1
00:00:01,209 --> 00:00:03,003
Poprzednio:

2
00:00:03,545 --> 00:00:06,047
- Ritum magni.
- Wielki Rytuał?

3
00:00:06,089 --> 00:00:08,299
Podobno ten przedmiot, "Malum,"

4
00:00:08,299 --> 00:00:11,219
był obecny przy wszystkich
Wielkich Rytuałach w historii.

5
00:00:11,261 --> 00:00:12,762
Ten artefakt to zło.

6
00:00:13,888 --> 00:00:16,433
Uświęca ziemię na powrót Diabła.

7
00:00:16,474 --> 00:00:18,810
Miał zostać komuś dostarczony.

8
00:00:18,852 --> 00:00:21,604
- Więc zwrócili się przeciwko mnie?
- Tak.

9
00:00:21,646 --> 00:00:22,939
Każdy jeden.

10
00:00:22,981 --> 00:00:23,815
Rose?

11
00:00:23,982 --> 00:00:24,941
Wszyscy.

12
00:00:25,358 --> 00:00:29,904
Jeśli chcesz, by John Alden przeżył,
dopełnisz Wielkiego Rytuału.

13
00:00:29,946 --> 00:00:31,531
Czym jest Wielki Rytuał?

14
00:00:35,702 --> 00:00:38,913
Myślisz, że zawiesisz mnie
jak marionetkę?

15
00:00:38,955 --> 00:00:43,043
Wyście są marionetkami!
Wszyscy! Marionetki!

16
00:00:43,084 --> 00:00:46,921
- Mówiłeś, że Saturn wydusi z niej prawdę.
- I tak się stało.

17
00:00:46,963 --> 00:00:48,923
Prawda bywa enigmatyczna.

18
00:00:48,965 --> 00:00:52,802
- A odpowiedź?
- Muszę pomyśleć i pomyśleć znowuż.

19
00:00:55,847 --> 00:00:56,556
Ojcze?

20
00:01:00,226 --> 00:01:01,770
Chodź, dziecko.

21
00:01:01,811 --> 00:01:03,980
Czas porozmawiać
o twoim ojcu.

22
00:01:04,272 --> 00:01:07,233
Sprowadziłaś Malum do Salem
bez mojej wiedzy.

23
00:01:35,428 --> 00:01:37,722
Nikt z nich nie przeżyje.

24
00:01:39,015 --> 00:01:41,851
Ani reszta z nas,
przy takiej umieralności.

25
00:01:43,019 --> 00:01:44,646
Dziesięć dni flauty.

26
00:01:46,147 --> 00:01:50,402
Zostały resztki jedzenia i wody.
Nie ma nadziei...

27
00:01:50,443 --> 00:01:52,487
chyba że złapiemy wiatr.

28
00:01:54,906 --> 00:01:58,118
To nie wiatr trzeba nam złapać,
kapitanie.

29
00:01:59,703 --> 00:02:01,162
Jeno czarownicę.

30
00:02:01,204 --> 00:02:04,124
Dziewczyno, spójrz na mnie.

31
00:02:05,125 --> 00:02:08,670
Sprawdziliśmy każdego pasażera
i członka załogi,

32
00:02:09,295 --> 00:02:11,506
szukając twoich czarownic.

33
00:02:12,298 --> 00:02:15,844
- Niczego nie znaleźliśmy.
- Na tym statku jest wiedźma.

34
00:02:19,681 --> 00:02:21,307
Pojmuje pan, kapitanie?

35
00:02:23,351 --> 00:02:27,105
I zabije każdego na tym statku,
żeby mnie powstrzymać.

36
00:02:27,897 --> 00:02:29,399
Znajdziemy strzygę.

37
00:02:35,196 --> 00:02:39,075
Nie łudź się.
To mogła być twoja głowa.

38
00:02:39,743 --> 00:02:42,370
Rose sprowadziła tu Malum
bez mojej wiedzy,

39
00:02:42,746 --> 00:02:45,248
by dopełnić Wielkiego Rytuału
bez mnie.

40
00:02:45,540 --> 00:02:49,836
Czyim pomysłem było zwrócenie
purytanów przeciwko sobie?

41
00:02:49,878 --> 00:02:53,923
Wykorzystanie ich, by dokonać
pierwszego Wielkiego Rytuału od wieków.

42
00:02:53,965 --> 00:02:55,383
Kto dał temu pole?

43
00:02:56,801 --> 00:02:57,510
Ja.

44
00:02:59,179 --> 00:03:02,682
Jednak ty i ta fałszywa suka
zwątpiliście we mnie.

45
00:03:03,266 --> 00:03:06,019
Co gorsza,
nie doceniliście mnie.

46
00:03:06,061 --> 00:03:07,479
Ale zabicie Samhain...

47
00:03:09,522 --> 00:03:11,566
masz pojęcie, coś uczyniła?

48
00:03:13,360 --> 00:03:17,614
Mniejsza o to, czy wiem,
com uczyniła,

49
00:03:17,655 --> 00:03:21,409
ważne, czy ty wiesz,
co musisz teraz zrobić.

50
00:03:25,372 --> 00:03:26,122
Wiem.

51
00:03:28,375 --> 00:03:30,627
To starożytne prawo.

52
00:03:32,003 --> 00:03:34,714
Uznaję cię za nową Samhain.

53
00:03:47,477 --> 00:03:50,939
Będę posłuszny twojej władzy,
zyskanej przez krew,

54
00:03:52,524 --> 00:03:54,818
i powiadomię o tym
resztę zboru.

55
00:03:58,655 --> 00:04:00,907
Nadchodzi czas Księżyca Łowcy.

56
00:04:01,741 --> 00:04:04,494
Potrzeba nam jeszcze ośmiu ofiar.

57
00:04:05,578 --> 00:04:06,913
Mam plan...

58
00:04:09,040 --> 00:04:13,420
dzięki któremu osiągniemy nasz cel
jednym posunięciem.

59
00:04:13,920 --> 00:04:16,881
Trzy poświęcenia na raz.

60
00:04:17,340 --> 00:04:19,050
Lecz zapamiętaj...

61
00:04:19,551 --> 00:04:23,847
jeśli ktokolwiek się przeciwstawi,
ty będziesz odpowiedzialny.

62
00:04:24,764 --> 00:04:26,349
Zapłacisz za to...

63
00:04:26,766 --> 00:04:29,144
albo twoja żona
i słodka córka.

64
00:04:32,731 --> 00:04:36,317
.:: GrupaHatak.pl ::.

65
00:05:09,517 --> 00:05:14,397
.:: SALEM ::. 01x07
"Nasza Własna Ameryka"

66
00:05:14,939 --> 00:05:19,027
Tłumaczenie i synchro:
Sabat

67
00:05:20,028 --> 00:05:21,196
Szpieg?

68
00:05:24,199 --> 00:05:25,158
Jak to?

69
00:05:27,786 --> 00:05:30,413
- Pracuje dla Francuzów?
- Nie!

70
00:05:31,539 --> 00:05:33,375
Oczywiście, że nie.

71
00:05:35,168 --> 00:05:37,337
Powinnam siedzieć cicho.

72
00:05:37,462 --> 00:05:41,925
Lecz twoje piekielne wścibstwo
sprowadzi na nas zgubę.

73
00:05:41,966 --> 00:05:46,096
Twój ojciec to tajny legat.

74
00:05:46,388 --> 00:05:50,600
Sporządza regularne raporty
dla agentów obcych władz.

75
00:05:50,642 --> 00:05:53,561
Czyli dla kogo?
I po co?

76
00:05:53,603 --> 00:05:56,940
Jakież ma znaczenie
z kim ojciec pracuje?

77
00:05:57,482 --> 00:06:00,902
To tylko polityka, skarbie.
Nieistotna.

78
00:06:00,944 --> 00:06:02,195
Nieistotna?

79
00:06:02,737 --> 00:06:06,366
Nieistotnym jest,
że mój ojciec to zdrajca?

80
00:06:07,117 --> 00:06:09,703
Nigdy tak nie mów.
Ojciec nie jest zdrajcą.

81
00:06:09,744 --> 00:06:12,330
To człek szczytnych ideałów!

82
00:06:12,372 --> 00:06:15,625
Wszystko co czyni,
czyni dla ciebie.

83
00:06:17,085 --> 00:06:20,672
Trzymaj się z dala od jego spraw
dla własnego dobra.

84
00:06:20,714 --> 00:06:24,676
Jestem całkowicie nieprzekonana
twoim tłumaczeniem, matko.

85
00:06:24,718 --> 00:06:27,762
Rozpłynął się w powietrzu
na moich oczach.

86
00:06:28,430 --> 00:06:31,016
Nie zamierzam się usprawiedliwiać.

87
00:06:31,391 --> 00:06:36,604
I chcę żyć bez klapek na oczach.
W przeciwieństwie do ciebie.

88
00:06:38,314 --> 00:06:41,609
Wiem, że masz mnie za głupią,
ślepą kobietę,

89
00:06:42,569 --> 00:06:44,612
lecz nie pojmujesz.

90
00:06:48,867 --> 00:06:54,414
Kłopot z wiedzą jest taki,
że nie możesz jej cofnąć.

91
00:07:21,941 --> 00:07:23,276
Przybyło?

92
00:07:24,986 --> 00:07:26,446
Cierpliwości.

93
00:07:30,992 --> 00:07:31,993
Owa...

94
00:07:37,040 --> 00:07:39,751
...wiadomość, której wyczekiwałem
ze statku.

95
00:07:40,251 --> 00:07:41,670
<i>Windstille.</i>

96
00:07:42,253 --> 00:07:47,676
"Flauta. Szuka, lecz pozostaję
w ukryciu."

97
00:07:49,302 --> 00:07:52,972
Jeśli go nie powstrzymają,
może przybyć w każdej chwili.

98
00:07:53,765 --> 00:07:56,851
- Ostrzegłeś Mary Sibley?
- Nie.

99
00:07:57,435 --> 00:08:00,689
Nie wie o Niemcach,
ani o moich z nimi układach,

100
00:08:00,730 --> 00:08:02,649
ani o możliwym zagrożeniu.

101
00:08:02,691 --> 00:08:07,904
Jeśli uda im się go zatrzymać,
nie ma potrzeby, by wiedziała.

102
00:08:08,988 --> 00:08:13,618
W przeciwnym zaś razie,
sytuacja zmieni się diametralnie.

103
00:08:13,702 --> 00:08:16,538
To zagraża wszystkiemu.
Nie należy jej powiedzieć?

104
00:08:16,579 --> 00:08:17,956
Wiedza to władza.

105
00:08:18,873 --> 00:08:20,500
A w kwestii władzy,

106
00:08:21,710 --> 00:08:25,380
posiada jej więcej,
niźli potrzebuje, czyż nie?

107
00:08:29,259 --> 00:08:33,805
- Pewnaś, żeś uczyniła dobrze?
- A ty byłaś, przemieniając mnie?

108
00:08:33,888 --> 00:08:34,681
Tak.

109
00:08:34,723 --> 00:08:38,476
Uratowałam ci życie.
I zawsze będę je ratować.

110
00:08:38,518 --> 00:08:39,310
Wiem.

111
00:08:41,646 --> 00:08:42,355
Chodź.

112
00:08:51,281 --> 00:08:53,033
Muszę odnaleźć Malum.

113
00:08:53,074 --> 00:08:55,618
- John Alden je ma.
- Tak.

114
00:08:55,785 --> 00:08:57,912
I wie, że ma coś potężnego,

115
00:08:58,580 --> 00:09:01,124
coś, za co wiedźmy zginą
i zabiją.

116
00:09:01,666 --> 00:09:03,376
Dobrze je ukrył.

117
00:09:03,418 --> 00:09:05,628
Jak je zatem znajdziesz?

118
00:09:06,046 --> 00:09:08,506
Potrafię wniknąć w jego umysł.

119
00:09:08,548 --> 00:09:11,134
Wędrówka w sen?
Nie.

120
00:09:11,176 --> 00:09:14,262
- Musi być inny sposób.
- Czas ucieka, Tituba.

121
00:09:14,304 --> 00:09:18,099
Bez Malum i jego zawartości
nigdy nie dopełnimy Rytuału.

122
00:09:18,516 --> 00:09:19,517
Zaufaj mi.

123
00:09:19,559 --> 00:09:22,771
Gdy tam wejdę, znajdę Malum
i wówczas wyjdę.

124
00:09:22,812 --> 00:09:23,980
Tam?

125
00:09:23,980 --> 00:09:26,649
Nie wchodzisz do domu,
jeno do człowieka!

126
00:09:26,691 --> 00:09:27,984
I to nie byle kogo.

127
00:09:28,318 --> 00:09:32,405
Na pewno szukasz Malum,
a nie jego myśli?

128
00:09:33,490 --> 00:09:37,410
Obojętnie, co czuję do Johna,
szukam jedynie Malum.

129
00:09:37,452 --> 00:09:42,415
Świadomaś, co szperanie w jego głowie
może uczynić tobie i jemu?

130
00:09:42,832 --> 00:09:45,877
Może pozostawić
oboje was okaleczonych,

131
00:09:45,919 --> 00:09:49,422
zawieszonych między snem, a jawą.
Możesz wpaść w pułapkę.

132
00:09:49,464 --> 00:09:51,841
Są inne sposoby,
by znaleźć Malum.

133
00:09:54,135 --> 00:09:55,929
Nie umiem kłamać.
Boję się.

134
00:09:55,970 --> 00:09:57,138
To dobrze.

135
00:09:57,180 --> 00:09:58,181
Bój się.

136
00:09:58,598 --> 00:09:59,891
Strzeż mnie.

137
00:10:00,809 --> 00:10:02,811
Ale to moja decyzja.

138
00:10:03,103 --> 00:10:05,814
Zrobię to z tobą
lub bez ciebie.

139
00:10:05,980 --> 00:10:08,900
Tituba, wyślij mnie.
Już.

140
00:10:30,964 --> 00:10:37,053
Gdzie kometa spadnie w las,
mandragory wygrzeb kłącze,

141
00:10:37,095 --> 00:10:42,183
lat minionych poznaj czas,
Diabeł mrokiem cię oplącze.

142
00:10:42,392 --> 00:10:47,856
W sercu jego wnet się ockniesz,
niczym anioł myśli dotkniesz.

143
00:10:47,897 --> 00:10:49,899
Niby żagiew czujnie lśnij,

144
00:10:50,525 --> 00:10:53,570
przez Świetlistą Bramę, raz, dwa, trzy.

145
00:11:24,934 --> 00:11:26,728
<i>Czemu tak długo czekałeś?</i>

146
00:11:54,089 --> 00:11:55,632
Podoba ci się?

147
00:11:56,716 --> 00:11:58,802
Jeszcze go nie znalazłam.

148
00:12:01,388 --> 00:12:03,348
Ale wiem, że potrafię.

149
00:12:20,907 --> 00:12:24,244
To morze nie jest normalne.
Czuję to.

150
00:12:24,285 --> 00:12:27,038
Rzucono na nas mroczny urok.

151
00:12:27,831 --> 00:12:32,669
Szukaliśmy wszędzie.
Na tym statku nie ma wiedźmy.

152
00:12:32,711 --> 00:12:34,546
Ja zaś twierdzę, że jest.

153
00:12:34,587 --> 00:12:36,756
Sprawdziliśmy każdego.

154
00:12:37,173 --> 00:12:40,343
Po dwakroć.
Gdzież więc jest?

155
00:12:40,969 --> 00:12:41,886
Tutaj.

156
00:12:47,392 --> 00:12:50,020
Gdzie węzeł, kapitanie?

157
00:12:57,819 --> 00:13:00,071
Gdzie schowałeś węzeł?

158
00:13:02,949 --> 00:13:06,202
Gdzie węzeł, co związał wiatr?

159
00:13:06,286 --> 00:13:08,538
Żryj gówno i zdychaj!

160
00:13:09,914 --> 00:13:15,086
Nigdy nie dotrzecie
do Nowego Świata żywi!

161
00:13:21,926 --> 00:13:22,761
Szyja!

162
00:13:24,721 --> 00:13:26,264
Na mojej szyi!

163
00:13:34,189 --> 00:13:35,398
Żegnam.

164
00:13:42,655 --> 00:13:45,700
Kapitanie, jest wiatr.
Mamy pełne żagle.

165
00:13:47,702 --> 00:13:50,372
Teraz ja dowodzę tym statkiem.

166
00:13:53,750 --> 00:13:56,961
Niech sternik bierze kurs
na zachód.

167
00:13:58,880 --> 00:14:00,298
<i>Zamknij oczy...</i>

168
00:14:01,132 --> 00:14:02,342
i stłucz jajko.

169
00:14:04,135 --> 00:14:05,804
Wyobraź sobie swoje wesele,

170
00:14:05,845 --> 00:14:10,558
gdy stoisz przed kaplicą
z bukietem kwiatów.

171
00:14:10,642 --> 00:14:12,519
Dzwony dzwonią dla ciebie.

172
00:14:12,560 --> 00:14:16,940
A potem otwierasz oczy
i widzisz twarz swego oblubieńca.

173
00:14:18,358 --> 00:14:21,194
Ale wiemy już,
za kogo wyjdzie Dollie.

174
00:14:22,028 --> 00:14:25,740
- Za starego śmierdziucha, Joe Barkera.
- Wcale nie.

175
00:14:25,740 --> 00:14:28,827
- Ale jesteś już mu przeznaczona.
- Nie.

176
00:14:28,868 --> 00:14:31,371
- Ale będziesz.
- Tak.

177
00:14:32,706 --> 00:14:33,540
Dziś.

178
00:14:34,624 --> 00:14:36,418
Musi być ktoś inny.

179
00:14:37,252 --> 00:14:40,088
Jeśli jest, wenusjańskie szkło
ci go pokaże.

180
00:14:40,755 --> 00:14:42,841
Lecz pierwej wypij herbatę.

181
00:14:46,886 --> 00:14:47,762
Do dna.

182
00:15:35,352 --> 00:15:37,771
- Widziałyście?
- Co zobaczyłaś?

183
00:15:37,812 --> 00:15:39,230
Joe Barkera?

184
00:15:39,731 --> 00:15:40,815
Nie...

185
00:15:43,360 --> 00:15:45,820
Nie wiem, co to było, ale...

186
00:15:47,614 --> 00:15:48,865
muszę już iść.

187
00:15:49,324 --> 00:15:53,495
Spóźnię się na zrękowiny,
a matka zbije mnie

188
00:15:53,536 --> 00:15:56,498
za zniszczenie
idealnego wyswatania.

189
00:15:57,749 --> 00:15:59,793
Wszystkie powinniśmy iść.

190
00:16:09,886 --> 00:16:10,887
Udało się.

191
00:16:11,513 --> 00:16:14,641
Zadziałało... jak mówiłaś.

192
00:16:15,475 --> 00:16:18,770
Najpierw dałam jej wywar,
potem wyobraziłam to sobie,

193
00:16:18,812 --> 00:16:20,355
a ona to ujrzała.

194
00:16:20,397 --> 00:16:22,440
A to ledwie początek.

195
00:16:23,400 --> 00:16:27,028
Jeszcze pomożesz postawić Salem
na krawędzi,

196
00:16:27,070 --> 00:16:28,655
lecz najpierw...

197
00:16:29,030 --> 00:16:32,200
musisz nauczyć się chodzić
dokąd zapragniesz

198
00:16:32,242 --> 00:16:33,827
bezcieleśnie.

199
00:16:48,883 --> 00:16:51,678
Błagałem, by zoczyć Twoją twarz,
Panie.

200
00:16:54,597 --> 00:16:56,683
Czy patrzę na nią teraz?

201
00:16:58,393 --> 00:17:02,772
Powiadają, że pierwszą oznaką obłąkania
jest gadanie do siebie.

202
00:17:02,814 --> 00:17:07,652
Nie gadałem do siebie.
Lecz do Boga.

203
00:17:09,404 --> 00:17:10,613
Albo do ojca.

204
00:17:12,490 --> 00:17:15,243
- Jeśli to jakaś różnica.
- Jest tu?

205
00:17:15,285 --> 00:17:16,286
Gorzej.

206
00:17:18,580 --> 00:17:19,497
Tu.

207
00:17:21,332 --> 00:17:23,543
Chyba aż tak się nie różnimy.

208
00:17:24,294 --> 00:17:28,798
Zmartwiłoby mnie to,
gdybym nie miał innych trosk.

209
00:17:39,142 --> 00:17:42,771
Najpewniej istnieją prawdy,
nie zawarte w księgach.

210
00:17:45,190 --> 00:17:46,816
Wiedza...

211
00:17:46,858 --> 00:17:50,904
musi być wykuta
na kowadle doświadczenia.

212
00:17:52,489 --> 00:17:55,909
Zeszłej nocy moja wiedza
rozprysła się jak krucha stal.

213
00:17:55,950 --> 00:17:59,913
Po słowach tej wiedźmy
opadły mnie jeno wątpliwości.

214
00:18:00,830 --> 00:18:02,374
Wątpię we wszystko.

215
00:18:02,415 --> 00:18:06,461
W moje księgi, narzędzia, metody.

216
00:18:08,588 --> 00:18:10,006
Nawet w siebie.

217
00:18:10,674 --> 00:18:13,677
- Walcz zatem tym, co masz.
- Mianowicie?

218
00:18:14,052 --> 00:18:18,848
Jeśli masz ledwie wątpliwości,
uczyń je swym orężem.

219
00:18:20,016 --> 00:18:21,810
Kwestionujesz wszystko.

220
00:18:23,728 --> 00:18:25,021
Nawet siebie.

221
00:18:26,439 --> 00:18:28,066
Głównie siebie.

222
00:18:29,025 --> 00:18:31,945
Wierzę, że Bóg związał nas ze sobą
nie bez powodu.

223
00:18:32,028 --> 00:18:35,156
Byśmy doprowadzili się wzajemnie
do szaleństwa?

224
00:18:35,198 --> 00:18:36,324
Nie.

225
00:18:37,617 --> 00:18:42,539
Bo mrok nad Salem wymaga światła,
którego obaj możemy dostarczyć.

226
00:18:47,877 --> 00:18:50,422
Wiesz więcej niż ktokolwiek o...

227
00:18:52,298 --> 00:18:53,758
Cóż, o wszystkim.

228
00:18:57,095 --> 00:18:59,014
Co zatem wiesz o snach?

229
00:19:00,640 --> 00:19:02,809
To nieodkryta kraina.

230
00:19:03,768 --> 00:19:04,436
Co?

231
00:19:04,728 --> 00:19:06,146
Sny.

232
00:19:06,187 --> 00:19:08,314
Większość je odrzuca.

233
00:19:08,606 --> 00:19:10,066
Lecz wedle mych obliczeń,

234
00:19:10,108 --> 00:19:13,403
człek żyjący biblijnych
lat siedemdziesiąt,

235
00:19:13,445 --> 00:19:17,991
dwadzieścia spędza w innej
niż ta dziedzinie,

236
00:19:18,033 --> 00:19:20,160
gdzie nic nie jest
jakim się wydaje.

237
00:19:20,201 --> 00:19:23,246
- Wierzysz więc, że są prawdziwe?
- Bo są.

238
00:19:23,455 --> 00:19:25,206
Nasza własna Ameryka.

239
00:19:25,915 --> 00:19:29,711
Nowy Świat wypełniony po równo
strachem i rozkoszą.

240
00:19:31,504 --> 00:19:34,966
Nie trzeba być domem,
by być nawiedzonym.

241
00:19:35,967 --> 00:19:37,093
Co masz na myśli?

242
00:19:37,510 --> 00:19:39,763
Nie tylko ty wiesz,
jak to jest

243
00:19:39,804 --> 00:19:43,141
mieć pragnienia,
co ziszczają się jeno w snach.

244
00:19:43,350 --> 00:19:45,101
Lecz co rano mamy wybór...

245
00:19:45,852 --> 00:19:47,729
zapomnieć nasze sny...

246
00:19:49,064 --> 00:19:50,315
lub żyć nimi.

247
00:19:53,234 --> 00:19:57,864
Matka zaszyła tak mnie i pana Barkera,
gdy byłam dziewczyną.

248
00:19:59,324 --> 00:20:02,410
Tyle nocy spędziliśmy
na przyjemnych rozmowach.

249
00:20:02,619 --> 00:20:05,288
Te szwy powstrzymają was
przed zbytkiem przyjemności

250
00:20:05,330 --> 00:20:08,500
przed nocą poślubną.
Rączki na kołderce.

251
00:20:14,547 --> 00:20:20,220
- Naprawdę byłaś w Domu Siedmiu Frontonów?
- Tak, wiele razy.

252
00:20:20,929 --> 00:20:23,264
Mieszka tam teraz
moja przyjaciółka, Mercy.

253
00:20:23,306 --> 00:20:26,393
- Nie boisz się z nią przebywać?
- Nie.

254
00:20:29,187 --> 00:20:31,815
Boisz się przebywać ze mną?

255
00:20:53,795 --> 00:20:54,921
Ty bezecnico!

256
00:20:54,963 --> 00:20:57,382
Ta pościel przeżyła
trzy pokolenia!

257
00:20:57,424 --> 00:21:00,677
To nie koniec, panienko!
Porozmawiam z twoją matką!

258
00:21:23,324 --> 00:21:25,160
Gdzie to jest, ukochany?

259
00:21:26,619 --> 00:21:28,580
Pokaż mi.

260
00:21:31,499 --> 00:21:33,501
Nie rozumiem.

261
00:21:33,835 --> 00:21:35,128
- Nie?
- Nie.

262
00:21:36,004 --> 00:21:37,547
Co to oznacza?

263
00:21:38,006 --> 00:21:39,382
Dbasz o to?

264
00:21:39,632 --> 00:21:42,260
To jesteśmy my.

265
00:21:43,178 --> 00:21:45,096
Tylko to się liczy.

266
00:21:56,149 --> 00:21:58,485
Dość rzeczywiste dla ciebie?

267
00:22:03,156 --> 00:22:04,324
A to?

268
00:22:07,160 --> 00:22:10,121
- Muszę wiedzieć, gdzie jest.
- Co?

269
00:22:29,891 --> 00:22:31,351
Znalazłam Malum.

270
00:22:32,018 --> 00:22:33,561
Jest w grobie Coreya.

271
00:22:33,687 --> 00:22:36,231
Alden ukrył je w grobie Coreya.

272
00:22:36,940 --> 00:22:38,316
Ostrzegałam cię.

273
00:22:38,775 --> 00:22:41,778
Wejście w sen każdego człowieka
jest niebezpieczne,

274
00:22:41,820 --> 00:22:43,655
a ukochanego nadzwyczaj.

275
00:22:43,947 --> 00:22:46,533
Mogłaś się zatracić
i nigdy nie wrócić.

276
00:22:46,741 --> 00:22:48,952
Trzymaj się z dala
od jego głowy.

277
00:23:20,275 --> 00:23:22,986
<i>Mała suka podarła</i>
<i>me zrękowinowe piernaty.</i>

278
00:23:23,028 --> 00:23:26,448
<i>To twój dychający smrodem smark</i>
<i>zrobił dziurę w tych betach,</i>

279
00:23:26,489 --> 00:23:28,700
chcąc obłapiać moją córeczkę!

280
00:23:28,742 --> 00:23:31,202
Jeno w jej pościeli jest dziura.

281
00:23:31,244 --> 00:23:34,122
Któż uwierzy tobie
albo innemu Barkerowi?

282
00:23:34,247 --> 00:23:35,874
Widzisz, moja droga?
To działa.

283
00:23:35,915 --> 00:23:37,667
Wszyscy wiedzą, żeście łgarze

284
00:23:37,709 --> 00:23:40,295
i szalbierze, bogacący się
kosztem innych.

285
00:23:40,337 --> 00:23:44,424
Nie oczerniaj mojej rodziny,
alboć sama cię uciszę.

286
00:23:47,510 --> 00:23:49,512
Z czego rżysz, mała pindo?!

287
00:23:50,930 --> 00:23:53,892
Barkerowie to może i szubrawcy,
ale mają pieniądze

288
00:23:53,933 --> 00:23:55,727
i to była dobra partia,

289
00:23:55,769 --> 00:23:58,855
ale musiałaś wszystko popsuć
swoją głupotą.

290
00:24:19,125 --> 00:24:22,712
Kapitanie Alden,
dokąd ci tak śpieszno?

291
00:24:24,255 --> 00:24:25,131
Donikąd.

292
00:24:25,173 --> 00:24:28,468
Po prostu...
wyszedłem zaczerpnąć powietrza.

293
00:24:28,510 --> 00:24:32,097
Rozumiem.
Nie przywykłeś do miejskiego życia.

294
00:24:32,138 --> 00:24:36,810
Ciało twe zapewne tęskni
do dziczy.

295
00:24:44,192 --> 00:24:45,068
Kapitanie?

296
00:24:46,903 --> 00:24:52,450
Wybacz mi...
nie wiem, co mnie opętało.

297
00:24:52,534 --> 00:24:53,660
Przepraszam.

298
00:25:02,377 --> 00:25:04,838
Kapitanie Alden, to zaszczyt...

299
00:25:04,879 --> 00:25:07,007
i oby przyjemność
widzieć pana.

300
00:25:07,048 --> 00:25:09,050
Któraś panu odpowiada?

301
00:25:10,927 --> 00:25:12,804
Wezmę najmniej trzy.

302
00:25:29,696 --> 00:25:31,197
Sprytna dziewczyna.

303
00:25:32,157 --> 00:25:34,200
Dzięki temu, co ukazałaś Dollie,

304
00:25:34,242 --> 00:25:38,663
mieszczanie niezadługo
ujrzą w Barkerach wiedźmy.

305
00:25:39,414 --> 00:25:42,292
Jedna jeno iskra
może wszcząć pożogę.

306
00:25:43,918 --> 00:25:46,087
Pomnisz, co ci mówiłam?

307
00:25:47,630 --> 00:25:48,506
Tak.

308
00:25:49,090 --> 00:25:51,259
Ale naprawdę się uda?

309
00:25:51,718 --> 00:25:53,678
Jak opuszczę ciało?

310
00:25:53,720 --> 00:25:55,597
Podążaj za błogością.

311
00:25:56,181 --> 00:26:00,018
Wyprowadzi cię z ciała
i za okno.

312
00:26:01,728 --> 00:26:04,731
Bądź skupiona i pamiętaj,

313
00:26:05,482 --> 00:26:08,777
musisz przestraszyć panią Trask.

314
00:26:08,860 --> 00:26:11,112
Niechaj ujrzy panią Barker.

315
00:26:11,237 --> 00:26:15,283
Musi powiedzieć wszystkim,
że napadła ją pani Barker.

316
00:26:15,325 --> 00:26:16,451
Rozumiem.

317
00:26:17,535 --> 00:26:19,496
Wyślesz mnie teraz?

318
00:26:25,043 --> 00:26:26,294
Zamknij oczy.

319
00:26:27,253 --> 00:26:29,839
Wyobraź sobie dokąd zmierzasz.

320
00:27:06,501 --> 00:27:07,502
Dollie?

321
00:27:09,295 --> 00:27:14,300
Jeśli nie nauczysz tego kota moresu,
to obedrę go ze skóry.

322
00:28:09,898 --> 00:28:11,274
To tylko sen.

323
00:28:14,944 --> 00:28:20,742
Życie może być ledwie snem.
Czemu się nim nie cieszyć?

324
00:28:29,250 --> 00:28:32,045
Postaraj się nie ruszać,
kapitanie Alden.

325
00:28:33,338 --> 00:28:34,964
Co ty tutaj robisz?

326
00:28:36,466 --> 00:28:39,010
Poznaję cuda boskich dzieł.

327
00:28:48,353 --> 00:28:49,229
John?

328
00:28:50,897 --> 00:28:52,565
Gdzie jesteś, John?

329
00:29:10,709 --> 00:29:11,459
Mary!

330
00:29:18,550 --> 00:29:19,300
Mary!

331
00:29:20,093 --> 00:29:21,511
Mary, ocknij się!

332
00:29:30,270 --> 00:29:31,104
Mary!

333
00:29:37,819 --> 00:29:38,486
Mary!

334
00:29:40,488 --> 00:29:42,198
Mary! Mary!

335
00:29:42,741 --> 00:29:44,367
Mary, obudź się!

336
00:29:44,826 --> 00:29:48,788
Mary!
Mary, obudź się!

337
00:29:50,165 --> 00:29:51,583
- Mary.
- Tituba...

338
00:29:51,666 --> 00:29:52,709
Już dobrze.

339
00:29:53,126 --> 00:29:54,085
Jesteś w domu.

340
00:29:55,211 --> 00:29:56,546
Czemu tam wróciłaś?

341
00:29:57,005 --> 00:29:59,174
Mówiłam, żebyś nie wracała.

342
00:29:59,257 --> 00:30:01,718
I pozwoliłaś jej pójść samej
pierwszy raz.

343
00:30:01,760 --> 00:30:04,512
- Wszystko mogło się stać.
- Wiem, przepraszam.

344
00:30:04,554 --> 00:30:06,598
Chciałam go znów zobaczyć.

345
00:30:06,765 --> 00:30:08,350
Straciłam kontrolę.

346
00:30:10,685 --> 00:30:12,312
Odziej się.
Pomożesz mi.

347
00:30:12,354 --> 00:30:13,521
Dokąd idziesz?

348
00:30:13,563 --> 00:30:17,525
Przynieść ci jabłko,
a ty dojdź do siebie.

349
00:30:22,614 --> 00:30:23,531
Już dobrze

350
00:31:29,764 --> 00:31:31,433
Daj mi to, dziewczyno.

351
00:31:44,154 --> 00:31:44,988
<i>Nie żyje!</i>

352
00:31:45,321 --> 00:31:47,032
<i>Pani Trask nie żyje!</i>

353
00:31:52,162 --> 00:31:57,250
- Co zrobiłaś?
- To, co Mary mi kazała.

354
00:31:57,292 --> 00:32:00,462
Kazała ci ją przestraszyć,
nie zarżnąć.

355
00:32:00,503 --> 00:32:02,339
Zasłużyła sobie.

356
00:32:03,840 --> 00:32:05,175
Mamy dość.

357
00:32:06,676 --> 00:32:09,888
Dość bicia i wykorzystywania.

358
00:32:10,472 --> 00:32:13,516
Nie będą już nas wykorzystywać.
Żadnej z nas.

359
00:32:13,558 --> 00:32:14,809
Dość tego.

360
00:32:17,062 --> 00:32:18,980
Odsuńcie się!

361
00:32:27,989 --> 00:32:30,325
Izaak!
Isaac, co się stało?

362
00:32:30,367 --> 00:32:33,453
Pani Trask została zabita.
W okrutny sposób.

363
00:32:33,495 --> 00:32:35,914
Ludzie uważają,
że winni są Barkerowie.

364
00:32:36,039 --> 00:32:39,501
Po tej kłótni i co widziała mała Dollie,
teraz nazywają ich wiedźmami.

365
00:32:39,542 --> 00:32:42,170
- Gdzie kapitan Alden?
- Nigdzie go nie ma.

366
00:32:44,422 --> 00:32:45,799
Ludzie, czekajcie!

367
00:32:45,965 --> 00:32:47,550
Co wy robicie?!

368
00:32:47,717 --> 00:32:49,094
Przeklęci Barkerowie!

369
00:32:49,135 --> 00:32:50,470
Rzucają na nas uroki.

370
00:32:50,512 --> 00:32:51,262
Co uczynili?!

371
00:32:51,304 --> 00:32:53,181
Przez nich zgniło ziarno!

372
00:32:53,223 --> 00:32:55,016
Zabiła Goody Trask!

373
00:32:55,058 --> 00:32:58,353
Dowody?
Macie jakieś dowody?!

374
00:32:59,145 --> 00:33:00,605
Z drogi!
Ty tam!

375
00:33:00,897 --> 00:33:03,483
Wszyscy oszaleli!
Trzeba ich powstrzymać!

376
00:33:03,525 --> 00:33:06,861
Nie ma nic gorszego niż tłuszcza.
Lepiej się nie wtrącać.

377
00:33:06,903 --> 00:33:09,364
Jesteś sędzią pokoju.
Reprezentujesz prawo.

378
00:33:09,406 --> 00:33:11,950
Prawo nic nie znaczy
bez wsparcia ludu.

379
00:33:17,455 --> 00:33:19,165
Przyjaciele! Sąsiedzi!

380
00:33:19,207 --> 00:33:21,751
Mieszkańcy Salem, przestańcie!

381
00:33:21,793 --> 00:33:23,420
Pomyślcie co robicie!

382
00:33:23,420 --> 00:33:26,673
Wiesz, że wiedźmy istnieją!
Sam nam powiedziałeś!

383
00:33:26,715 --> 00:33:28,508
A tu są aż trzy!

384
00:33:29,050 --> 00:33:33,179
- Co z nimi zrobicie!
- Jeśli nimi są, dowiemy się.

385
00:33:33,221 --> 00:33:36,558
- Ale nie w ten sposób!
- Darujecie im?

386
00:33:39,519 --> 00:33:40,353
Nie.

387
00:33:40,687 --> 00:33:42,731
Nie, uwięzimy ich!

388
00:33:43,940 --> 00:33:46,484
Posiedzą przez noc,
aż opadną złości.

389
00:33:47,152 --> 00:33:49,070
I wówczas, w świetle dnia,

390
00:33:49,112 --> 00:33:52,449
przesłuchamy ich,
jak nakazuje prawo!

391
00:33:52,615 --> 00:33:57,120
Każdy z nas ma prawo się bronić,
odpowiedzieć swym oskarżycielom!

392
00:33:57,162 --> 00:34:00,457
Pani Trask nie żyje,
zarżnięta niczym jagnię!

393
00:34:00,498 --> 00:34:01,332
Prawda.

394
00:34:02,042 --> 00:34:04,627
Zło dokonało już dziś dzieła.

395
00:34:04,961 --> 00:34:07,255
Nie wspomagajcie go,
czyniąc więcej.

396
00:34:07,297 --> 00:34:11,551
Nie śpieszcie się do czynów,
których odwrócić nie sposób.

397
00:34:14,095 --> 00:34:19,225
Jeśli są winni teraz,
będę równie winni nazajutrz.

398
00:34:20,685 --> 00:34:23,021
Po sprawiedliwym procesie.

399
00:34:26,900 --> 00:34:30,153
Prawdę rzecze.
Zabierzcie ich do aresztu.

400
00:34:30,195 --> 00:34:32,572
Czarownice!
Mordercy!

401
00:34:35,909 --> 00:34:36,951
Mordercy!

402
00:34:47,921 --> 00:34:51,549
Cotton, to był najodważniejszy czyn,
jaki widziałam.

403
00:34:51,966 --> 00:34:55,428
Jakby człek wsadzał głowę
w paszczę lwa.

404
00:34:57,222 --> 00:34:59,140
Wynagrodzę ci twą waleczność.

405
00:34:59,265 --> 00:35:03,395
A ja z radością przyjmę nagrodę,
lecz teraz nie pora.

406
00:35:05,105 --> 00:35:07,941
Nie zaprzeczę swym uczuciom.
Są prawdziwe.

407
00:35:08,066 --> 00:35:11,277
Nie chcę jednak być dłużej
twym klientem.

408
00:35:12,404 --> 00:35:13,488
Rozumiesz?

409
00:35:15,031 --> 00:35:16,074
Chyba tak.

410
00:35:18,618 --> 00:35:20,787
- Zobaczę cię znowu?
- Tak.

411
00:35:20,829 --> 00:35:22,664
Lecz teraz odejdź...

412
00:35:23,623 --> 00:35:25,750
póki się z tym nie uporam.

413
00:35:26,835 --> 00:35:29,462
Wtedy wszystko będzie inaczej.

414
00:35:30,922 --> 00:35:32,257
Przyrzekam.

415
00:36:23,141 --> 00:36:24,434
Czekaj....

416
00:36:24,809 --> 00:36:27,562
Siedem lat to dość,
by czekać.

417
00:36:32,942 --> 00:36:33,818
Nie.

418
00:36:35,612 --> 00:36:36,446
Mary.

419
00:36:38,406 --> 00:36:40,241
Wiem, że o tym śniłaś.

420
00:36:40,533 --> 00:36:43,286
Jeśli chodzi o sny,
masz tylko jeden wybór.

421
00:36:43,495 --> 00:36:45,205
Zapominasz o nich...

422
00:36:46,456 --> 00:36:47,582
lub żyjesz nimi.

423
00:36:49,918 --> 00:36:52,087
A ja dość mam zapominania.

424
00:36:56,966 --> 00:37:00,637
A jeśli żyjąc nimi,
staną się koszmarami?

425
00:37:01,805 --> 00:37:03,556
Liczymy się jeno my.

426
00:37:08,061 --> 00:37:10,980
Zawsze czynisz wszystko
prostym i łatwym.

427
00:37:18,279 --> 00:37:20,573
Nie masz dzieci z Sibleyem.

428
00:37:21,491 --> 00:37:23,034
Nie dbasz o niego.

429
00:37:23,952 --> 00:37:26,496
Nigdy nie dbałaś o to,
co myśleli inni,

430
00:37:26,538 --> 00:37:28,498
więc choć raz...

431
00:37:31,209 --> 00:37:33,545
żyjmy dla siebie.

432
00:37:36,006 --> 00:37:40,510
- Chciałabym, żeby to było możliwe.
- A czemuż miałoby nie być?

433
00:37:42,345 --> 00:37:44,097
Po prostu nie jest.

434
00:37:47,100 --> 00:37:49,144
Chcę, żebyś wyszedł.

435
00:37:51,521 --> 00:37:52,355
Nie.

436
00:37:54,983 --> 00:37:58,361
Dostałam od ciebie wszystko,
czego chciałam.

437
00:37:58,486 --> 00:37:59,779
Proszę, wyjdź.

438
00:38:06,578 --> 00:38:08,580
Co się z tobą stało?

439
00:38:11,207 --> 00:38:14,961
Co przede mną ukrywasz?
Bo to jakiś absurd.

440
00:38:28,475 --> 00:38:29,309
Cóż...

441
00:38:32,103 --> 00:38:35,106
szczęśliwym,
iż mogłem ci się przysłużyć.

442
00:38:59,589 --> 00:39:00,882
Co to?
Co się pali?!

443
00:39:00,924 --> 00:39:03,968
Barkerowie!
Płoną na stosie!

444
00:39:04,010 --> 00:39:04,844
Co?!

445
00:39:05,387 --> 00:39:08,598
- Z czyjego wyroku?!
- Mojego.

446
00:39:12,102 --> 00:39:13,019
Ojcze.

447
00:39:14,979 --> 00:39:21,152
Widzę, że zbyt mocno wzbudziłem w tobie
tę młodzieńczą ciekawość.

448
00:39:21,194 --> 00:39:22,987
Spójrz na siebie.

449
00:39:23,363 --> 00:39:28,118
Otaczasz się tymi marnymi
naukowymi narzędziami.

450
00:39:28,827 --> 00:39:32,122
- Ojcze, oni mogli być niewinni.
- Niewinni?

451
00:39:32,622 --> 00:39:33,915
<i>Niewinni czego?</i>

452
00:39:34,958 --> 00:39:37,460
Rodzina to nikczemników
i pasożytów.

453
00:39:37,460 --> 00:39:39,713
Nie było procesu
ani przesłuchania.

454
00:39:39,754 --> 00:39:43,675
Będą je mieli przed największym
i najlitościwszym z sędziów.

455
00:39:46,511 --> 00:39:49,305
I jeśli uznani zostaną niewinnymi,

456
00:39:49,347 --> 00:39:52,517
ufam, że Pan wynagrodzi im męki.

457
00:39:53,018 --> 00:39:54,394
Ty jednakoż...

458
00:39:55,854 --> 00:39:58,940
czy stałeś się łbem zakutym?

459
00:39:59,566 --> 00:40:03,570
Zasiewasz jedynie
zabójcze ziarna zwątpienia.

460
00:40:03,611 --> 00:40:08,116
Pojmujesz, że polując na wiedźmy,

461
00:40:08,575 --> 00:40:11,494
lepiej wysłać stu niewinnych
na śmierć,

462
00:40:11,536 --> 00:40:15,582
<i>niźli jednej wiedźmie</i>
<i>pozwolić ujść z życiem?</i>

463
00:40:15,623 --> 00:40:16,916
Tak!

464
00:40:19,669 --> 00:40:21,296
Teraz usiądź.

465
00:40:22,922 --> 00:40:24,758
Rozważ swe błędy.

466
00:40:26,634 --> 00:40:27,635
Siadaj.

467
00:40:54,162 --> 00:40:55,747
Dokąd idziesz?

468
00:40:56,664 --> 00:40:59,626
O tej godzinie
nie ma już kogo palić.

469
00:41:01,878 --> 00:41:04,255
Zważaj na swe słowa,
chłopcze.

470
00:41:05,423 --> 00:41:09,844
Uważasz, żeś za stary,
by cię ojciec wybatożył?

471
00:41:40,250 --> 00:41:41,543
Spóźniłeś się.

472
00:41:44,295 --> 00:41:46,506
Miałeś nas uratować.

473
00:41:49,634 --> 00:41:53,013
Lecz być może na to
nie zasługujemy?

474
00:42:02,731 --> 00:42:06,901
Ładne pogańskie malowidło,
przyznaję.

475
00:42:09,696 --> 00:42:12,240
Lecz nie na publiczny widok.

476
00:42:13,825 --> 00:42:16,453
Dlategoż zdobi mą sypialnię,

477
00:42:17,203 --> 00:42:20,457
gdzie wstęp mają jeno
moi najbliżsi.

478
00:42:21,666 --> 00:42:24,502
Jak ty, mój drogi Increase.

479
00:42:25,003 --> 00:42:27,964
Przyjemność niewysłowiona
widzieć cię.

480
00:42:28,256 --> 00:42:33,053
- Jak Londyn i dwór królewski?
- Sprzedajny, jak zawsze.

481
00:42:33,928 --> 00:42:37,474
Król przyznał nam nowy przywilej,

482
00:42:37,515 --> 00:42:41,436
pełne prawo do tych ziem.

483
00:42:41,478 --> 00:42:44,314
Obiecał też nowego gubernatora
na wiosnę,

484
00:42:44,356 --> 00:42:46,608
człeka obytego w sztuce wojny,

485
00:42:46,649 --> 00:42:52,864
by pomógł nam wyplenić
pogańskich dzikusów raz i na zawsze.

486
00:42:53,406 --> 00:42:56,868
To twa bezsporna zasługa.
Dla nas wszystkich.

487
00:42:56,910 --> 00:42:58,495
W rzeczy samej.

488
00:42:58,536 --> 00:43:01,081
Płynąc do domu,
byłem pełen uniesienia.

489
00:43:01,122 --> 00:43:04,292
Mógłbym żeglować
na samych nadziejach.

490
00:43:04,793 --> 00:43:07,837
Powinienem był przewidzieć,
że siły zła

491
00:43:07,879 --> 00:43:10,256
- staną mi na drodze.
- Kto?

492
00:43:10,674 --> 00:43:12,676
Szpiedzy Francuzów?

493
00:43:12,967 --> 00:43:14,052
Wiedźmy.

494
00:43:15,011 --> 00:43:17,138
Naturalnie zrobiły, co mogły.

495
00:43:17,180 --> 00:43:23,061
Zatrzymały wiatr i uwięziły statek.
Rozsiały zarazę i herezję.

496
00:43:24,104 --> 00:43:25,355
Wielu zmarło.

497
00:43:27,065 --> 00:43:28,900
Lecz nie na próżno.

498
00:43:29,192 --> 00:43:31,152
Dzięki Bogu ocalałeś...

499
00:43:31,444 --> 00:43:36,241
i wylądowałeś u naszych brzegów,
by oświecić to ociemniałe miasto,

500
00:43:36,408 --> 00:43:39,661
jak Słońce powracające
po najczarniejszej z nocy.

501
00:43:39,703 --> 00:43:41,121
Mary Sibley,

502
00:43:41,746 --> 00:43:43,915
obojętnie jak czarna noc,

503
00:43:45,083 --> 00:43:49,838
twe oczy wciąż lśnią tak jasno.

504
00:43:52,007 --> 00:43:54,050
Wierzę, iż mój stary przyjaciel,
George,

505
00:43:54,092 --> 00:43:57,929
mimo swych katuszy,
to najszczęśliwszy człek w Salem.

506
00:43:59,264 --> 00:44:03,685
A skoro o nim mowa,
chciałbym go zobaczyć.

507
00:44:03,727 --> 00:44:06,396
- Mogę?
- Bardzo niedomaga.

508
00:44:06,438 --> 00:44:08,106
Obecnie wypoczywa.

509
00:44:08,732 --> 00:44:10,442
Musisz przyjść jutro.

510
00:44:10,608 --> 00:44:13,278
Pewnam, że sam twój widok
ucieszy go niepomiernie,

511
00:44:13,319 --> 00:44:14,446
jak i mnie.

512
00:44:14,571 --> 00:44:18,700
Twa obecność w Salem
to panaceum dla nas wszystkich

513
00:44:18,742 --> 00:44:20,660
w tych mrocznych czasach.

514
00:44:27,500 --> 00:44:32,005
Jak długo cieszyć nas będziesz
swą uzdrawiającą obecnością?

515
00:44:32,088 --> 00:44:33,006
Póty...

516
00:44:36,259 --> 00:44:40,764
póki ostatnia wiedźmia
kurwa Diabła w Salem

517
00:44:40,972 --> 00:44:43,183
sczeźnie.

518
00:44:46,728 --> 00:44:50,982
Tłumaczenie i synchro:
Sabat

519
00:44:52,859 --> 00:44:56,571
.:: GrupaHatak.pl ::.

