1
00:00:14,176 --> 00:00:15,192
Posłuchaj!

2
00:00:16,653 --> 00:00:17,809
Pytanie!

3
00:00:18,550 --> 00:00:22,862
Dlaczego mówimy na głos,
kiedy wiemy...

4
00:00:26,655 --> 00:00:28,575
że jesteśmy sami?

5
00:00:30,038 --> 00:00:31,554
Przypuszczalnie...

6
00:00:33,039 --> 00:00:34,991
ponieważ wiemy, że nie jesteśmy.

7
00:00:38,655 --> 00:00:42,159
Ewolucja zachowuje umiejętności
potrzebne do przetrwania.

8
00:00:45,495 --> 00:00:47,971
Istnieją doskonali drapieżnicy.

9
00:00:56,475 --> 00:00:58,987
Istnieje doskonała obrona.

10
00:01:04,243 --> 00:01:05,486
Pytanie:

11
00:01:05,487 --> 00:01:09,239
dlaczego nie ma czegoś
takiego, jak doskonałe ukrycie?

12
00:01:11,059 --> 00:01:14,050
Odpowiedź! Skąd możemy wiedzieć?

13
00:01:14,051 --> 00:01:17,314
Logicznie rzecz ujmując,
jeśli ewolucja wytworzyła istotę,

14
00:01:17,315 --> 00:01:20,323
której zasadniczą umiejętnością
jest ukrywanie się,

15
00:01:21,023 --> 00:01:22,498
skąd można wiedzieć o jej istnieniu?

16
00:01:22,499 --> 00:01:25,474
Mogłaby być z nami w każdej sekundzie,
a my byśmy o tym nie wiedzieli.

17
00:01:25,475 --> 00:01:28,511
Jak mógłbyś ją wykryć, choćby wyczuć...

18
00:01:32,939 --> 00:01:38,967
poza tymi momentami,
kiedy bez oczywistego powodu...

19
00:01:39,919 --> 00:01:42,083
zaczynasz mówić na głos?

20
00:01:43,495 --> 00:01:46,031
Czego chciałaby taka istota?

21
00:01:47,511 --> 00:01:49,567
Co mogłaby zrobić?

22
00:01:51,335 --> 00:01:52,534
A więc?

23
00:01:53,335 --> 00:01:55,376
Czego chcesz?

24
00:02:14,200 --> 00:02:16,200
<i>Posłuchaj</i>

25
00:02:40,656 --> 00:02:42,656
„Posłuchaj!"

26
00:02:43,165 --> 00:02:46,165
Tłumaczenie:
Lady Skaro, Lierre, Gingerstorm

27
00:02:46,691 --> 00:02:48,691
Gallifrey.pl

28
00:03:15,511 --> 00:03:17,314
- Hej.
- Hej.

29
00:03:17,315 --> 00:03:19,019
Wybacz.

30
00:03:22,627 --> 00:03:24,642
A więc w końcu, 
od dawna planowany drink.

31
00:03:24,643 --> 00:03:27,682
Tak. Zajęło to trochę czasu -
sprawy rodzinne - ale udało się.

32
00:03:28,483 --> 00:03:29,918
W gruncie rzeczy to raczej kolacja.

33
00:03:29,919 --> 00:03:31,926
Tak, prawdę mówiąc - kolacja.

34
00:03:32,327 --> 00:03:34,206
Lubię, gdy facet szybko
przechodzi do rzeczy.

35
00:03:34,207 --> 00:03:37,067
Tak! Mógłbym przejść 
od razu do dodatków.

36
00:03:39,491 --> 00:03:42,342
Słodkiego. Deserów.

37
00:03:42,343 --> 00:03:46,275
- Tak, tak, wiem, deserów.
- Od razu deser. - Załapałam.

38
00:03:50,087 --> 00:03:53,162
A więc... jak ci minął dzień?

39
00:03:53,463 --> 00:03:57,390
Dobrze. Wiesz... belfersko.

40
00:03:57,391 --> 00:03:59,022
- Taa, belfersko.
- Belfersko, belfersko.

41
00:03:59,023 --> 00:04:00,342
Kompletnie belfersko.

42
00:04:00,343 --> 00:04:03,299
- Chyba nie powinniśmy gadać o pracy.
- Rany, racja!

43
00:04:06,939 --> 00:04:09,871
Chociaż...
Co sądzisz o Courtney?

44
00:04:13,491 --> 00:04:15,546
Poważnie?

45
00:04:17,047 --> 00:04:19,114
Powiedziała, że nie może
skupić się na swojej pracy,

46
00:04:19,115 --> 00:04:23,106
bo mam zbyt szeroką twarz.

47
00:04:23,107 --> 00:04:25,162
- Szeroką?!
- Czasem mam ochotę ją zabić.

48
00:04:25,163 --> 00:04:28,098
- Ja też.
- W twoim przypadku akurat serio.

49
00:04:29,099 --> 00:04:30,103
Słucham?

50
00:04:35,735 --> 00:04:37,754
Wykopałem dwadzieścia trzy studnie.

51
00:04:37,755 --> 00:04:38,766
Słucham?

52
00:04:38,767 --> 00:04:42,270
Dwadzieścia trzy studnie,
kiedy byłem żołnierzem. 23!

53
00:04:42,271 --> 00:04:44,598
- OK. Jasne. Super, studnie...
- No, były dobre, w sumie.

54
00:04:44,599 --> 00:04:46,514
Nie wątpię w jakość twoich studni.

55
00:04:46,515 --> 00:04:49,474
Całe wioski uratowane.
Właściwie miasta, pełne ludzi.

56
00:04:49,475 --> 00:04:51,436
Ludzi, których nie zastrzeliłem.
Ludzi, których uratowałem!

57
00:04:51,479 --> 00:04:54,490
- OK. Zrozumiałam. Serio.
- Więc dlaczego O TYM nikt nie wspomni?

58
00:04:54,491 --> 00:04:57,054
Wybacz, że nie wspomniałam
o twoich studniach!

59
00:04:57,455 --> 00:04:59,446
- Proszę wybaczyć...
- Przepraszam.

60
00:05:00,847 --> 00:05:02,347
Podać wodę?

61
00:05:02,371 --> 00:05:04,375
Nie trzeba -
on się do niej pewnie dokopie.

62
00:05:10,491 --> 00:05:11,834
Przepraszam.

63
00:05:11,835 --> 00:05:13,342
Nie ma sprawy.

64
00:05:13,343 --> 00:05:16,350
- Drażliwy temat.
- Tak. To nieco zauważalne.

65
00:05:16,351 --> 00:05:19,774
Czasem ludzie tacy jak ty
widzą ten zły koniec kija.

66
00:05:19,775 --> 00:05:21,283
Ludzie tacy jak ja?

67
00:05:24,451 --> 00:05:26,426
Nie miałem zamiaru cię osądzać.

68
00:05:26,427 --> 00:05:28,314
Właściwie to właśnie to zrobiłeś.

69
00:05:28,315 --> 00:05:31,334
- Ty osądziłaś mnie!
- Żartowałam. - To nie było śmieszne.

70
00:05:31,335 --> 00:05:35,327
- Dobra, wiesz, co teraz robię?
- Przesadzasz? - Wychodzę!

71
00:05:51,311 --> 00:05:54,484
- Musisz się przecisnąć.
- Doktor?

72
00:05:54,484 --> 00:05:56,856
Po co ci trzy lustra? Nie możesz
po prostu odwrócić głowy?

73
00:05:56,856 --> 00:05:58,179
Co ty tu robisz?

74
00:05:58,395 --> 00:05:59,494
Mówiłaś, że masz randkę.

75
00:05:59,495 --> 00:06:01,255
Ale wolałem ukryć się
w sypialni na wypadek,

76
00:06:01,279 --> 00:06:02,679
gdybyś przyprowadziła go do domu.

77
00:06:02,680 --> 00:06:04,082
Co tak wcześnie?

78
00:06:04,083 --> 00:06:07,026
Było tak źle, czy w porządku
jak na twoje standardy?

79
00:06:07,027 --> 00:06:10,642
To była katastrofa i jestem totalnie
wściekła, jeśli chcesz wiedzieć.

80
00:06:10,643 --> 00:06:13,706
Świetnie! Potrzebuję cię do czegoś.

81
00:06:14,107 --> 00:06:16,407
- Nie mogę!
- Oczywiście, że możesz, jesteś wolna.

82
00:06:16,483 --> 00:06:17,922
W sumie nawet bardziej niż zwykle.

83
00:06:17,923 --> 00:06:20,906
Możliwe, że ktoś do mnie zadzwoni.

84
00:06:20,907 --> 00:06:22,242
Ten koleś od randki?

85
00:06:22,243 --> 00:06:24,302
Już za późno, zmyłaś makijaż.

86
00:06:25,203 --> 00:06:27,926
Nie, nie zmyłam. Ciągle go mam.

87
00:06:27,927 --> 00:06:29,434
Dobra, widocznie to przegapiłaś.

88
00:06:29,435 --> 00:06:30,683
Dawaj, dalej, dalej, dalej!

89
00:06:36,419 --> 00:06:37,842
Nie powiedziałam „tak".

90
00:06:37,843 --> 00:06:39,958
Wiesz jak to jest, jak czasem
mówisz sama do siebie?

91
00:06:39,959 --> 00:06:42,542
- A co, jeśli nie? - Co nie?
- Jeśli nie mówisz sama do siebie?

92
00:06:42,543 --> 00:06:46,386
Propozycja - co, jeśli nikt nigdy
nie jest tak naprawdę sam?

93
00:06:46,387 --> 00:06:48,390
Co, jeśli każdy żyjący byt
ma towarzysza -

94
00:06:48,491 --> 00:06:51,334
cichego pasażera, cień?

95
00:06:51,335 --> 00:06:53,162
Co, jeśli te ciarki na karku

96
00:06:53,363 --> 00:06:55,470
to oddech kogoś, kto stoi zaraz za tobą?

97
00:06:55,471 --> 00:06:57,367
Jak długo podróżowałeś sam?

98
00:06:58,763 --> 00:07:00,283
Być może nigdy.

99
00:07:04,635 --> 00:07:05,974
Wygląda na twoje pismo.

100
00:07:05,975 --> 00:07:08,022
Nie mogłem tego napisać
i zapomnieć, nie?

101
00:07:08,023 --> 00:07:11,569
- Spotkałeś kiedyś siebie samego?
Co to jest? - Sny.

102
00:07:11,569 --> 00:07:13,852
Sprawozdania ze snów różnych
ludzi, poprzez całą historię.

103
00:07:13,879 --> 00:07:16,319
- Widzisz, mam pewną teorię.
- Założę się, że masz. Jaką?

104
00:07:16,320 --> 00:07:18,335
Uważam, że każdy w pewnym
punkcie swojego życia

105
00:07:18,336 --> 00:07:21,387
miewa dokładnie ten sam koszmar.

106
00:07:23,511 --> 00:07:26,534
Budzisz się, a raczej tak ci się wydaje,

107
00:07:27,435 --> 00:07:30,430
a tam w mroku ktoś jest, bardzo blisko,

108
00:07:30,431 --> 00:07:32,395
albo wydaje ci się, że jest.

109
00:07:33,511 --> 00:07:36,474
Więc siadasz, włączasz światło.

110
00:07:36,475 --> 00:07:39,442
Każdy pokój nocą wygląda inaczej.

111
00:07:39,443 --> 00:07:44,391
Tyka, skrzypi i oddycha.

112
00:07:44,531 --> 00:07:47,470
I wmawiasz sobie, że nikogo tam nie ma,

113
00:07:47,471 --> 00:07:49,478
nikt nie patrzy, nie nasłuchuje,

114
00:07:49,479 --> 00:07:51,875
w ogóle nikogo tam nie ma...

115
00:07:54,479 --> 00:07:56,259
I już prawie w to wierzysz.

116
00:07:57,867 --> 00:08:01,803
Bardzo, bardzo starasz się uwierzyć...

117
00:08:02,495 --> 00:08:03,527
A wtedy...

118
00:08:12,467 --> 00:08:15,030
Opisy tego snu przewijają się
przez całą historię ludzkości,

119
00:08:15,031 --> 00:08:17,034
raz za razem, ten sam sen.

120
00:08:17,035 --> 00:08:19,986
Teraz pojawia się oczywiste
pytanie, które ci zadam.

121
00:08:19,987 --> 00:08:22,627
- Wiesz jakie?
- Śniło ci się to kiedyś? - Dokładnie!

122
00:08:22,628 --> 00:08:24,808
Nie - właśnie spytałam, czy
kiedyś ci się to przyśniło.

123
00:08:24,833 --> 00:08:26,234
- Byłem pierwszy.
- Nie, ja byłam.

124
00:08:26,235 --> 00:08:28,214
Wcale nie.

125
00:08:28,215 --> 00:08:31,474
OK, chyba, być może. Tak.

126
00:08:31,475 --> 00:08:33,935
- Ale każdemu śni się, że ma
coś pod łóżkiem. - Dlaczego?

127
00:08:38,475 --> 00:08:42,502
- Trzymaj mocno. Jeśli coś będzie chciało
wejść w twój umysł, pozwól mu. - Co to?

128
00:08:42,503 --> 00:08:45,518
Telepatyczne obwody TARDIS.
Jesteś z nią teraz połączona,

129
00:08:45,519 --> 00:08:47,618
Więc nie myśl o niczym niemiłym.

130
00:08:47,619 --> 00:08:48,634
Czemu nie?

131
00:08:48,635 --> 00:08:50,538
Może się pokazać na wszystkich ekranach.

132
00:08:50,539 --> 00:08:53,190
TARDIS dokonuje ekstrapolacji
całej twojej linii czasowej

133
00:08:53,191 --> 00:08:55,334
od momentu narodzin
po chwilę twojej śmierci.

134
00:08:55,335 --> 00:08:57,334
Której nie mam ochoty widzieć.

135
00:08:57,335 --> 00:08:59,486
Wyłączam zabezpieczenia i nawigację,

136
00:08:59,487 --> 00:09:01,795
podporządkowując TARDIS tobie.

137
00:09:02,559 --> 00:09:04,558
Skup się na tym śnie,

138
00:09:04,559 --> 00:09:08,962
na detalach, wizualizuj je, poczuj je.

139
00:09:08,963 --> 00:09:11,914
TARDIS prześledzi twoją podświadomość

140
00:09:11,915 --> 00:09:13,906
i wyłowi z niej odpowiednie informacje.

141
00:09:13,907 --> 00:09:16,954
Powinna być w stanie powrócić
do tego momentu w twojej linii czasowej,

142
00:09:16,955 --> 00:09:19,566
kiedy pierwszy raz ci się to przyśniło.

143
00:09:19,567 --> 00:09:21,543
A wtedy… zobaczymy.

144
00:09:23,471 --> 00:09:25,254
Co zobaczymy?

145
00:09:25,555 --> 00:09:27,107
Co jest pod twoim łóżkiem.

146
00:09:35,959 --> 00:09:38,326
Nie rozpraszaj się teraz.

147
00:09:38,327 --> 00:09:41,271
Pamiętaj, sterujesz wehikułem czasu.

148
00:09:46,551 --> 00:09:51,487
Nie, nie możesz… nie!
Nie rób tego, zignoruj to!

149
00:09:55,511 --> 00:09:57,495
Dobrze.

150
00:09:58,915 --> 00:10:01,570
Zadziałało, dotarliśmy.

151
00:10:01,571 --> 00:10:03,130
Przepraszam, chyba się rozproszyłam.

152
00:10:03,131 --> 00:10:06,514
Nie, nie, nie - data się zgadza.

153
00:10:07,615 --> 00:10:09,607
- Chodź!
- Dokąd?

154
00:10:09,839 --> 00:10:11,843
Do twojego dzieciństwa!

155
00:10:25,727 --> 00:10:27,727
Dom dziecka West Country.

156
00:10:30,735 --> 00:10:32,763
Gloucester - sądząc po poziomie ozonu

157
00:10:32,787 --> 00:10:35,074
i studzienkach kanalizacyjnych,
połowa lat 90.

158
00:10:36,175 --> 00:10:38,262
Musiałaś tu być, 
kiedy przyśnił ci się sen.

159
00:10:38,263 --> 00:10:40,246
Nigdy w życiu nie byłam w Gloucester.

160
00:10:40,247 --> 00:10:42,030
I nigdy nie byłam w domu dziecka.

161
00:10:42,031 --> 00:10:44,062
Pewnie zapomniałaś.

162
00:10:44,063 --> 00:10:46,218
Widziałaś wielkość ludzkich
mózgów, przekomiczne.

163
00:10:46,219 --> 00:10:49,758
Mała ty musi gdzieś tu być,
razem z twoim małym móżdżkiem.

164
00:10:49,759 --> 00:10:51,730
Czy to nie niebezpieczne,
że spotkam siebie?

165
00:10:51,731 --> 00:10:53,734
Potencjalnie katastrofalne.

166
00:10:53,735 --> 00:10:55,710
Więc czemu mnie tu zabrałeś?

167
00:10:55,711 --> 00:10:57,810
Cały czas mówiłem, potrzebowałem
kogoś do kiwania głową.

168
00:10:57,811 --> 00:11:00,070
- Prawdopodobnie lepiej, żebyś
poczekała w TARDIS. - Doktorze...

169
00:11:00,071 --> 00:11:02,106
Zaraz się zobaczymy. TARDIS.

170
00:11:02,107 --> 00:11:03,115
Doktorze!

171
00:11:05,571 --> 00:11:07,330
Jeśli się rozproszyłam,
co mogło się stać?

172
00:11:07,331 --> 00:11:09,490
Mogliśmy wylądować
w kompletnie innym miejscu.

173
00:11:09,491 --> 00:11:12,522
Ale wątpię, by tak było,
strefa czasowa się zgadza.

174
00:11:12,923 --> 00:11:13,943
Zaraz wracam.

175
00:11:28,503 --> 00:11:30,475
Co tam robisz?

176
00:11:31,475 --> 00:11:32,566
Nic.

177
00:11:32,567 --> 00:11:35,363
Ja po prostu...

178
00:11:38,483 --> 00:11:40,006
Jak masz na imię?

179
00:11:40,007 --> 00:11:41,979
- Rupert.
- Och, dobrze.

180
00:11:42,479 --> 00:11:43,786
Cześć, Rupert.

181
00:11:43,787 --> 00:11:46,801
Rupert Pink. Głupio brzmi.

182
00:11:46,801 --> 00:11:48,484
Nieprawda.

183
00:11:48,499 --> 00:11:50,474
Znam kogoś, kto nazywa się Pink.

184
00:11:50,475 --> 00:11:53,210
Chodziło mi o Ruperta.
Zmienię kiedyś to imię.

185
00:11:53,211 --> 00:11:55,179
Dlaczego nie śpisz?

186
00:11:56,723 --> 00:11:58,339
Boisz się czegoś?

187
00:12:14,555 --> 00:12:16,306
Jak pan się tu dostał?

188
00:12:16,307 --> 00:12:17,759
Musi pan mieć wadliwe drzwi.

189
00:12:24,843 --> 00:12:25,863
Kontrola?

190
00:12:27,759 --> 00:12:30,070
- Jest druga nad ranem.
- Istnieje lepsza pora?

191
00:12:30,471 --> 00:12:32,490
Zawsze pracuje pan tu nocą?

192
00:12:32,491 --> 00:12:34,395
Głównie nocą, tak.

193
00:12:35,495 --> 00:12:37,783
Nie kończy się to mówieniem
do samego siebie?

194
00:12:38,471 --> 00:12:39,934
Bez przerwy.

195
00:12:39,935 --> 00:12:41,359
Takie już jest to miejsce...

196
00:12:42,515 --> 00:12:44,531
Nic pan z tym nie zrobi.

197
00:12:46,723 --> 00:12:48,355
A co z pańską kawą?

198
00:12:49,495 --> 00:12:50,999
Moją kawą?

199
00:12:52,531 --> 00:12:57,538
Stawia pan ją gdzieś czasem,
rozgląda się pan,

200
00:12:57,539 --> 00:12:59,079
i nagle jej nie ma?

201
00:13:00,475 --> 00:13:02,122
Każdemu się to zdarza.

202
00:13:02,123 --> 00:13:04,103
Tak, każdemu.

203
00:13:06,831 --> 00:13:08,758
Kto wyłączył pański telewizor?

204
00:13:08,759 --> 00:13:10,214
Tak się czasem dzieje.

205
00:13:10,215 --> 00:13:11,750
Sam...

206
00:13:13,351 --> 00:13:15,439
sam się wyłącza.

207
00:13:50,279 --> 00:13:51,750
Cześć.

208
00:13:52,251 --> 00:13:53,759
Cześć.

209
00:13:56,475 --> 00:13:58,179
Fajny pokój.

210
00:14:01,695 --> 00:14:04,978
Wiesz co, powinieneś mieć
więcej niż jedno krzesło.

211
00:14:04,979 --> 00:14:06,702
Co robisz, kiedy ktoś wpada?

212
00:14:06,703 --> 00:14:08,211
Siadam na łóżku.

213
00:14:10,047 --> 00:14:11,999
To dlaczego teraz na nim nie siedzisz?

214
00:14:14,503 --> 00:14:17,499
Myślisz, że coś pod nim jest?

215
00:14:17,507 --> 00:14:18,511
Hej...

216
00:14:20,943 --> 00:14:23,022
każdemu się tak czasem wydaje.

217
00:14:23,023 --> 00:14:26,695
- Po prostu w nocy ludzie tak myślą.
- Dlaczego?

218
00:14:28,751 --> 00:14:32,766
Śniło ci się, że ktoś 
złapał cię za nogę?

219
00:14:32,767 --> 00:14:35,714
Śniło ci się, prawda?

220
00:14:35,815 --> 00:14:37,410
Dokładnie to ci się przyśniło.

221
00:14:37,411 --> 00:14:38,435
Skąd wiesz?

222
00:14:40,711 --> 00:14:42,463
Wiesz, dlaczego sny nazywamy snami?

223
00:14:42,491 --> 00:14:45,001
- Dlaczego?
- Bo nie są prawdziwe.

224
00:14:45,511 --> 00:14:48,239
Gdyby były, nie musiałyby się
specjalnie nazywać.

225
00:14:51,303 --> 00:14:52,851
Co robisz?

226
00:14:56,543 --> 00:14:58,546
- Wiesz, co tam jest?
- Co?

227
00:14:58,547 --> 00:14:59,979
Ja!

228
00:15:01,475 --> 00:15:03,539
Chodź! Jest zupełnie bezpiecznie.

229
00:15:11,503 --> 00:15:12,562
Widzisz?

230
00:15:12,563 --> 00:15:15,474
Nikogo tu nie ma. Tylko my.

231
00:15:15,475 --> 00:15:17,514
Czasem słyszę hałasy.

232
00:15:17,515 --> 00:15:20,502
To dom pełen ludzi,
na pewno słyszysz hałasy.

233
00:15:20,503 --> 00:15:22,482
Ale wszyscy śpią.

234
00:15:22,483 --> 00:15:23,527
Wszyscy śnią.

235
00:15:25,483 --> 00:15:27,239
Da się słyszeć sny?

236
00:15:28,843 --> 00:15:32,723
Jeśli jesteś wystarczająco mądry - tak,
ale na pewno nie mogą cię skrzywidzić.

237
00:15:32,743 --> 00:15:35,742
Wiesz, czasem nam się zdaje,
że coś za nami jest.

238
00:15:35,743 --> 00:15:39,066
A nocą to właśnie przestrzeń
pod łóżkiem jest za tobą.

239
00:15:39,067 --> 00:15:42,999
Po prostu. Nie ma się czego bać.

240
00:15:53,499 --> 00:15:56,247
- Kto jeszcze jest w pokoju?
- Nikt.

241
00:15:59,471 --> 00:16:02,263
- Ktoś musiał wchodzić.
- Nikt nie wchodził.

242
00:16:17,531 --> 00:16:19,059
Hej...?

243
00:16:32,059 --> 00:16:34,014
Kto to jest?

244
00:16:34,015 --> 00:16:35,995
Któryś z twoich przyjaciół
stroi sobie żarty?

245
00:16:41,495 --> 00:16:45,139
Żartujesz sobie, co?
Robisz sobie żarty z Ruperta?

246
00:16:54,475 --> 00:16:57,023
Dobra. To nie jest śmieszne.

247
00:17:00,475 --> 00:17:02,054
No i gdzie on jest?

248
00:17:02,055 --> 00:17:04,462
- Doktor?
- Nie mogę go znaleźć, ty potrafisz?

249
00:17:04,463 --> 00:17:06,438
- Znaleźć kogo?
- Wally'ego.

250
00:17:06,439 --> 00:17:08,882
- Wally'ego?
- Nie ma go w tej książce.

251
00:17:08,883 --> 00:17:10,698
Bo to nie jest „Gdzie jest Wally?".

252
00:17:10,699 --> 00:17:12,939
Skąd wiesz? Może po prostu
jeszcze go nie znalazłeś.

253
00:17:12,964 --> 00:17:16,494
- Nie w każdej książce jest.
- Naprawdę?

254
00:17:16,495 --> 00:17:19,055
No to chyba kilka lat z mojego życia
będę musiał jakoś odzyskać.

255
00:17:19,475 --> 00:17:20,979
Boisz się?

256
00:17:23,743 --> 00:17:26,707
To coś na łóżku, czymkolwiek jest…

257
00:17:26,711 --> 00:17:28,710
Spójrz na to. Przeraża cię?

258
00:17:28,711 --> 00:17:32,142
- Tak.
- To dobrze. Chcesz wiedzieć dlaczego?

259
00:17:32,143 --> 00:17:35,543
- Dlaczego?
- Opowiem ci jak to działa.

260
00:17:36,499 --> 00:17:41,238
Twoje serce bije tak szybko,
że mogę to wyczuć na twojej ręce.

261
00:17:41,239 --> 00:17:45,178
Do twojego mózgu dociera
tak mnóstwo krwi i tlenu,

262
00:17:45,179 --> 00:17:46,262
to jak paliwo rakietowe.

263
00:17:46,263 --> 00:17:51,230
Właśnie teraz możesz biegać
szybciej, walczyć lepiej

264
00:17:51,231 --> 00:17:54,242
i skakać wyżej niż
w jakimkolwiek innym momencie

265
00:17:54,243 --> 00:17:59,234
i jesteś tak uważny, że czujesz,
jakby czas zwalniał.

266
00:17:59,235 --> 00:18:03,978
Co złego jest w strachu?
Strach to supermoc.

267
00:18:03,979 --> 00:18:05,010
To twoja supermoc.

268
00:18:05,011 --> 00:18:08,994
Jest tu coś niebezpiecznego,
ale wiesz co? To ty.

269
00:18:08,995 --> 00:18:10,203
Czujesz to?

270
00:18:11,531 --> 00:18:13,530
Myślisz, że to coś to czuje?

271
00:18:13,531 --> 00:18:16,474
Myślisz, że jest przestraszone?

272
00:18:17,531 --> 00:18:21,154
Frajer. Odwróć się od niego.

273
00:18:21,155 --> 00:18:25,350
- Co?
- Odwróć się do niego plecami, dawaj.

274
00:18:25,351 --> 00:18:27,330
Ty też, Claro.

275
00:18:27,331 --> 00:18:28,763
Claro, tył, już.

276
00:18:31,631 --> 00:18:34,139
Zrób to, po prostu teraz to zrób.
Odwróć się.

277
00:18:35,507 --> 00:18:37,451
Teraz, odwróć się.

278
00:18:39,631 --> 00:18:41,522
Uroczy widok za oknem.

279
00:18:41,523 --> 00:18:45,078
Tak, podchodzisz i widzisz cały mrok.

280
00:18:45,079 --> 00:18:49,143
Głęboki, uroczy mrok -
bez niego nie widzielibyśmy gwiazd.

281
00:18:51,499 --> 00:18:52,954
Teraz są dwie możliwości.

282
00:18:52,955 --> 00:18:55,946
Pierwsza - to po prostu
któryś z twoich kolegów

283
00:18:55,947 --> 00:18:59,338
robi sobie z ciebie żarty.
Druga - to nie kolega.

284
00:18:59,339 --> 00:19:01,859
Więc? Plan? Plany są dobre.

285
00:19:04,723 --> 00:19:06,635
Ty tam, na łóżku, mówię do ciebie.

286
00:19:07,771 --> 00:19:09,842
Odejdź w pokoju.

287
00:19:09,943 --> 00:19:11,550
Nie będziemy patrzeć.

288
00:19:11,551 --> 00:19:12,978
Po prostu sobie idź.

289
00:19:12,979 --> 00:19:16,015
Jeśli chcesz pozostać
w ukryciu, w porządku. Idź.

290
00:19:27,427 --> 00:19:28,931
Poszło sobie?

291
00:19:28,931 --> 00:19:31,886
Nie rozglądaj się, jeszcze nie.

292
00:19:31,887 --> 00:19:34,891
- Nic nie słyszę.
- Nie rozglądaj się.

293
00:19:36,855 --> 00:19:40,073
Odwróć wzrok! Nie patrz na to! 
Nie rozglądaj się.

294
00:19:40,073 --> 00:19:42,307
- Nie patrz na światło.
- Co to jest?

295
00:19:42,307 --> 00:19:44,549
Coś, co nie może zostać zobaczone.

296
00:19:44,549 --> 00:19:46,245
- Co by to mogło być?
- Nie wiem.

297
00:19:46,245 --> 00:19:48,183
Ja też nie. Zamknij oczy.

298
00:19:48,183 --> 00:19:50,202
- Co?
- Zamknij oczy. Ty też, Claro.

299
00:19:50,215 --> 00:19:51,642
Daj mu to, czego chce.

300
00:19:52,443 --> 00:19:54,974
Udowodnij, że nie będziesz patrzeć.

301
00:19:54,975 --> 00:19:58,022
Obiecaj. Obiecaj, że nigdy
na to nie spojrzysz.

302
00:19:58,023 --> 00:19:59,963
Obiecuję, że nie będę patrzeć.

303
00:20:04,495 --> 00:20:06,583
Oddech na twoim karku…

304
00:20:08,667 --> 00:20:10,667
Jeżące się włosy...

305
00:20:11,475 --> 00:20:14,531
To znaczy, że nie możesz się oglądać!

306
00:20:19,147 --> 00:20:20,179
Poszło.

307
00:20:21,531 --> 00:20:22,543
Poszło.

308
00:20:23,647 --> 00:20:25,631
Zabrało mi narzutę.

309
00:20:25,631 --> 00:20:29,122
Och, rasa ludzka… Nigdy nie jesteście
zadowoleni, prawda?

310
00:20:29,123 --> 00:20:31,666
- Jestem teraz bezpieczny?
- Nikt nie jest.

311
00:20:31,667 --> 00:20:36,294
A na pewno nie nocą, w ciemności,
kiedy wszystko może cię złapać,

312
00:20:36,295 --> 00:20:38,275
a ty jesteś całkiem sam...

313
00:20:39,627 --> 00:20:42,395
- Za co to było?
- Siedź cicho i zostaw to mnie.

314
00:20:43,755 --> 00:20:46,338
- Są twoje?
- Należą do domu dziecka.

315
00:20:46,339 --> 00:20:49,302
- Teraz są twoje.
- Ludzie nie potrzebują kłamstw.

316
00:20:49,303 --> 00:20:52,302
Ludzie nie potrzebują straszenia
wielkiego siwego patyczaka,

317
00:20:52,303 --> 00:20:54,299
a jednak tu jesteś. Nie odzywaj się.

318
00:20:55,863 --> 00:20:57,775
Widzisz, co robię?

319
00:20:58,455 --> 00:21:02,434
- To twoja armia.
- Plastikowa. - Siedź!

320
00:21:02,435 --> 00:21:05,299
Będą pełnić wartę pod twoim łóżkiem.

321
00:21:06,739 --> 00:21:10,690
Widzisz tego? To jest ich szef.

322
00:21:10,691 --> 00:21:12,658
Pułkownik. Będzie wszystkiego pilnować.

323
00:21:12,659 --> 00:21:15,126
Ten jest zepsuty. Nie ma broni.

324
00:21:15,127 --> 00:21:16,763
I dlatego jest szefem.

325
00:21:18,515 --> 00:21:20,914
To żołnierz tak dzielny,
że nie potrzebuje broni.

326
00:21:20,915 --> 00:21:23,503
Może ochronić cały świat.

327
00:21:24,655 --> 00:21:26,643
- Jak go nazwiemy?
- Dan!

328
00:21:29,847 --> 00:21:31,838
Jak?

329
00:21:31,839 --> 00:21:34,326
Żołnierz Dan. Tak go nazwę.

330
00:21:34,327 --> 00:21:36,478
Super. Świetne imię.

331
00:21:36,479 --> 00:21:38,118
Tak.

332
00:21:39,019 --> 00:21:40,990
Poczytasz mi bajkę?
Łatwiej mi będzie zasnąć.

333
00:21:40,991 --> 00:21:41,994
Oczywiście.

334
00:21:41,995 --> 00:21:43,003
Dawno, dawno temu...

335
00:21:44,103 --> 00:21:45,127
Koniec.

336
00:21:46,651 --> 00:21:48,575
Zdolności rodzicielskie.

337
00:21:52,495 --> 00:21:53,499
A więc...

338
00:21:54,515 --> 00:21:57,666
Czy to możliwe, że właśnie uratowaliśmy
dziecko przed innym dzieckiem w kocyku?

339
00:21:57,667 --> 00:21:59,502
Całkiem możliwe, tak.

340
00:21:59,503 --> 00:22:03,475
Ważniejszym pytaniem jest: dlaczego
skończyliśmy tutaj, a nie z tobą?

341
00:22:05,303 --> 00:22:06,828
Rozproszyłam się.

342
00:22:06,928 --> 00:22:08,574
Ale dlaczego akurat ten chłopiec?

343
00:22:09,974 --> 00:22:12,322
Nie masz nic wspólnego 
z tym chłopcem, prawda?

344
00:22:12,323 --> 00:22:13,562
Nie. Nie, oczywiście, że nie.

345
00:22:13,563 --> 00:22:16,527
- Dlaczego pytasz?
- TARDIS podążała twoją linią czasową.

346
00:22:17,539 --> 00:22:20,225
Teoretycznie powinno być 
jakieś powiązanie.

347
00:22:20,559 --> 00:22:22,102
Czy on...

348
00:22:23,519 --> 00:22:25,130
Będzie cokolwiek z tego pamiętał?

349
00:22:25,559 --> 00:22:27,530
Czyszcząc mu wspomnienia,

350
00:22:27,531 --> 00:22:31,507
dałem mu wielki stary sen
o byciu żołnierzem Danem.

351
00:22:38,535 --> 00:22:40,100
Wszystko w porządku?

352
00:22:40,479 --> 00:22:41,546
Doktorze...

353
00:22:41,547 --> 00:22:43,481
Wybacz, że o to proszę,

354
00:22:43,481 --> 00:22:46,928
wiem, że to niezgodne z zasadami 
podróżowania w czasie,

355
00:22:46,929 --> 00:22:48,913
ale w sumie...

356
00:22:49,491 --> 00:22:50,865
Mogę prosić o przysługę?

357
00:23:02,503 --> 00:23:04,510
Naprawdę tak wyglądam z tyłu?

358
00:23:04,511 --> 00:23:05,550
Jest nieźle.

359
00:23:05,551 --> 00:23:07,558
Myślałam, że świetnie.

360
00:23:07,559 --> 00:23:08,926
Serio?

361
00:23:30,487 --> 00:23:32,059
Przepraszam.

362
00:23:32,527 --> 00:23:34,023
Hej.

363
00:23:40,483 --> 00:23:42,534
Cześć. Nazywam się Clara Oswald.

364
00:23:42,535 --> 00:23:46,526
Czasami jestem złośliwa, czasami jestem
sobą i nie lubię mojego nazwiska,

365
00:23:46,527 --> 00:23:49,515
ale to chyba wszystko,
czym powinieneś się martwić.

366
00:23:53,371 --> 00:23:57,060
Cześć, ja… przepraszam...

367
00:23:57,060 --> 00:23:59,510
Do tego pyskuję, kiedy jestem
zdenerwowana i często się kłócę.

368
00:23:59,515 --> 00:24:02,396
Serio, czasami nad tym nie panuję.
Moje usta chcą ogłosić niepodległość.

369
00:24:02,511 --> 00:24:05,474
- Nie wiem, co powiedzieć.
- Nic nie mów.

370
00:24:05,475 --> 00:24:06,971
Albo powiedz coś miłego.

371
00:24:08,491 --> 00:24:10,212
Lubię twoje nazwisko.

372
00:24:13,547 --> 00:24:15,482
Zawsze coś.

373
00:24:15,483 --> 00:24:17,522
Oswald. Pasuje do ciebie.

374
00:24:17,523 --> 00:24:19,562
Na pewno jest lepsze niż Pink.

375
00:24:19,563 --> 00:24:23,482
Nie, Pink… to ładne nazwisko. Lubię róż.

376
00:24:23,483 --> 00:24:24,530
Też możesz takie mieć.

377
00:24:24,531 --> 00:24:26,482
Odważna propozycja, panie Pink.

378
00:24:26,483 --> 00:24:28,526
To znaczy… nie...

379
00:24:28,527 --> 00:24:30,554
Wiem, wiem.

380
00:24:30,555 --> 00:24:32,546
Dlaczego nie umiem dzisiaj mówić?

381
00:24:32,547 --> 00:24:35,470
To regres, cofasz się w rozwoju.

382
00:24:35,471 --> 00:24:36,646
Jestem Benjaminem Buttonem?

383
00:24:36,647 --> 00:24:40,554
Swoją drogą. Clara Pink - przesada.

384
00:24:40,555 --> 00:24:42,970
Tak, trochę...

385
00:24:42,971 --> 00:24:44,499
Dobra, dobra - RUPERT Pink!

386
00:24:45,551 --> 00:24:47,479
Słucham?

387
00:24:51,471 --> 00:24:54,538
Rupert... Pink. Nie pasuje.

388
00:24:54,539 --> 00:24:56,510
Rupert?

389
00:24:56,511 --> 00:24:58,515
Tak... Miałeś tak na imię, nie?

390
00:24:59,547 --> 00:25:04,555
- Kto ci powiedział?
- Ktoś w szkole.

391
00:25:08,507 --> 00:25:10,490
Nie, nie używałem go od lat.

392
00:25:10,491 --> 00:25:12,482
Nie mogę sobie przypomnieć, 
kto to był...

393
00:25:12,483 --> 00:25:15,550
- Żartujesz sobie ze mnie?
- Nie! Nie, nie, nie, wcale!

394
00:25:15,551 --> 00:25:19,507
- To żart?
- Danny, nic z tego nie jest żartem!

395
00:25:23,499 --> 00:25:24,550
Gdzie masz płaszcz?

396
00:25:24,551 --> 00:25:27,550
- Co takiego?
- Miałaś płaszcz, kiedy wyszłaś.

397
00:25:27,551 --> 00:25:29,502
Przepraszam, Danny, naprawdę...

398
00:25:29,503 --> 00:25:31,843
jest coś, o czym powinnam chyba
szczerze powiedzieć...

399
00:25:31,843 --> 00:25:35,195
- Może o wszystkim?
- To w moim przypadku naprawdę dużo.

400
00:25:36,523 --> 00:25:39,506
- Cóż, to jest dziwne.
- Nie, to nie jest dziwne, naprawdę…

401
00:25:39,507 --> 00:25:40,534
Gdzie idziesz?

402
00:25:40,535 --> 00:25:43,542
- Nie jestem fanem dziwnych rzeczy.
- Nie wychodź.

403
00:25:43,543 --> 00:25:45,534
W takim razie zrób coś dla mnie.

404
00:25:45,535 --> 00:25:49,490
Powiedz mi prawdę, bo wiem,
kiedy ludzie kłamią mi prosto w twarz.

405
00:25:49,491 --> 00:25:53,490
Jakkolwiek dziwne to jest,
po prostu powiedz mi prawdę!

406
00:25:53,491 --> 00:25:54,519
To nie jest dziwne...

407
00:25:57,543 --> 00:25:59,479
w sumie.

408
00:26:01,567 --> 00:26:03,471
Mam dość.

409
00:26:27,547 --> 00:26:29,538
Próbuję mieć randkę,

410
00:26:29,539 --> 00:26:33,514
prawdziwe życie. Międzyludzką,
prawdziwą randkę!

411
00:26:33,515 --> 00:26:36,306
To normalne, miłe, codzienne
spotkanie jak każde inne,

412
00:26:36,307 --> 00:26:38,566
więc chciałabym wiedzieć,
czy istnieją inne sposoby

413
00:26:38,567 --> 00:26:42,491
na uczynienie tego jeszcze bardziej
nierealnego, niż już jest?

414
00:26:44,559 --> 00:26:46,530
Witaj.

415
00:26:46,531 --> 00:26:48,515
Ach, Clara!

416
00:26:49,547 --> 00:26:51,495
Dobra robota, znalazłeś ją.

417
00:26:52,527 --> 00:26:55,514
Teraz zaczyna być naprawdę dziwnie.

418
00:26:55,515 --> 00:26:56,538
Danny?

419
00:26:56,539 --> 00:26:59,506
Co jest nie tak z twoją twarzą?
To te oczy!

420
00:26:59,507 --> 00:27:01,550
Czemu robisz te wielkie oczy?
Kontroluj się trochę.

421
00:27:01,551 --> 00:27:06,256
- Kim jest Danny?
- To pułkownik Orson Pink,

422
00:27:06,483 --> 00:27:08,558
z jakichś 100 lat w twojej przyszłości.

423
00:27:08,559 --> 00:27:10,514
Orson Pink?

424
00:27:10,515 --> 00:27:13,546
Tak, też mnie rozbawiło. Wybacz!

425
00:27:13,547 --> 00:27:16,522
Masz z nim jakieś powiązania?

426
00:27:16,523 --> 00:27:21,494
- Powiązania?
- Tak, dalecy krewni albo coś?

427
00:27:21,495 --> 00:27:23,562
Skąd mam wiedzieć?

428
00:27:23,563 --> 00:27:26,474
Cóż, dobrze...

429
00:27:26,475 --> 00:27:31,114
W takim razie... może masz jakieś stare 
rodzinne fotografie, na których jest?

430
00:27:31,507 --> 00:27:35,510
Wiesz, takie, na których wygląda
staro i bardzo grubo?

431
00:27:35,511 --> 00:27:36,527
Nie mam.

432
00:27:40,487 --> 00:27:41,538
Jak go znalazłeś?

433
00:27:41,539 --> 00:27:43,974
Zostawiłaś ślad w obwodach
telepatycznych TARDIS.

434
00:27:43,975 --> 00:27:46,562
Odpaliłem je ponownie, a TARDIS
zabrała mnie wprost do niego!

435
00:27:46,563 --> 00:27:49,522
Więc ma coś wspólnego
z twoją linią czasową.

436
00:27:49,523 --> 00:27:52,499
I nigdy nie zgadniesz, 
gdzie go znalazłem.

437
00:27:59,475 --> 00:28:00,506
Gdzie jesteśmy?

438
00:28:00,507 --> 00:28:02,470
Na końcu drogi.

439
00:28:02,471 --> 00:28:03,550
To właśnie to.

440
00:28:03,551 --> 00:28:05,491
Koniec wszystkiego...

441
00:28:07,479 --> 00:28:08,514
Ostatnia planeta.

442
00:28:08,515 --> 00:28:09,522
Koniec wszechświata?

443
00:28:09,523 --> 00:28:11,514
TARDIS nie powinna latać tak daleko,

444
00:28:11,515 --> 00:28:14,474
ale jakiś idiota 
wyłączył zabezpieczenia.

445
00:28:14,475 --> 00:28:15,483
Słuchaj!

446
00:28:17,559 --> 00:28:19,471
Czego?

447
00:28:21,531 --> 00:28:23,098
Niczego.

448
00:28:23,499 --> 00:28:24,543
Nie ma nic do usłyszenia.

449
00:28:26,483 --> 00:28:28,383
Niczego, nigdzie...

450
00:28:30,487 --> 00:28:32,530
ani oddechu,

451
00:28:32,531 --> 00:28:35,550
ani skrzypienia,
żadnego klikania ani tykania.

452
00:28:35,551 --> 00:28:37,502
Wszystkie zegary stanęły.

453
00:28:37,503 --> 00:28:41,539
To cisza na końcu czasu.

454
00:28:47,487 --> 00:28:51,486
To skąd on się tu wziął?
Jeśli jest z następnego stulecia…

455
00:28:51,487 --> 00:28:53,247
Pierwszy podróżnik w czasie.

456
00:28:54,523 --> 00:28:56,530
Wykonał pierwszy 
z wielkich skoków w czasie.

457
00:28:56,531 --> 00:28:59,494
Powinno go to sprowadzić
do połowy kolejnego stulecia.

458
00:28:59,495 --> 00:29:00,498
A więc co się stało?

459
00:29:00,499 --> 00:29:02,506
- Dotarł trochę za daleko.
- Trochę?

460
00:29:02,507 --> 00:29:03,526
Trochę dużo.

461
00:29:03,527 --> 00:29:08,474
Spójrz no na niego. Robinson Crusoe
na końcu swego czasu,

462
00:29:08,475 --> 00:29:10,490
ostatni człowiek we wszechświecie.

463
00:29:10,491 --> 00:29:12,470
Zawsze myślałem, że to ja nim zostanę.

464
00:29:12,471 --> 00:29:14,742
- To nie zawody.
- Wiem, że nie.

465
00:29:14,743 --> 00:29:16,526
Oczywiście, że nie.

466
00:29:16,527 --> 00:29:19,474
- Ale jeszcze będzie na nie czas.
- Wygląda na to, że się pakuje.

467
00:29:19,475 --> 00:29:21,934
Utknął na pół roku, właśnie spotkał
podróżnika w czasie -

468
00:29:21,935 --> 00:29:23,875
oczywiście, że się pakuje.

469
00:29:26,511 --> 00:29:28,534
Możesz to zrobić?
Możesz zabrać mnie do domu?

470
00:29:28,535 --> 00:29:31,530
Właśnie ci pokazałem, prawda?
Testowy lot do restauracji.

471
00:29:31,531 --> 00:29:34,514
Tak, ale do mojej rodziny,
mojego własnego czasu?

472
00:29:34,515 --> 00:29:37,495
- Łatwizna. Prawda, że mogę, Claro?
- Tak, może.

473
00:29:38,511 --> 00:29:39,558
Wszystko w porządku?

474
00:29:39,559 --> 00:29:41,514
Tak, w porządku, dobrze.

475
00:29:41,515 --> 00:29:44,542
- Znam cię?
- Nie, nie ma takiej opcji.

476
00:29:44,543 --> 00:29:46,194
Znowu robi te oczy?

477
00:29:46,195 --> 00:29:48,554
To przez tę szeroką twarz.
Potrzebuje trzech luster!

478
00:29:48,555 --> 00:29:50,486
Doktorze...!

479
00:29:50,487 --> 00:29:54,470
Nie możemy teraz lecieć.
TARDIS musi się naładować.

480
00:29:54,471 --> 00:29:55,499
Wybacz...

481
00:29:56,503 --> 00:29:57,507
Co?

482
00:29:58,527 --> 00:30:02,037
- Wystarczy jedna noc.
- Cała noc?

483
00:30:05,527 --> 00:30:06,543
Jedna noc więcej...

484
00:30:08,491 --> 00:30:10,317
to nie problem, prawda?

485
00:30:12,527 --> 00:30:13,531
Nie.

486
00:30:15,527 --> 00:30:16,551
Żaden problem.

487
00:30:21,523 --> 00:30:22,759
Jaka szkoda, nieprawdaż?

488
00:30:25,499 --> 00:30:26,542
Czego szkoda?

489
00:30:26,543 --> 00:30:28,566
W całym wszechświecie
zostały tylko trzy osoby,

490
00:30:28,567 --> 00:30:31,522
a ty okłamujesz dwie z nich.

491
00:30:31,523 --> 00:30:34,090
To była pierwsza rzecz,
którą zauważyłem, wchodząc tutaj.

492
00:30:34,091 --> 00:30:35,542
Musiałaś też to zobaczyć, Claro...

493
00:30:35,543 --> 00:30:38,507
Po to masz te oczy!
Widziałaś? Wszechświat jest martwy.

494
00:30:39,523 --> 00:30:42,519
Wszystko, 
co do tej pory istniało, umarło.

495
00:30:43,535 --> 00:30:46,491
Za tymi drzwiami nie ma nic
oprócz nicości po wieczność.

496
00:30:47,515 --> 00:30:49,059
Więc dlaczego są zamknięte?

497
00:30:50,479 --> 00:30:51,483
Proszę...

498
00:30:52,543 --> 00:30:55,471
Nie zmuszajcie mnie
do spędzenia tutaj kolejnej nocy.

499
00:30:56,499 --> 00:30:57,526
Boisz się ciemności?

500
00:30:57,527 --> 00:31:00,551
Ciemność… jest teraz pusta.

501
00:31:03,523 --> 00:31:04,527
Nie.

502
00:31:06,563 --> 00:31:08,495
Nie, nie jest.

503
00:31:11,312 --> 00:31:14,757
Jesteś tu bezpieczny. Nic nie wejdzie 
przez te drzwi, obiecuję.

504
00:31:17,507 --> 00:31:19,486
A wy dwoje poczekacie na zewnątrz?

505
00:31:19,487 --> 00:31:22,386
Na to wygląda. Właściwie dlaczego
„poczekamy"? Na co?

506
00:31:22,387 --> 00:31:23,542
Dlaczego nie możemy wyjść?

507
00:31:23,543 --> 00:31:26,522
Tak jak powiedział - ładuje się.

508
00:31:26,523 --> 00:31:29,526
Nie wyglądałaś, jakbyś mu wierzyła.

509
00:31:29,527 --> 00:31:32,475
Ja po prostu tak wyglądam,
kiedy go słucham.

510
00:31:38,559 --> 00:31:40,542
To tylko głupia zabawka.

511
00:31:40,543 --> 00:31:42,554
Pamiątka rodzinna, ma
przynosić szczęście.

512
00:31:42,555 --> 00:31:44,479
Tak. Właśnie.

513
00:31:46,551 --> 00:31:48,534
Nie przydała się na zbyt wiele, co?

514
00:31:48,535 --> 00:31:51,546
Przydała się. Jesteście tutaj, prawda?

515
00:31:51,547 --> 00:31:54,471
Jaka była szansa,
że wasza dwójka mnie znajdzie?

516
00:31:59,487 --> 00:32:00,503
Orson...

517
00:32:02,487 --> 00:32:05,558
Wyświadcz mi przysługę,
kiedy już wrócisz do domu.

518
00:32:05,559 --> 00:32:08,263
Trzymaj się z daleka 
od podróży w czasie.

519
00:32:08,495 --> 00:32:09,527
To rodzinna tradycja.

520
00:32:12,515 --> 00:32:13,534
Co?

521
00:32:13,535 --> 00:32:17,478
Przepraszam, co masz na myśli mówiąc
„to tradycja"?

522
00:32:17,479 --> 00:32:23,486
Nic - to głupia historia,
jeden z moich dziadków, cóż...

523
00:32:23,487 --> 00:32:26,491
- Niech będzie, pradziadków…
- O co chodzi? Powiedz mi!

524
00:32:29,551 --> 00:32:31,507
Pytałeś, czy mnie znasz.

525
00:32:35,563 --> 00:32:38,551
- Pamiątka rodzinna?
- Tak.

526
00:32:45,491 --> 00:32:46,530
Co teraz robimy?

527
00:32:46,531 --> 00:32:49,539
- Czekamy.
- Na kogo? Na co?

528
00:32:51,503 --> 00:32:55,474
Jeśli wszyscy we wszechświecie nie żyją,
na zewnątrz nikogo nie ma.

529
00:32:55,475 --> 00:32:56,855
To jeden punkt widzenia.

530
00:32:57,555 --> 00:33:00,482
Jaki jest inny?

531
00:33:00,483 --> 00:33:01,847
Piekielnie dużo duchów.

532
00:33:03,987 --> 00:33:05,554
Masz teraz nastrojowe oświetlenie?

533
00:33:05,555 --> 00:33:08,483
Wystarczyłby szkocki akcent.

534
00:33:15,479 --> 00:33:17,530
- Skąd one się tu wzięły?
- Zawsze tu były.

535
00:33:17,531 --> 00:33:19,522
Są widoczne tylko w nocnym świetle.

536
00:33:19,523 --> 00:33:20,558
Ale kto to napisał?

537
00:33:20,559 --> 00:33:24,487
Pułkownik Pink. Widocznie
w nocy potrzebuje przypomnienia.

538
00:33:25,511 --> 00:33:29,522
Sześć miesięcy w całkowitej samotności
- na pewno potrzebował.

539
00:33:29,523 --> 00:33:31,470
Czego?

540
00:33:31,471 --> 00:33:32,475
Towarzystwa.

541
00:33:35,555 --> 00:33:36,559
Co to jest?

542
00:33:38,563 --> 00:33:41,547
- Preferowany typ wyjaśnienia?
- Dodający otuchy.

543
00:33:44,515 --> 00:33:47,475
Systemy przełączają się 
na oszczędne zasilanie.

544
00:33:48,383 --> 00:33:50,550
Występują spore różnice temperatur.

545
00:33:50,551 --> 00:33:54,526
Jak rury, skrzypiące, 
kiedy psuje się ogrzewanie.

546
00:33:54,527 --> 00:33:58,503
- Zawsze uważałem, 
że w rurach coś mieszka. - Ja też.

547
00:34:00,475 --> 00:34:01,847
Z kim byłaś na kolacji?

548
00:34:04,511 --> 00:34:06,478
Próbujesz ze mną normalnie rozmawiać?

549
00:34:06,479 --> 00:34:07,947
Chciałem raz spróbować.

550
00:34:10,519 --> 00:34:12,502
Mówiłam ci. To była randka.

551
00:34:12,503 --> 00:34:14,542
- Coś poważnego?
- Randka.

552
00:34:14,543 --> 00:34:16,483
Poważna randka?

553
00:34:17,495 --> 00:34:19,534
Mam się z nim zgłosić 
po błogosławieństwo?

554
00:34:19,551 --> 00:34:22,510
Chciałbym go poznać.

555
00:34:22,511 --> 00:34:25,498
Jeśli chcesz, mogę sprawdzić 
jego przyszłość.

556
00:34:25,499 --> 00:34:27,495
Szczerze mówiąc, 
zrobiłeś wystarczająco wiele.

557
00:34:35,471 --> 00:34:37,471
Ciśnienie atmosferyczne się wyrównuje...

558
00:34:38,543 --> 00:34:40,475
Lub?

559
00:34:41,503 --> 00:34:42,515
Towarzystwo.

560
00:34:47,531 --> 00:34:49,617
Dlaczego to robisz?
Dlaczego nie możemy odlecieć?

561
00:34:49,617 --> 00:34:52,452
- Bo muszę wiedzieć…
- Co?

562
00:34:52,483 --> 00:34:56,486
Załóżmy, że istnieją stworzenia,
których głównym celem jest chowanie się.

563
00:34:56,487 --> 00:34:59,514
Pokazują się tylko bardzo młodym
i bardzo starym,

564
00:34:59,515 --> 00:35:02,506
i szaleńcom, i wszystkim,
którym nikt nie wierzy.

565
00:35:02,507 --> 00:35:05,494
Co takie stworzenia zrobiłyby,

566
00:35:05,495 --> 00:35:09,626
gdyby zostały same z ostatnim 
człowiekiem we wszechświecie?

567
00:35:11,551 --> 00:35:13,510
Co?

568
00:35:13,511 --> 00:35:15,498
Pewnie kadłub stygnie.

569
00:35:15,499 --> 00:35:16,534
Pewnie?

570
00:35:16,535 --> 00:35:17,547
Zapewne.

571
00:35:21,503 --> 00:35:22,531
Ktoś puka.

572
00:35:24,479 --> 00:35:25,491
Tak.

573
00:35:28,507 --> 00:35:32,558
Doktorze, nie wierzysz 
w to wszystko, prawda?

574
00:35:32,559 --> 00:35:34,498
Niewidoczne stworzenia -

575
00:35:34,499 --> 00:35:36,479
potwory spod łóżek.

576
00:35:37,527 --> 00:35:39,551
Cóż kryje się więc w lustrze?

577
00:35:41,475 --> 00:35:42,539
I w kącie oka gdzieś?

578
00:35:44,515 --> 00:35:47,555
Czyje kroki wciąż twe śledzą,
Lecz nie mijają cię?

579
00:35:49,523 --> 00:35:52,503
Przybyliśmy na koniec wszechświata
z powodu szkolnego wierszyka?

580
00:36:07,543 --> 00:36:10,551
- To ty to obracasz, prawda?
- Nie.

581
00:36:12,523 --> 00:36:14,531
- Do TARDIS.
- Dlaczego?

582
00:36:16,543 --> 00:36:18,535
Muszę wiedzieć.

583
00:36:20,515 --> 00:36:22,486
Doktorze. Doktorze...

584
00:36:22,487 --> 00:36:24,494
Do TARDIS, już!

585
00:36:24,495 --> 00:36:27,502
Ktoś tam jest - wiemy, 
więc możemy już stąd odejść!

586
00:36:27,503 --> 00:36:30,478
- Doktorze!
- Otworzenie drzwi spowoduje dekompresję.

587
00:36:30,479 --> 00:36:32,470
Może uruchomić mechanizm.

588
00:36:32,471 --> 00:36:35,270
- Jest tam atmosfera?
- Wokół statku jest bańka powietrza.

589
00:36:35,271 --> 00:36:37,991
- Ciągle tu jesteś!
- Nie zostawię cię w niebezpieczeństwie.

590
00:36:38,016 --> 00:36:41,494
Więc nigdy już ze mną nigdzie 
nie polecisz, bo taka jest umowa!

591
00:36:41,495 --> 00:36:44,515
Do TARDIS, już! Rób, co mówię!

592
00:36:46,527 --> 00:36:48,495
Jesteś idiotą.

593
00:36:49,539 --> 00:36:50,543
Wiem.

594
00:36:52,483 --> 00:36:54,510
- Co się dzieje?
- On otwiera drzwi.

595
00:36:54,511 --> 00:36:57,550
Być może gdzieś tam czekają,
A gdy zatrzyma nas śmierć,

596
00:36:57,551 --> 00:37:02,471
Oni spod naszych łóżek
Powoli wyślizgną się.

597
00:37:06,499 --> 00:37:08,559
Nie, nie, nie, nie teraz!

598
00:37:12,507 --> 00:37:15,483
Zawsze, gdy dzieje się coś ważnego!

599
00:37:17,535 --> 00:37:19,507
Co się dzieje?

600
00:37:21,471 --> 00:37:22,482
Co to jest?

601
00:37:22,483 --> 00:37:24,555
Alarm - bańka powietrza 
została naruszona.

602
00:37:25,559 --> 00:37:27,471
Zostań tu.

603
00:37:45,511 --> 00:37:46,646
Wszystko z nim w porządku?

604
00:37:46,647 --> 00:37:48,659
Jest nieprzytomny.
Ale nic mu nie będzie.

605
00:37:50,487 --> 00:37:51,538
Coś go ogłuszyło.

606
00:37:51,539 --> 00:37:54,534
W powietrzu latało mnóstwo przedmiotów.

607
00:37:54,535 --> 00:37:57,503
To pewnie dlatego.

608
00:37:59,527 --> 00:38:01,514
Tak.

609
00:38:01,515 --> 00:38:02,551
Co tam było?

610
00:38:04,527 --> 00:38:05,659
Czego się bałeś?

611
00:38:07,547 --> 00:38:11,498
Spędziłem tam tyle czasu -
boję się nawet własnego cienia.

612
00:38:11,499 --> 00:38:12,567
Tak.

613
00:38:15,535 --> 00:38:19,515
Pewnie ucieka resztka powietrza.

614
00:38:21,503 --> 00:38:23,547
Często używasz słowa „pewnie".

615
00:38:25,551 --> 00:38:28,514
Jesteśmy bezpieczni?
Nic się tu nie dostanie, prawda?

616
00:38:28,515 --> 00:38:29,519
Pewnie nie.

617
00:38:36,527 --> 00:38:38,514
Masz jakiś plan?

618
00:38:38,515 --> 00:38:41,494
Obwody telepatyczne.
Zostawiłam w nich swój ślad.

619
00:38:41,495 --> 00:38:43,566
- Więc?
- To może pomóc.

620
00:38:43,567 --> 00:38:47,470
- To twój plan?
- Nie, to… coś.

621
00:38:47,471 --> 00:38:50,519
Okej. No już, uda ci się!

622
00:38:52,487 --> 00:38:54,470
Szybko!

623
00:38:54,471 --> 00:38:55,510
Przepraszam!

624
00:38:55,511 --> 00:38:57,555
Dalej!

625
00:39:04,487 --> 00:39:05,519
Szybko!

626
00:39:11,535 --> 00:39:12,543
I tyle?

627
00:39:15,567 --> 00:39:17,542
Nie wiem.

628
00:39:17,543 --> 00:39:19,502
Tak sądzę.

629
00:39:19,503 --> 00:39:20,526
Gdzie my jesteśmy?

630
00:39:20,527 --> 00:39:24,502
Gdzie indziej. Mam nadzieję!
Nie, nie, zostań, zajmij się Doktorem.

631
00:39:24,503 --> 00:39:26,059
Nie możesz iść tam sama.

632
00:39:29,503 --> 00:39:31,491
Rzecz w tym, że moja linia czasowa...

633
00:39:33,511 --> 00:39:35,510
Orson, nie chcesz spotkać samego siebie.

634
00:39:35,511 --> 00:39:37,177
Możesz się nieźle zdziwić.

635
00:40:29,519 --> 00:40:30,539
Rupert?

636
00:40:48,479 --> 00:40:49,487
Orson?

637
00:40:58,471 --> 00:41:00,542
Dlaczego on tam śpi?

638
00:41:00,543 --> 00:41:03,506
Nie chce, by inni usłyszeli, że płacze.

639
00:41:03,507 --> 00:41:06,478
- Dlaczego ciągle płacze?
- Wiesz dlaczego.

640
00:41:06,479 --> 00:41:09,543
W wojsku go oduczą.

641
00:41:10,543 --> 00:41:14,357
Nie udawaj, że śpisz, 
nie jesteśmy głupi.

642
00:41:14,507 --> 00:41:17,547
Wróć do domu.
Nie musisz być sam!

643
00:41:18,567 --> 00:41:20,374
Słyszysz mnie?

644
00:41:20,375 --> 00:41:22,514
Jesteś mile widziany w domu,
wraz z resztą chłopców.

645
00:41:22,515 --> 00:41:26,483
Zostawię otwarte drzwi.
Przyjdź, kiedy zechcesz.

646
00:41:27,563 --> 00:41:31,546
Nie może ciągle płakać i uciekać,
jeśli chce wstąpić do armii.

647
00:41:31,547 --> 00:41:35,478
Ale on nie chce, ciągle ci to powtarzam.

648
00:41:35,479 --> 00:41:37,559
Nie pójdzie przecież do Akademii?

649
00:41:37,584 --> 00:41:39,548
Nigdy nie zostanie Władcą Czasu.

650
00:41:50,563 --> 00:41:53,554
Sontaranie!
Zmieniają bieg ludzkiej historii!

651
00:41:53,555 --> 00:41:54,562
Doktorze?

652
00:41:54,563 --> 00:41:56,555
Mieszasz mi w głowie.
Cicho, cicho!

653
00:41:57,559 --> 00:41:58,562
Gdzie jest Clara?

654
00:41:58,563 --> 00:42:01,507
Clara! Clara!

655
00:42:03,507 --> 00:42:05,543
Kto tam jest?

656
00:42:11,475 --> 00:42:12,535
Halo?

657
00:42:20,555 --> 00:42:22,491
Wszystko w porządku.

658
00:42:24,511 --> 00:42:26,503
To tylko sen.

659
00:42:27,555 --> 00:42:32,506
Połóż się.

660
00:42:32,507 --> 00:42:37,483
Wszystko będzie dobrze.
Połóż się i zaśnij.

661
00:42:40,491 --> 00:42:42,491
Zrób to dla mnie.

662
00:42:44,487 --> 00:42:46,475
Śpij.

663
00:43:23,559 --> 00:43:25,567
Posłuchaj...

664
00:43:27,519 --> 00:43:30,546
Co się stało? Co widziałeś?

665
00:43:30,547 --> 00:43:32,566
Co tam jest?

666
00:43:32,567 --> 00:43:35,486
A jeśli niczego tam nie ma?

667
00:43:35,487 --> 00:43:37,538
Może nigdy niczego nie było?

668
00:43:37,539 --> 00:43:41,550
Ani pod łóżkiem, 
ani za drzwiami.

669
00:43:41,551 --> 00:43:45,566
Może to tylko wielki i zły Władca Czasu
nie chce przyznać,

670
00:43:45,567 --> 00:43:47,523
że boi się ciemności.

671
00:43:52,479 --> 00:43:54,817
Gdzie jesteśmy? Gdzie wylądowaliśmy?

672
00:43:54,913 --> 00:43:56,207
Nie sprawdzaj, gdzie jesteśmy.

673
00:43:56,483 --> 00:43:59,355
Odlećmy stąd i obiecaj,
że nigdy nie sprawdzisz, gdzie byliśmy.

674
00:44:00,559 --> 00:44:03,503
- Dlaczego?
- Lećmy, nie pytaj.

675
00:44:05,515 --> 00:44:07,498
Nie rozkazuj mi, Claro!

676
00:44:07,499 --> 00:44:09,487
Zrób, co powiedziałam.

677
00:44:19,559 --> 00:44:21,555
Wszystko w porządku.

678
00:44:24,551 --> 00:44:26,483
To tylko sen.

679
00:44:27,555 --> 00:44:30,554
Ale najmądrzejsi z ludzi
potrafią słyszeć w snach.

680
00:44:30,555 --> 00:44:32,543
Posłuchaj więc, proszę.

681
00:44:35,555 --> 00:44:37,479
Wiem, że się boisz...

682
00:44:39,535 --> 00:44:42,470
ale nie ma w tym nic złego.

683
00:44:42,471 --> 00:44:44,063
Czy nikt ci nigdy nie powiedział,

684
00:44:46,495 --> 00:44:48,531
że strach jest supermocą?

685
00:44:51,479 --> 00:44:55,559
Dzięki niemu jesteśmy szybsi,
sprytniejsi i silniejsi.

686
00:44:57,511 --> 00:45:01,470
Pewnego dnia tu wrócisz

687
00:45:01,471 --> 00:45:05,475
i wtedy też będziesz się bardzo bać.

688
00:45:06,507 --> 00:45:07,559
Ale to dobrze.

689
00:45:09,475 --> 00:45:13,487
Bo kiedy ktoś jest
bardzo mądry i bardzo silny,

690
00:45:15,555 --> 00:45:18,559
strach nie powoduje
okrucieństwa ani tchórzostwa,

691
00:45:20,559 --> 00:45:22,527
sprawia tylko, że staje się lepszy.

692
00:45:24,547 --> 00:45:28,495
Nie, nie, żadnego przytulania!
Sprzeciwiam się przytulaniu.

693
00:45:39,567 --> 00:45:41,519
- Jestem tak…
- Wiem.

694
00:45:47,523 --> 00:45:52,470
Nie ma znaczenia, czy coś
czai się pod łóżkiem lub w mroku,

695
00:45:52,471 --> 00:45:55,543
jeśli tylko wiesz, 
że masz prawo się tego bać.

696
00:45:57,475 --> 00:45:58,522
Denerwuję się.

697
00:45:58,523 --> 00:46:00,543
Ja też, a nie wiem nawet dlaczego!

698
00:46:01,563 --> 00:46:03,526
Pokażę ci.

699
00:46:03,527 --> 00:46:08,494
Posłuchaj. Choćby to była
jedyna rzecz, której wysłuchasz.

700
00:46:08,495 --> 00:46:10,495
Zawsze będziesz się bać...

701
00:46:13,479 --> 00:46:15,735
nawet jeśli kiedyś 
nauczysz się to ukrywać.

702
00:46:16,543 --> 00:46:22,487
Strach jest jak… towarzysz.

703
00:46:23,499 --> 00:46:25,487
Stały towarzysz, zawsze obecny.

704
00:46:26,559 --> 00:46:31,515
Ale nic w tym złego,
strach sprawia, że jesteśmy razem.

705
00:46:33,507 --> 00:46:35,527
Strach może zaprowadzić cię
z powrotem do domu.

706
00:46:37,499 --> 00:46:40,499
Zostawię ci coś, 
żebyś zawsze pamiętał...

707
00:46:42,527 --> 00:46:45,511
Strach czyni nas 
wszystkich towarzyszami.

708
00:46:53,547 --> 00:46:56,475
Oto Bank Karabraxos...

709
00:46:56,475 --> 00:46:59,519
Wyobraź sobie rzecz, której pragniesz
najbardziej we wszechświecie.

710
00:47:00,527 --> 00:47:02,478
Jak bardzo ci zależy?

711
00:47:02,479 --> 00:47:04,546
Naprawdę zamierzamy obrabować bank?

712
00:47:04,547 --> 00:47:07,550
Zginiemy, jeśli tego nie zrobimy.

713
00:47:07,551 --> 00:47:09,539
Musimy ich zlokalizować.

714
00:47:09,539 --> 00:47:11,514
Co to jest?!

715
00:47:11,515 --> 00:47:13,486
Nie wiem. A nienawidzę nie wiedzieć.

716
00:47:13,487 --> 00:47:14,559
Jesteś głodny, chłopcze?

717
00:47:19,159 --> 00:47:22,159
Tłumaczenie: 
Lady Skaro, Lierre, Gingerstorm

718
00:47:22,584 --> 00:47:24,584
Gallifrey.pl

719
00:47:25,109 --> 00:47:27,109
Odwiedź nas!
www.facebook.com/GallifreyPL

