1
00:00:09,140 --> 00:00:11,273
Szatańska Mgławica!

2
00:00:11,460 --> 00:00:15,730
Albo laguna zaginionych gwiazd...

3
00:00:15,780 --> 00:00:17,130
Albo...

4
00:00:17,180 --> 00:00:18,583
Brighton!

5
00:00:18,780 --> 00:00:20,246
Mogę zapełnić cały dzień.

6
00:00:20,246 --> 00:00:24,045
Wybacz, ale - jak widzisz - mam plany.

7
00:00:24,380 --> 00:00:26,604
- Naprawdę?
- Spójrz na mnie.

8
00:00:29,480 --> 00:00:31,753
Nie, nie, nie. Nie.

9
00:00:32,420 --> 00:00:34,050
Spójrz na mnie.

10
00:00:34,100 --> 00:00:35,833
Patrzę.

11
00:00:35,980 --> 00:00:37,970
Serio?

12
00:00:38,020 --> 00:00:39,810
Dlaczego masz pomalowaną twarz?

13
00:00:39,860 --> 00:00:42,038
7:15. Spotkanie.

14
00:00:42,060 --> 00:00:43,660
Masz.

15
00:00:45,060 --> 00:00:46,456
Randkę.

16
00:00:46,580 --> 00:00:47,970
Drugą.

17
00:00:48,020 --> 00:00:49,650
Wydobyłeś z siebie te słowa.

18
00:00:49,700 --> 00:00:52,847
Wprawdzie nie po kolei, ale…
nauczyciel matmy!

19
00:00:54,120 --> 00:00:55,699
Wyjść!

20
00:00:57,460 --> 00:00:59,010
Jesteś wyższa?

21
00:00:59,060 --> 00:01:00,705
Obcasy.

22
00:01:01,300 --> 00:01:03,052
Musisz sięgać na wysokie półki?

23
00:01:03,052 --> 00:01:05,009
Muszę iść, bo się spóźnię.

24
00:01:05,009 --> 00:01:07,357
- Na półkę?
- Na razie!

25
00:01:16,940 --> 00:01:19,079
Może jednak będziesz miał
z kim się bawić.

26
00:01:21,900 --> 00:01:24,130
Prawie nikt nie ma tego numeru.

27
00:01:24,180 --> 00:01:25,810
Ja mam.

28
00:01:25,860 --> 00:01:28,154
Dostałaś od jakiejś kobiety w sklepie.

29
00:01:28,154 --> 00:01:29,930
Dalej nie wiemy, kto to był.

30
00:01:30,220 --> 00:01:31,604
To może być ona?

31
00:01:33,060 --> 00:01:36,005
Wybór nie jest zbyt duży.

32
00:01:38,780 --> 00:01:40,541
- Nie odbieraj.
- Dlaczego?

33
00:01:40,541 --> 00:01:43,564
- Bo coś się stanie.
- Co?

34
00:01:43,564 --> 00:01:47,113
- Coś.
- To tylko telefon.

35
00:01:47,113 --> 00:01:49,704
Nic takiego się nie dzieje,
gdy odbiera się telefon.

36
00:01:53,720 --> 00:01:56,473
- Doktorze? - Nie dotykaj!
- Gdzie jesteśmy? Jak się tu znaleźliśmy?

37
00:01:56,473 --> 00:02:00,154
Kim jesteście? Co się dzieje?
Nie rozumiem.

38
00:02:03,240 --> 00:02:05,724
- Co to jest?
- Pamięciowy robak.

39
00:02:05,724 --> 00:02:08,103
- Co się stało z twoją twarzą?
- Kasuje wspomnienia.

40
00:02:08,103 --> 00:02:10,331
- Widzieliście jej twarz?
- Jak się tu znalazłam?

41
00:02:10,400 --> 00:02:13,100
Tak jak my, ale nic nie pamiętamy.

42
00:02:13,121 --> 00:02:14,356
Kim jesteście?

43
00:02:14,356 --> 00:02:17,626
<i>Jestem Doktor,
Władca Czasu z planety Gallifrey.</i>

44
00:02:18,140 --> 00:02:21,536
<i>Dobrowolnie zgodziłem się
na wymazanie pamięci.</i>

45
00:02:21,536 --> 00:02:24,006
<i>Jestem Clara Oswald, człowiek.</i>

46
00:02:24,140 --> 00:02:26,670
<i>Dobrowolnie zgodziłam się
na wymazanie pamięci.</i>

47
00:02:26,720 --> 00:02:30,615
<i>- Naprawdę muszę go dotknąć?
- Tak. I zmień buty.</i>

48
00:02:30,740 --> 00:02:32,301
<i>Teraz ty, Psi.</i>

49
00:02:32,460 --> 00:02:35,038
<i>Jestem Psi - ulepszony człowiek.</i>

50
00:02:35,180 --> 00:02:39,536
<i>Dobrowolnie zgodziłem się
na wymazanie pamięci.</i>

51
00:02:42,700 --> 00:02:45,722
<i>Jestem Saibra - zmutowany człowiek.</i>

52
00:02:46,060 --> 00:02:49,932
<i>Dobrowolnie zgodziłam się
na wymazanie pamięci.</i>

53
00:03:25,292 --> 00:03:27,292
„Skok na czas"

54
00:03:27,799 --> 00:03:29,799
Tłumaczenie: Lierre, Lady Skaro

55
00:03:30,410 --> 00:03:32,410
Gallifrey.pl

56
00:03:33,920 --> 00:03:35,913
<i>Ta wiadomość jest nagraniem.</i>

57
00:03:35,913 --> 00:03:37,475
<i>Jestem Architekt.</i>

58
00:03:37,475 --> 00:03:42,762
<i>Wasze ostatnie wspomnienie dotyczy
kontaktu z nieznaną jednostką - mną.</i>

59
00:03:43,020 --> 00:03:46,449
<i>Następujące wspomnienia
zostały wymazane.</i>

60
00:03:46,580 --> 00:03:49,650
<i>Proszę skupić się na komunikacie.</i>

61
00:03:49,700 --> 00:03:54,871
<i>Oto bank Karabraxos -
najbezpieczniejszy bank w galaktyce.</i>

62
00:03:54,871 --> 00:03:57,021
<i>Forteca dla super-bogaczy.</i>

63
00:03:57,140 --> 00:04:00,570
<i>Jeśli masz środki na zakup systemu
gwiezdnego, tu możesz je przechować.</i>

64
00:04:00,620 --> 00:04:03,859
<i>Nikt bez pozwolenia nie postawi
stopy na tej planecie.</i>

65
00:04:03,859 --> 00:04:07,707
<i>Ruch i konsumpcja powietrza
są monitorowane.</i>

66
00:04:07,707 --> 00:04:11,384
<i>DNA jest uwierzytelniane
na każdym poziomie.</i>

67
00:04:11,484 --> 00:04:14,780
<i>Intruzi zostaną usunięci.</i>

68
00:04:15,540 --> 00:04:18,090
<i>Każda skrytka, ukryta w głębi ziemi,</i>

69
00:04:18,140 --> 00:04:21,968
<i>połączona jest z punktem
dostępu na powierzchni.</i>

70
00:04:21,968 --> 00:04:27,372
<i>Zabezpieczenie pieczęcią atomową -
zamek nie do złamania. Stopione atomy.</i>

71
00:04:27,660 --> 00:04:31,090
<i>Wasza obecność na planecie
jest nieautoryzowana.</i>

72
00:04:31,094 --> 00:04:34,535
<i>Ochrona została powiadomiona.</i>

73
00:04:34,535 --> 00:04:37,033
Ochrona! Otwierać!

74
00:04:37,033 --> 00:04:40,615
<i>Przetrwanie umożliwi wyłącznie
dokładne wykonywanie moich instrukcji.</i>

75
00:04:40,615 --> 00:04:42,755
Otwórzcie, zostaniecie usunięci
w sposób humanitarny.

76
00:04:42,780 --> 00:04:44,210
Jest inne wyjście!

77
00:04:44,420 --> 00:04:47,892
<i>Wszystkie informacje,
których potrzebujecie, są w tej teczce.</i>

78
00:04:48,788 --> 00:04:50,975
- Co robisz?
- Ściągam.

79
00:04:52,500 --> 00:04:54,476
Ulepszony człowiek - nieźle.

80
00:04:54,476 --> 00:04:57,285
<i>Bank Karabraxos jest nie do zdobycia.</i>

81
00:04:57,300 --> 00:04:58,914
Proszę odsunąć się od drzwi!

82
00:04:58,914 --> 00:05:01,127
Nie chcemy uszkodzić was
przed spaleniem.

83
00:05:01,127 --> 00:05:04,332
<i>Nikt nigdy nie okradł
banku Karabraxos.</i>

84
00:05:04,332 --> 00:05:08,440
<i>Ukradniecie coś z banku Karabraxos.</i>

85
00:05:10,400 --> 00:05:11,766
Raport.

86
00:05:12,500 --> 00:05:14,850
<i>Halo? Kto mówi?</i>

87
00:05:14,940 --> 00:05:17,854
To panna Delphox -
dyrektor ochrony banku.

88
00:05:17,854 --> 00:05:20,664
Wysłałam was,
żebyście odnaleźli intruzów.

89
00:05:20,664 --> 00:05:24,546
<i>Tak? Zastanawiałem się, co tu robimy.</i>

90
00:05:24,740 --> 00:05:27,450
Znaleźliśmy niesamowite robaki...

91
00:05:37,180 --> 00:05:40,710
Mamy nieproszonych gości.
Potrzebny będzie Kasjer.

92
00:05:46,980 --> 00:05:49,060
Jesteś głodny?

93
00:05:55,580 --> 00:05:59,803
OK, OK, OK. Stop, stop, stop.
Wystarczy.

94
00:06:02,380 --> 00:06:05,130
Ulepszony człowiek.
Skomputeryzowany, tak?

95
00:06:05,180 --> 00:06:08,933
- Komputer w głowie?
- Lubię gry. Ty niby nami dowodzisz?

96
00:06:08,940 --> 00:06:12,468
Kłamiesz.
Masz na karku więzienny kod.

97
00:06:13,520 --> 00:06:17,393
Jestem hakerem…
Lubię też okradać banki.

98
00:06:17,540 --> 00:06:20,170
Dobrze trafiłeś.

99
00:06:20,220 --> 00:06:22,650
Zmutowany człowiek. Jaka mutacja?

100
00:06:22,700 --> 00:06:24,727
Jak wspomniał kolega -
dlaczego się rządzisz?

101
00:06:24,727 --> 00:06:26,875
To moja supermoc. A jaką ty masz?

102
00:06:41,660 --> 00:06:43,870
Dotykam żywej tkanki
i przyjmuję wygląd jej właściciela.

103
00:06:43,870 --> 00:06:46,182
- Twoja twarz, przed chwilą…
- Dotknęłam robaka.

104
00:06:46,779 --> 00:06:49,832
- Replikujesz też ubrania?
- Mam muszlę holograficzną.

105
00:06:51,480 --> 00:06:54,446
Ludzkie komórki. DNA od klienta?

106
00:06:54,460 --> 00:06:56,195
Przebranie, by nas przemycić?

107
00:06:56,380 --> 00:06:58,810
Naprawdę to zrobimy?
Okradniemy bank?

108
00:06:58,810 --> 00:07:02,115
Chyba nie mamy wyboru -
zgodziliśmy się.

109
00:07:12,420 --> 00:07:14,398
Jak długo możesz utrzymać wygląd?

110
00:07:14,398 --> 00:07:16,632
Jak długo zechcę.

111
00:07:42,580 --> 00:07:45,463
Pytanie pierwsze - łatwo okraść bank,
gdy ma się TARDIS.

112
00:07:45,540 --> 00:07:48,839
- Więc dlaczego jej nie używam?
- Pytanie drugie: gdzie jest TARDIS?

113
00:07:48,844 --> 00:07:51,356
Tak powinno brzmieć pytanie pierwsze.

114
00:07:54,260 --> 00:07:56,130
<i>Poziom obsługi klienta zamknięty.</i>

115
00:07:56,180 --> 00:07:57,810
Wiedzą, że tu jesteśmy.

116
00:07:57,860 --> 00:08:00,076
<i>Poziom obsługi klienta zamknięty.</i>

117
00:08:40,300 --> 00:08:41,730
Co to jest?

118
00:08:41,780 --> 00:08:45,220
Nie wiem. Nienawidzę nie wiedzieć.

119
00:08:48,780 --> 00:08:50,096
Przepraszam, sir.

120
00:08:50,132 --> 00:08:53,405
Z przykrością stwierdzam,
że pańska wina została wykryta.

121
00:08:53,620 --> 00:08:58,949
- Co? To… niedorzeczne.
- Tak, sir? Sprawdzimy jeszcze raz.

122
00:08:58,949 --> 00:09:02,608
Kasjer przeskanuje pańskie myśli
w poszukiwaniu kryminalnych intencji.

123
00:09:02,640 --> 00:09:04,068
Powodzenia, sir.

124
00:09:05,860 --> 00:09:08,286
- Ciekawe.
- Co?

125
00:09:08,300 --> 00:09:10,170
Niezła zdolność u ogara.

126
00:09:10,220 --> 00:09:14,063
Telepata szukający poczucia winy.

127
00:09:14,063 --> 00:09:15,773
A co z naszym poczuciem winy?

128
00:09:15,940 --> 00:09:17,684
Jest zagłuszane.

129
00:09:19,580 --> 00:09:20,770
Co on robi?

130
00:09:20,820 --> 00:09:23,770
Jeśli ma plan, to bardzo stara się
o nim nie myśleć.

131
00:09:23,820 --> 00:09:25,810
Próbowałaś kiedyś o czymś NIE myśleć?

132
00:09:25,860 --> 00:09:28,650
- Nie.
- Może będziesz musiała.

133
00:09:31,180 --> 00:09:33,180
Kryminalna intencja wykryta.

134
00:09:34,780 --> 00:09:37,170
Nieładnie. Jaki miałeś plan?

135
00:09:37,220 --> 00:09:39,102
Masz walizkę fałszywych banknotów?

136
00:09:39,102 --> 00:09:41,112
Ależ skąd, na Boga!

137
00:09:41,112 --> 00:09:43,863
To nieistotne,
szczegóły ustalimy później.

138
00:09:44,180 --> 00:09:47,411
Kasjer nigdy się nie myli
w kwestii poczucia winy.

139
00:09:47,960 --> 00:09:51,397
Pańskie konto zostanie opróżnione,
podobnie pański umysł.

140
00:09:52,460 --> 00:09:53,948
Kolacja!

141
00:10:08,300 --> 00:10:11,720
Wymazanie umysłu zmienia mózg w zupę.

142
00:10:11,820 --> 00:10:14,037
Krewni zostaną poinformowani

143
00:10:14,120 --> 00:10:19,272
i zatrzymani w charakterze zachęty
do prowadzenia uczciwej działalności.

144
00:10:22,740 --> 00:10:24,250
Musimy mu pomóc.

145
00:10:25,100 --> 00:10:26,879
Już po nim.

146
00:10:28,300 --> 00:10:30,153
Spójrz na niego, umiera w męczarniach.

147
00:10:30,220 --> 00:10:33,573
To nie łzy, Claro. To zupa.

148
00:10:39,900 --> 00:10:41,530
Konto zostało zamknięte.

149
00:10:41,580 --> 00:10:44,780
Zabierzcie go.
Załatwił już wszystkie swoje sprawy.

150
00:10:49,580 --> 00:10:51,770
Przepraszamy za zakłócenia.

151
00:10:51,820 --> 00:10:53,758
Życzymy miłego dnia.

152
00:11:01,520 --> 00:11:04,908
<i>Budka depozytowa zamknięta.
Proszę odetchnąć.</i>

153
00:11:04,936 --> 00:11:08,553
<i>Depozyt zostanie dostarczony ze skarbca.</i>

154
00:11:12,500 --> 00:11:15,780
Jeśli potrafili to tutaj dostarczyć,
to na co im nasza pomoc?

155
00:11:15,780 --> 00:11:17,672
Zależy, co to jest.

156
00:11:18,700 --> 00:11:20,369
Nie jestem ekspertem, ale…

157
00:11:20,369 --> 00:11:23,075
zapalnik, licznik,
zaryzykuję tezę, że to bomba.

158
00:11:24,960 --> 00:11:27,963
Plan banku… szybko.

159
00:11:41,900 --> 00:11:45,050
Więc człowiek zatrzymany przy obsłudze
klienta nie był tym intruzem.

160
00:11:45,300 --> 00:11:48,352
Cztery osoby są w budce depozytowej.

161
00:11:48,460 --> 00:11:50,770
Największy bank w galaktyce.

162
00:11:50,820 --> 00:11:53,974
Musimy troszczyć się o naszą reputację.

163
00:11:54,260 --> 00:11:57,979
Dyrektor będzie nas za to winić.
Zostaniemy zwolnieni...

164
00:11:59,300 --> 00:12:00,825
ostatecznie.

165
00:12:04,260 --> 00:12:08,426
Na niższym piętrze są biura usługowe -
żyły i arterie banku.

166
00:12:18,100 --> 00:12:21,170
- Mamy się przebić przez podłogę.
- Zginiemy.

167
00:12:21,220 --> 00:12:23,250
Niekoniecznie - musi być jakiś plan.

168
00:12:23,263 --> 00:12:25,610
A co jeśli plan zakłada,
że wysadzimy podłogę dla kogoś?

169
00:12:25,610 --> 00:12:27,670
Że nie wyjdziemy stąd żywi?

170
00:12:27,960 --> 00:12:31,690
Dość tego pesymizmu -
to źle wpływa na morale drużyny.

171
00:12:31,690 --> 00:12:34,516
- A wysadzenie nas wpłynie dobrze?
- Też źle, ale tylko na moment.

172
00:12:34,516 --> 00:12:37,221
Rób co chcesz, ja wolę zaryzykować tam.

173
00:12:37,346 --> 00:12:40,366
- Psi!
- Nie, to wariat!

174
00:12:40,366 --> 00:12:43,734
Psi, czego pragniesz
najbardziej na świecie?

175
00:12:43,734 --> 00:12:46,117
Z pewnością znajdziesz to w tym banku.

176
00:12:46,117 --> 00:12:49,307
Zgodziłeś się ograbić
najpilniej strzeżony bank -

177
00:12:49,420 --> 00:12:50,752
musiałeś mieć dobry powód.

178
00:12:50,976 --> 00:12:53,037
Wszyscy musieliśmy mieć.

179
00:12:53,620 --> 00:12:57,594
Wyobraź sobie rzecz,
której pragniesz najbardziej -

180
00:12:57,640 --> 00:12:59,938
jak bardzo ci zależy?

181
00:13:03,860 --> 00:13:05,060
Jak bardzo?

182
00:13:07,060 --> 00:13:09,010
Dalej nie rozumiem,
dlaczego tak się rządzisz.

183
00:13:09,060 --> 00:13:10,890
To przez te brwi.

184
00:13:49,380 --> 00:13:50,580
Nieźle.

185
00:13:51,660 --> 00:13:53,100
Bomba wymiarowa.

186
00:13:54,260 --> 00:13:56,660
Wysyła cząsteczki do innego wymiaru.

187
00:13:58,980 --> 00:14:02,537
Chodźcie -
Drużyno Nie Martwych!

188
00:14:04,500 --> 00:14:05,740
Otwierać!

189
00:14:16,740 --> 00:14:18,890
Co teraz?

190
00:14:18,940 --> 00:14:22,001
- Jaki mamy plan?
- Nie wiem, Architekt to ustawiał.

191
00:14:22,001 --> 00:14:23,698
Powinno mieć sens.

192
00:14:23,698 --> 00:14:27,654
Mój prywatny plan przewiduje,
że zaraz coś się stanie.

193
00:14:27,654 --> 00:14:29,674
- Taki jest twój plan?
- Tak.

194
00:14:29,674 --> 00:14:32,876
- Coś się stanie?
- Coś… prawdopodobnie.

195
00:14:34,700 --> 00:14:36,661
Hej, Psi!

196
00:14:39,920 --> 00:14:41,323
Doktorze!

197
00:14:41,323 --> 00:14:44,006
O, właśnie! Czas na coś!

198
00:14:44,006 --> 00:14:45,556
Skąd on bierze te teczki?

199
00:14:45,580 --> 00:14:48,744
Włamał się do banku,
by włamać się do banku.

200
00:14:48,860 --> 00:14:52,224
Jak to zrobił? Skoro mu się udało,
to po co zatrudnił nas?

201
00:14:52,224 --> 00:14:53,322
Nie nasz problem.

202
00:14:53,420 --> 00:14:56,130
A jaki jest nasz
prob-prob-prob-prob...?

203
00:14:56,180 --> 00:14:58,355
- Wszystko OK?
- Błąd dysku, nic mi nie jest.

204
00:14:58,355 --> 00:15:01,375
Problemem jest poczucie winy.
W tym banku przynosi katastrofę.

205
00:15:01,380 --> 00:15:02,530
Kasjer ją słyszy.

206
00:15:02,580 --> 00:15:05,730
Jesteśmy na celowniku od momentu
otwarcia pierwszej teczki.

207
00:15:05,780 --> 00:15:09,330
Im więcej wiemy o tej sytuacji,
tym bardziej czujemy się winni.

208
00:15:09,380 --> 00:15:12,290
Wymazaliśmy sobie wspomnienia
dla własnego bezpieczeństwa.

209
00:15:12,340 --> 00:15:16,116
Jak raz to otworzę,
nie będę mógł zamknąć.

210
00:15:16,116 --> 00:15:18,469
Może tylko jedna osoba
powinna się z tym zapoznać?

211
00:15:19,100 --> 00:15:20,464
Czekam, aż się zgłosisz.

212
00:15:20,464 --> 00:15:23,811
- Dlaczego ja?
- Nie potrzebowałeś robaka, co?

213
00:15:23,811 --> 00:15:26,472
Jesteś w połowie komputerem,
sam się możesz wymazać.

214
00:15:26,472 --> 00:15:28,662
Potrafisz wyłączyć myśli.

215
00:15:29,020 --> 00:15:30,407
OK.

216
00:15:42,140 --> 00:15:44,567
Nie wiem, co to jest.
Możesz sam zobaczyć.

217
00:15:46,900 --> 00:15:48,308
Co to jest?

218
00:15:50,100 --> 00:15:52,476
- Nie mam pojęcia.
- Ciekawe.

219
00:15:52,476 --> 00:15:53,823
Co?

220
00:15:54,060 --> 00:15:57,330
- Kłamiesz.
- Dlaczego miałby kła-kła-kłamać?

221
00:15:57,839 --> 00:16:00,485
Przepraszam,
stres źle działa na baterie.

222
00:16:00,940 --> 00:16:03,450
- Podłącz się do tego.
- Mamy na to czas?

223
00:16:03,500 --> 00:16:05,272
Czemu nie?
Nic nam teraz nie zagraża.

224
00:16:05,272 --> 00:16:07,484
<i>Uwaga, wykryto intruzów.</i>

225
00:16:07,484 --> 00:16:09,739
Powinienem przestać wygłaszać
takie komentarze.

226
00:16:09,739 --> 00:16:11,453
Claro, zostań z Psi. Saibra...

227
00:16:11,700 --> 00:16:13,345
Chodźmy to zbadać.

228
00:16:25,460 --> 00:16:26,971
Burza piaskowa.

229
00:16:26,971 --> 00:16:28,538
Możesz sobie wykasować wspomnienia?

230
00:16:28,538 --> 00:16:30,438
Tak, ale to niezbyt przyjemne.

231
00:16:30,456 --> 00:16:32,220
Chciałabym się pozbyć paru.

232
00:16:32,220 --> 00:16:34,050
A ja żałuję, że kilka straciłem.

233
00:16:34,110 --> 00:16:37,817
Byłem przesłuchiwany w więzieniu.

234
00:16:39,180 --> 00:16:40,654
Spanikowałem.

235
00:16:41,280 --> 00:16:44,046
Nie chciałem stanowić zagrożenia
dla bliskich, więc...

236
00:16:44,300 --> 00:16:47,090
Wykasowałeś przyjaciół?

237
00:16:47,140 --> 00:16:50,610
Przyjaciół, wszystkich, którzy mi
kiedykolwiek pomogli, rodzinę.

238
00:16:50,660 --> 00:16:52,110
- Rodzinę?
- Tak.

239
00:16:52,200 --> 00:16:53,646
Jak mogłeś to zrobić?

240
00:16:54,700 --> 00:16:56,313
Nie wiem.

241
00:16:58,700 --> 00:17:00,140
Chyba musiałem ich kochać.

242
00:17:10,340 --> 00:17:12,061
Nie zapytasz mnie?

243
00:17:12,660 --> 00:17:16,495
Dlaczego skłamałeś?
Wiedziałeś, co to było.

244
00:17:17,900 --> 00:17:20,025
Droga ucieczki, w pewnym sensie.

245
00:17:20,460 --> 00:17:22,634
Skąd wiedziałaś, że kłamię?

246
00:17:22,634 --> 00:17:25,109
Miałam wiele twarzy,
łatwo mi w nich czytać.

247
00:17:25,380 --> 00:17:27,210
- Wspaniały dar.
- Dar?!

248
00:17:27,446 --> 00:17:28,683
Dzięki niemu tu jesteśmy.

249
00:17:28,683 --> 00:17:31,855
Zmutowany gen.
Nikt nie może mnie dotknąć.

250
00:17:32,560 --> 00:17:34,657
Bo się zmieniam.

251
00:17:35,620 --> 00:17:38,152
Dotknij mnie, Doktorze,
a spojrzysz sobie w twarz.

252
00:17:38,760 --> 00:17:40,333
Jestem sama!

253
00:17:41,392 --> 00:17:45,878
- Dlaczego? - Zaufałbyś komuś,
kto patrzy twoimi oczami?

254
00:18:11,620 --> 00:18:13,375
Boże.

255
00:18:13,420 --> 00:18:16,843
- Jak on może dalej żyć?
- Nie wiem.

256
00:18:16,980 --> 00:18:18,894
Ktoś nas obserwuje.

257
00:18:18,894 --> 00:18:20,266
Doktorze.

258
00:18:20,340 --> 00:18:22,980
Cokolwiek się stanie...

259
00:18:24,180 --> 00:18:25,758
Nie pozwólcie mi tak skończyć.

260
00:18:26,454 --> 00:18:28,926
<i>Intruzi na poziomie obsługi klienta.</i>

261
00:18:29,540 --> 00:18:31,450
<i>Intruzi na poziomie obsługi klienta.</i>

262
00:18:31,500 --> 00:18:34,799
Tu jest napisane „kryjówka".

263
00:18:55,860 --> 00:18:57,460
Gdzie jesteśmy?

264
00:19:09,700 --> 00:19:13,094
Nie ruszać się. Ani słowa.

265
00:19:14,660 --> 00:19:16,356
Jest w kokonie.

266
00:19:17,420 --> 00:19:19,296
Wymuszona hibernacja.

267
00:19:20,100 --> 00:19:21,896
Jego moc jest uśpiona.

268
00:19:25,020 --> 00:19:26,697
Clara! Skupia się na tobie.

269
00:19:26,740 --> 00:19:28,839
Może dalej śpi, nie budź go.

270
00:19:29,740 --> 00:19:31,050
Jak?

271
00:19:31,100 --> 00:19:33,050
Nie myśl o niczym.

272
00:19:33,100 --> 00:19:34,697
Zablokuj wszystko.

273
00:19:35,460 --> 00:19:37,860
Raz przyczepi się do twoich myśli
i nie odpuści.

274
00:19:47,900 --> 00:19:49,770
Budzi się.

275
00:19:49,820 --> 00:19:52,050
Blokuj myśli, Claro.

276
00:19:52,100 --> 00:19:53,900
Nie myśl.

277
00:19:59,780 --> 00:20:00,940
Tędy!

278
00:20:09,620 --> 00:20:12,481
- Saibra!
- Ciągle tam jest, co robimy?

279
00:20:12,481 --> 00:20:14,992
- Skanuje jej mózg.
- A co zrobi potem?!

280
00:20:15,000 --> 00:20:17,251
- Zupę!
- Pomóż jej!

281
00:20:23,980 --> 00:20:25,490
Saibra!

282
00:20:25,540 --> 00:20:27,234
Co mam robić? Jak mogę uciec?

283
00:20:27,234 --> 00:20:29,028
Grzebie w twoim mózgu.

284
00:20:29,028 --> 00:20:31,298
Szuka ukrytych sekretów.

285
00:20:31,620 --> 00:20:36,370
Lada moment skończy i zacznie ucztę.

286
00:20:36,420 --> 00:20:39,797
Zostanę jednym z tych ludzi z klatki!

287
00:20:39,940 --> 00:20:42,135
- Tak.
- Możesz mi pomóc?

288
00:20:42,135 --> 00:20:45,724
Nie wiem jak, przepraszam,
oplótł już twoje myśli.

289
00:20:46,900 --> 00:20:48,454
Droga ucieczki.

290
00:20:48,900 --> 00:20:51,567
To znaczy to, co myślę, że znaczy, tak?

291
00:20:52,600 --> 00:20:54,850
- Niszczarka atomowa.
- Bezbolesne?

292
00:20:55,940 --> 00:20:57,347
I błyskawiczne.

293
00:21:02,700 --> 00:21:08,330
Obiecaj mi coś.
Gdy spotkasz Architekta, zabij go.

294
00:21:08,380 --> 00:21:10,960
Nienawidzę go,
ale nie mogę tego obiecać.

295
00:21:13,060 --> 00:21:17,832
Dobry człowiek...
Wreszcie jakiegoś spotkałam.

296
00:21:43,270 --> 00:21:45,218
Skarbiec - to jasne.

297
00:21:45,218 --> 00:21:47,138
Co teraz - mniej jasne.

298
00:21:47,680 --> 00:21:48,800
Wszystko OK?

299
00:21:48,800 --> 00:21:51,530
Nic nie pamiętam i okradam bank,
nic nie jest OK.

300
00:21:51,540 --> 00:21:54,090
- Bo Saibra…
- Co? Ona nie żyje, ale my tak.

301
00:21:54,140 --> 00:21:56,010
Pilnuj priorytetów.

302
00:21:56,060 --> 00:22:00,860
To dlatego nazywasz siebie Doktorem -
profesjonalny dystans?

303
00:22:06,523 --> 00:22:10,098
Jak to skończymy, znajdź sobie
jakieś ramię do wypłakania się.

304
00:22:10,098 --> 00:22:13,234
Będziesz tego potrzebować.
Ale na razie potrzebujesz mnie!

305
00:22:20,340 --> 00:22:22,749
Tak naprawdę on wcale taki nie jest.

306
00:22:23,140 --> 00:22:25,672
To oczywiste,
że spędziłaś z nim sporo czasu.

307
00:22:26,060 --> 00:22:27,158
Dlaczego?

308
00:22:27,500 --> 00:22:29,828
Bo świetnie wymyślasz wymówki.

309
00:22:29,828 --> 00:22:33,179
Kolejny prezent od Architekta.
Powinniśmy go otworzyć?

310
00:22:37,440 --> 00:22:39,549
Niezdobyty bank.

311
00:22:40,740 --> 00:22:44,730
Musimy ich namierzyć. A dyrektor
Karabraxos nie może o tym wiedzieć.

312
00:22:44,780 --> 00:22:49,224
Gdy ludzie są zwalniani...
robi się bałagan.

313
00:22:53,660 --> 00:22:56,039
Wypuścić Kasjera na korytarze.

314
00:23:14,660 --> 00:23:16,890
Dobra, system wygląda
na opóźniony w czasie.

315
00:23:16,940 --> 00:23:18,877
Muszę złamać 24 hasła.

316
00:23:18,877 --> 00:23:21,735
Doktorze… on nadchodzi.
Jesteśmy w pułapce.

317
00:23:21,740 --> 00:23:23,909
- Psi, ile to zajmie?
- Tyle, ile musi.

318
00:23:25,860 --> 00:23:28,110
Jest ukierunkowany
na jedną ze ścieżek naszych myśli.

319
00:23:28,110 --> 00:23:31,051
Musimy się rozproszyć,
zminimalizować zasięg fal mózgowych.

320
00:23:31,140 --> 00:23:33,644
Co się stało z twoim profesjonalnym
dystansem, Doktorze?

321
00:23:38,320 --> 00:23:41,476
- Nie, nie! - Na wypadek,
gdyby mnie znalazł. To mój wybór.

322
00:23:41,476 --> 00:23:43,667
Nie użyjesz tego, dobrze? Obiecaj mi.

323
00:23:43,900 --> 00:23:45,873
Czas uciekać.

324
00:23:50,540 --> 00:23:52,000
Rozdzielamy się!

325
00:24:09,260 --> 00:24:11,407
<i>Otwieranie skarbca.</i>

326
00:24:12,260 --> 00:24:14,015
<i>Otwieranie skarbca.</i>

327
00:24:14,740 --> 00:24:20,095
<i>24, 23, 22, 21,</i>

328
00:24:20,140 --> 00:24:25,891
<i>20, 19, 18, 17...</i>

329
00:24:49,500 --> 00:24:52,119
<i>Blokuj umysł, Claro.</i>

330
00:24:59,020 --> 00:25:01,636
<i>Opróżnij umysł z myśli.</i>

331
00:25:39,340 --> 00:25:40,841
Chodź!

332
00:25:41,100 --> 00:25:42,700
Chodź, znajdź mnie.

333
00:25:44,580 --> 00:25:50,800
Wszyscy złodzieje i łotrzy w jednym.
Jestem tak bardzo winny!

334
00:25:53,260 --> 00:25:57,170
Każdy znany w historii włamywacz
ukrywa się teraz w tym banku

335
00:25:57,220 --> 00:25:58,825
w jednej osobie!

336
00:25:59,660 --> 00:26:01,285
Chodź i ucztuj!

337
00:26:06,660 --> 00:26:08,045
Claro!

338
00:26:08,940 --> 00:26:12,570
Na ile to coś warte -
a pewnie nie jest warte wiele -

339
00:26:12,620 --> 00:26:17,730
gdy życie przelatuje ci przed oczami,
widzisz ludzi, których kochasz...

340
00:26:17,780 --> 00:26:20,429
Ludzi, którzy za tobą tęsknią...

341
00:26:27,660 --> 00:26:29,549
Nie widzę nikogo.

342
00:26:41,220 --> 00:26:44,144
<i>3, 2, 1...</i>

343
00:26:45,940 --> 00:26:49,637
<i>Błąd. Skarbiec w trakcie otwierania.
Błąd.</i>

344
00:26:53,980 --> 00:26:56,086
Nie otwiera się!

345
00:26:59,100 --> 00:27:00,818
Psi...

346
00:27:02,260 --> 00:27:03,940
...umarł bez sensu.

347
00:27:12,700 --> 00:27:14,410
Wiele blokad.

348
00:27:14,460 --> 00:27:16,646
Pozostała ostatnia.

349
00:27:26,940 --> 00:27:29,399
Pieczęć atomowa. Nie do złamania.

350
00:27:29,399 --> 00:27:30,637
Nawet dla mnie.

351
00:27:30,637 --> 00:27:32,450
Architekt musiał o tym wiedzieć.

352
00:27:32,740 --> 00:27:34,846
Nie ciągnąłby nas tutaj po nic.

353
00:27:34,846 --> 00:27:36,412
Pozwalając umrzeć dwojgu ludzi...

354
00:27:36,412 --> 00:27:37,599
Dokładnie.

355
00:27:37,660 --> 00:27:39,890
Musi w tym być jakaś logika.

356
00:27:39,940 --> 00:27:41,573
Jakaś logika?

357
00:27:42,340 --> 00:27:45,864
Dawaj, Architekcie. Co dalej?

358
00:27:49,440 --> 00:27:51,686
Proszę o raport.
Co jest przyczyną zakłóceń?

359
00:27:51,720 --> 00:27:53,348
Burza słoneczna. Jest coraz gorzej.

360
00:27:53,348 --> 00:27:54,923
Wpływa na nasze systemy.

361
00:28:03,380 --> 00:28:04,765
Burza...

362
00:28:07,560 --> 00:28:09,505
Burza zakłóca system...

363
00:28:12,980 --> 00:28:14,803
O to mu chodziło - o burzę!

364
00:28:15,780 --> 00:28:18,112
Skąd mógł wiedzieć,
KIEDY będzie burza?

365
00:28:22,900 --> 00:28:24,290
Oczywiście!

366
00:28:24,380 --> 00:28:26,530
Głupi, głupi Doktor.

367
00:28:26,580 --> 00:28:28,410
- Oczywiście!
- Co takiego?

368
00:28:28,460 --> 00:28:31,013
Ktokolwiek to wszystko zaplanował,
jest z naszej przyszłości.

369
00:28:33,380 --> 00:28:35,277
To nie tylko napad na bank...

370
00:28:36,620 --> 00:28:38,243
To napad z podróżą w czasie.

371
00:28:39,940 --> 00:28:44,810
Zostaliśmy wysłani w przeszłość,
dokładnie do momentu burzy,

372
00:28:44,860 --> 00:28:47,470
aby znaleźć się w tym dokładnie miejscu,
gdy burza się rozpocznie,

373
00:28:47,520 --> 00:28:50,901
bo to jedyny moment,
kiedy bank jest bezbronny!

374
00:28:52,540 --> 00:28:54,572
<i>Skarbiec odblokowany.</i>

375
00:28:55,900 --> 00:28:58,375
Bank się otwiera!

376
00:29:00,420 --> 00:29:02,409
<i>Skarbiec odblokowany.</i>

377
00:29:11,420 --> 00:29:13,796
To wyjaśnia,
dlaczego nie mamy TARDIS.

378
00:29:13,796 --> 00:29:17,181
- Co? - Zakłócenia słoneczne
uniemożliwiły nawigację.

379
00:29:17,181 --> 00:29:18,901
Jedyny moment,
kiedy da się obrabować bank,

380
00:29:18,917 --> 00:29:20,734
to dokładnie ten,
kiedy nie można wylądować.

381
00:29:21,595 --> 00:29:24,594
Kod! W ostatniej teczce
był kod, spójrz.

382
00:29:25,140 --> 00:29:28,265
- Tech.
- Technologia.

383
00:29:29,200 --> 00:29:31,876
251. Znajdź to.

384
00:29:54,860 --> 00:29:56,220
Tech.

385
00:30:04,240 --> 00:30:06,133
To obwód neofytowy.

386
00:30:07,680 --> 00:30:09,881
Widziałem to wcześniej tylko raz.

387
00:30:10,580 --> 00:30:13,770
Może naprawić każdy system.
Odzyskać wszystkie stracone dane.

388
00:30:13,820 --> 00:30:15,180
Psi...

389
00:30:15,800 --> 00:30:18,207
To po to przybył - to jego nagroda.

390
00:30:18,220 --> 00:30:20,620
Więc po co przyszła Saibra?

391
00:30:27,420 --> 00:30:28,970
Inhibitor genów.

392
00:30:29,020 --> 00:30:32,020
- Chciała być normalna.
- Każdy ma słabości.

393
00:30:32,060 --> 00:30:35,370
A więc największe pytanie:
po co my tu przybyliśmy?

394
00:30:35,420 --> 00:30:37,690
- PV...
- Prywatny skarbiec.

395
00:30:37,740 --> 00:30:39,861
Bogactwa samego Karabraxos?

396
00:30:44,060 --> 00:30:46,090
Włamywacze są zawsze mile widziani.

397
00:30:46,140 --> 00:30:49,130
Przypominają nam,
że bank jest nie do zdobycia.

398
00:30:49,180 --> 00:30:53,250
Dobrze działa na morale obecność kilku
z was rozproszonych po tym miejscu,

399
00:30:53,300 --> 00:30:55,829
najlepiej na podglądzie.

400
00:31:01,500 --> 00:31:03,367
Gotowi na zamknięcie swoich spraw?

401
00:31:04,860 --> 00:31:06,650
Gdybyście zastanawiali się nad ucieczką,

402
00:31:06,700 --> 00:31:09,210
Kasjer będzie o tym wiedział
zanim jeszcze się ruszycie.

403
00:31:09,260 --> 00:31:11,810
Już nigdy nie będzie was
dręczyć to całe myślenie.

404
00:31:11,860 --> 00:31:13,170
Użyteczne stworzenie.

405
00:31:13,220 --> 00:31:16,250
Ostatnie ze swojego gatunku,
podpisaliśmy specjalną umowę.

406
00:31:16,299 --> 00:31:18,100
W jego głowie musi być straszny hałas.

407
00:31:18,660 --> 00:31:24,692
Bolesne jest słuchanie
tak wielu szeptów, tak wielu sekretów...

408
00:31:24,940 --> 00:31:26,414
Musi prowadzić do szaleństwa.

409
00:31:26,980 --> 00:31:28,810
Jak zmusiłaś go do posłuszeństwa?

410
00:31:28,840 --> 00:31:31,900
Wszystko ma swoją cenę,
jestem pewna, że to rozumiesz.

411
00:31:33,540 --> 00:31:35,210
Burza się pogarsza.

412
00:31:35,260 --> 00:31:38,250
Klienci wychodzą.
Dyrektor Karabraxos wkrótce będzie...

413
00:31:38,300 --> 00:31:41,770
zaniepokojona.
Możemy stracić pracę.

414
00:31:41,820 --> 00:31:42,987
Boisz się.

415
00:31:44,180 --> 00:31:46,090
Jestem przerażona.

416
00:31:46,140 --> 00:31:50,131
Mam nieprzyjemność
znać Karabraxos osobiście.

417
00:31:50,320 --> 00:31:52,667
Jeśli nie lubisz szefa,
dlaczego wciąż tu jesteś?

418
00:31:52,980 --> 00:31:54,810
Moja twarz tu pasuje.

419
00:31:54,860 --> 00:31:59,387
Teraz, jeśli wybaczycie,
muszę zahibernować Kasjera.

420
00:32:00,260 --> 00:32:02,780
Pozbądźcie się gości.

421
00:32:12,480 --> 00:32:14,644
Nie rób tego.
Mam bardzo zły dzień.

422
00:32:14,700 --> 00:32:17,214
- Naprawdę nie chcę być popychany.
- Mylisz się.

423
00:32:17,880 --> 00:32:19,306
Czyżby?

424
00:32:19,306 --> 00:32:20,950
To nie aż tak zły dzień.

425
00:32:21,620 --> 00:32:23,530
A ty naprawdę
nie jesteś spostrzegawczy...

426
00:32:23,580 --> 00:32:25,215
Dlaczego zdejmujesz mi kajdanki?

427
00:32:26,540 --> 00:32:27,966
Saibra?

428
00:32:28,980 --> 00:32:30,751
To wyglądało jak śmierć.

429
00:32:32,540 --> 00:32:34,651
- A było teleportacją.
- O mój Boże!

430
00:32:34,700 --> 00:32:37,410
Niezłe, nie? Myśleliście, że nie żyjemy,
więc i Kasjer tak myślał.

431
00:32:37,460 --> 00:32:39,570
Ograliśmy ich
w ich własnej umysłowej gierce.

432
00:32:39,620 --> 00:32:42,490
Nie, nie, czekajcie, czekajcie!

433
00:32:42,540 --> 00:32:44,450
Co? O co chodzi?

434
00:32:44,500 --> 00:32:47,570
Wy… jesteście żywi?

435
00:32:47,570 --> 00:32:50,557
Tak, jesteśmy.
Spójrz na nas, żyjemy.

436
00:32:50,557 --> 00:32:52,507
Nie, nie, nie. Nie-umarli.

437
00:32:52,940 --> 00:32:55,610
- Żywi.
- Na orbicie jest statek ewakuacyjny.

438
00:32:55,660 --> 00:32:57,170
To was na niego zabierze.

439
00:32:57,220 --> 00:33:00,017
A, i jest tam niebieska budka - twoja?

440
00:33:00,660 --> 00:33:02,572
Cóż, dobrze...

441
00:33:02,740 --> 00:33:04,045
Przypuszczam...

442
00:33:05,220 --> 00:33:07,226
Że jesteście gotowi kontynuować misję.

443
00:33:08,900 --> 00:33:11,754
Inhibitor genów -
antidotum na twoją przypadłość.

444
00:33:18,020 --> 00:33:19,571
Dawca pamięci.

445
00:33:19,820 --> 00:33:21,471
Całej twojej przeszłości.

446
00:33:24,480 --> 00:33:27,408
Proszę bardzo.
Robota wykonana i opłacona.

447
00:33:27,508 --> 00:33:29,673
- Mądry, stary Architekt.
- Bardzo mądry.

448
00:33:29,740 --> 00:33:31,460
- I tak go nienawidzę.
- Ja też.

449
00:33:31,500 --> 00:33:33,241
- Co było waszą zapłatą?
- Nie wiem.

450
00:33:33,380 --> 00:33:35,311
Zostało coś w prywatnym skarbcu.

451
00:33:35,320 --> 00:33:37,157
- Co to?
- Korytarz dostawczy.

452
00:33:37,184 --> 00:33:39,616
Jedyny dopływ tlenu
do prywatnego skarbca.

453
00:33:39,675 --> 00:33:41,197
A tutaj woda.

454
00:33:41,197 --> 00:33:43,860
- Dla podtrzymania życia.
- Czekaj, w prywatnym skarbcu?

455
00:33:45,520 --> 00:33:48,341
Ktoś tu lubi spędzać czas
ze swoim dobytkiem...

456
00:34:30,000 --> 00:34:31,571
Dyrektor Karabraxos?

457
00:34:31,671 --> 00:34:33,842
Prosimy o wybaczenie,
przyszliśmy dokonać rabunku.

458
00:34:33,842 --> 00:34:36,566
Proszę położyć ręce na głowie albo...

459
00:34:41,820 --> 00:34:42,874
Albo?

460
00:34:44,700 --> 00:34:46,626
Nie macie żadnej broni.

461
00:34:48,740 --> 00:34:50,599
To pewne przeoczenie.

462
00:34:50,620 --> 00:34:52,530
Ochrona, tu Karabraxos.

463
00:34:52,580 --> 00:34:54,190
- Ty jesteś Karabraxos?
- Moment.

464
00:34:54,190 --> 00:34:57,336
Dyrektor Karabraxos, jakiś problem?

465
00:34:57,336 --> 00:34:59,620
Intruzi w prywatnym skarbcu.

466
00:34:59,860 --> 00:35:01,342
Przysłać Kasjera.

467
00:35:01,480 --> 00:35:05,750
Chcę się dowiedzieć, jak się tu dostali,
a potem wyczyścić ich wspomnienia.

468
00:35:05,833 --> 00:35:07,202
Ona jest klonem.

469
00:35:07,280 --> 00:35:09,449
Tylko tak mogę kontrolować ochronę.

470
00:35:09,449 --> 00:35:11,743
W każdym obiekcie urzęduje mój klon.

471
00:35:12,140 --> 00:35:14,418
- Zajmij się tym.
- Oczywiście.

472
00:35:14,418 --> 00:35:18,287
A potem zgłoś się po referencje.
Zwalniam cię.

473
00:35:18,300 --> 00:35:19,977
Ale pracowałam dla ciebie...

474
00:35:19,977 --> 00:35:22,727
Od kiedy poprzednia mnie zawiodła
i musiałam ją zabić.

475
00:35:23,180 --> 00:35:26,562
Nie wierzę, że znowu
przez to przechodzimy.

476
00:35:26,620 --> 00:35:29,410
Mój klon. A nawet nie protestuje.

477
00:35:29,460 --> 00:35:30,811
Marna imitacja.

478
00:35:31,420 --> 00:35:34,419
- Bez sensu!
- Zabijesz ją?

479
00:35:34,419 --> 00:35:36,297
- Powiedziałaś, że...
- Ją zwalniam?

480
00:35:36,297 --> 00:35:39,786
Zużyte klony trafiają do spalarni.

481
00:35:39,820 --> 00:35:42,748
Nie może tu krążyć za wiele moich kopii.

482
00:35:42,860 --> 00:35:44,704
Nie dogadujesz się z własnym klonem?

483
00:35:45,340 --> 00:35:50,009
Nienawidzi swoich klonów,
spala własne klony.

484
00:35:50,840 --> 00:35:53,184
Zniszczyłabyś karierę terapeucie.

485
00:35:58,660 --> 00:36:02,084
Cicho. Wszyscy, cicho!

486
00:36:02,084 --> 00:36:04,389
Co to za przedstawienie -
choć przyznaję, że zabawne?

487
00:36:04,389 --> 00:36:08,504
Cicho! Zamknąć się, zamknąć, się!

488
00:36:11,060 --> 00:36:13,944
Co powiedziałaś?

489
00:36:15,900 --> 00:36:18,210
Coś ty powiedziała?

490
00:36:18,260 --> 00:36:20,563
Co powiedziałaś…
o własnych oczach?

491
00:36:20,563 --> 00:36:22,716
Od-cisz się i powtórz.

492
00:36:22,716 --> 00:36:25,980
Zaufałbyś komuś,
kto patrzy twoimi oczami?

493
00:36:27,380 --> 00:36:30,190
Wiem coś o Architekcie.
Co takiego wiem?

494
00:36:30,190 --> 00:36:33,244
Wiem coś, coś, co wiedziałem
od samego początku.

495
00:36:33,740 --> 00:36:36,020
- Co takiego?
- Nie cierpię go.

496
00:36:36,820 --> 00:36:40,338
Jest apodyktyczny, manipuluje,

497
00:36:40,540 --> 00:36:45,309
lubi myśleć, że jest niezwykle mądry.
Nie cierpię go.

498
00:36:45,309 --> 00:36:46,972
Claro, nie widzisz?

499
00:36:48,980 --> 00:36:50,640
Nienawidzę Architekta!

500
00:36:50,640 --> 00:36:53,406
Co, na litość boską,
dzieje się w tym pokoju?

501
00:36:53,940 --> 00:36:57,250
Robimy zdroworozsądkowy osąd
nad samospaleńcem.

502
00:36:57,300 --> 00:36:59,094
Obrazisz się,
jeśli pożyczę kawałek papieru?

503
00:37:00,500 --> 00:37:02,403
No i co teraz robisz?

504
00:37:02,740 --> 00:37:06,936
Daję ci...
mój numer telefonu.

505
00:37:06,936 --> 00:37:07,943
Po co?

506
00:37:08,640 --> 00:37:09,881
Cóż.

507
00:37:10,080 --> 00:37:13,677
Myślałem, że może chciałabyś kiedyś
do mnie zadzwonić.

508
00:37:15,526 --> 00:37:17,666
Wybacz, pomyślałem,
że świetnie się dogadujemy,

509
00:37:17,666 --> 00:37:19,483
chyba że źle odczytałem
sygnały, czy coś?

510
00:37:21,428 --> 00:37:23,106
O, ten sygnał był oczywisty, nie?

511
00:37:23,106 --> 00:37:26,538
Myślę, że twój bank niedługo
zostanie na dobre zamknięty, Karabraxos.

512
00:37:26,740 --> 00:37:28,170
Na twoim miejscu bym wyszedł.

513
00:37:28,220 --> 00:37:30,950
Nie obraź się, my tu sobie
zostaniemy i spłoniemy.

514
00:37:39,470 --> 00:37:41,015
Ciężko zdecydować, co wziąć.

515
00:37:41,020 --> 00:37:43,608
Największe bogactwa wszechświata
do jednej walizki.

516
00:37:47,461 --> 00:37:49,879
Doktorze, jaki jest plan?
W ogóle jest jakiś plan?

517
00:37:49,879 --> 00:37:51,872
Możemy użyć niszczarek
i wrócić na statek.

518
00:37:51,872 --> 00:37:54,878
One nie niszczą, to teleporty i nie
jest to nawet ich najciekawszy aspekt.

519
00:37:54,940 --> 00:37:56,716
- Co nim jest?
- Jest ich sześć.

520
00:37:59,280 --> 00:38:01,086
Zadzwoń do mnie kiedyś.

521
00:38:01,300 --> 00:38:02,834
<i>Otwieranie drzwi.</i>

522
00:38:02,834 --> 00:38:04,111
Będziesz martwy.

523
00:38:04,111 --> 00:38:06,251
Tak, a ty stara.
Pójdzie nam świetnie.

524
00:38:06,251 --> 00:38:11,116
Na starość będziesz żałować mnóstwa
rzeczy, których nie da się zmienić.

525
00:38:14,540 --> 00:38:16,303
<i>Zamykanie drzwi.</i>

526
00:38:21,420 --> 00:38:24,267
- Doktorze, co do diabła się dzieje?
- Przypomniałeś sobie coś?

527
00:38:24,400 --> 00:38:26,369
Nie, zupełnie nic.

528
00:38:26,369 --> 00:38:30,094
- Ale zaczynam rozumieć.
- Co?

529
00:38:30,094 --> 00:38:31,715
Jeszcze nie jestem pewien.

530
00:38:32,060 --> 00:38:33,864
Potrzebuję moich wspomnień.

531
00:38:33,864 --> 00:38:36,294
I jest chyba tylko jeden sposób
na ich odzyskanie.

532
00:38:36,380 --> 00:38:37,416
Jaki?

533
00:38:37,440 --> 00:38:40,458
- Zupa.
- Zupa?

534
00:38:46,340 --> 00:38:47,784
Cześć, olbrzymie.

535
00:38:50,380 --> 00:38:52,257
- Głodny?
- Doktorze!

536
00:38:52,257 --> 00:38:55,700
Nie, pozwólcie mu na to.

537
00:38:56,260 --> 00:38:58,781
Niech mnie przeczyta, to jedyny sposób.

538
00:38:58,781 --> 00:39:01,871
- On cię zabije!
- Co ci mówiłem o pesymizmie?

539
00:39:02,140 --> 00:39:05,690
Dobrze, tu jest...

540
00:39:05,740 --> 00:39:07,969
Tak wiele wspomnień...

541
00:39:09,100 --> 00:39:10,690
Pożyw się nimi.

542
00:39:10,740 --> 00:39:12,243
Zajadaj.

543
00:39:12,620 --> 00:39:16,255
Wielki szalik, muszka,
trochę krępujące...

544
00:39:17,180 --> 00:39:18,770
Co myślisz o nowej stylówie?

545
00:39:18,820 --> 00:39:22,180
Liczyłem na minimalizm,
ale chyba skończyłem jako magik!

546
00:39:24,940 --> 00:39:28,133
Ostatnie dni są zablokowane.

547
00:39:28,580 --> 00:39:31,530
Widzisz blokadę?

548
00:39:32,134 --> 00:39:34,668
Powiedz mi, dlaczego tu jestem!

549
00:39:34,947 --> 00:39:37,438
Pokaż mi!

550
00:39:38,920 --> 00:39:40,889
Pokaż!

551
00:39:41,820 --> 00:39:43,869
To tylko telefon, Claro.

552
00:39:43,980 --> 00:39:46,214
Nic się nie dzieje,
gdy odbiera się telefon.

553
00:39:46,500 --> 00:39:47,690
Doktor?

554
00:39:47,740 --> 00:39:48,690
Halo?

555
00:39:48,740 --> 00:39:52,998
Dałeś mi ten numer.
Nazywam się Madame Karabraxos.

556
00:39:52,998 --> 00:39:59,188
Byłam kiedyś najbogatszą
osobą we wszechświecie.

557
00:39:59,300 --> 00:40:01,090
Potrzebuję twojej pomocy.

558
00:40:01,140 --> 00:40:03,090
Umieram.

559
00:40:03,140 --> 00:40:05,410
I żałuję wielu, wielu rzeczy...

560
00:40:05,460 --> 00:40:07,780
Ale z jedną… być może...

561
00:40:09,200 --> 00:40:12,144
Będziesz w stanie mi pomóc.

562
00:40:13,800 --> 00:40:15,256
Mały objazd.

563
00:40:15,256 --> 00:40:17,366
To praca, muszę to zrobić dla kogoś.
Chodź.

564
00:40:17,366 --> 00:40:19,480
- Musimy obrabować bank.
- Co?

565
00:40:19,480 --> 00:40:21,625
Claro, potrzebuję robaków.

566
00:40:28,300 --> 00:40:32,075
Bank Karabraxos
nigdy nie został okradziony.

567
00:40:38,680 --> 00:40:40,129
Architekt.

568
00:40:40,220 --> 00:40:42,010
Architekt.

569
00:40:42,060 --> 00:40:43,330
Architekt.

570
00:40:43,380 --> 00:40:44,730
Architekt.

571
00:40:44,780 --> 00:40:45,770
Architekt.

572
00:40:45,820 --> 00:40:47,340
Architekt.

573
00:40:54,420 --> 00:40:58,536
Obrabujecie bank Karabraxos.

574
00:41:00,900 --> 00:41:02,387
Widziałeś...

575
00:41:03,820 --> 00:41:06,232
Dlaczego tu przybyliśmy?

576
00:41:06,300 --> 00:41:07,876
Dlaczego tu jesteśmy?

577
00:41:07,980 --> 00:41:10,930
Musieliśmy skasować własne
wspomnienia, inaczej ty byś wiedział,

578
00:41:10,980 --> 00:41:13,374
a wtedy i ona,
bo jesteście mentalnie połączeni.

579
00:41:13,374 --> 00:41:16,741
Ale jej już nie ma. Nikogo nie ma.

580
00:41:16,741 --> 00:41:19,097
Nie mają nad tobą kontroli.

581
00:41:19,180 --> 00:41:21,477
Możesz robić, co zechcesz.

582
00:41:21,477 --> 00:41:24,401
To, co zawsze chciałeś zrobić.

583
00:41:33,620 --> 00:41:35,050
Zna kombinację!

584
00:41:35,100 --> 00:41:37,311
Oczywiście, był połączony z Karabraxos.

585
00:41:37,420 --> 00:41:39,951
Co robimy? On zabijał ludzi.

586
00:41:39,951 --> 00:41:42,869
Też byś zabijała,
by chronić to, co kochasz.

587
00:41:50,420 --> 00:41:51,949
Oto i ona.

588
00:41:52,580 --> 00:41:54,050
Nie ostatni ze swego rodzaju.

589
00:41:54,100 --> 00:41:56,033
Ostatnia para.

590
00:42:01,940 --> 00:42:05,506
W porządku.

591
00:42:07,100 --> 00:42:10,099
Strategia ucieczki.
Mamy sześć niszczarek.

592
00:42:10,099 --> 00:42:11,556
Dokładnie!

593
00:42:11,620 --> 00:42:15,006
To nie był napad na bank.

594
00:42:15,780 --> 00:42:19,610
To była misja ratunkowa.
Całego gatunku.

595
00:42:19,660 --> 00:42:22,857
Ciało i krew, najlepsza waluta.

596
00:42:23,998 --> 00:42:25,693
Czas lecieć do domu.

597
00:42:26,380 --> 00:42:27,942
Co o tym sądzisz?

598
00:42:35,540 --> 00:42:37,981
Tyle mentalnego hałasu.

599
00:42:38,700 --> 00:42:41,698
Tylko samotność zapewnia spokój.

600
00:42:53,900 --> 00:42:57,210
„Gioffre Borgia -
mucho scary hombre", stwierdził,

601
00:42:57,260 --> 00:42:59,286
„co sądzisz o Krzywej Wieży w Pizie?".

602
00:42:59,286 --> 00:43:01,379
Powiedziałem: „Wygląda całkiem nieźle!".

603
00:43:07,820 --> 00:43:10,744
Gdybyś planował jeszcze jakiś rabunek...

604
00:43:16,140 --> 00:43:18,100
Nie całkiem jego okolice.

605
00:43:27,620 --> 00:43:30,300
Widzisz? Nie mam twojej twarzy!

606
00:43:30,300 --> 00:43:33,120
- Trochę szkoda.
- Przestań!

607
00:43:40,500 --> 00:43:43,210
7:12 czasu lokalnego, jak obiecałem.

608
00:43:43,260 --> 00:43:45,627
Baw się dobrze. Nie rób niczego,
czego ja bym nie zrobił.

609
00:43:45,627 --> 00:43:46,738
To randka!

610
00:43:47,596 --> 00:43:49,965
Dopiero jadłam,
a przecież idę na kolację!

611
00:43:49,980 --> 00:43:54,169
Bez obaw. Kalorie zjedzone
w TARDIS się nie liczą.

612
00:43:54,169 --> 00:43:55,491
Żartujesz?!

613
00:43:55,491 --> 00:43:58,370
Jasne, to wehikuł czasu,
nie cudotwórca!

614
00:43:58,660 --> 00:44:01,655
- Pa! - Na razie.
Nie obrabuj żadnego banku. - Co?

615
00:44:03,140 --> 00:44:04,557
Beze mnie.

616
00:44:04,900 --> 00:44:06,727
Jasne, szefie.

617
00:44:12,140 --> 00:44:14,783
Okradliśmy bank!

618
00:44:15,380 --> 00:44:17,528
To dopiero randka!

619
00:44:24,100 --> 00:44:26,798
- Wszystko OK?
- Jasne, czemu miałoby nie być?

620
00:44:26,798 --> 00:44:29,818
- Nie wiem, zawsze, gdy cię widzę,
jesteś taka… - Jaka?

621
00:44:30,060 --> 00:44:31,970
Poruszona. Jakbyś się śpieszyła.

622
00:44:32,020 --> 00:44:33,735
Przepraszam za spóźnienie!

623
00:44:33,735 --> 00:44:35,164
Z kim idziesz na kolację?

624
00:44:35,164 --> 00:44:38,099
Nie mogę tak dłużej.

625
00:44:38,199 --> 00:44:42,126
Najbliższe dni spędzę tylko
z tobą, obiecuję.

626
00:44:42,300 --> 00:44:45,330
Jestem nowym dozorcą. John Smith.

627
00:44:45,380 --> 00:44:47,050
Witamy w Coal Hill, panie Smith.

628
00:44:47,100 --> 00:44:48,430
Dzięki.

629
00:44:48,620 --> 00:44:51,411
Problem. Rozwiązanie. Destrukcja.

630
00:44:52,514 --> 00:44:55,514
Tłumaczenie: Lierre, Lady Skaro

631
00:44:56,009 --> 00:44:58,009
Gallifrey.pl

632
00:44:58,520 --> 00:45:00,520
Odwiedź nas!
www.facebook.com/GallifreyPL

