:04:03,493
<i>Palącej bardziej
niż pieprz.</i>

36
00:04:04,995 --> 00:04:07,122
<i>Rozmawialiśmy o Jackson,</i>

37
00:04:07,998 --> 00:04:10,834
<i>Odkąd ogień
naszych uczuć wygasł.</i>

38
00:04:12,002 --> 00:04:14,296
<i>Jadę rozrabiać do Jackson,</i>

39
00:04:19,009 --> 00:04:21,803
<i>Jadę do Jackson,
strzeżcie się!</i>

40
00:04:25,015 --> 00:04:27,893
<i>A jedź sobie,
niszcz swe zdrowie.</i>

41
00:04:31,980 --> 00:04:34,858
<i>Zrób z siebie durnia,
samochwało.</i>

42
00:04:38,987 --> 00:04:42,699
<i>Skoro jedziesz do Jackson,
popraw sobie fryz.</i>

43
00:04:44,993 --> 00:04:48,038
<i>Obrócę Jackson w perzynę,
skarbeńku.</i>

44
00:04:48,997 --> 00:04:51,291
<i>Nic mnie to nie obchodzi!</i>

45
00:04:54,002 --> 00:04:56,797
<i>Pobraliśmy się w gorączce emocji,</i>

46
00:04:57,005 --> 00:04:59,424
<i>Palącej bardziej niż pieprz.</i>

47
00:05:01,009 --> 00:05:03,136
<i>Rozmawialiśmy o Jackson,</i>

48
00:05:05,013 --> 00:05:07,850
<i>Odkąd ogień
naszych uczuć wygasł.</i>

49
00:05:08,016 --> 00:05:10,853
<i>Jadę do Jackson
i to jest fakt.</i>

50
00:05:14,982 --> 00:05:17,901
<i>Jedziemy tam
i nigdy nie wrócimy.</i>

51
00:05:38,005 --> 00:05:40,132
Zobaczmy, co da się odzyskać.

52
00:05:54,021 --> 00:05:54,563
Czysto.

53
00:06:13,999 --> 00:06:17,169
Setki lat w kosmosie,
żeby umrzeć we śnie.

54
00:06:20,005 --> 00:06:20,506
Chodź.

55
00:06:34,019 --> 00:06:37,523
Spójrz na terra-iglicę.
Nawet jednego wgniecenia.

56
00:06:49,993 --> 00:06:51,578
Wygląda na nietkniętą.

57
00:06:53,997 --> 00:06:55,415
Masz to ustrojstwo?

58
00:06:58,001 --> 00:06:59,837
Spróbujmy odpalić frajera.

59
00:07:13,016 --> 00:07:13,517
Bingo.

60
00:07:16,019 --> 00:07:17,187
Ile jest warta?

61
00:07:18,981 --> 00:07:21,984
Republika Ziemi płaci krocie
za votańską technologię.

62
00:07:21,984 --> 00:07:25,863
Terrakula w idealnym stanie
to spokojnie trzy miliony.

63
00:07:27,990 --> 00:07:30,117
- Jesteśmy bogaci?
- Jesteśmy.

64
00:07:30,993 --> 00:07:32,661
Możemy spłacić Varusa!

65
00:07:32,995 --> 00:07:35,747
I zostanie na przejazd
na Antarktydę.

66
00:07:36,999 --> 00:07:41,753
Razem będziemy leżeć na plaży,
dopóki Arki znów się nie wzniosą.

67
00:07:58,020 --> 00:07:59,188
Duchowi jeźdźcy.

68
00:07:59,980 --> 00:08:01,190
Lepiej zostań...

69
00:08:07,988 --> 00:08:10,908
Spokojnie, koledzy.
Nie chcemy problemów.

70
00:08:14,995 --> 00:08:19,708
Czemu trzymasz z człowiekiem,
a nie jeździsz ze swoją rasą, mała?

71
00:08:21,001 --> 00:08:22,836
Bo cuchniecie jak shtako.

72
00:08:24,004 --> 00:08:26,965
Co za ogień.
Na pewno jesteś Irathienką.

73
00:08:31,011 --> 00:08:33,597
Jest jedynie
pupilką tego człowieka.

74
00:08:34,014 --> 00:08:37,017
- Daje ci smakołyki?
- Jesteśmy kanibalami.

75
00:08:38,018 --> 00:08:40,020
Może zostaniesz na kolacji?

76
00:08:40,979 --> 00:08:41,813
Dość tego.

77
00:08:43,982 --> 00:08:45,359
Wyjdź na zewnątrz.

78
00:08:47,986 --> 00:08:48,862
W porządku.

79
00:08:52,991 --> 00:08:53,492
Ruchy!

80
00:08:56,995 --> 00:08:57,371
Idź.

81
00:09:05,003 --> 00:09:06,046
Dajcie spokój!

82
00:09:10,008 --> 00:09:11,009
<i>Ładne...</i>

83
00:09:11,009 --> 00:09:14,263
Wiecie, przez co przeszliśmy,
żeby to zdobyć?

84
00:09:17,015 --> 00:09:19,268
Nie potrzebujecie mojego łazika.

85
00:09:21,019 --> 00:09:22,604
To i tak kupa złomu.

86
00:09:22,980 --> 00:09:25,315
Ma sporo nakręcone
na liczniku.

87
00:09:26,984 --> 00:09:28,610
Ogrzewanie nie działa.

88
00:09:28,986 --> 00:09:30,529
Widzisz?
Do niczego.

89
00:09:30,988 --> 00:09:32,406
Nie jest nic wart!

90
00:09:33,991 --> 00:09:34,992
Opróżnij plecak.

91
00:09:34,992 --> 00:09:37,494
Co lepsze graty
nadal są w Arce.

92
00:09:38,996 --> 00:09:39,997
Opróżnij go.

93
00:09:40,998 --> 00:09:41,623
No już!

94
00:10:09,985 --> 00:10:10,611
Biegiem!

95
00:10:13,989 --> 00:10:15,115
Co z łazikiem?

96
00:10:17,993 --> 00:10:19,161
Zapomnij o nim!

97
00:10:19,995 --> 00:10:21,455
Na pewno Irathienka.

98
00:10:31,006 --> 00:10:32,341
Nie zatrzymuj się.

99
00:10:33,008 --> 00:10:36,470
W lasach są stwory,
których nie chcemy spotkać.

100
00:10:42,017 --> 00:10:44,978
Idąc w tym kierunku,
trafimy na osiedle.

101
00:10:45,020 --> 00:10:49,066
Widziałem je na radarze,
ale nie wiem, jak jest daleko.

102
00:10:49,983 --> 00:10:53,070
- Powinniśmy odpocząć.
- Nie, idziemy dalej.

103
00:10:58,992 --> 00:11:01,411
- Iriso, co ci jest?
- Oberwałam.

104
00:11:08,001 --> 00:11:10,003
Przykro mi,
ale to zaboli.

105
00:11:12,005 --> 00:11:14,132
Przepraszam.
Zuch dziewczynka.

106
00:12:33,003 --> 00:12:34,630
No chodź, wielkoludzie.

107
00:13:02,991 --> 00:13:03,825
Sho hooch.

108
00:13:31,019 --> 00:13:34,648
- Uważajcie na nią.
- Z nami jesteście bezpieczni.

109
00:13:49,997 --> 00:13:51,874
Nadchodzimy.
Opuścić sieć.

110
00:13:51,999 --> 00:13:55,335
<i>Przyjąłem.
Czekajcie na protokół wejścia.</i>

111
00:14:03,010 --> 00:14:03,802
Ten łuk...

112
00:14:06,013 --> 00:14:08,182
- To St. Louis?
- Kiedyś tak.

113
00:14:09,016 --> 00:14:11,602
Teraz nazywamy je
Defiance - oporem.

114
00:14:28,994 --> 00:14:31,997
<i>Koniec wojen granicznych
miał swój początek.</i>

115
00:14:31,997 --> 00:14:33,999
<i>Wszyscy znamy historię.</i>

116
00:14:33,999 --> 00:14:35,709
<i>Gdy spłonął fort,</i>

117
00:14:36,001 --> 00:14:40,005
<i>członkowie wojsk ludzkich
i votańskich złożyli broń.</i>

118
00:14:40,005 --> 00:14:42,549
Dowódcy rozkazali im
walczyć dalej,

119
00:14:43,008 --> 00:14:45,594
ale tych kilku
buntowników odmówiło.

120
00:14:48,013 --> 00:14:52,601
Utworzyli jedną grupę,
która ratowała z wraku uwięzionych cywili.

121
00:14:53,018 --> 00:14:56,813
Siła tego jednego wydarzenia
zelektryzowała osiem ras.

122
00:14:57,981 --> 00:14:59,983
Wieść rozniosła się
po całym globie.

123
00:14:59,983 --> 00:15:01,485
Inni odmówili walki.

124
00:15:01,985 --> 00:15:04,112
15 lat temu
ogłoszono rozejm

125
00:15:04,988 --> 00:15:07,449
i wojny graniczne
dobiegły końca.

126
00:15:15,999 --> 00:15:19,461
By uczcić to wydarzenie,
dedykuję mu ten pomnik

127
00:15:23,006 --> 00:15:25,801
i rozpoczynam obchody
rocznicy rozejmu.

128
00:15:33,016 --> 00:15:34,726
Muszę komuś podziękować.

129
00:15:36,019 --> 00:15:38,981
Pracuję na tym stanowisku
zaledwie trzy tygodnie.

130
00:15:38,981 --> 00:15:41,984
Ten projekt zleciła
moja wspaniała poprzedniczka,

131
00:15:41,984 --> 00:15:43,944
burmistrz Nicolette Riordon.

132
00:15:45,988 --> 00:15:47,114
Była burmistrz.

133
00:15:48,991 --> 00:15:51,994
Osiem lat zajęło mi
rzucenie tej nędznej roboty.

134
00:15:51,994 --> 00:15:53,162
Bierz ją sobie.

135
00:15:54,997 --> 00:15:56,999
Muszę też podziękować
dwóm ofiarodawcom,

136
00:15:56,999 --> 00:16:00,878
dzięki hojności których
dzisiejsze obchody są możliwe.

137
00:16:01,003 --> 00:16:03,005
Po mojej prawej,
pan Datak Tarr,

138
00:16:03,005 --> 00:16:05,507
jego żona Stahma
i ich syn Alak.

139
00:16:11,013 --> 00:16:14,224
Po mojej lewej,
właściciel kopalni McCawleya,

140
00:16:15,017 --> 00:16:19,062
Rafe McCawley z dziećmi:
Luke'iem, Quentinem i Christie.

141
00:16:24,985 --> 00:16:27,779
Brawa wiele
dla ciebie znaczą, prawda?

142
00:16:27,988 --> 00:16:30,991
Chcesz braw, Datak?
Spakuj się i opuść miasto.

143
00:16:30,991 --> 00:16:33,076
Dostaniesz owację na stojąco.

144
00:16:34,995 --> 00:16:35,704
Defiance!

145
00:16:35,996 --> 00:16:36,705
Defiance!

146
00:17:24,002 --> 00:17:25,712
Boże, zaraz zwymiotuję.

147
00:17:26,004 --> 00:17:28,006
To było najgorsze,
pompatyczne...

148
00:17:28,006 --> 00:17:30,259
- Bzdura, byłaś świetna.
- Nie.

149
00:17:32,010 --> 00:17:35,013
Jestem genetycznie niezdolna
do inspirowania ludzi.

150
00:17:35,013 --> 00:17:36,849
- Bzdury.
- Żadne bzdury.

151
00:17:38,016 --> 00:17:40,894
Jako twoja asystentka
załatwiłam jedynie,

152
00:17:41,019 --> 00:17:41,979
żeby pociągi
się nie spóźniały.

153
00:17:42,020 --> 00:17:44,356
Wierz mi,
że masz wrodzony dar.

154
00:17:46,984 --> 00:17:48,777
Potrafię dostrzec talent.

155
00:17:49,987 --> 00:17:50,696
Dziękuję.

156
00:17:54,992 --> 00:17:56,994
Jak długo będziesz w Cedars?

157
00:17:56,994 --> 00:17:59,997
Niestety moja bratanica nalega,
żebyśmy tam mieszkały.

158
00:17:59,997 --> 00:18:03,750
Republika Ziemi wyciągnęła
z tego miejsca cały urok.

159
00:18:04,001 --> 00:18:07,004
Jest takie uporządkowane.
Ludzie chodzą jak roboty.

160
00:18:07,004 --> 00:18:11,550
Jakiś mieszkaniec Republiki
chciał się podzielić swoimi zasobami.

161
00:18:12,009 --> 00:18:13,010
Nie wierz mu.

162
00:18:13,010 --> 00:18:16,763
Gdy złapią cię w swoje szpony,
nigdy nie wypuszczą.

163
00:18:17,014 --> 00:18:20,767
Pamiętaj, nowicjuszko,
my tutaj cenimy sobie wolność.

164
00:18:22,019 --> 00:18:22,853
Nowicjuszko?

165
00:18:23,020 --> 00:18:25,772
Jasne, spraw,
żebym poczuła się staro.

166
00:18:53,008 --> 00:18:55,010
- Jak się miewają pacjenci?
- Nic im nie będzie.

167
00:18:55,010 --> 00:18:57,012
Przygotowuję Irathienkę
do operacji,

168
00:18:57,012 --> 00:18:59,848
a człowiek udaje,
że jest nieprzytomny.

169
00:19:04,019 --> 00:19:05,729
Pij.
Jesteś odwodniony.

170
00:19:06,980 --> 00:19:07,564
Dzięki.

171
00:19:08,982 --> 00:19:11,985
Tommy, miałeś go obserwować,
a nie skuwać.

172
00:19:11,985 --> 00:19:13,987
- Był uzbrojony.
- Już nie jest.

173
00:19:13,987 --> 00:19:15,989
Widzisz, co ma na ramieniu?

174
00:19:15,989 --> 00:19:20,369
Gdyby chciał cię skrzywdzić,
kajdanki by go nie powstrzymały.

175
00:19:20,994 --> 00:19:22,120
Daj nadgarstek.

176
00:19:22,996 --> 00:19:25,624
Coś długo ci zeszło.
Znudziłem się.

177
00:19:32,005 --> 00:19:33,882
Nazywam się Garret Clancy.

178
00:19:35,008 --> 00:19:36,844
Jestem tutejszym szeryfem.

179
00:19:37,010 --> 00:19:39,304
To mój zastępca,
Tommy Lasalle.

180
00:19:40,013 --> 00:19:41,640
Tam jest doktor Yewll.

181
00:19:42,015 --> 00:19:42,516
Nolan.

182
00:19:44,017 --> 00:19:46,770
A to Irisa,
moja towarzyszka podróży.

183
00:19:47,980 --> 00:19:48,730
Służyłeś?

184
00:19:48,981 --> 00:19:51,066
31 Dywizja,
Żółte Marynarki.

185
00:19:51,984 --> 00:19:52,401
Tak?

186
00:19:53,986 --> 00:19:56,446
Trzymaliście się
do samego końca.

187
00:19:56,989 --> 00:19:59,783
Byłeś w 9. Dywizji,
wśród buntowników.

188
00:19:59,992 --> 00:20:00,868
Wiem, wiem.

189
00:20:01,994 --> 00:20:04,746
Miasto nazwano
na cześć tamtej bitwy.

190
00:20:04,997 --> 00:20:07,416
- Jak każde cholerstwo.
- Prawda.

191
00:20:09,001 --> 00:20:11,503
Chodź, burmistrz
chce cię widzieć.

192
00:20:12,004 --> 00:20:14,006
- A moja towarzyszka?
- Nic jej nie będzie,

193
00:20:14,006 --> 00:20:17,050
ale będę musiała
oczyścić i zamknąć ranę.

194
00:20:21,013 --> 00:20:24,641
Oddaj laserowy skalpel,
albo wyrzucę cię na ulicę.

195
00:20:27,019 --> 00:20:27,853
Natychmiast!

196
00:20:44,995 --> 00:20:48,457
- Imprezowe miasteczko.
- Trwają obchody rocznicy.

197
00:20:48,999 --> 00:20:51,418
Gabinet burmistrza
jest na górze.

198
00:21:16,985 --> 00:21:20,989
Ten zadowolony z siebie shtako
podstawił na widowni swoich górników,

199
00:21:20,989 --> 00:21:22,991
żeby otrzymać
większe oklaski ode mnie.

200
00:21:22,991 --> 00:21:24,701
Jaki człowiek tak robi?

201
00:21:25,994 --> 00:21:27,996
To szczeniackie i małostkowe.

202
00:21:27,996 --> 00:21:29,998
Nie zasługuje nawet
na moja pogardę.

203
00:21:29,998 --> 00:21:32,835
Jesteś zły,
bo sam na to nie wpadłeś.

204
00:21:33,001 --> 00:21:34,211
To było niemiłe.

205
00:21:36,004 --> 00:21:37,589
Wiesz, co zauważyłam?

206
00:21:38,006 --> 00:21:40,008
Pomimo starań
Rafe'a McCawleya,

207
00:21:40,008 --> 00:21:42,010
jego brawa były
minimalnie głośniejsze od twoich.

208
00:21:42,010 --> 00:21:45,013
- To o czymś świadczy.
- Owszem, że moja żona

209
00:21:45,013 --> 00:21:47,015
pozwala sobie
na puste pochlebstwa.

210
00:21:47,015 --> 00:21:49,017
Są wypełnione
ukrytą nadzieją.

211
00:21:49,017 --> 00:21:51,770
- Nasz syn wychodzi wieczorem.
- Dokąd?

212
00:21:56,984 --> 00:21:59,987
Ostrzegałem Alaka,
że ma się nie zadawać z tą bandą.

213
00:21:59,987 --> 00:22:01,989
Jest młody,
przekracza granice.

214
00:22:01,989 --> 00:22:03,824
Nie próbuj mnie ugłaskać.

215
00:22:05,993 --> 00:22:08,787
Alak nie przynosi
chluby tej rodzinie.

216
00:22:09,997 --> 00:22:13,000
Ciężko pracowałem
i zrobiłem wiele nieprzyjemnych rzeczy,

217
00:22:13,000 --> 00:22:15,544
aby zyskać
wiarygodność i szacunek.

218
00:22:16,003 --> 00:22:18,005
Współfinansowałem
dzisiejszą imprezę.

219
00:22:18,005 --> 00:22:22,843
Datak Tarr z dziupl na scenie
tuż obok wielkiego Rafe'a McCawleya,

220
00:22:23,010 --> 00:22:25,554
przedstawiony ludziom
jak równy im.

221
00:22:29,016 --> 00:22:32,769
Zrobiłem to,
by Alak mógł dążyć do lepszego życia,

222
00:22:34,021 --> 00:22:35,480
niż mnie było dane.

223
00:22:35,981 --> 00:22:36,732
Zdążyłem!

224
00:22:36,982 --> 00:22:39,860
Niech pan nie myśli,
że się spóźniłem.

225
00:22:40,986 --> 00:22:42,988
Gelick nie przyszedł
po odbiór.

226
00:22:42,988 --> 00:22:43,614
Tatusiu!

227
00:22:44,990 --> 00:22:46,158
Drogie dzieci...

228
00:22:47,993 --> 00:22:48,994
Mam tego całą masę.

229
00:22:48,994 --> 00:22:50,954
Pomożecie mi trochę zjeść?

230
00:22:59,004 --> 00:23:00,130
Ktoś przyjdzie.

231
00:23:01,006 --> 00:23:05,719
Zbliż się do mnie jeszcze raz,
a złamię ci coś więcej niż rękę.

232
00:23:19,983 --> 00:23:20,651
Widzisz?

233
00:23:21,985 --> 00:23:25,822
Znoszę te bolesne spotkania,
by nasz syn nie musiał.

234
00:23:26,990 --> 00:23:27,950
To mój dar.

235
00:23:28,992 --> 00:23:31,912
Gdy Alak go odrzuci,
złamie ojcu serce.

236
00:23:33,997 --> 00:23:36,291
- Porozmawiam z nim.
- Zrób to.

237
00:23:37,000 --> 00:23:39,711
Nie chcę więcej poruszać
tego tematu.

238
00:23:45,008 --> 00:23:47,010
Burmistrz Nicky odjechała
zgodnie z rozkładem,

239
00:23:47,010 --> 00:23:50,889
a kierowca przywiózł
ofertę od ambasadora Tenetty'ego.

240
00:23:51,014 --> 00:23:53,016
- I co?
- Republika Ziemi proponuje

241
00:23:53,016 --> 00:23:55,018
uzupełnienie naszych
leków przeciwwirusowych

242
00:23:55,018 --> 00:23:56,979
i prętów paliwowych
do broni votekowej

243
00:23:57,020 --> 00:23:58,981
w zamian za wzajemny
pakiet zabezpieczeń.

244
00:23:58,981 --> 00:24:00,357
- Odmów.
- Dobrze.

245
00:24:02,985 --> 00:24:05,988
Łowca arek, który przybył
z ranną Irathanką, jest na zewnątrz.

246
00:24:05,988 --> 00:24:07,656
Wiadomo, skąd przyszła?

247
00:24:07,990 --> 00:24:10,993
Jeśli ją porwano, możemy mieć
problemy z duchowymi jeźdźcami.

248
00:24:10,993 --> 00:24:12,995
Yewll nie zauważyła
żadnych znaków plemiennych.

249
00:24:12,995 --> 00:24:15,831
A on najwyraźniej
walczył w Dziewiątej.

250
00:24:15,998 --> 00:24:19,459
- To jeden z buntowników.
- To było dawno temu.

251
00:24:20,002 --> 00:24:22,004
Bardziej interesuje mnie,
co robił ostatnio.

252
00:24:22,004 --> 00:24:22,754
Wpuść go.

253
00:24:25,007 --> 00:24:26,216
Czeka na ciebie.

254
00:24:30,012 --> 00:24:31,096
Pani burmistrz.

255
00:24:32,014 --> 00:24:34,016
Nie zwracamy się tu
do siebie tak oficjalnie.

256
00:24:34,016 --> 00:24:35,100
Mów mi Amanda.

257
00:24:36,018 --> 00:24:36,560
Whisky?

258
00:24:39,980 --> 00:24:42,983
- Gdzie ją znalazłaś?
- Handel wymienny ze zbieraczami.

259
00:24:42,983 --> 00:24:45,360
Używają jej jako rozpuszczalnika.

260
00:24:45,986 --> 00:24:49,031
Stróże prawa powiedzieli,
że znaleźli was

261
00:24:49,990 --> 00:24:51,992
poza siecią
na wpół martwych.

262
00:24:51,992 --> 00:24:53,410
Jest twoją nagrodą?

263
00:24:55,996 --> 00:24:57,998
A może wspólniczką
albo kochanką?

264
00:24:57,998 --> 00:25:00,000
Po prostu
jesteśmy tu przejazdem.

265
00:25:00,000 --> 00:25:04,838
Irathienianie i ludzie nie żyją
w tym rejonie w dobrych stosunkach.

266
00:25:05,005 --> 00:25:07,007
Nie chcę problemów
z duchowymi jeźdźcami.

267
00:25:07,007 --> 00:25:09,801
- Jeśli ją porwano...
- To moja córka.

268
00:25:11,011 --> 00:25:11,512
Córka?

269
00:25:13,013 --> 00:25:15,557
Wygląda na czystej krwi
Irathienkę.

270
00:25:16,016 --> 00:25:17,184
Sierota wojenna.

271
00:25:18,018 --> 00:25:19,978
Znalazłem ją porzuconą
na terenach dawnego Denver.

272
00:25:20,020 --> 00:25:21,939
Uratowałem ją i wychowałem.

273
00:25:24,983 --> 00:25:26,485
To dobra dziewczyna.

274
00:25:26,985 --> 00:25:29,988
Więc czemu nieomal
poderżnęła gardło lekarce?

275
00:25:29,988 --> 00:25:32,449
Jak mówiłem,
to dobra dziewczyna.

276
00:25:33,992 --> 00:25:35,994
Twój szeryf zabrał mi broń.

277
00:25:38,997 --> 00:25:43,001
- Wykonuje swoją pracę.
- Mimo to chciałbym ją odzyskać.

278
00:25:46,004 --> 00:25:46,588
Kumasz?

279
00:25:48,006 --> 00:25:51,385
Nie wyglądasz na kogoś,
kto zapuszcza korzenie.

280
00:25:53,011 --> 00:25:53,804
To prawda.

281
00:25:54,012 --> 00:25:56,014
Więc to będzie prosta rozmowa.

282
00:25:56,014 --> 00:25:58,475
Doktor Yewll pozszywa
twoją córkę.

283
00:26:01,019 --> 00:26:03,981
Czekając na to, wypij drinka,
ale kup go sobie w Needwant.

284
00:26:03,981 --> 00:26:07,985
Gdy dojdzie do zdrowia,
szeryfowie odprowadzą was do sieci.

285
00:26:07,985 --> 00:26:11,280
Oddadzą ci broń
i pójdziecie w swoją stronę.

286
00:26:14,992 --> 00:26:18,745
Duchowi jeźdźcy nas oskubali.
Zabrali naszego łazika,

287
00:26:19,997 --> 00:26:21,999
broń większego kalibru
i całe zapasy.

288
00:26:21,999 --> 00:26:24,001
Na szczęście
mieliśmy portfele przy sobie.

289
00:26:24,001 --> 00:26:26,545
Żeby odejść,
musimy trochę zarobić.

290
00:26:32,009 --> 00:26:35,762
- A bez broni nie dasz rady?
- To stanowi wyzwanie.

291
00:26:42,019 --> 00:26:44,354
W burdelu szukają
nowych twarzy.

292
00:26:45,981 --> 00:26:49,151
Taki wielki przystojniak
zbiłby niezłą kasę.

293
00:26:51,987 --> 00:26:52,571
Kumasz?

294
00:27:33,987 --> 00:27:34,821
Zatańczysz?

295
00:27:35,989 --> 00:27:39,076
Tańczę jak człowiek.
Lepiej tylko popatrzę.

296
00:27:44,998 --> 00:27:47,000
To stare castitiańskie przysłowie.
Oznacza...

297
00:27:47,000 --> 00:27:48,168
"Chwytaj dzień".

298
00:27:49,002 --> 00:27:49,586
Dobrze.

299
00:27:52,005 --> 00:27:54,591
Obyś nie śmiał się
z moich ruchów.

300
00:27:55,008 --> 00:27:56,093
Nigdy w życiu.

301
00:28:22,995 --> 00:28:23,829
Sho hooch.

302
00:28:23,996 --> 00:28:27,624
Nie pozwolę, żeby ten duszek
dotykał moją siostrę.

303
00:28:28,000 --> 00:28:29,835
Nie pytałem cię o zgodę.

304
00:28:33,005 --> 00:28:34,214
Zostaw go, Luke.

305
00:28:36,008 --> 00:28:37,176
Już nie żyjesz.

306
00:28:39,011 --> 00:28:40,762
Alak, nie.
Jest pijany.

307
00:28:41,013 --> 00:28:45,058
- Zaraz będzie po wszystkim.
- Nie rób tego tutaj, Luke.

308
00:28:50,981 --> 00:28:51,857
Przestańcie!

309
00:28:52,983 --> 00:28:55,194
Alak, nie rób tego!
Rzuć to!

310
00:28:56,987 --> 00:28:57,988
Quentin, zabierz go stąd!

311
00:28:57,988 --> 00:29:00,908
- Nie skalecz się!
- To ciebie skaleczę!

312
00:29:10,000 --> 00:29:12,002
Jesteś aż tak głupi,
żeby zadzierać z tym dzieciakiem?

313
00:29:12,002 --> 00:29:15,005
Wiesz, kim jest jego ojciec.
To niebezpieczni ludzie.

314
00:29:15,005 --> 00:29:18,008
Nie wkurza cię, że nasza siostra
zadaje się z tymi duszkami?

315
00:29:18,008 --> 00:29:21,094
- Jeśli tata się dowie...
- Nie dowie się.

316
00:29:22,012 --> 00:29:23,597
Daj kartę, poprowadzę.

317
00:29:25,015 --> 00:29:28,018
Zabierz się z Christie.
Muszę gdzieś podjechać.

318
00:29:28,018 --> 00:29:29,811
- Dokąd?
- Mam spotkanie.

319
00:29:30,979 --> 00:29:32,523
Co jest grane, Luke?

320
00:29:33,982 --> 00:29:35,776
Znikasz na wiele godzin.

321
00:29:36,985 --> 00:29:38,362
Co ty kombinujesz?

322
00:29:39,988 --> 00:29:41,281
Wrócę na kolację.

323
00:29:45,994 --> 00:29:49,331
- Dobra robota, doktorku.
- Doceniam komplement.

324
00:29:49,998 --> 00:29:52,292
A także
natychmiastową zapłatę.

325
00:29:55,003 --> 00:29:56,129
Okradziono nas.

326
00:29:59,007 --> 00:30:02,261
- Coś tu mam.
- Nie wyciągaj tego ze spodni.

327
00:30:04,012 --> 00:30:07,015
Kup jej coś do jedzenia.
Zapłacisz, gdy będziesz mógł.

328
00:30:07,015 --> 00:30:07,558
Dzięki.

329
00:30:10,018 --> 00:30:11,520
Dzięki.
Możemy iść?

330
00:30:17,985 --> 00:30:19,278
Pieprzone nieroby.

331
00:30:20,988 --> 00:30:22,990
Nie lubię miast.
Powinniśmy odejść.

332
00:30:22,990 --> 00:30:25,993
Nie ruszymy w Burzową Przepaść
na piechotę.

333
00:30:25,993 --> 00:30:26,994
Potrzebujemy pojazdu.

334
00:30:26,994 --> 00:30:29,538
- Sprzedajmy terrakulę.
- Nie tutaj.

335
00:30:29,997 --> 00:30:30,998
To cudo jest jak atomówka.

336
00:30:30,998 --> 00:30:33,000
Powieszą nas,
jeśli nas z nią złapią.

337
00:30:33,000 --> 00:30:34,001
Jaki masz plan?

338
00:30:34,001 --> 00:30:37,004
Zarobimy coś po cichu,
kupimy nowego łazika

339
00:30:37,004 --> 00:30:39,965
i wykopiemy kulę,
wyjeżdżając z miasta.

340
00:30:40,007 --> 00:30:42,718
- Cześć, wielkoludzie.
- Może później.

341
00:30:44,011 --> 00:30:44,761
Na pewno?

342
00:30:48,015 --> 00:30:49,099
Chodźmy, Kenyo.

343
00:30:51,018 --> 00:30:53,187
Na kogo ja wyglądam, Rupercie?

344
00:30:54,021 --> 00:30:55,981
Ciężko pracuję,
żeby ten burdel

345
00:30:55,981 --> 00:30:59,818
był ciepły i zachęcający
dla pracowników i klienteli.

346
00:30:59,985 --> 00:31:01,987
Pielęgnuję drzewo digbaa,
pomalowałam ściany,

347
00:31:01,987 --> 00:31:05,491
a nawet nauczyłam się szyć,
żeby zrobić zasłony,

348
00:31:05,991 --> 00:31:08,744
a ty przychodzisz,
śmierdząc kopalnią.

349
00:31:09,995 --> 00:31:10,871
Przepraszam?

350
00:31:10,996 --> 00:31:15,667
To obraźliwe i niegrzeczne,
więc może wrócisz do swojej kwatery?

351
00:31:18,003 --> 00:31:20,964
Wykąp się, ogól
i włóż porządną koszulę.

352
00:31:22,007 --> 00:31:25,093
Wtedy, gdybym nie była
zajęta czymś innym,

353
00:31:26,011 --> 00:31:28,555
można pomyśleć
o dobiciu interesu.

354
00:31:33,018 --> 00:31:33,393
Idź.

355
00:31:36,980 --> 00:31:37,814
Wynoś się.

356
00:31:43,987 --> 00:31:47,407
Górnicy z kopalni gulanitu.
Trzeba ich szkolić.

357
00:31:50,994 --> 00:31:52,996
- Jesteś tu nowy.
- Skąd wiesz?

358
00:31:52,996 --> 00:31:55,999
Bo nigdy cię nie widziałam,
a skoro tak,

359
00:31:55,999 --> 00:31:57,167
jesteś tu nowy.

360
00:32:00,003 --> 00:32:02,923
Masz szczęście,
bo trafiłeś do Needwant,

361
00:32:04,007 --> 00:32:07,928
najlepszej imprezowni
po tej stronie Burzowej Przepaści.

362
00:32:08,011 --> 00:32:10,681
- Jestem Kenya.
- Nolan, a to Irisa.

363
00:32:15,018 --> 00:32:17,271
Gdzie tu można trochę zarobić?

364
00:32:17,980 --> 00:32:20,190
- Powoli czy szybko?
- Szybko.

365
00:32:21,984 --> 00:32:23,986
- Idź do dziupl.
- Co tam jest?

366
00:32:23,986 --> 00:32:25,112
Przekonasz się.

367
00:32:31,994 --> 00:32:33,954
Zaczyna mi się tu podobać.

368
00:32:38,000 --> 00:32:41,003
- To kiepski pomysł.
- Spoko, będzie jak w Kansas City.

369
00:32:41,003 --> 00:32:42,004
Sprzedali ci tam kosę.

370
00:32:42,004 --> 00:32:43,589
To całkiem co innego.

371
00:32:59,021 --> 00:32:59,730
Zwycięzca!

372
00:33:00,981 --> 00:33:01,982
Kto następny?

373
00:33:02,983 --> 00:33:07,905
Który ma umiejętności i odwagę,
żeby zmierzyć się z naszym mistrzem?

374
00:33:10,991 --> 00:33:11,325
Ja.

375
00:33:11,992 --> 00:33:12,743
Wchodzisz.

376
00:33:13,994 --> 00:33:16,330
10:1 na nieznajomego z gandola.

377
00:33:18,999 --> 00:33:20,959
Poobstawiaj trochę na boku.

378
00:33:21,001 --> 00:33:23,003
Zajmę się tym palantem,
jak długo się da.

379
00:33:23,003 --> 00:33:24,963
- Idiota z ciebie.
- Wiem.

380
00:33:31,011 --> 00:33:34,681
Dom korzysta z prawa
do zastąpienia nowego mistrza.

381
00:33:43,982 --> 00:33:45,692
Mam walczyć z biomanem?

382
00:33:47,986 --> 00:33:51,073
Jeśli się wycofasz,
zrezygnujesz ze stawki.

383
00:33:56,995 --> 00:33:58,288
No to do dzieła.

384
00:34:13,011 --> 00:34:14,429
Dobry piesek, Tito.

385
00:34:20,018 --> 00:34:20,936
Nie, czekaj!

386
00:34:24,982 --> 00:34:25,983
Tito, wracaj.

387
00:34:36,994 --> 00:34:37,703
O nie...

388
00:34:45,002 --> 00:34:47,921
Musisz zatwierdzić wsparcie
nowej studni.

389
00:34:50,007 --> 00:34:53,552
Pokolenia się zmieniają,
ale biurokracja pozostaje.

390
00:34:55,012 --> 00:34:56,513
- Proszę.
- Dziękuję.

391
00:34:59,016 --> 00:35:00,309
Nic ci nie jest?

392
00:35:02,019 --> 00:35:05,981
Nie bez powodu Indogeni
nie powinni grać w castitiańskie 12 kul.

393
00:35:05,981 --> 00:35:10,360
Próbowałem wbiec po ścianie,
a teraz skurcz nie chce puścić.

394
00:35:10,986 --> 00:35:13,989
- Pani burmistrz.
- Jak długo się znamy, Clancy?

395
00:35:13,989 --> 00:35:15,407
Mów mi po imieniu.

396
00:35:15,991 --> 00:35:18,076
Lepiej chodź ze mną, Amando.

397
00:35:22,998 --> 00:35:25,792
Słyszeliście, panowie.
10:1 na nowego.

398
00:35:44,019 --> 00:35:48,232
- Długo będziesz się nim zajmował?
- Dopiero się rozgrzewam.

399
00:36:13,006 --> 00:36:14,341
To nic osobistego.

400
00:36:37,990 --> 00:36:38,740
Zwycięzca!

401
00:36:53,005 --> 00:36:54,047
Co tak długo?

402
00:36:55,007 --> 00:36:58,760
Zapomniałem, gdzie dali wyłącznik
w modelach z 2037.

403
00:36:59,011 --> 00:37:02,556
Poszukam porządnego łazika,
a ty skombinuj zapasy.

404
00:37:03,015 --> 00:37:04,766
Spotkamy się w Needwant.

405
00:37:06,018 --> 00:37:08,312
Gratuluję pasjonującego pojedynku.

406
00:37:09,021 --> 00:37:11,982
- Przyjemność po mojej stronie.
- Jestem Datak Tarr.

407
00:37:11,982 --> 00:37:16,403
Mam udziały w tym lokalu
i wielu innych firmach w dziuplach.

408
00:37:16,987 --> 00:37:20,199
- Wyłączyłeś mojego biomana.
- Na jakiś czas.

409
00:37:20,991 --> 00:37:24,995
Podłączcie go pod kilka tysięcy woltów,
a będzie jak nowo narodzony.

410
00:37:24,995 --> 00:37:29,041
Twoje działania były jednoznaczne
z ciosem poniżej pasa.

411
00:37:30,000 --> 00:37:32,794
Jest to naruszenie zasad
naszego domu.

412
00:37:33,003 --> 00:37:34,713
To znaczy twoich zasad.

413
00:37:38,008 --> 00:37:39,760
My, Castitianie, mawiamy:

414
00:37:41,011 --> 00:37:44,097
owoc złego postępku
pozostawia gorzki smak.

415
00:37:49,019 --> 00:37:49,770
Spokojnie.

416
00:38:12,000 --> 00:38:12,793
Za fatygę.

417
00:38:21,009 --> 00:38:22,636
Nie starczy na łazika.

418
00:38:28,016 --> 00:38:30,853
Ale na kąpiel
i ciuchy na zmianę tak.

419
00:39:11,018 --> 00:39:15,939
Teraz, gdy nowy wagon działa,
zwiększymy ładowność do 45m3 na minutę.

420
00:39:16,982 --> 00:39:17,691
Świetnie.

421
00:39:17,983 --> 00:39:19,985
Bóg wie,
że potrzebujemy, ile się da.

422
00:39:19,985 --> 00:39:21,528
Imponujące, Quentinie.

423
00:39:22,988 --> 00:39:25,741
- Spóźniłaś się.
- Byłam na festiwalu.

424
00:39:25,991 --> 00:39:27,784
Straciłam poczucie czasu.

425
00:39:29,995 --> 00:39:31,830
- Widziałaś brata?
- Nie.

426
00:39:32,998 --> 00:39:37,002
- Ciekawe, gdzie się podziewa.
- Miał wrócić na kolację.

427
00:39:38,003 --> 00:39:39,630
Jest dorosły.
Jedzcie.

428
00:39:43,008 --> 00:39:45,969
Smacznie wygląda, Bertie.
To twój krewny?

429
00:39:47,012 --> 00:39:47,471
Tato.

430
00:39:48,013 --> 00:39:50,015
Spójrz na nową
specyfikację wagonu.

431
00:39:50,015 --> 00:39:54,269
Zawsze gadacie tylko o pracy.
Powinieneś zrobić sobie urlop.

432
00:39:55,020 --> 00:39:57,189
Urlop?
I co bym wtedy robił?

433
00:39:57,981 --> 00:39:59,358
Nie zrywajcie się.

434
00:39:59,983 --> 00:40:02,110
Za to dostajesz
dużą forsę.

435
00:40:21,004 --> 00:40:24,341
Ma przebitą prawą nerkę,
prawdopodobnie nożem,

436
00:40:25,008 --> 00:40:27,010
ale zabiła go votańska broń.

437
00:40:27,010 --> 00:40:30,806
- To oparzenia od zimnego ognia.
- Został zamordowany.

438
00:40:34,017 --> 00:40:35,352
Znajdziemy sprawcę.

439
00:40:36,019 --> 00:40:37,479
Nie.
Ja go znajdę.

440
00:40:40,983 --> 00:40:41,441
Tato?

441
00:40:49,992 --> 00:40:50,826
Coś wiesz.

442
00:40:59,001 --> 00:41:00,294
Powiedz mi, synu.

443
00:41:01,003 --> 00:41:03,922
- Doszło do bójki Luke'a z...
- Z kim?

444
00:41:09,011 --> 00:41:11,305
- Groził, że go zabije.
- Kto?!

445
00:41:19,021 --> 00:41:19,813
Alak Tarr.

446
00:41:20,981 --> 00:41:24,985
- Rafe, zajmę się tym.
- Pozwól Clancy'emu robić swoje.

447
00:41:24,985 --> 00:41:27,988
Jeśli to syn Tarra,
będzie osądzony i ukarany.

448
00:41:27,988 --> 00:41:32,159
Clancy, kocham cię jak brata,
ale nie wchodź mi w drogę!

449
00:41:40,000 --> 00:41:41,752
Znajdź chłopaka pierwszy.

450
00:41:58,018 --> 00:41:59,478
To było niesamowite.

451
00:42:00,979 --> 00:42:04,858
- Niechętnie każę ci płacić.
- A ja niechętnie płacę.

452
00:42:19,998 --> 00:42:20,624
Wstawaj.

453
00:42:28,006 --> 00:42:31,510
Czemu miałbym gdziekolwiek
z tobą iść... dziadku?

454
00:42:32,010 --> 00:42:33,887
Nie każ mi się powtarzać.

455
00:42:35,013 --> 00:42:36,056
Wstawaj.
Już!

456
00:42:40,018 --> 00:42:42,980
- Co to za dzieciak?
- Syn Dataka, Alak.

457
00:42:43,981 --> 00:42:47,317
Siedzisz i udajesz niewinnego?
Zabiłeś Luke'a.

458
00:42:50,988 --> 00:42:52,281
Lepiej tam zejdę.

459
00:42:54,992 --> 00:42:56,785
- Luke nie żyje?
- Tak.

460
00:43:00,998 --> 00:43:04,209
Pobiliśmy się,
ale zaraz potem Luke wyszedł.

461
00:43:05,002 --> 00:43:08,005
Przyszedłem uprawiać hazard.
Moja ekipa była ze mną cały czas.

462
00:43:08,005 --> 00:43:10,924
Nie wierzę w żadne słowo
tych kmiotków.

463
00:43:11,008 --> 00:43:13,010
Wstawaj, zanim sam sprzątnę
twe dupsko z tego krzesła.

464
00:43:13,010 --> 00:43:16,013
- Zostaw to Clancy'emu.
- Odejdź, Kenyo. Wstawaj.

465
00:43:16,013 --> 00:43:18,432
Jeśli mnie tkniesz,
mój ojciec...

466
00:43:19,016 --> 00:43:21,018
Twojego ojca spotka to samo.

467
00:43:21,018 --> 00:43:23,770
Dzięki za wygrzanie
mi miejsca, młody.

468
00:43:26,982 --> 00:43:31,403
- Ktoś ty, do cholery?
- Grałem z tym castitiańskim  szczylem.

469
00:43:31,987 --> 00:43:35,991
Przegrał już 200 scripów,
a nie chcę przerywać zwycięskiej passy.

470
00:43:35,991 --> 00:43:40,954
Byłbym wdzięczny, gdybyście
odłożyli lincz do czasu, aż odbiorę kasę.

471
00:43:52,007 --> 00:43:53,634
Wybacz, zaskoczył mnie.

472
00:43:58,013 --> 00:44:02,518
Nie będzie żadnego linczu.
Chciałem mu tylko zadać kilka pytań.

473
00:44:04,019 --> 00:44:07,022
Jak na moje,
masz tu wszystko poza liną,

474
00:44:07,981 --> 00:44:11,193
chyba że na niej
trzymają się twoje portki.

475
00:44:11,985 --> 00:44:13,529
Hak, pozbądź się go.

476
00:44:15,989 --> 00:44:19,618
Moja znajoma uwielbia ostre bronie,
butelki, noże.

477
00:44:20,994 --> 00:44:22,996
Nawet twój złamany ząb
by się nadał.

478
00:44:22,996 --> 00:44:25,916
Przestańcie!
Tato, nie rób nic głupiego.

479
00:44:25,999 --> 00:44:28,126
- To nie on.
- Gówno prawda.

480
00:44:31,004 --> 00:44:33,382
Alak nie mógł skrzywdzić Luke'a.

481
00:44:34,007 --> 00:44:38,011
- Powtórz to, co powiedziałaś mnie.
- Christie, nie rób tego.

482
00:44:38,011 --> 00:44:41,640
Alak był ze mną,
dopóki nie przyszłam na kolację.

483
00:44:50,983 --> 00:44:51,817
Tato, nie!

484
00:45:02,995 --> 00:45:05,122
Przestańcie!
Szeryf nie żyje.

485
00:45:20,012 --> 00:45:23,015
Chcę wiedzieć, co zrobicie
z tym zwierzęciem.

486
00:45:23,015 --> 00:45:24,016
Datak, zajmę się tym.

487
00:45:24,016 --> 00:45:28,020
- Chciał zabić mojego syna!
- Twój syn pieprzył moją córkę!

488
00:45:28,020 --> 00:45:31,398
- Za to ja wypieprzę cię nożem!
- Przestańcie!

489
00:45:37,988 --> 00:45:42,367
Jeśli skrzywdziłbyś Alaka,
to ty leżałbyś teraz na podłodze.

490
00:45:44,995 --> 00:45:47,206
Datak, wracaj do żony i syna.

491
00:45:54,004 --> 00:45:57,257
Jego smród osiadłby
na moim nożu na zawsze.

492
00:46:00,010 --> 00:46:04,848
- Pewnie, oni to mogą mieć broń.
- Milcz. Też jesteś odpowiedzialny.

493
00:46:06,016 --> 00:46:09,019
Musimy znaleźć zabójcę Luke'a,
nim poszlaki znikną.

494
00:46:09,019 --> 00:46:11,980
Jakie poszlaki? Kto się tym zajmie,
skoro Clancy nie żyje?

495
00:46:11,980 --> 00:46:12,940
- Ja.
- Ty?

496
00:46:14,983 --> 00:46:17,778
- Owszem.
- Będę z tobą szczery, synu.

497
00:46:18,987 --> 00:46:22,866
Nie zastąpisz Clancy'ego.
Brak ci umiejętności i jaj.

498
00:46:23,992 --> 00:46:26,912
- Sam znajdę tego gnoja.
- Nie ma mowy.

499
00:46:26,995 --> 00:46:29,498
Prawie zabiłeś niewinnego dzieciaka.

500
00:46:29,998 --> 00:46:32,000
- Potrzebujemy zawodowca.
- Nie mamy żadnego.

501
00:46:32,000 --> 00:46:32,501
Macie.

502
00:46:36,004 --> 00:46:38,006
Z zawodu jestem tropicielem.

503
00:46:40,008 --> 00:46:41,510
- Doprawdy?
- Owszem.

504
00:46:44,012 --> 00:46:47,015
Patrzysz na gościa,
który złapał zamachowca z Miami

505
00:46:47,015 --> 00:46:50,018
i dostarczył Starren Dahrti
głowę mordercy jego siostry.

506
00:46:50,018 --> 00:46:51,228
Znajdę sprawcę...

507
00:46:53,981 --> 00:46:55,607
za odpowiednią opłatą.

508
00:46:56,984 --> 00:46:58,610
To niezły plan, Rafe.

509
00:46:58,986 --> 00:47:02,739
Siostra Dahrtiego żyje
i nienawidzi cię jak cholera.

510
00:47:02,990 --> 00:47:03,699
Szczegół.

511
00:47:05,993 --> 00:47:09,621
- To jeden z buntowników.
- W porządku, tropicielu.

512
00:47:11,999 --> 00:47:15,586
Znajdź zabójcę mojego syna
i niezbity dowód winy,

513
00:47:17,004 --> 00:47:18,839
a zapłacę ci...
20 000.

514
00:47:22,009 --> 00:47:22,634
25 000.

515
00:47:25,012 --> 00:47:28,348
- Chyba się przesłyszałem.
- 20 000 mi pasuje.

516
00:47:29,016 --> 00:47:30,017
Pod jednym warunkiem.

517
00:47:30,017 --> 00:47:33,645
Jeśli znajdziesz zabójcę,
postawisz go przed sądem.

518
00:47:34,980 --> 00:47:36,523
- Jasne?
- Tak jest.

519
00:47:37,983 --> 00:47:40,986
- Twoja znajoma zostaje z moim zastępcą.
- Nie ufasz mi?

520
00:47:40,986 --> 00:47:44,406
Wyczerpałam limit zaufania na dziś.
Zamknij ją.

521
00:47:46,992 --> 00:47:48,452
Odradzałbym kajdanki.

522
00:48:09,014 --> 00:48:12,684
- Nie ujdzie mu to na sucho.
- Oczywiście, że nie.

523
00:48:13,018 --> 00:48:16,855
Zorganizuję kilku chango
i złożę McCawley'owi wizytę.

524
00:48:17,981 --> 00:48:19,483
Całej jego rodzinie.

525
00:48:19,983 --> 00:48:22,778
Datak, nasz syn kocha
córkę McCawleya.

526
00:48:24,988 --> 00:48:29,034
- Zobaczymy, czy pokocha jej zwłoki.
- Ona jest niewinna.

527
00:48:29,993 --> 00:48:33,580
Zaryzykowała gniewem ojca,
by oczyścić imię Alaka.

528
00:48:33,997 --> 00:48:37,876
- Wymierzę sprawiedliwość.
- Wiele jest na to sposobów.

529
00:48:48,011 --> 00:48:51,640
Czy nie byłoby pięknie,
gdy wszystko już ucichnie,

530
00:48:53,016 --> 00:48:56,019
a Alak i Christie
faktycznie się pobiorą?

531
00:48:57,020 --> 00:48:58,772
Chcesz zepsuć mi kąpiel?

532
00:49:00,983 --> 00:49:04,528
Nie chcę być spowinowacony
z Rafe'em McCawleyem.

533
00:49:05,988 --> 00:49:08,532
Gdyby Christie należała do rodziny,

534
00:49:08,991 --> 00:49:12,995
czułaby się swobodniej,
przychodząc do nas po cokolwiek.

535
00:49:12,995 --> 00:49:16,206
Kochanie, jej ojciec
może dać jej wszystko.

536
00:49:19,001 --> 00:49:21,086
Masz rację.
Ciężko pracuje.

537
00:49:28,010 --> 00:49:30,596
Ma niebezpieczną pracę,
nie sądzisz?

538
00:49:33,015 --> 00:49:35,851
Broń Boże,
by coś stało się Rafe'owi

539
00:49:36,018 --> 00:49:37,102
lub Quentinowi.

540
00:49:39,021 --> 00:49:43,817
Christie straciła już tak wiele.
Miałaby tak wiele spraw na głowie.

541
00:49:50,991 --> 00:49:52,993
- Kopalnie.
- Tak, kopalnie.

542
00:49:56,997 --> 00:50:00,626
Gdyby należała do rodziny,
musielibyśmy jej pomóc.

543
00:50:08,008 --> 00:50:09,718
Rodzinie trzeba pomagać.

544
00:50:14,014 --> 00:50:16,266
Doceniam twój pogląd na sprawy.

545
00:50:18,018 --> 00:50:20,020
A doceniasz,
gdy robię to?

546
00:50:28,987 --> 00:50:32,699
Wesele to dokładnie to,
czego potrzebuje to miasto.

547
00:50:42,000 --> 00:50:43,293
<i>STRÓŻ PRAWA</i>

548
00:50:53,011 --> 00:50:55,389
Będziesz tak siedzieć
bez słowa?

549
00:50:59,017 --> 00:51:00,394
Wiesz, jaka jesteś?

550
00:51:01,019 --> 00:51:02,729
Jesteś bardzo, bardzo...

551
00:51:04,982 --> 00:51:05,858
Niepokojąca.

552
00:51:07,985 --> 00:51:08,986
Wiesz o tym?

553
00:51:12,990 --> 00:51:13,866
Jak chcesz.

554
00:51:14,992 --> 00:51:18,162
Skoro już tu utknęliśmy,
możemy coś zjeść.

555
00:51:27,004 --> 00:51:28,213
Nie utknęłam tu.

556
00:51:33,010 --> 00:51:35,012
Gdybym chciała,
złapałabym cię za rękę,

557
00:51:35,012 --> 00:51:37,014
wyłamała każdy palec
i zabrała kartę do celi,

558
00:51:37,014 --> 00:51:40,017
która zwisa ci z paska
i nim byś się zorientował,

559
00:51:40,017 --> 00:51:43,020
byłabym już na wolności,
odcinając ci głowę

560
00:51:43,020 --> 00:51:44,813
jednym z moich sztyletów.

561
00:51:45,981 --> 00:51:47,232
Co jest z tobą?

562
00:51:49,985 --> 00:51:53,155
- Chciałeś porozmawiać.
- To ma być rozmowa?

563
00:51:56,992 --> 00:51:59,953
Jesteś wściekła
i wyżywasz się na mnie.

564
00:52:00,996 --> 00:52:03,832
- Nie jestem wściekła.
- Nie wierzę ci.

565
00:52:07,002 --> 00:52:10,339
Złościsz się, bo twój kumpel
cię tu zostawił.

566
00:52:12,007 --> 00:52:14,927
O co w ogóle chodzi
z Nolanem i tobą?

567
00:52:20,015 --> 00:52:20,516
Dobra.

568
00:52:29,983 --> 00:52:30,943
Ocalił mnie.

569
00:52:34,988 --> 00:52:36,365
- Co?
- Słyszałeś.

570
00:52:43,997 --> 00:52:46,375
Podobnie było
ze mną i Clancym.

571
00:52:53,006 --> 00:52:54,007
Zszedłem na złą drogę,

572
00:52:54,007 --> 00:52:58,053
ale Clancy coś we mnie zobaczył
i dał mi drugą szansę.

573
00:53:05,018 --> 00:53:07,729
A ciebie w jaki sposób
Nolan ocalił?

574
00:53:12,985 --> 00:53:15,779
Zrobił coś,
czego sama bym nie mogła.

575
00:53:15,988 --> 00:53:16,530
Czyli?

576
00:53:20,993 --> 00:53:22,536
Zabił moich rodziców.

577
00:53:24,997 --> 00:53:25,497
Dobre.

578
00:53:32,004 --> 00:53:33,046
Co tak długo?

579
00:53:34,006 --> 00:53:38,719
Nolan, kiedy pokażesz nam,
czemu jesteś takim słynnym tropicielem?

580
00:53:40,012 --> 00:53:42,890
Zanim spróbujemy rozgryźć,
dokąd poszedł,

581
00:53:43,015 --> 00:53:45,017
dobrze byłoby ustalić,
co zaszło tutaj.

582
00:53:45,017 --> 00:53:46,810
Ten teren był stratowany.

583
00:53:47,019 --> 00:53:51,190
Są tu dwa rodzaje śladów stóp
z dwóch różnych kierunków,

584
00:53:52,983 --> 00:53:57,279
co sugeruje, że Luke i jego zabójca
nie przyszli tu razem.

585
00:53:57,988 --> 00:54:01,158
Przybyli tu osobno,
być może na spotkanie,

586
00:54:03,994 --> 00:54:06,997
- Którego nie odbyć w mieście.
- To dużo przypuszczeń.

587
00:54:06,997 --> 00:54:08,999
Bardziej dedukcji,
ale nie chcę się spierać.

588
00:54:08,999 --> 00:54:12,336
Zaczęli się kłócić,
jak potwierdza spacerowicz,

589
00:54:13,003 --> 00:54:14,004
a potem bić.

590
00:54:16,006 --> 00:54:16,882
Przepraszam.

591
00:54:22,012 --> 00:54:23,222
Luke'a dźgnięto.

592
00:54:26,016 --> 00:54:30,813
Zabójca mógł wypuścić nóż i dlatego
sięga po miotacz zimnego ognia.

593
00:54:35,984 --> 00:54:37,653
Ale Luke też ma broń.

594
00:54:41,990 --> 00:54:43,826
To nie jest ludzka krew.

595
00:54:50,999 --> 00:54:52,000
Nie!
Czekaj!

596
00:54:54,002 --> 00:54:56,004
Te ślady zostawił uciekając.

597
00:55:01,009 --> 00:55:04,012
Te po prawej są dokładne.
Można niemal zobaczyć ślad podeszwy.

598
00:55:04,012 --> 00:55:07,850
Ale te po lewej są słabe.
Nie wbijają się w ziemię.

599
00:55:08,016 --> 00:55:10,727
Jeśli go dźgnięto,
ale nie krwawił...

600
00:55:13,981 --> 00:55:15,524
Implant cybernetyczny.

601
00:55:15,983 --> 00:55:19,027
Szukamy Indogena,
kulejącego na lewą nogę.

602
00:55:23,991 --> 00:55:25,367
Ben, mój asystent.

603
00:55:26,994 --> 00:55:30,706
Jest Indogenem i ostatniej nocy
zranił się w nogę.

604
00:55:31,999 --> 00:55:33,292
Gdzie jest teraz?

605
00:55:40,007 --> 00:55:43,010
Burmistrz poprosiła mnie,
bym przeprowadził badania

606
00:55:43,010 --> 00:55:44,011
obok tych mądrali z góry.

607
00:55:44,011 --> 00:55:44,553
Spójrz.

608
00:55:55,981 --> 00:55:59,151
Widzisz źródło ciepła
za następnym wzgórzem?

609
00:55:59,985 --> 00:56:01,695
- Arka?
- Czy to Arka?

610
00:56:04,990 --> 00:56:08,285
- Coś dużo większego.
- Każ mi to sprawdzić.

611
00:56:48,992 --> 00:56:50,953
Czym mogę służyć, szefowo?

612
00:56:51,995 --> 00:56:55,582
- Gdzie jesteś?
- Załatwiam kilka prywatnych spraw.

613
00:56:55,999 --> 00:56:58,794
- Jesteś w biurze?
- Właśnie tam jadę.

614
00:56:59,002 --> 00:57:02,005
Muszę przygotować się
na wideokonferencję z Arą Shondu.

615
00:57:02,005 --> 00:57:04,007
<i>Poprawione specyfikacje
kolei magnetycznej</i>

616
00:57:04,007 --> 00:57:07,010
<i>leżą na biurku
pod raportami geodezyjnymi.</i>

617
00:57:07,010 --> 00:57:08,220
Świetnie, dzięki.

618
00:57:13,016 --> 00:57:13,559
Amando?

619
00:57:17,020 --> 00:57:19,356
Słyszysz to brzęczenie?
To sieć.

620
00:57:20,983 --> 00:57:21,567
Amando?

621
00:57:25,988 --> 00:57:27,531
Upuściłam komunikator.

622
00:57:29,992 --> 00:57:30,492
Wiesz.

623
00:57:33,996 --> 00:57:35,330
O czym ty mówisz?

624
00:57:35,998 --> 00:57:40,169
Słyszę to w twoim głosie.
Znam cię lepiej niż ktokolwiek.

625
00:57:43,005 --> 00:57:46,216
Nie miałem wyboru.
To miasto jest skończone.

626
00:57:48,010 --> 00:57:49,720
Pozostaje tylko uciekać.

627
00:57:55,017 --> 00:57:55,434
Rafe?

628
00:57:56,018 --> 00:57:58,145
Wyślij swoich ludzi do sieci.

629
00:58:22,002 --> 00:58:23,337
Szybko, gubisz go.

630
00:58:24,004 --> 00:58:25,005
- Wcale nie.
- Pospiesz się.

631
00:58:25,005 --> 00:58:28,675
- Możesz się przejść, kochana.
- Jak mnie nazwałeś?

632
00:58:29,009 --> 00:58:30,761
To był mój drugi wybór.

633
00:58:50,989 --> 00:58:51,406
Leż.

634
00:58:51,990 --> 00:58:54,952
- Ten skurwiel jeszcze żyje?
- Rafe, nie!

635
00:58:56,995 --> 00:58:58,664
Potrzebujemy go żywego.

636
00:59:02,000 --> 00:59:05,003
- Czemu zabiłeś Luke'a?
- Nie miałem wyjścia.

637
00:59:05,003 --> 00:59:07,005
Chciał się wygadać
i wszystko zniszczyć.

638
00:59:07,005 --> 00:59:07,673
Kłamiesz!

639
00:59:10,008 --> 00:59:13,011
Widzisz ten miotacz?
Rozpoznaję ten model.

640
00:59:14,012 --> 00:59:15,097
To stop omecu.

641
00:59:16,014 --> 00:59:21,270
Tylko jedna rasa Votan ich używa
i nie chodzi o Indogenów, prawda, Ben?

642
00:59:22,020 --> 00:59:24,982
Wiem, że cierpisz katusze,
ale skup się.

643
00:59:25,983 --> 00:59:26,400
Mów!

644
00:59:29,987 --> 00:59:32,656
Wszyscy muszą uciekać.
Oni nadchodzą.

645
00:59:34,992 --> 00:59:36,910
Chcą zaatakować po zmroku.

646
00:59:36,994 --> 00:59:39,621
- O czym ty mówisz?
- Nie odpływaj.

647
00:59:41,999 --> 00:59:43,333
Chodzi ci o nich?

648
00:59:44,001 --> 00:59:44,877
Mówisz o...

649
00:59:56,013 --> 00:59:57,181
Co, do cholery?

650
00:59:59,016 --> 00:59:59,683
Volgowie.

651
01:00:01,018 --> 01:00:03,020
Mierzyłem się z nimi
podczas wojen granicznych.

652
01:00:03,020 --> 01:00:05,439
Bez sieci Defiance
nie ma szans.

653
01:00:15,991 --> 01:00:18,994
<i>Wszyscy mieszkańcy proszeni są
o zgromadzenie się na placu Darby</i>

654
01:00:18,994 --> 01:00:22,206
<i>na ważną przemowę
burmistrz Rosewater.</i>

655
01:00:38,013 --> 01:00:41,558
Wpadnij na ostatnią wizytę,
zanim opuścisz miasto.

656
01:00:44,019 --> 01:00:46,188
Dam ci zniżkę.
Za pół ceny.

657
01:00:52,986 --> 01:00:53,987
Nie zaczynaj.

658
01:01:00,994 --> 01:01:03,330
- Musisz coś zjeść.
- Nie mogę.

659
01:01:03,997 --> 01:01:08,001
Muszę przekonać ludzi,
by stawili czoła wrogowi stworzonemu,

660
01:01:08,001 --> 01:01:09,002
by zniszczyć nasz świat.

661
01:01:09,002 --> 01:01:13,006
Nie wiem, czemu atakują,
a ten, który wie, jest w śpiączce.

662
01:01:13,006 --> 01:01:15,843
- To mnie przerasta.
- Dasz sobie radę.

663
01:01:16,009 --> 01:01:19,012
Zawsze sobie radzisz.
Nieważne, jak ciężko by było.

664
01:01:19,012 --> 01:01:21,390
- Jesteś kochana.
- I mam rację.

665
01:01:25,018 --> 01:01:27,980
Na razie mam tylko
zlepek słów na kartce,

666
01:01:27,980 --> 01:01:28,981
który nie brzmi najlepiej.

667
01:01:28,981 --> 01:01:31,316
- Nicky by...
- Nie jesteś nią.

668
01:01:32,985 --> 01:01:35,863
Nie dawaj przemowy.
Porozmawiaj z nimi.

669
01:01:38,991 --> 01:01:40,576
Amando?
Miasto czeka.

670
01:01:53,005 --> 01:01:55,591
Jestem dumna
z bycia twoją siostrą.

671
01:01:56,008 --> 01:01:59,011
- Jesteście siostrami?
- Tak. Czemu pytasz?

672
01:02:01,013 --> 01:02:01,889
Bez powodu.

673
01:02:38,008 --> 01:02:41,887
Pewnie wszyscy już wiecie,
że sieć została zniszczona.

674
01:02:44,014 --> 01:02:45,224
A co z Volgami?

675
01:02:48,018 --> 01:02:50,979
Nadciąga armia, Paul.
Nie będę udawać, że jest inaczej.

676
01:02:50,979 --> 01:02:51,980
Gdzie jest burmistrz Nicky?

677
01:02:51,980 --> 01:02:54,983
Pytanie powinno brzmieć,
czy zamierzamy...

678
01:02:54,983 --> 01:02:57,986
- Potrzebny nam prawdziwy burmistrz.
- Ktoś z doświadczeniem.

679
01:02:57,986 --> 01:02:58,987
<i>Twój asystent
chciał nas zabić!</i>

680
01:02:58,987 --> 01:03:00,989
Dajcie pani burmistrz przemówić.

681
01:03:00,989 --> 01:03:04,576
- Proszę, dajcie jej przemówić.
- Wszyscy zginiemy.

682
01:03:10,999 --> 01:03:11,750
Tak jest.

683
01:03:13,001 --> 01:03:15,003
Tak wszyscy sądzicie, prawda?

684
01:03:15,003 --> 01:03:19,007
Czemu się nie spakujecie
i nie spróbujecie szczęścia na badlandach?

685
01:03:19,007 --> 01:03:20,843
To miasto jest skończone.

686
01:03:22,010 --> 01:03:24,847
Paul, trzy lata temu
w deszczu brzytew

687
01:03:26,014 --> 01:03:28,559
straciłeś dwóch synów
i pół farmy.

688
01:03:29,017 --> 01:03:32,646
To była straszna tragedia,
jednak wciąż tu jesteś.

689
01:03:34,982 --> 01:03:37,025
Rupert, ilu ludzi straciłeś,

690
01:03:38,986 --> 01:03:40,988
kiedy 99-tki zniszczyły
południowy tunel?

691
01:03:40,988 --> 01:03:41,613
Sześciu.

692
01:03:42,990 --> 01:03:45,868
Przyszło ci do głowy,
żeby zrezygnować?

693
01:03:45,993 --> 01:03:48,996
Żeby opuścić miasto
i znaleźć bezpieczniejszą pracę?

694
01:03:48,996 --> 01:03:50,289
Nie, proszę pani.

695
01:03:50,998 --> 01:03:52,875
Wszyscy wiele przeżyliśmy.

696
01:03:55,002 --> 01:03:56,879
Naloty, epidemie, powodzie.

697
01:04:02,009 --> 01:04:05,095
Wciąż stoimy
jak ten cholernie wielki łuk.

698
01:04:12,019 --> 01:04:13,979
Żyjemy we wspaniałym miejscu.

699
01:04:14,021 --> 01:04:17,858
Mieście, gdzie ludzie i Votanie
żyją jak równi sobie.

700
01:04:20,986 --> 01:04:23,989
Dążymy do najlepszego,
ale czasami zawodzimy.

701
01:04:23,989 --> 01:04:25,657
Czasami się zapominamy,

702
01:04:25,991 --> 01:04:30,662
a ten nowy świat wdziera się
i kopie nas w zad, ale zostajemy.

703
01:04:31,997 --> 01:04:34,958
Walczymy, bo to miasto
jest warte walki.

704
01:04:36,001 --> 01:04:39,254
I w razie konieczności,
warto za nie umrzeć.

705
01:04:42,007 --> 01:04:45,511
Postawię się temu,
co nadchodzi i przepędzę ich.

706
01:04:47,012 --> 01:04:51,642
Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną,
bo razem jesteśmy silniejsi.

707
01:04:56,980 --> 01:04:58,482
McCawleyowie zostają.

708
01:05:01,985 --> 01:05:03,237
Tarrowie również.

709
01:05:04,988 --> 01:05:09,827
Wszelkie długi zostaną zapomniane tym,
którzy wezmą udział w bitwie.

710
01:05:37,020 --> 01:05:40,107
- Ci ludzie są dzielni.
- Zginą z honorem.

711
01:05:41,984 --> 01:05:44,111
Czasami jesteś bardzo chłodna.

712
01:05:47,990 --> 01:05:49,241
Wciąż tu jesteś.

713
01:05:51,994 --> 01:05:54,955
Sądziłam, że weźmiesz nagrodę
i zwiejesz.

714
01:05:55,998 --> 01:05:57,040
Nie bez tego.

715
01:05:59,001 --> 01:06:01,378
Nie martw się.
Znikniemy w mig.

716
01:06:03,005 --> 01:06:06,049
Pewnie masz sporo obowiązków
w badlandach.

717
01:06:08,010 --> 01:06:11,013
Obiecałem towarzyszce,
że pojedziemy na południe,

718
01:06:11,013 --> 01:06:14,016
na plaże Antarktydy.
Podobno to istny raj.

719
01:06:14,016 --> 01:06:17,227
- To tylko mit.
- Wolę przekonać się samemu.

720
01:06:26,987 --> 01:06:30,324
Nie miałam okazji
zapytać cię o wielką bitwę.

721
01:06:32,993 --> 01:06:36,705
Jak to było zostać bohaterem,
jednym z buntowników.

722
01:06:40,000 --> 01:06:42,794
Było jak było.
Życzę ci siły, Amando.

723
01:06:49,009 --> 01:06:50,761
Ciesz się swoją nagrodą.

724
01:06:54,014 --> 01:06:56,350
- Spływajmy stąd.
- Dobry pomysł.

725
01:07:00,020 --> 01:07:00,979
<i>Trzymajmy się razem.</i>

726
01:07:00,979 --> 01:07:03,607
<i>Wchodźcie do środka w rzędzie.</i>

727
01:07:04,983 --> 01:07:06,944
<i>Nie zatrzymujcie się.</i>

728
01:07:08,987 --> 01:07:10,697
Szybko, pospieszcie się.

729
01:07:10,989 --> 01:07:12,157
Paige, zaczekaj.

730
01:07:52,990 --> 01:07:54,700
Uciekliśmy w samą porę.

731
01:08:04,001 --> 01:08:04,585
Shtako.

732
01:08:07,004 --> 01:08:10,924
Zmierzają wprost do Defiance.
Mają jakieś 7 kilometrów.

733
01:08:11,008 --> 01:08:14,011
Przekroczą przełęcz Bissela
tuż po zachodzie.

734
01:08:14,011 --> 01:08:15,429
Od nas się oddalą.

735
01:08:22,019 --> 01:08:23,729
Moglibyśmy coś zdziałać.

736
01:08:28,984 --> 01:08:30,402
Mają tam Indogenów.

737
01:08:30,986 --> 01:08:32,988
Mogliby zrobić
przyrząd Burkusa dla kuli,

738
01:08:32,988 --> 01:08:36,992
by skupić energię i stworzyć broń,
której Volgowie się nie spodziewają.

739
01:08:36,992 --> 01:08:38,994
Wyczerpałaby się.
Zostalibyśmy z niczym.

740
01:08:38,994 --> 01:08:39,453
Wiem.

741
01:08:39,995 --> 01:08:42,998
Przepraszam, ale czasami
trzeba coś zrobić.

742
01:08:42,998 --> 01:08:44,833
- Nie, młoda.
- Przestań!

743
01:08:46,001 --> 01:08:49,671
Gdy wychodzimy na prostą,
zawsze wszystko pieprzysz.

744
01:08:51,006 --> 01:08:53,842
Tym razem jest inaczej.
Tam są dzieci.

745
01:08:54,009 --> 01:08:57,012
- Nie obchodzi mnie to.
- Obchodzi, to małe dzieci.

746
01:08:57,012 --> 01:08:59,848
Nawet mi tak nie mów.
Nie jesteś zła.

747
01:09:01,016 --> 01:09:02,017
Nie tak cię wychowałem.

748
01:09:02,017 --> 01:09:05,771
- Śmiało, jedź na śmierć.
- Nie mam zamiaru umierać.

749
01:09:06,980 --> 01:09:08,982
Nikt nie ma,
ale dzieje się inaczej.

750
01:09:08,982 --> 01:09:11,568
- Dokąd pojedziesz?
- Na Antarktydę.

751
01:09:11,985 --> 01:09:15,197
Wysłałabym ci pocztówkę,
ale już jedną masz.

752
01:09:23,997 --> 01:09:26,250
- Jak to wygląda?
- Koszmarnie.

753
01:09:38,011 --> 01:09:39,054
Kto tam jest?

754
01:09:44,017 --> 01:09:44,518
Nolan!

755
01:09:47,020 --> 01:09:48,272
Co ty tu robisz?

756
01:09:52,985 --> 01:09:54,820
Ratuję ci tyłek, kochana.

757
01:10:02,995 --> 01:10:05,998
Terrakula ma dość energii,
by zniszczyć Volgów.

758
01:10:05,998 --> 01:10:09,751
Dr Yewll musi ją skonfigurować,
by skupić uderzenie.

759
01:10:10,002 --> 01:10:13,005
Kiedy będzie podłączona,
musimy zatrzymać Volgów w przełęczy,

760
01:10:13,005 --> 01:10:15,007
dopóki nie będziemy mogli
jej odpalić.

761
01:10:15,007 --> 01:10:17,509
- Bułka z masłem, co?
- Dokładnie.

762
01:10:26,018 --> 01:10:27,478
Dzięki, że wróciłeś.

763
01:10:30,981 --> 01:10:33,025
Jak sobie radzisz, doktorku?

764
01:10:33,984 --> 01:10:36,987
Nie popędzajcie mnie,
bo wszystko wybuchnie.

765
01:10:36,987 --> 01:10:39,990
Nie krzyczcie na mnie,
bo wszystko wybuchnie.

766
01:10:39,990 --> 01:10:42,242
Teraz wiecie,
jak sobie radzę.

767
01:10:58,008 --> 01:10:59,843
Wszyscy wiecie, co robić.

768
01:11:00,010 --> 01:11:03,013
Nie strzelajcie,
dopóki nie dostaniecie rozkazu.

769
01:11:03,013 --> 01:11:07,017
To nasza strategiczna pozycja,
ale Volgowie to wspinacze,

770
01:11:07,017 --> 01:11:09,895
więc spychajcie ich
do środka przełęczy.

771
01:11:10,979 --> 01:11:13,982
Na dnie kanionu
będzie centrum uderzenia.

772
01:11:13,982 --> 01:11:16,985
Terrakula zniszczy wszystko
na swej drodze.

773
01:11:16,985 --> 01:11:18,779
Kiedy dostaniecie sygnał,

774
01:11:18,987 --> 01:11:22,324
<i>ukryjcie się
lub dopadnie was uderzenie.</i>

775
01:11:34,002 --> 01:11:34,753
10 minut!

776
01:11:39,007 --> 01:11:39,758
10 minut.

777
01:12:06,994 --> 01:12:07,870
W porządku?

778
01:13:12,017 --> 01:13:12,518
Ognia!

779
01:13:34,998 --> 01:13:35,999
Do grzbietów!

780
01:13:44,007 --> 01:13:46,051
Nie pozwólcie im się wspiąć!

781
01:14:18,000 --> 01:14:21,628
Nie podoba mi się to rusztowanie!
Zajmij się tym!

782
01:14:33,015 --> 01:14:34,725
Potrzebuję więcej czasu.

783
01:15:13,013 --> 01:15:14,348
Ty shtako tchórzu!

784
01:15:24,983 --> 01:15:25,567
Amando!

785
01:17:02,998 --> 01:17:04,124
Oczyścić teren!

786
01:17:07,002 --> 01:17:08,128
Odwrót, odwrót!

787
01:17:09,004 --> 01:17:09,588
Wracać!

788
01:17:13,008 --> 01:17:13,550
Odwrót!

789
01:18:10,983 --> 01:18:11,400
Tak!

790
01:18:29,001 --> 01:18:29,626
Medyków!

791
01:18:54,985 --> 01:18:56,987
Widzę, że masz nowych kumpli.

792
01:18:56,987 --> 01:19:00,199
Nienawidzą Volgów
jeszcze bardziej niż ludzi.

793
01:19:02,993 --> 01:19:04,870
Wciąż jestem zła za kulę.

794
01:19:04,995 --> 01:19:07,831
- Wynagrodzę ci to.
- Już to słyszałam.

795
01:19:25,015 --> 01:19:25,933
Muszę wstać.

796
01:19:26,016 --> 01:19:27,017
- Nie.
- Tak.

797
01:19:27,017 --> 01:19:29,019
Nie czujesz się
za dobrze.

798
01:19:30,020 --> 01:19:31,271
Musisz tu zostać.

799
01:19:31,980 --> 01:19:35,400
Możesz jej przemówić
do rozsądku, pani doktor?

800
01:19:35,984 --> 01:19:38,987
- Musisz odpoczywać.
- Wiem, że chcecie dobrze,

801
01:19:38,987 --> 01:19:41,323
ale mam milion spraw na głowie.

802
01:19:41,990 --> 01:19:44,409
Musisz odpoczywać.
Dobry człowiek.

803
01:19:46,995 --> 01:19:48,997
Później sprawdzę,
jak się czujesz.

804
01:19:48,997 --> 01:19:49,873
W porządku.

805
01:20:02,010 --> 01:20:04,680
- Wyliżesz się z tego?
- Chyba tak.

806
01:20:11,019 --> 01:20:12,521
- Ilu poległo?
- 41.

807
01:20:23,991 --> 01:20:26,994
Ktoś próbował zmieść to miasto
z powierzchni ziemi.

808
01:20:26,994 --> 01:20:28,412
Bardzo się starali.

809
01:20:28,996 --> 01:20:30,998
Trzeba się dowiedzieć,
kto wysłał Volgów

810
01:20:30,998 --> 01:20:32,666
i co chcieli osiągnąć.

811
01:20:35,002 --> 01:20:36,879
W szufladzie jest torebka.

812
01:20:52,019 --> 01:20:55,564
- Co o tym sądzisz?
- Żaden ze mnie stróż prawa.

813
01:20:55,981 --> 01:20:59,193
Może i nie,
ale innego do wyboru nie mam.

814
01:21:00,986 --> 01:21:04,156
- Wiesz, jak kogoś przekupić.
- Przemyśl to.

815
01:21:08,994 --> 01:21:12,748
- To dobre miejsce do życia.
- Wszyscy mi to mówią.

816
01:21:36,980 --> 01:21:41,527
Życie to delikatna rzecz
i trzeba z niego skwapliwie korzystać.

817
01:21:44,988 --> 01:21:45,572
Piękny.

818
01:21:47,991 --> 01:21:50,619
Pierścionek to przyrzeczenie zaręczyn?

819
01:21:50,994 --> 01:21:54,373
To ludzki zwyczaj.
Wesele jest dopiero później.

820
01:21:57,000 --> 01:22:00,003
Wtedy przysięgają sobie
wierność przed Shigustak.

821
01:22:00,003 --> 01:22:02,005
To dobije Rafe'a McCawleya.

822
01:22:03,006 --> 01:22:06,343
Jeśli będziemy bystrzy i cierpliwi,
to owszem.

823
01:22:09,012 --> 01:22:12,558
- Dobrze się ożeniłem.
- Kadzisz biednej kobiecie.

824
01:22:23,986 --> 01:22:27,698
<i>Nolan mawiał, że jesteśmy
dziećmi badlandów...</i>

825
01:22:27,990 --> 01:22:32,828
<i>Dzikich, otwartych przestrzeni,
gdzie słabi nie postawią stopy.</i>

826
01:22:33,996 --> 01:22:36,373
<i>To miasta mnie przerażają.</i>

827
01:22:36,999 --> 01:22:39,293
<i>Ludzie walczący o miejsce,</i>

828
01:22:40,002 --> 01:22:43,255
<i>wciągający powietrze
do ostatniego tchu.</i>

829
01:22:45,007 --> 01:22:47,551
<i>Czy tu zostaniemy?
Nie wiem.</i>

830
01:22:51,013 --> 01:22:54,016
<i>Moi ludzie mają boga,
którego zwą Urzu.</i>

831
01:22:54,016 --> 01:22:56,977
<i>Ma on ścieżkę dla każdego z nas.</i>

832
01:22:58,020 --> 01:23:01,815
<i>Nie zawsze odzwierciedla ona
nasze wyobrażenia.</i>

833
01:23:02,983 --> 01:23:04,902
<i>Jest ku temu powód.</i>

834
01:23:07,988 --> 01:23:11,325
<i>Ludzie Nolana nazywają
to przeznaczeniem.</i>

835
01:24:15,013 --> 01:24:18,016
Kiedy cię nie było,
wszystko się pochrzaniło.

836
01:24:18,016 --> 01:24:21,019
Nowa burmistrz jest twardsza,
niż się wydawało.

837
01:24:21,019 --> 01:24:22,938
Ben Daris jest w śpiączce,

838
01:24:22,980 --> 01:24:25,983
ale jeśli się obudzi,
może powiązać nas z atakiem Volgów

839
01:24:25,983 --> 01:24:28,360
i zabójstwem
Luke'a McCawley'a.

840
01:24:28,986 --> 01:24:32,281
A skoro McCawley nie żyje,
nie mamy pojęcia,

841
01:24:32,990 --> 01:24:36,994
gdzie zakopany jest Kaziri
ani gdzie ukryty jest klucz.

842
01:24:38,996 --> 01:24:40,455
Nie wiem, co teraz.

843
01:24:43,000 --> 01:24:46,461
Spokojnie, panie Birch.
Proszę nie tracić ducha.

844
01:24:51,008 --> 01:24:54,344
Kiedy miasto opustoszeje,
wznowimy poszukiwania.

845
01:24:59,016 --> 01:25:01,018
Plan awaryjny jest brutalny.

846
01:25:07,983 --> 01:25:10,486
Chcemy zmienić świat,
panie Birch.

847
01:25:10,986 --> 01:25:13,113
Proszę zapamiętać
moje słowa.

848
01:25:14,990 --> 01:25:17,910
Pewnego dnia
ocaleni będą nam dziękować.

849
01:25:30,088 --> 01:25:34,343
Synchro i poprawki: Golboth®
¤¤¤ serialeatv.blogspot.com ¤¤¤

